Gość: Szatynka
IP: *.regionet.pl
15.01.02, 11:16
"Od Twego ciała cień pada na wszystkie moje sny
A świt krwawi codziennie zabitą nadzieją"
To fragment wiersza Poswiatowskiej a ja to samo
mogłabym powiedzieć mojemu partnerowi, mezczyznie z
którym mieszkam, żyję od trzech lat. Jak to mozliwe
że miłość zamiast radości daje gorycz, beznadziejnosc
zamiast barwnej wizji przyszłości? Wiem że coś jest
nie tak albo ze mną albo z naszym związkiem, to wiem,
ale nie wiem jak sobie i nam pomoc. Martwie sie ze to
co napisalam sprawiło by mu przykrosć, nie chce tego
oczywiscie, a jednak tak czuje. Dlaczego?