Gość: Robert
IP: 62.233.147.*
15.01.02, 16:05
Witam,
Zima to dla mnie okres wyjatkowo trudny. Zawsze gdy
nadchodzi, popadam w depresje. Niestety, zauwazam, ze
nastepuje to coraz wczesniej i z wieksza sila. Krotko mowiac
lape doly i jestem bezbronny. Zamiera we mnie inwencja,
poczucie chumoru, chec zrobienia czegokolwiek, spotkania
kogokolwiek i podjecia bardziej waznej decyzji. Poruszam sie po
lini dom-praca-dom i w zasadzie koniec. Nie mam ochoty
pojechac w odwiedziny do rodzicow co chetnie robie latem.
Spogladam w kalendarz i czekam, az zima minie... To bardzo
denerwujace, bo przeciez marnuje zdrowie, cenny czas i
znajomosci.
Z gory przepraszam, jezeli juz ten temat sie pojawial.