roman.zalewski1
09.10.08, 11:45
Oto jak wygląda sytuacja.
Ja i moja wieloletnia partnerka (oboje po 29 lat) mieszkamy razem z moim tatą
66 lat i młodszym bratem. Dom jest duży, ale przyjęliśmy z dziewczyną że to
rozwiązanie tymczasowe, a jak się okazało sytuacja ta ciągnie się od półtora
roku. Problem polega na tym ,że tata i brat nie osiągają dochodu i są na
naszym utrzymaniu. Brat kończy liceum w tym roku, a tata nie ma prawa do
emerytury. My możemy owszem kupić sobie mieszkanie i się wyprowadzić (zarobki
są dobre), ale co zrobić z tatą i bratem?
A teraz opis osób dramatu:
Ja: staram się to wszystko utrzymać w kupie i nie stracić zmysłów.
Dziewczyna: jest na skraju wyczerpania psychicznego , chciałaby wziąść ślub ,
mieć dzieci (w końcu zaraz 30-stka) ale nie w takich warunkach.
Tata: po ciężkich chorobach, niepełnosprawny, z bardzo ciężkim charakterem,
cały czas denerwuje się krzyczy na nas, źle traktuje moją partnerkę i mnie
mimo że go utrzymujemy, zdaje sobie sprawę że sam sobie nie poradzi a
jednocześnie chce mieć na wszystkim kontrolę i decydować o najdrobniejszych
szczegółach. Jest osobą w depresji i samotną, jednocześnie nie chce szukac
nigdzie pomocy.
Piszę, ponieważ szukam jakiejś porady co do osoby Taty. Nie wiem co robić,
mimo zażywania leków przeciwdepresyjnych jest agresywny, napastliwy, zrzędzi ,
wymyśla niestworzone bezsensowne problemy, od chyba roku czasu ani przez
chwilę nie był miły. No i denerwują go głównie rzeczy związane z osobą mojej
partnerki.
Acha, ze względów finansowych wyprowadzka nie wchodzi w grę, musiałbym dalej
utrzymywać tatę i brata.