ororooo
07.10.08, 01:02
Witam serdecznie!
Mam następujący problem: Jestem z moim mężczyzną ponad pół roku,
jednak ten czas wystarczył abyśmy zdążyli się już mocno pokochać.
Niestety, jakis czas temu pojawił sie problem, którego wcześniej nie
było. Kiedy próbujemy sobie coś wyjaśnić, rozwiązać dany konflikt
okazuje się, że kompletnie nie potrafimy się dogadać. Czuję się,
jakbym mówiła do niego po chińsku a on do mnie np. po węgiersku...
Ja mówię jedno, On drugie, czasami nie na temat o który mi chodzi,
ja powtarzam swoje, On swoje... I w tym momencie zaczynam się
denerwować, kończy się to tym, że kompletnie opadam z sił, nie mam
ich już na tyle aby kontynuować rozmowę, bo widzę, że ona do
nieczego nie prowadzi. Zaczynam się bać, bo bardzo Go kocham a
nieumiejętność rozmawiania ze soba to poważny problem i obawiam się,
że niedługo wszystko się rozsypie. Co więcej, On ten problem
dostrzega dopiero wtedy, kiedy już nie potrafię dalej tłumaczyć tego
samego i mówię mu, że się nie rozumiemy. Najgorsze jest to, że ani
On ani ja nie mamy żadnego pomysłu jak ten problem rozwiązać,
dlatego zwracam się do Was, drodzy forumowicze, z wielką nadzieją,
że dostanę parę kompetentnych rad, które pozwolą mi zacząć
naprawianie związku zanim będzie za późno... Serdecznie dziękuję za
KAŻDĄ odpowiedź!