Pozytywne Myslenie= Opium Maluczkim

IP: *.unl.edu 16.10.03, 19:11
Tak, to jeszcze jeden wymysl, by stworzyc iluzje rownego startu dla
wszystkich. Podobna w swej bezczelnosci byla idea "ludowego kapitalizmu".
Pamietacie to jeszcze ? Teoretycznie kazdy moze sobie kupic wklady do jakichs
firm, po piec dolarow za sztuke, tylko zeby kupic sobie rower za ten wklad,
trzebaby czekac 50 lat ...W tym samym czasie, posiadacze firm, bazujac na
tych wkladach milionow maluczkich, rozbudowuja swe korporacje do
niebosieznych rozmiarow.
W komunie bylo jasne ze dorobienie sie nie dotyczylo 90 procent spoleczenstwa.
Wymyslono wiec zreczny substytut bogactwa materialnego. Bylo nim bogactwo
duchowe. Stad mielismy "darmowe" uczelnie, szkoly itp. Do tego jeszcze
leczono nas "za darmo". Chciano wiec zastapic tytul milionera tytulem Doktora
czy Magistra Nauk. I mielismy sie czuc dobrze. Znalem wspanialych naukowcow
czekajacych w wieloletniej kolejce po mieszkanie. Ale czulismy sie dobrze,
zawsze to lepiej niz byc dziadem bez wyksztalcenia w Zimbabwe.
Od kilkudziesieciu lat lansuje sie inna strategie, z legionami psychologow,
psychiatrow, psychoanalitykow i domoroslych doradcow na czele. Ta strategia to
Pozytywne Myslenie. Nie udalo sie z religiami, z ludowym kapitalizmem, z
edukacja powszechna i innymi pomniejszymi farmazonami wiec trzeba bylo cos
wymyslec dla maluczkich. I znalazlo sie. Tanio i wygodnie, kazdy moze sobie
usiasc i pomarzyc jakby tu zostac milionerem, albo chociazby zarwac przystojna
sasiadke. I siedza tlumy glupcow wieczorami, rankami i na wszelkiego rodzaju
kursach, wyobrazajac sobie, ze kreuja swoj swiat. Nie wiedza, ze jedynym
wyjsciem z pulapki jest jak najszybsze wypadniecie z tej diabelskiej karuzeli.
Ze jedyna droga do szczescia jest separacja od wytworow naszego umyslu.
Powodzenia.
Imagine.
    • Gość: girlfriend Re: Pozytywne Myslenie= Opium Maluczkim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.03, 19:19
      Witold Cię dorwie, hihi ;)
      • Gość: Witold budda=imagine Pozytywne Myslenie= Opium Maluczkim IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 17.10.03, 06:33
        Ma problem Ja nie musze sie do niego dorwac.
        Mozna rozmawac z normalym, ale z fanatykiem swojego glupiego myslenia
        jakim sie popisuje imagine vel buda ( Budda ).
        Musialo sie cos stac w zyciu andrzeja vel imagine
        ponad 2 lata temu. Wtedy imagine byl bardzo podniecony nowa co przeczytana
        ksiazka autora Deepak Chopra o mozliwosci przedluzenia sobie zycia.
        Poprzez odopwiednie myslenie. Ale z takim sposobem myslenia jakie reprezentuje
        imagine to tylko mozna sie wrzodow nabawic.
        Dziwi mnie tylko dlaczego imagine w taki przewrotny sposob podchodzi do
        wszyskiego, jezeli jego zona juz wiele lat temu uczestniczyla w kursie metody
        silvy. Moze on iamgine nie zgadza sie z nia i dlatego wylewa swoja zlosc na
        forum. Bo przeskok z wielkiego buudy na imagine to jak dwie rozne osobowosci.
        Jezeli cztelnicy ktorzy ciagle cztaja iagine nie zauwazyli tego to im wspolczyje.
        Moje tlumaczenie pozytywnego myslenia jest bardzo proste.
        Zawsze to o czym myslimy w koncu sie relizuje.
        Wbrew pozorom myslenie poztytywne nie daje zawsze relultatow. A na pewno nie w
        wykonaniu np imagie.
        Rodzaj myslenia opisuje w prosty spoosb wiele osob.
        Jak Jose Silva, Luise Hay, Eugene Maurey, Emile Coue juz ponad 100 lat temu,
        Carl Simonton i Bernie Siegal = lekarze chorob nowotworowych,
        Prentice Mulford pisal juz o tym ponad 150 lat temu pisal o nim Stanislaw Hadyna.
        Myslenie negatywne nie wymaga w zasadzie zadnego wysilku w przeciwienstwie
        do myslenia kategoriami pozytywnymi. Trzeba sie tu bardzo napracowac.!!!!!
        Gdzie jest problem LUDZIOM SIE PO PROSTU NEI CHECE sa w wiekszosci liniwi.
        Inna rzecza ktora jest bardzo trudna do pokoniania zwlaszcza dla polaka jest
        zmana nastawaina zyciowego ze KAZDY JEST ODPOWIEDZILNY w 100 % za swoje porazki
        i zwyciestwa. ODPOWIEDZILNOSC to to czego polacy boja sie jak ognia.
        Zawsze jest latwiej zwalic swoje porazki na kogos innego.
        przez 50 la t byla to komuna.
        Teraz lepiej zwalac na pisarzy i nauczycili pozytywnego mylnia.
        No bo jak im by sie przyznalo racje to kto jest winny za nasze niepowodznia w
        zyciu.
        No na pewno nie MY tylko on, ona, szkola, panstwo lista nei ma konca.
        Natomast jezeli ktos udaje ze jest czasami poztywny, a czasmi muzi myslec
        inaczej nigdy nie mysli tak naprawde pozytywanie i w sumie w to nie wierzy.
        Temat jest jak rzeka.
        Dzieki mojemu Tatusiowi a raczej jego podejsciu do zycia jau na poczatku zycia
        moje myslenia ustawilo mnie w zyciu tak a nie inaczej.
        Kiedys myslalem ze to co dobrego zdarzylo sie w moim zyciu bylo przypadkiem, ale
        po latach wiem ze nie byl to przypadek.
        Nie musze nikogo przekonawac do pozytywnego myslenia.
        Moje wlasne doswiadczenia mi wystarcza.
        Co kazdy czytelnik zrobi z taka informacja to juz jego sprawa, jego zycie.
        Czy wszytko mi sie udalo w zyciu na pewno nie, ale kazdego dnia jestem
        przeczesliwy ze wiem to co wiem i ze w ten sposob postepuje.

        Witold
        • Gość: girlfriend Drogi Witoldzie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.03, 13:22
          Jestem tu i krótko i długo :)
          Krótko, bo przez półtora miesiąca jedyne co widziłam z Twojej strony to
          sporadyczne obszczekiwanie rzeczonego Imagine'a ;)
          Długo, bo jego posty (plus pamięć inteligentnych rzeczy, ktore pisał wiosną na
          forach politycznych) skłoniły mnie do poczytania jego tutejszego pisarstwa w
          ogóle, do cofnięcia się daleko w przeszłość. Na tej podstawie pozwole sobie
          mieć kompletnie odmienne zdanie od Twojego.

          Absolutnie nie zgadzam się z tezą, że Imagine wylewa tu swoją złość. Nie tylko
          tego nie robi, ale odwrotnie - często jest skory do żartów, co nie jest tu
          znowu tak powszechne :) Poza tym podoba mi się, i jest równoległy z moją
          wrażliwością, sposób w jaki traktuje ludzi, którzy wpadaja tu jednorazowo, bo
          coś ich gnębi.

          Nie sądzę zeby I. był wyznawcą jakiejś jednej, ortodoksyjnie pojmowanej
          doktryny, bo tak ludzie o otwartych głowach raczej nie robią, a poza tym wynika
          to wprost z tego co pisze. Poza tym leży w jego charakterze zaglądanie pod
          podszewke rzeczywistości.

          > Moje tlumaczenie pozytywnego myslenia jest bardzo proste.
          > Zawsze to o czym myslimy w koncu sie relizuje.
          > Wbrew pozorom myslenie poztytywne nie daje zawsze relultatow.

          Witold, doceniam Twoją wiarę i dobre chęci (także w stosunku do nas) ale to, co
          napisałeś wyżej nie trzyma się kupy.

          Mam wrażenie, ze kluczem do braku porozumienia między wami jest felerność
          słowa "myślenie". Oczywiście, że zdarzają się ludzie, którzy sami potrafią
          wyleczyć się z nowotworu, ale rzecz nie tyle w jakimś powierzchownym myśleniu
          pozytywnym (rozumianym jako klepanie mantr "jest fajnie, a bedzie jeszcze
          fajniej" czyli de facto metodą Goebbelsa - no sorry, ale do tego się to
          sprowadza) ile w pozbyciu sie złych emocji. Czyli w odcięciu się od tego ego, o
          którym I. pisze.

          Z tezami o dpowiedzialności w pełni się zgadzam,ale nie zauważyłam żeby I.
          kogoś odpowiedzialnościa obarczał.Wręcz odwrotnie.

          Nie gniewaj się, ale mam wrażenie, że Ty trochę czytasz, co chcesz przeczytać :)
          I tym samym duża część nieporozumienia sprowadza się do semantyki.

          pozdrawiam :)
          girlfriend

          p.s.cieszę się że jesteś szczęśliwy, mam nadzieję ze dalej będziesz, ale nie
          traktuj proszę wszystkiego tak śmiertelnie serio.



        • Gość: ryb Re: budda=imagine Pozytywne Myslenie= Opium Maluc IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 18.10.03, 01:54
          Jest cos w tym, o czym piszesz. Sam bylem swiadkiem tego. Moj ojciec, starszy
          czlowiek mial okolo tygodnia zycia (nowotwor). 6 miesiecy pozniej opuscil
          szpital. Nigdy sie nie poddal, pamietam jak lekarze mowili ze on zyje bo chce
          zyc, podobno pokonal chorobe swoja checia do zycia. Tak twierdzili lekarze.
          Czy to bylo pozytywne myslenie? W jakims stopniu mysle ze tak...tylko ze jest
          jedna wazna sprawa. Moj ojciec byl bardzo psychicznie silnym czlowiekiem.
          Niewielu spotkalem w swoim zyciu takich jak on.


          Pozdr.


          ryb
          • ale-ja-ja wlasnie 19.10.03, 05:21
            A dlaczego nie sprobowac, ilu lekrzy juz o tym mowi.
            Podejscie do kazdej sprawy zalezy od naszej postaty.
            ja ja sa wtedy kiedy zaczymy sluchac negatywnych ludzi.
            Na zasadzie "czy pani slyszla ze ten to umarl po mieciacu"
            czy cos podobnego !!!!!!!!!!!!!!!!

            ja


            Gość portalu: ryb napisał(a):

            > Jest cos w tym, o czym piszesz. Sam bylem swiadkiem tego. Moj ojciec, starszy
            > czlowiek mial okolo tygodnia zycia (nowotwor). 6 miesiecy pozniej opuscil
            > szpital. Nigdy sie nie poddal, pamietam jak lekarze mowili ze on zyje bo chce
            > zyc, podobno pokonal chorobe swoja checia do zycia. Tak twierdzili lekarze.
            > Czy to bylo pozytywne myslenie? W jakims stopniu mysle ze tak...tylko ze jest
            > jedna wazna sprawa. Moj ojciec byl bardzo psychicznie silnym czlowiekiem.
            > Niewielu spotkalem w swoim zyciu takich jak on.
            >
            >
            > Pozdr.
            >
            >
            > ryb
            • Gość: senin Re: wlasnie IP: *.193.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 19.10.03, 05:29
              ale-ja-ja napisał:


              > Podejscie do kazdej sprawy zalezy od naszej postaty.


              masz na mysli "prostate" czy "postawe", bo "postaty" jakos nie kojarze


              a te dwie powyzej..., hm... pewnie maja sos wspolnego ,.. jakby sie bardzo
              uprzec...
    • r.richelieu Re: Pozytywne Myslenie= Opium Maluczkim 16.10.03, 19:42


      > Ze jedyna droga do szczescia jest separacja od wytworow naszego umyslu.
      > Powodzenia.
      > Imagine.



      separacja od wytworów naszych umysłów? to
      1.albo szczęściem jest sam czysty umysł bez wytworów (jest coś takiego?) a
      umysł nie tworzący to zakopany talent, bezsens powstania umysłu i kpina
      nieumysłow: po coś ty się tak umyślał
      2.albo separacja całkowita, także o tym, że wiemy o umyśle. Więc jeśli
      odseparujemy się od tej wiedzy to nie będziemy szczęśliwi tylko niebytni.
      Mimo tego co mówią o nirwanie. No bo jak wierzyć nie mając czym wierzyć



      a pozytywne myślenie. mimo wszystkich poradników jak być pięknym, młodym i
      bogatym i tak zostaje mnóstwo ludzi, którym przydałoby się pozytywne myślenie.
      Co, że rozreklamowane, modne i trendy kiedy dobrze robi na trawienie.

      negatywnie myśląca
    • komandos57 imaginie,to ty taki stary pierdun zes? 16.10.03, 21:13
      rany?dziatku!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • orvokki Re: Pozytywne Myslenie= Opium Maluczkim 16.10.03, 22:32
      Idea, że można łatwo i bezboleśnie zmienić swoje życie świetnie się sprzedaje
      (poradniki, seminaria etc). Dużo w tym naiwności i naciągactwa.

      Ale z drugiej strony jakoś milej się przebywa z tymi, którzy uwierzyli w
      pozytywne myślenie, niż z wiecznymi malkontentami. I czy nigdy nie znaliście
      osoby, która zkaszaniła coś dobrego z samej niewiary, że nic dobrego nie może
      się jej przydarzyć?
      • komandos57 Re: Pozytywne Myslenie= Opium Maluczkim 16.10.03, 22:49
        orvokki napisała:
        która skasztaniła cos....
        ////////////////////////////////////////////////
        masz na uwadze zakalca?
        • procesor Re: Pozytywne Myslenie= Opium Maluczkim 16.10.03, 22:55
          Ja myslę pozytywnie - co nie znaczy że uprawiam pozytywne myslenie!
          I mam tak sama z siebie i od dzieciństwa.. :)

          Tyle że jak ja to tak nazwałam na własny użytek mając te 11-12 lat - nie miałam
          pojecia że już ktos to hasło zaanektował. :)
          • komandos57 Re: Pozytywne Myslenie= Opium Maluczkim 16.10.03, 22:59
            procesor napisała:

            > Ja myslę pozytywnie - co nie znaczy że uprawiam pozytywne myslenie!
            > I mam tak sama z siebie i od dzieciństwa.. :)
            >
            > Tyle że jak ja to tak nazwałam na własny użytek mając te 11-12 lat - nie miałam
            >
            > pojecia że już ktos to hasło zaanektował. :)
            ////////////////////////////////////////////////////////////////////
            "snij" jakbys mial zyc wiecznie, "zyj" jakbys mial umrzec jutro
            • procesor Re: Pozytywne Myslenie= Opium Maluczkim 16.10.03, 23:08
              komandos57 napisał:
              > "snij" jakbys mial zyc wiecznie, "zyj" jakbys mial umrzec jutro

              Jeszcze mi nie wychodzi - ale staram sie, staram! :)
              (To "snij" to "dream"?)
              • komandos57 Re: Pozytywne Myslenie= Opium Maluczkim 16.10.03, 23:11
                procesor napisała:

                > komandos57 napisał:
                > > "snij" jakbys mial zyc wiecznie, "zyj" jakbys mial umrzec jutro
                >
                > Jeszcze mi nie wychodzi - ale staram sie, staram! :)
                > (To "snij" to "dream"?)
                //////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
                a jak powinno byc:hiba czy chiba czy chyba?
                • procesor chyba - chyba! :) n/txt 16.10.03, 23:13

                  • komandos57 Re: chyba - chyba! :) n/txt 16.10.03, 23:15
                    bede fe!!!!!
                    a co robi pchla na meskiej czesci ciala? chyba sie, czy hiba sie?
                    • procesor Re: chyba - chyba! :) n/txt 16.10.03, 23:22
                      HiB to taki wirus.. nie mylic z HIV-em..

                      Moge poprosic o inny zestaw pytań?
                      • komandos57 Re: chyba - chyba! :) n/txt 16.10.03, 23:27
                        procesor napisała:

                        > HiB to taki wirus.. nie mylic z HIV-em..
                        >
                        > Moge poprosic o inny zestaw pytań?
                        //////////////////////////////////////////////////////////////
                        ale co ta pchla robi? ta biedna mala pchielka? czy pchelka?
                        • procesor Re: chyba - chyba! :) n/txt 16.10.03, 23:31
                          komandos57 napisał:
                          > ale co ta pchla robi? ta biedna mala pchielka? czy pchelka?

                          Jeśli to pchła - to chyba- gryzie! :P
                          Ide spac powoli ale idę..

                          Bo ten watek nie o pchłąch miał byc.. :)
                          Zły przykład miałam - powiem to swoje usprawiedliwienie. :D
                          • komandos57 Re: chyba - chyba! :) n/txt 16.10.03, 23:33
                            procesor napisała:

                            > komandos57 napisał:
                            > > ale co ta pchla robi? ta biedna mala pchielka? czy pchelka?
                            >
                            > Jeśli to pchła - to chyba- gryzie! :P
                            ??????????????????????????????????????????????????/
                            ale ona sie trzyma raczetami i co? chyba czy hiba????????
                            • procesor nie podpuszczaj mnie! n/txt 16.10.03, 23:38

                              • komandos57 Re: nie podpuszczaj mnie! n/txt 16.10.03, 23:42
                                absolutnie nie. takie powazne pytanie przecie. popatrz ze zaden z forumowiczow nie spieszy z pomoca? nieuki te jedne brzydkie.nie lubie ich.nie chca mi udzielic
                                pomocy.zaraz bede plakal! i badzie wam wszystkim smutno i przykro. komandos i jego krokodyle lzy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                • procesor ide spac! Dobranoc! n/txt 16.10.03, 23:50

                                  • komandos57 Re: ide spac! Dobranoc! n/txt 16.10.03, 23:52
                                    procesor napisała:

                                    >
                                    ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
                                    szkoda.bede plakac glosniej.i nie zasniesz.wymignelas sie z odpowiedzia. FEEEEEEEE ale dobranoc
                                    • procesor nie doszłam jeszcze do tego spania.. 17.10.03, 00:10
                                      .. ale nie płacz.
                                      Jak znam życie - odpowiedź jest zbereźna. :)
                                      • komandos57 Re: nie doszłam jeszcze do tego spania.. 17.10.03, 00:14
                                        przecie ja nigdy nie zbereznie. no,moze czasami.
                                        udowodnij mi. tylko nie uwzgledniaj dzisiejszego wieczoru.pokaz mi watek, gdzie bylem brzydki!!!!!!!!!!!!!!!1
        • orvokki Re: Pozytywne Myslenie= Opium Maluczkim 18.10.03, 10:40
          Buahaha, ale głupia literówka :DDDD nieomal freudowska, miało być skaszaniła...
          znaczy popsuła, zmarnowała etc.
    • Gość: la Re: Pozytywne Myslenie= Opium Maluczkim IP: *.aster.pl / *.acn.pl 17.10.03, 15:19
      Nie zgadzam sie z Toba , pozytywne myslenie nie polega tylko na klepaniu
      afirmacji do lusterka i marzeniu o ksieciu z bajki.Jesli pracujac nad soba ,
      jestes w stanie dojsc , dotrzec do momentu gdzie powstala negatywna mysl np w
      regressie(jesli wierzysz w cos takiego) to mozesz ja zrozumiec i zmienic na
      poztywna.Negatywna mysl nie bierze sie przeciez z powietrza ale z wnetrza, czy
      uksztaltowala sie w oparciu o doswiadczeniu czy na tym ze ktos np. w
      dziecinstwie wkolko powtarzal," ze do niczego sie nie nadajesz".
      Poztywne myslenie samo w sobie nie jest zle i nie polega na przykrywaniu
      negatywnych rzeczy pozytywnymi to tak jakby wmiatac pod piekny dywan smieci ,
      ktorych sie nie chce sprzatnac.Pozytywne myslenie powinno isc w parze z innymi
      metodami oraz ze zrozumieniem.Jesli ktos chce na tym zarabiac pieniadze to uda
      mu sie z pewnoscia naciagnac pare osob .
      Pozdrawiam
      • Gość: Imagine Re: Pozytywne Myslenie= Opium Maluczkim IP: *.unl.edu 17.10.03, 17:44
        Cenie sobie bardzo Twa wypowiedz. Sproboj jednak zrozumiec moje stanowisko
        w tej sprawie. Dla mnie zarowno POZYTYWNE jak i NEGATYWNE myslenie nie ma
        wiekszego sensu, gdyz i w jednym i w drugim przypadku UTOZSAMIASZ sie z
        wytworami swego umyslu. Dla mnie jest bezspornie jasnym, ze to co nazywam
        i jest MNA ma niewiele wspolnego z tym co mysle o SOBIE. Ja czuje sie kims
        odrebnym od tego co podsuwa mi moj umysl. Czuje to w sobie, ze nie jestem
        ani DRANIEM (negatywne myslenie) ani ANIOLEM (pozytywne myslenie o sobie).
        Cechy aniola i drania sa czyms co tanczy wokol MNIE i tylko ode mnie zalezy,
        czy wskocze w ten wir, czy pozostane obserwatorem. Jak wiec widzisz, zmiana
        myslenia o sobie, o zyciu i pakowanie sie w ta mistyfikacje nic nie zmienia we
        mnie samym, pakuje mnie natomiast w rozliczne sytuacje, ktorych moznaby uniknac.
        Pozdr, Imagine.
        • Gość: girlfriend Re: Pozytywne Myslenie= Opium Maluczkim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.03, 18:42
          > Cechy aniola i drania sa czyms co tanczy wokol MNIE i tylko ode mnie zalezy,
          > czy wskocze w ten wir, czy pozostane obserwatorem. Jak wiec widzisz, zmiana
          > myslenia o sobie, o zyciu i pakowanie sie w ta mistyfikacje nic nie zmienia
          > we mnie samym, pakuje mnie natomiast w rozliczne sytuacje, ktorych moznaby
          > uniknac

          Drogi Drogowskazie, mam nadzieję, że nie kroczy Pan tak całkiem, wskazywaną
          przez Pana drogą, bo wydaje mi się że istnieją "sytuacje" których nie warto
          unikać, a wręcz warto się w nie pakować :)
          Czy ja źle mówię?

          :)



          • Gość: IMagine Re: Pozytywne Myslenie= Opium Maluczkim IP: *.unl.edu 17.10.03, 19:20
            zle mowisz siostro, bo glosem ludzkim.
            amen.
            • Gość: girlfriend buuu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.03, 19:27
              no ale
              ja nie mogę być zawsze aniołem...
              buuu....

              (być zawsze aniołem jest bardzo męcząco ;)
        • malwinamalwina Re: Pozytywne Myslenie= Opium Maluczkim 17.10.03, 19:24
          bezsprzecznie na kazaniu de Mello byles i to nie raz :-)


          > Cenie sobie bardzo Twa wypowiedz. Sproboj jednak zrozumiec moje stanowisko
          > w tej sprawie. Dla mnie zarowno POZYTYWNE jak i NEGATYWNE myslenie nie ma
          > wiekszego sensu, gdyz i w jednym i w drugim przypadku UTOZSAMIASZ sie z
          > wytworami swego umyslu. Dla mnie jest bezspornie jasnym, ze to co nazywam
          > i jest MNA ma niewiele wspolnego z tym co mysle o SOBIE. Ja czuje sie kims
          > odrebnym od tego co podsuwa mi moj umysl. Czuje to w sobie, ze nie jestem
          > ani DRANIEM (negatywne myslenie) ani ANIOLEM (pozytywne myslenie o sobie).
          > Cechy aniola i drania sa czyms co tanczy wokol MNIE i tylko ode mnie zalezy,
          > czy wskocze w ten wir, czy pozostane obserwatorem. Jak wiec widzisz, zmiana
          > myslenia o sobie, o zyciu i pakowanie sie w ta mistyfikacje nic nie zmienia
          we
          > mnie samym, pakuje mnie natomiast w rozliczne sytuacje, ktorych moznaby
          uniknac
          > .
          > Pozdr, Imagine.
          • Gość: Imagine Re: Pozytywne Myslenie= Opium Maluczkim IP: *.unl.edu 17.10.03, 19:32
            jesli mi jeszcze podpowiesz kto to taki ... przy okazji, ja nie chodze na zadne
            kazania i wyklady.
            Imagine.
            • procesor Re: Pozytywne Myslenie= Opium Maluczkim 17.10.03, 20:35
              Gość portalu: Imagine napisał(a):
              > jesli mi jeszcze podpowiesz kto to taki ... przy okazji, ja nie chodze na
              > zadne kazania i wyklady.

              Anthony de Mello
              Wykłada teraz po dsrugiej stronie zycia
              Jego "Przebudzenie" to włąśnie to co piszesz Wodzu..
              • Gość: Imagine Re: Pozytywne Myslenie= Opium Maluczkim IP: *.unl.edu 17.10.03, 20:49
                kurna, jakie wy czytate i pisate. wodki wam tylko dac i bizony tresowac.
                a tak na boku ... lubisz to co pisze ten wyimaginowany de Melle ?
                • komandos57 Re: Pozytywne Myslenie= Opium Maluczkim 17.10.03, 20:54
                  Gość portalu: Imagine napisał(a):

                  > kurna, jakie wy czytate i pisate. wodki wam tylko dac i bizony tresowac.
                  > a tak na boku ... lubisz to co pisze ten wyimaginowany de Melle ?
                  ////////////////////////////////////////////////////////////////////
                  nabakow cie kocha pojebie.zorgazmuj sie i ci tesknota za tym odyncem minie.buziaczki
                • procesor Re: Pozytywne Myslenie= Opium Maluczkim 17.10.03, 21:00
                  Gość portalu: Imagine napisał(a):
                  > kurna, jakie wy czytate i pisate. wodki wam tylko dac i bizony tresowac.
                  > a tak na boku ... lubisz to co pisze ten wyimaginowany de Melle ?

                  Widzisz Wodzu, kiedyś gdy go czytałam - tak z 10-12 lat temu - to co pisał
                  budziło we mnie opór.
                  Teraz już nie. :)
                  Teraz wiele rzeczy stało sie oczywiste.
                  Co nie znaczy że zawsze sie z nim zgadzam. Kiedyś tu chyba była o nim
                  dyskuusja, a nie, może to na innym forum , hmm.. Bo Kościół Katolicki (de M.
                  był ksiedzem) jeg książek chyba nie zaleca - choc i nie zabrania. Ale
                  szczegółów nie pamiętam.

                  Sporo z tego co on pisze ma z toba wspólnego Wodzu.
                  • komandos57 Re: Pozytywne Myslenie= Opium Maluczkim 17.10.03, 21:02
                    procesor napisała:

                    > Gość portem) jeg książek chyba nie zaleca - choc i nie zabrania. Ale
                    > szczegółów nie pamiętam.
                    >
                    > Sporo z tego co on pisze ma z toba wspólnego Wodzu.
                    ///////////////////////////////////////////////////
                    a czy ten drugi wodz tez ma karte stalego klienta w Tworkach?
            • Gość: girlfriend Re: Pozytywne Myslenie= Opium Maluczkim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.03, 21:09
              De Mello to jezuita. Porządni ludzie zostaja franciszkanami ;)

              ---
              "Strzeżcie się uroczystych - najczęściej sa głupcami" (powiedział Bertrand
              widząc oczami wyobraźni niektóre panny z tego Forum ;)))
              • Gość: Imagine Re: Pozytywne Myslenie= Opium Maluczkim IP: *.unl.edu 17.10.03, 21:14
                skad wiecie, moze ten kur de beMoll to ja, hihihihihihihihihihihihi ?
                • komandos57 Re: Pozytywne Myslenie= Opium Maluczkim 17.10.03, 21:17
                  Gość portalu: Imagine napisał(a):

                  > skad wiecie, moze ten kur de beMoll to ja, hihihihihihihihihihihihi ?
                  ///////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
                  ty zes tylko kur. szkoda ze bez jaj.
                • procesor de Mello nie zyje.. :) a ty Wodzu? n/txt 17.10.03, 21:19

                  • Gość: Imagine Re: de Mello nie zyje.. :) a ty Wodzu? n/txt IP: *.unl.edu 17.10.03, 21:23
                    ja tez z innego swiata chyba nadaje. malo kto ma w pozwazaniu moje "inne"
                    wymiary. kochacie swoje akwaria, to niech tak bedzie. wasza, nie moja karma.
                    amen.
                    • Gość: girlfriend jeszcze nie amen :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.03, 21:33
                      nie możesz być demellem, bo urodziłeś się za wcześnie, mianowicie przed jego
                      śmiercią.
                      ha! :))))))))
                    • komandos57 Re: de Mello nie zyje.. :) a ty Wodzu? n/txt 17.10.03, 21:37
                      Gość portalu: Imagine napisał(a):

                      > ja tez z innego swiata chyba nadaje. malo kto ma w pozwazaniu moje "inne"
                      > wymiary. kochacie swoje akwaria, to niech tak bedzie. wasza, nie moja karma.
                      > amen.
                      //////////////////////////////////////////////////////////////
                      slicznie.w ktorym jestes wymiarze? zresz owies?
                      • Gość: Imagine Re: de Mello nie zyje.. :) a ty Wodzu? n/txt IP: *.unl.edu 17.10.03, 21:49
                        w wymiarze XXL, blisko Plejad.
                        • komandos57 Re: de Mello nie zyje.. :) a ty Wodzu? n/txt 17.10.03, 21:52
                          XXL jestes super. a twoj kutasik? ssssssss ?????
                          • Gość: Imagibe Re: de Mello nie zyje.. :) a ty Wodzu? n/txt IP: *.unl.edu 17.10.03, 22:03
                            przydeptuje go
                            • komandos57 Re: de Mello nie zyje.. :) a ty Wodzu? n/txt 17.10.03, 22:07
                              Gość portalu: Imagibe napisał(a):

                              > przydeptuje go
                              /////////////////////////////////////////////////////
                              IMAGIBE ?????? szybko do Tworek,szybciusio. kareteczka,kaftaniczek i jazda imagibku
    • Gość: girlfriend Imagine, znalazłam w necie niespodziankę :)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.03, 01:21
      Oto i pierwowzór naszej ulubionej sceny z Anger Management :)
      Słowo zucha, że nie wiedziałam, że to stąd...


      "Kobieta pogrążona w śpiączce umierała. Nagle odniosła wrażenie, że została
      wzięta do nieba i stoi przed Sądem.
      - Kim jesteś? - rzekł do niej Głos.
      - Jestem żoną burmistrza - odparła.
      - Nie pytałem, czyją jesteś żoną, ale kim jesteś?
      - Jestem matką czworga dzieci.
      - Nie pytałem, czyją jesteś matką, ale kim jesteś.
      - Jestem nauczycielką.
      - Nie zapytałem, jaki masz zawód, ale kim jesteś.
      I tak dalej. Niezależnie od tego, co odpowiedziała, nie wydawało się to
      być zadowalającą odpowiedzią na postawione pytanie: "kim jesteś?"
      - Jestem chrześcijanką.
      - Nie pytałem, jaką religię wyznajesz, lecz kim jesteś.
      - Jestem ta, która co dzień chodziła do kościoła i zawsze pomagała
      biednym i potrzebującym.
      - Nie pytałem, co czyniłaś, ale kim jesteś.
      W końcu, najwidoczniej przesłuchanie okazało się niezadowalające, bo
      została z powrotem przysłana na ziemie. Gdy wydobrzała po chorobie,
      postanowiła odkryć, kim jest. I na tym polegała cała różnica.

      Twoim obowiązkiem jest być. Nie być kimś ani też nikim - bo w tym leży
      chciwość i ambicja - nie być tym lub tamtym - a więc uwarunkowanym -
      ale po prostu być."

      /"Kim jesteś?" Anthony de Mello/

Inne wątki na temat:
Pełna wersja