Dodaj do ulubionych

buiro porad

IP: 195.136.33.* 21.10.03, 12:57
Obserwuj wątek
    • Gość: jar ops..enter za szybko:) tutaj jest IP: 195.136.33.* 21.10.03, 12:58
      "sam sobie w zyciu jakos nie radze
      wiec biuro porad dla innych prowadze"
      • procesor Re: ops..enter za szybko:) tutaj jest 21.10.03, 13:00
        Stara prawda - łatwiej innym doradzac niz sobie.. :)
        No i dochodzi sprawa perspektywy - z pewnego sytansu lepiej widac.

        Ale źle jesli ktos zostaje psychologiem bo chce rozwiązywac swoje problemy -
        jako jedyna motywacja..
        • m.malone Re: ops..enter za szybko:) tutaj jest 21.10.03, 13:07
          Nie byłoby rymu:D
          MM
        • Gość: jar Re: ops..enter za szybko:) tutaj jest IP: 195.136.33.* 21.10.03, 13:49
          > Stara prawda - łatwiej innym doradzac niz sobie.. :)
          > No i dochodzi sprawa perspektywy - z pewnego sytansu lepiej widac.

          a moze to spojrzenie z pewnego dystansu jest zawsze jednak spojrzeniem przez
          wlasny pryzmat i tylko zludzenie obiektywnosci tutaj wystepuje

          > Ale źle jesli ktos zostaje psychologiem bo chce rozwiązywac swoje problemy -
          > jako jedyna motywacja..

          czemu? co w tym zlego, ze psycholog chce sobie pomoc, a pomoc dla siebie
          upatruje akurat w pomaganiu innym?
          • ivek Re: ops..enter za szybko:) tutaj jest 21.10.03, 14:08
            Gość portalu: jar napisał(a):

            > czemu? co w tym zlego, ze psycholog chce sobie pomoc, a pomoc dla siebie
            > upatruje akurat w pomaganiu innym?

            moge sie mylic ale sadze, ze procersor(ce) chodzilo o ludzi ktorzy zdaja,
            studiuja i sa psychologami poniewaz chcieli przede wszystkim poznac lepiej
            siebie, ewentualne przyczyny swoich niepowodzen, problemow w ralacjach z innymi.
            I o wiele latwiej jest poznac siebie wlasnie patrzac na siebie z dystansu,
            przygladajac sie innym itd.
            Ivek



            • Gość: jar Re: ops..enter za szybko:) tutaj jest IP: 195.136.33.* 21.10.03, 14:16
              "Ale źle jesli ktos zostaje psychologiem bo chce rozwiązywac swoje problemy -
              jako jedyna motywacja"

              > moge sie mylic ale sadze, ze procersor(ce) chodzilo o ludzi ktorzy zdaja,
              > studiuja i sa psychologami poniewaz chcieli przede wszystkim poznac lepiej
              > siebie, ewentualne przyczyny swoich niepowodzen, problemow w ralacjach z
              innymi I o wiele latwiej jest poznac siebie wlasnie patrzac na siebie z
              >dystansu, przygladajac sie innym itd.

              znaczy sie, zle jezeli psycholog sam dla siebie z braku innego zajecia zaczyna
              byc psychologiem dla innych bo ma akurat takie wyksztalcenie, tak?... czy zle
              ze wogole zostal psychologiem dla siebie?
              • procesor zmieniajmy nagłówki.. :) bo nudne są same RE: 21.10.03, 14:55
                Gość portalu: jar napisał(a):
                "Ale źle jesli ktos zostaje psychologiem bo chce rozwiązywac swoje problemy -
                jako jedyna motywacja"
                > znaczy sie, zle jezeli psycholog sam dla siebie z braku innego zajecia
                > zaczyna byc psychologiem dla innych bo ma akurat takie wyksztalcenie, tak?...
                > czy zle ze wogole zostal psychologiem dla siebie?

                Mnie chodziło o nacisk na te JEDYNOŚĆ motywacji.. :)

                Inna sprawa że mozna zaczynac studia z nastawieniem na siebie - a kończąc je -
                miec troche inne spojrzenie na świat i ludzi. Chyba o to chodzi w takich
                studiach? :)
                Ale ktos kto TYLKO siebie i swoje problemy widzi - nie będzie umiał sie skupic
                na problemach innych. Tak mysle.
                • alfika Re: zmieniajmy nagłówki.. :) bo nudne są same RE: 21.10.03, 14:58
                  > Ale ktos kto TYLKO siebie i swoje problemy widzi - nie będzie umiał sie
                  skupic
                  > na problemach innych. Tak mysle.


                  Zawsze może się z czasem nauczy, kto wie.
                  • procesor Re: zmieniajmy nagłówki.. :) bo nudne są same RE: 21.10.03, 22:44
                    alfika napisała:
                    > Zawsze może się z czasem nauczy, kto wie.

                    Nie mówie że nie.

                    Ale jesli nie.. - to ciemno widze jego pacjentów.

                    W dodatku powinien miec dystans do prowadzonych spraw - bo empatia i te
                    rzeczy.. trzeba umieć to z siebie "zdjąć" po pracy.
              • ivek Re: ops..enter za szybko:) tutaj jest 21.10.03, 15:24
                Gość portalu: jar napisał(a):


                > znaczy sie, zle jezeli psycholog sam dla siebie z braku innego zajecia zaczyna
                > byc psychologiem dla innych bo ma akurat takie wyksztalcenie, tak?... czy zle
                > ze wogole zostal psychologiem dla siebie?

                Jasne ze nie jest zle jak ostatecznie jest w stanie innym pomoc.
                Zle jak widzi tylko czubek wlasnego nosa.

                taki na przyklad Maciej Stuhr zostal psychologiem bo chcial uniknac pomowien o
                korzystanie z protekcji ojca gdyby wybral PWST.
                A ze testy na wydzial psychologi UJ wygladaja jak test na inteligencje to ktos z
                wysokim IQ tak jak to jest w jego przypadku zawsze sie tam dostanie.

                No i przynajmniej jego kumple z roku mogli sie wyzyc w zalozonym przez niego
                kabarecie "po zarcie". Byli weselsi, sie realizowali i prawdopodobnie sa
                lepszymi psychologami niz gdyby tylko w bibliotece siedzieli co nie?
                Czyli mozna? Mozna
                CND

                Ivek
                • mevillian Re: ops..enter za szybko:) tutaj jest 21.10.03, 23:19
                  ivek napisał:

                  > taki na przyklad Maciej Stuhr zostal psychologiem bo chcial uniknac pomowien o
                  > korzystanie z protekcji ojca gdyby wybral PWST.
                  > A ze testy na wydzial psychologi UJ wygladaja jak test na inteligencje to
                  ktos
                  > z
                  > wysokim IQ tak jak to jest w jego przypadku zawsze sie tam dostanie.

                  juz nie - zdecydowanie nie od kilku lat. :) znaczy: juz nie ma testow na
                  inteligencje.. zdaje sie, ze zakazano ich uzycia. Teraz to test umiejetnosci
                  uczenia sie [ktory od biedy zastepuje test IQ] i test wiedzy zwiazany z zadana
                  przed egzaminem lektura.
                  A wspomnianego wyzej pana mialam okazje poobserwowac na roznych zajeciach:
                  pewnego pana od statystyki pariodowal absolutnie znakomicie :P

                  >
                  > No i przynajmniej jego kumple z roku mogli sie wyzyc w zalozonym przez niego
                  > kabarecie "po zarcie". Byli weselsi, sie realizowali i prawdopodobnie sa
                  > lepszymi psychologami niz gdyby tylko w bibliotece siedzieli co nie?
                  skad stwierdzenie, ze byli weselsi?
                  skad wiadomo, ze sie realizowali?
                  a moze ktos lubi siedziec w bibliotece?
                  po prostu nie wiem, skad wyciagasz takie wnioski...

                  :)
                  Pozdrawiam
                  Mevillian



                  "..if looks could kill, they probably will.."
                  [P. Gabryel, Games without Frontiers]
                  • ivek Re: ops..enter za szybko:) tutaj jest 22.10.03, 07:43
                    mevillian napisała:

                    > juz nie - zdecydowanie nie od kilku lat. :) znaczy: juz nie ma testow na
                    > inteligencje.. zdaje sie, ze zakazano ich uzycia. Teraz to test umiejetnosci
                    > uczenia sie [ktory od biedy zastepuje test IQ] i test wiedzy zwiazany z zadana
                    > przed egzaminem lektura.
                    > A wspomnianego wyzej pana mialam okazje poobserwowac na roznych zajeciach:
                    > pewnego pana od statystyki pariodowal absolutnie znakomicie :P
                    >

                    dzieki za info ktorych nie posiadalem, zreszta latwo uwierzyc, ze Maciek kogos
                    dobrze pariodowal, bo on to robi tak [pstryk palcami]

                    > skad stwierdzenie, ze byli weselsi?

                    nie wiem tego to mialo byc ironicznie akurat

                    > skad wiadomo, ze sie realizowali?
                    tutaj mialem napisac jak wyzej, ale oni sie tak dobrze bawili i robili tak dobry
                    kabaret, ze goraco w to wierze, iz jednak sie realizowali w ten sposob.
                    Niekoniecznie jako psychologowie jednak ;p

                    > a moze ktos lubi siedziec w bibliotece?
                    pewnie, ze lubi, sam godzinami przesiadywalem w bibliotece tej i innych.

                    rowniez pozdrawiam,
                    Ivek
                    --
                    The more I look, the more I find
                    As I close on in, I get so blind



              • jmx Re: ops..enter za szybko:) tutaj jest 21.10.03, 23:51
                Gość portalu: jar napisał(a):

                > znaczy sie, zle jezeli psycholog sam dla siebie z braku innego zajecia
                zaczyna
                > byc psychologiem dla innych bo ma akurat takie wyksztalcenie, tak?... czy
                zle
                > ze wogole zostal psychologiem dla siebie?

                Bo siebie nie mozna, nie da się leczyć, dotyczy to tak samo sfery psychiki jak
                i fizyczności. Lekarze też siebie nie leczą, a przynajmniej nie powinni.
    • Gość: Ted® porada 1 IP: *.pl 21.10.03, 14:21
      jestem madry i piekny
      ten codzienny, poranny bol istnienia przy goleniu jest
      nie do zniesienia
      co robic?
      • Gość: jar Re: porada 1 IP: 195.136.33.* 21.10.03, 14:26
        ted®, na litosc boska, nie gol sie wiecej, ryzykujesz zyciem
        • m.malone Re: porada 1A 21.10.03, 14:32
          Gość portalu: jar napisał(a):

          > ted®, na litosc boska, nie gol sie wiecej, ryzykujesz zyciem

          Racja - ja noszę brodę. Do tego nie potrzebuję wpatrywać się od świtu we własną
          gębę, bo to tylko pogarsza samopoczucie
          MM
        • Gość: Ted® Re: porada 1 IP: *.gen.twtelecom.net 21.10.03, 14:38
          Gość portalu: jar napisał(a):

          > ted®, na litosc boska, nie gol sie wiecej, ryzykujesz
          zyciem


          fryzjer mowil to samo, pewnie tez cholera psycholog
          takie bezrobocie, ze kto wie
      • Gość: girlfriend wstawać popołudniu ;) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.03, 15:28
        • Gość: Ted® Re: wstawać popołudniu IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 21.10.03, 15:31
          no niezle
          czyli juz 'poranny' mozemy usunac
          nastepna radą bedzie wstawac co drugi dzien?
          • Gość: girlfriend Re: wstawać popołudniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.03, 15:34
            a co, Ty wstajesz raz lewą raz prawą? ;)
            • m.malone Re: wstawać w ogóle:))) 23.10.03, 09:22
              Gość portalu: girlfriend napisał(a):

              > a co, Ty wstajesz raz lewą raz prawą? ;)

              A może jak ten Rosjanin w dowcipie:

              Znaleźli go w łóżku - zastrzelił się.
              Na stoliku zostawił karteczkę: "Odiewat'sia - razdiewat'sia nadojeło"

              Ot taki Obłomow. Ale żyć warto.
              Przeczytajcie sygnaturkę Malwiny
              MM
              • Gość: jar Re: wstawać w ogóle:))) IP: 195.136.33.* 23.10.03, 09:30
                a oblomow na kanapie
                ni to marzy ni to chrapie
                i przed swiatklem leb zaslania
                i nieskory do sniadania :(
    • alfika Re: porada 2 21.10.03, 14:47
      Co zrobić ze stacją dysków, która parę miesięcy temu zaczęła wybiórczo
      traktować płyty muzyczne - i mogłam to zdzierżyć, póki nie rozminęły nam sie
      ostatnio gusta i ona udaje, że nie widzi moich ulubionych płytek???

      To firmowy komp i nie chcę od razu wołać speca, bo będę musiała wyrzucić parę
      fajnych rzeczy - ale pewnie nie obejdzie się, co?
      • Gość: Ted® Re: porada 2 IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 21.10.03, 15:28
        na poczatek sprobuj delikatnie wyczyscic (odkurzyc)
        • alfika Re: porada 2 21.10.03, 16:31
          Już. Dmuchnięcie, za przeproszeniem, wystarczy?
          • m.malone Re: porada 2 21.10.03, 17:44
            Alfiko, których nie czyta: mp3 czy audioCD? Bo u mnie tych pierwszych i będę
            musiał wymiienić napęd:(((((
            MM
            • alfika Re: porada 2 21.10.03, 20:09
              U mnie tych drugich, nie strasz mnie takimi zmianami :)))
          • m.malone Re: porada 2 21.10.03, 21:23
            alfika napisała:

            > Już. Dmuchnięcie, za przeproszeniem, wystarczy?
            >
            Dmuchnięcie (jedno) chyba nie. Ciepłą wodą z mydłem delikatnie, Spłukać i
            osuszyć - nie pocierać:))
            • procesor Re: porada 2 21.10.03, 22:46
              m.malone napisał:
              > Dmuchnięcie (jedno) chyba nie. Ciepłą wodą z mydłem delikatnie, Spłukać i
              > osuszyć - nie pocierać:))

              Stacje dysków??
              Hm.
              Pod prysznicem??
              :))
              Całe zycie człowiek się uczy.......
              • alfika Re: porada 2 22.10.03, 07:42
                Też mnie to trochę zdziwiło :)))))))))))))))))

                Jednak poczekam z tą ciepłą wodą i mydełkiem na dokładniejsze dane...

                CD były pocierane, co prawda nie na mokro, ale dokładnie.
          • Gość: Ted® parada 2 IP: *.pl 21.10.03, 22:31
            alfika napisała:

            > Już. Dmuchnięcie, za przeproszeniem, wystarczy?
            >

            lepsze byloby sprezone powietrze ale skoro zaproponowalas
            dmuchniecie wnioskuje, ze dysponujesz spora pojemnoscia pluc
            nalezy gleeeebooooko wciagnac powietrze (coz za widok),
            nastepnie zrobic przeciagle fuuuuuuuuuuup
            uwaga techniczna: usta skladamy jak do gry na trabce a
            nie flecie i przy koncowych akordach nalezy zachowac
            ostroznosc aby nie opluc lasera (maly trening przed
            lustrem nie zawadzi)
            powodzenia
            • jmx ;-DDDDD 21.10.03, 23:58

              Ale tu chodzi o stacje dysków w komputerze... To znaczy taka szufladka, która
              się wysuwa gdy nacisnąć taki guziczek z boku....
              ;-D
              • alfika Re: ;-DDDDD 22.10.03, 07:46
                Wiesz, jmx, niektórzy naprawdę zadowolą się wciągnięciem powietrza :)))

                Kierunku dmuchania TedzieRwkółku nie podałeś :P
                • Gość: Ted® Re: ;-DDDDD IP: *.zus.pl 22.10.03, 09:26
                  alfika napisała:

                  > Wiesz, jmx, niektórzy naprawdę zadowolą się
                  wciągnięciem powietrza :)))
                  >
                  > Kierunku dmuchania TedzieRwkółku nie podałeś :P
                  >

                  jesli potrafisz dmuchnac od wewnatrz to bedzie idealnie
                  musisz tylko uwazac aby sie w trakcie dmuchania szufladka
                  nie zamnknela bo usteczka przytrzasnie, oj to by bolalo

                  • alfika Re: ;-DDDDD 22.10.03, 09:42
                    No, pech - nie umiem od środka. Ale zapraszam, popatrzę jak sobie radzisz z
                    czyszczeniem stacji dysków w tak oryginalny sposób ;P


                    A szufladka ci się nie zamknie, bo przy dmuchaniu od środka prędzej ją
                    wydmuchasz na zewnątrz :))))))))))
                    • alfika Re: ;-DDDDD 22.10.03, 09:42
                      Co wy macie za komputery w tym ZUSie????

                      :)))
                    • Gość: Ted® Re: ;-DDDDD IP: *.nik.gov.pl 22.10.03, 09:58
                      alfika napisała:

                      > No, pech - nie umiem od środka. Ale zapraszam, popatrzę
                      jak sobie radzisz z
                      > czyszczeniem stacji dysków w tak oryginalny sposób ;P
                      >

                      to byla powazna porada techniczna a Ty zas o seksie, e

                      >
                      > A szufladka ci się nie zamknie, bo przy dmuchaniu od
                      środka prędzej ją
                      > wydmuchasz na zewnątrz :))))))))))
                      >

                      nie dmucha sie w szufladke tylko w laserek


                      p.s.
                      adminku jak ZNP? bedziesz cial?
                      buzi
                      • alfika Re: ;-DDDDD 22.10.03, 10:30
                        Tam nie było słowa o seksie!!!

                        A do dmuchania w laserek - to trzeba obudowę zdjąć? (piszę obudowę, nie
                        ubranko, żeby mi nie było ;P)

                        A kto jest adminkiem???
                        I co to ZNP?
                        I czemu z zusu przeniosłeś się do niku???

                        Łooomatko i córko z macocho...
                        • Gość: Tedreg; Re: ;-DDDDD IP: 210.163.167.* 22.10.03, 10:42
                          alfika napisała:


                          >
                          > A do dmuchania w laserek - to trzeba obudowę zdjąć?
                          (piszę obudowę, nie
                          > ubranko, żeby mi nie było ;P)

                          teraz serio: dmuchanie prawdopodobnie nie pomoze jesli
                          napedu uzywasz od dluzszego czasu ale nie zaszkodzi
                          sprobowac; bez zdejmowania obudowy, przedmuchac, umyc
                          plyte ktorej nie czytal pod biezaca woda i sprobowac
                          uruchomic

                          >
                          > A kto jest adminkiem???
                          > I co to ZNP?
                          > I czemu z zusu przeniosłeś się do niku???
                          >

                          adminek to jest ta łobca łosoba ktora czuwa nad tym forum
                          a ktora wyciela mi na dzien dobry prawie wszystkie posty
                          wlasnie z powodu zus.gov.pl ..., krrit.gov.pl ;)
                          adminku jestem z tych nielicznych ktorzy znaja regulamin
                          (wyobraz sobie przeczytalem ze zrozumieniem)
                          ZNP zespol napiecia przedmiesiaczkowego

                          > Łooomatko i córko z macocho...
                          >
                          po prostu Ted, dzien dobry
                          • alfika Re: ;-DDDDD 22.10.03, 10:43
                            No patrz, jaki to człowiek nie czytaty, ZNP miałam zawsze za PMS :)))))))))
      • Gość: jar Re: porada 2 IP: 195.136.33.* 22.10.03, 09:07
        > Co zrobić ze stacją dysków, która parę miesięcy temu zaczęła wybiórczo
        > traktować płyty muzyczne

        nalezy poinstruowac naped, iz takie zachowanie jest niedopuszczalne, mozna tez
        wydac komende rozkazujaca 'czytaj wsio' (jezeli system operacyjny to ruski
        linuks)

        >- i mogłam to zdzierżyć, póki nie rozminęły nam sie
        > ostatnio gusta i ona udaje, że nie widzi moich ulubionych płytek???

        to taka zlosliwosc napedow firmowych, dosc czesto spotykana, nalezy zamienic go
        z napedem domowym, ktory wszystko czyta

        > To firmowy komp i nie chcę od razu wołać speca, bo będę musiała wyrzucić parę
        > fajnych rzeczy - ale pewnie nie obejdzie się, co?

        nic nie wyrzucaj, szczegolnie tego na czym ci zalezy, lepiej doinstaluj cos
        jeszcze, cos co wzbudzi zainteresowanie administratora i na czym bedzie mogl
        skupic swoja uwage, wtedy nie zauwazy nawet, ze masz cos nielegalnego
        • alfika Re: porada 2 22.10.03, 09:15
          Nie wiem, czy instalka domowej stacji plus telefon z pytaniem o gusta
          informatyków do ich wydziały spotka się z aprobatą, acz na pewno ze sporym
          zaciekawieniem :)))))))))))))
          • Gość: jar Re: porada 2 IP: 195.136.33.* 22.10.03, 09:59
            > Nie wiem, czy instalka domowej stacji plus telefon z pytaniem o gusta
            > informatyków do ich wydziały spotka się z aprobatą, acz na pewno ze sporym
            > zaciekawieniem :)))))))))))))

            alez nie, nie tak,.. naped samodzielnie nalezy podmienic (wazne, aby domowy byl
            gorszy od firmowego, ale czytal ulubione plytki), oprogramoweaie tez samej
            dolozyc, nic nie mowic administratorom, oni nie maja czasu na takie zapytania,
            to ludzie zajeci i pilniejsze sprawy ich zajmuja.... to oprogramowanie ma byc
            jedynie odciagnieciem uwagi od wazniejszych poufnych rzeczy zainstalowanych na
            kompie firmowym.. na wszelkie zapytania 'a co to, a skad to, a po co ci to ?'
            nalezy odpowiadac w naturalny sposob 'nie wiem, to nie ja'- to zawsze wzbudza
            zaufanie
            • alfika Re: porada 2 22.10.03, 10:27
              Ale ja mam ten komputr zahasłowany osobiście i nie przejdzie taka opcja. Ale to
              juz caaaałkiem rozsądnie wygląda, jest szansa, że zachowam, co lubię poprzez
              odciągnięcie uwagi, bo zawsze moge wszystko ponazywać technicznie, chemicznie i
              po japońsku.

              Dmuchanie nie pomogło, płytki dobre, w domu chodzą. Cholera, skończy się na tym
              telefonie...
    • komandos57 Re: buiro porad 21.10.03, 21:26
      co to kurwa takiego BUIRO ?????? pewno po silnym zakalcu takie wzrokowe
      pierdakniecie!!!
    • kvinna bo..bo..ja...(zaplatając palce) 22.10.03, 10:14
      CHCIAŁABYM ZAPROSIĆ DO KINA KOGOŚ, KTO MI SIĘ PODOBA
      I..I..I NIE WIEM JAK TO ZROBIĆ!

      Poradź mi Wujku, DobraRado..
      • ivek to nie ja wujek dobra rada nie nie ja 22.10.03, 10:44
        kvinna napisała:

        > CHCIAŁABYM ZAPROSIĆ DO KINA KOGOŚ, KTO MI SIĘ PODOBA
        > I..I..I NIE WIEM JAK TO ZROBIĆ!
        >
        > Poradź mi Wujku, DobraRado..

        Pamietaj zeby nie uzywac podczas skladania propozycji okreslen typu motyla noga
        albo innych strasznych slownictw ;)
        • kvinna a jakimi słowyma mam to zrobić? ;) 22.10.03, 10:50
          Napisz mi wprost.
          Bo mi..bo mi, z oczarowania mowę odejmuje

          A może po prostu wręczyć bilet?

          :)

          A w kinie..to czy ja mogę się przysunąć blisko, czy..czekać? no, wiesz :)

          [dziś mam 15 lat :)]

          • ivek Re: a jakimi słowyma mam to zrobić? ;) 22.10.03, 10:53
            kvinna napisała:

            > Napisz mi wprost.
            > Bo mi..bo mi, z oczarowania mowę odejmuje

            Nie no wprost Ci nie napisze.
            Kilka cwiczen oddechowych przed i jak najwieksza naturalnosc podczas.

            > A może po prostu wręczyć bilet?
            Nie no nie chcesz chyba go wystraszyc.
            > [dziś mam 15 lat :)]
            No to mozesz sie podsuwac, bo wtedy juz jemu prokurator nie grozny.
            • Gość: Ted® Re: a jakimi słowyma mam to zrobić? ;) IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 22.10.03, 11:02
              w tym wieku i przy zalozeniu, ze on nie jest milosnikiem
              poezji spiewanej to moze leciec tak:

              cze stary, mam 2 tikety na zajebisty film, idziesz? qwa
              • ivek Re: a jakimi słowyma mam to zrobić? ;) 22.10.03, 11:04
                Gość portalu: Ted? napisał(a):

                > cze stary, mam 2 tikety na zajebisty film, idziesz? qwa

                teraz sie mowi jedwabisty, oj widac ze starsza mlodziez reprezentujesz Ted?
              • kvinna AAaa 22.10.03, 11:09
                :)

                Niezłe. A jeśli on lubi sentymentalne filmy, to co?
                Mam najpierw pod jego nogyma upuścić śnieżnobiałą chusteczkę?

                :)
            • kvinna :):) 22.10.03, 11:05
              Mogę zacząć tak?

              - Może (głęboki oddech) pójdziesz dziś ze mną na (odgarnięcie włosów z czoła)
              na Kolskiego? (uff..)

              Ivek? A może do kina to na coś lżejszego, co?
              i tak nie będę śledzić akcji..

              • ivek Re: :):) 22.10.03, 11:11
                kvinna napisała:

                > Mogę zacząć tak?
                >
                > - Może (głęboki oddech) pójdziesz dziś ze mną na (odgarnięcie włosów z czoła)
                > na Kolskiego? (uff..)
                >
                > Ivek? A może do kina to na coś lżejszego, co?
                > i tak nie będę śledzić akcji..

                No wlasnie przeciez nie idziesz na film tylko do kina :)

                Lepiej wybadaj jakie filmy on lubi, przeciez zanim sie przysuniesz bedziesz
                musiala cos powiedziec co nie?
                Z tymi wlosami z czola to jest dobry patent - wg S. Freuda i jego poplecznikow
                to jeden z wiekszych atrybutow kobiecej seksualnosci.
                Wiekszosc przestawicielek plci pieknej robi ten ruch dopiero po zaproszeniu na
                gore tak mniej wiecej stojac przy lozko, no ale coz teraz mlodziez szybciej
                rosnie ;)
                Ivek
                • kvinna świetne 22.10.03, 11:26
                  dlaczego myślisz, że ja od razu chcę wiedzieć, czy on ma miękkie poduszki?
                  albo siedzenia w samochodzie? i czy się dobrze odchylają? za szybko biegniesz :)

                  ja chcę tylko na film (to znaczy do kina :)

                  • ivek Re: świetne 22.10.03, 11:32
                    kvinna napisała:

                    > dlaczego myślisz, że ja od razu chcę wiedzieć, czy on ma miękkie poduszki?
                    > albo siedzenia w samochodzie? i czy się dobrze odchylają? za szybko biegniesz :)

                    ja nic takiego nie napisalem chcialem zauwazyc. Zreszta to takie pretensjonalnie
                    amerykanskie - mam na mysli tylne siedzenie w samochodzie
                    btw ile Ty razy ten crash ogladalas? ;)

                    • kvinna CRASH 22.10.03, 11:41
                      Raz, tylko raz, z wypiekami na buzi.
                      Niewiele pamiętam.
                      Oglądałam sama!!, parę lat temu.

                      Pamiętam piękną kobietę, stojącą na tle okna i sennym głosem coś namiętnie
                      opowiadającą.. Jeśli chodzi o fantazjowanie, ten film jest o.k.

                      :)
                      • ivek Re: CRASH 22.10.03, 12:00
                        kvinna napisała:

                        > Pamiętam piękną kobietę, stojącą na tle okna i sennym głosem coś namiętnie
                        > opowiadającą.. Jeśli chodzi o fantazjowanie, ten film jest o.k.
                        >
                        > :)

                        Z obsady tego filmu podoba mi sie Deborah Unger (pamietam ja z "Gry" i "Godziny
                        zemsty")- ma taka oryginalna, niepokojaca jak nietkorzy twierdza urode. Mam
                        nadzieje, ze nie byla to Rosanna Arquette, ktorej obecnosc na planie "grand
                        bleu" psuje mi bardzo odbior tego filmu.
                        pozdrawiam,
                        Ivek

                        • kvinna Dzień dobry, panie Ivku 23.10.03, 09:10
                          Poderwałam.
                          "Pornografia" jest na pewno niezłym filmem, aczkolwiek KMajchrzak, którego
                          nawet cenię, mógłby przestać we wszystkich filmach JJKolskiego grać ciągle w
                          ten sam sposób (gra siebie?) Ktoś kiedyś zrobił ciekawe porównanie:
                          - TŁomnicki - duuży aktor
                          i
                          - GHoloubek, grający ciągle siebie.

                          Nieruchomy, ikona.

                          KM niestety z tych drugich. Szkoda.


                          p.s1: czy ćwiczenia oddechowe "po" to pocałunki? :)
                          p.s2: jesteś skutecznym psychologiem. Gratulacje!
                          • alfika Re: Dzień dobry, panie Ivku 23.10.03, 09:46
                            Ale opowiadaj jak było!
                            Jak podeszłaś i jak rozmawialiście - i co potem :)

                            Ciekawskaalfikajakniewiem :)
                            • kvinna gdy go zobaczyłam.. 23.10.03, 09:56
                              złapała mnie głupawka. I uśmiech od ucha do ucha. Ale godzinę
                              wcześniej..nerrrwy. Nie reaguję głupawką na ludzi, ale na sytuację. Nie
                              pamiętam dobrze, ale chyba podskoczyłam do góry i klepnęłam go po plecach.
                              Niezbyt mocno.
                              • alfika Re: gdy go zobaczyłam.. 23.10.03, 10:03
                                Po czym się nie opanowałas i wskoczyłaś mu na barana, wołając donośnie: a teraz
                                do kina!!!!

                                :)))
                                • kvinna Alfika!!!! 23.10.03, 10:08
                                  Ty mnie znasz?

                                  nie..

                                  Ale prawie!
                                  ja się nie umiem opanowywywać :) po co :)
                                  • alfika Re: Alfika!!!! 23.10.03, 10:15
                                    Jaaasssne ;)))
                                    Po prostu po takim wstępie ja już nie miałabym nic innego do wykonania...

                                    zaskoczony trochę choć był czy przyjął wszystko jako normę?
                                    :)))
                                    • Gość: Ted® Re: Alfika!!!! IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 23.10.03, 10:51
                                      alfika napisała:

                                      >
                                      > zaskoczony trochę choć był czy przyjął wszystko jako normę?
                                      >
                                      >

                                      tak sformułowane pytanie sugeruje, ze to moze nie byc normą
                                      czyzbys miala watpliwosci?
                                      • alfika Re: Alfika!!!! 23.10.03, 11:02
                                        "Szczał" w dziesiądkę TedziezRwkółku :))))))))))))

                                        Normą byłoby poklepanie po plecach i zaczęcie od: "słuchaj, masz problem..."
                                    • kvinna norma.. 23.10.03, 11:14
                                      (przyznaję ze wstydem..)

                                      (i nie wolno podpijać komuś herbaty z kubeczka, co nie? przed seansem byliśmy
                                      głodni..)
                                      • Gość: Ted® Re: norma.. IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 23.10.03, 12:07
                                        wszystko w porzadku, norma to zniesie
                                        gdybysmy sie mieli kiedys spotkac to sie nie krepuj
                                        oczywiscie jesli wazysz ponizej 80kg bo jesli wiecej to
                                        norma dopuszcza tylko poklepywanie
                          • ivek Re: Dzień dobry Pani, Pani Kvinno 23.10.03, 10:26
                            kvinna napisała:

                            > Poderwałam.

                            No to moje gratulacje!!!!!!!!!!


                            > KM niestety z tych drugich. Szkoda.

                            Krzystofa Majchrzaka ceniłem jako aktora dopóki nie zaznajomiłem się z jego
                            bezwględnie zadufaną w swoim samouwielbieniu osobowością. Owszem jego krytyka
                            rozmieniania na drobne talentów przez innych aktorów scen polskich jest
                            uzasadniona, ale w sposób jaki on najeżdża na innyc mnie się nie podoba.
                            Lubię go jednak za Konopielkę, Historię Kina w Popielawach no i Yesterday może
                            jeszcze.


                            > p.s1: czy ćwiczenia oddechowe "po" to pocałunki?

                            he he. Akurat miałem na myśli uspokojenie oddechu przed zagadnięciem Twojego
                            wybranka.
                            O pocałunki się nie martwie Twoje bo w końcu już troche filmów oglądałaś nie?

                            > p.s2: jesteś skutecznym psychologiem. Gratulacje!

                            aa aa aa. Nie jestem psychologiem. Gra pani dalej?

                            >Gratulacje!
                            Ależ Zenk Ju Wasza Macz.

                            PS. Wczoraj jeszcze raz obejrzałem sobie Insomnia (Bezsenność) polecam Ci.
                            Film jest bardzo dobry, świetnie zagrany, niezle zfilmowany - tylko niezle bo
                            rzecz dzieje sie na Alasce i tylko czasami operator wykorzystal niesamowita
                            urokliwosc tego to ze miejsce jest nie do okielzania inaczej niz tylko przez
                            destrukcje (bialego czlowieka oczywiscie). I mimo, ze podobny temat w kinie jest
                            eksploatowany czesto (zabojstwo wskazujace na psychopatyczna osobowosc mordercy)
                            to udalo sie Christopherowi Nolanowi znalezc scenariusz, ktory pozwoli mu zrobic
                            film nietuzinkowy. Nie bede Tobie pisal, jaki patent nadaje niesamowity
                            charakter temu filmowi bo musialbym za duzo zdradzic, faktem jest, ze rzecz
                            nadajaca bieg historii fabuly wydarza sie relatywnie szybko to jednak w
                            ostatecznosci jest to spory efekt zaskoczenia i nie chcialbym Ciebie tego pozbawić.

                            Mam nadzieje, ze bedziesz miala mozliwosc zobaczyc ten wlasnie film.
                            cieplootkie pozdrowienia.
                            Ivek

                            • kvinna a.. 23.10.03, 11:19
                              "Zimową opowieść" Tykwera Ty widział, a?
                              Tak mi się jakoś pokojarzyło z tą Alaską..
                              • ivek :)) 23.10.03, 12:09
                                kvinna napisała:

                                > "Zimową opowieść" Tykwera Ty widział, a?
                                > Tak mi się jakoś pokojarzyło z tą Alaską..



                                aaaa nie :((
                                A lubie tego Szwabiche przeciez :o

                                A "Northern Exposure" Ty śledziła?

                                • kvinna JAASNE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.10.03, 12:35
                                  Napiszesz Ty maila ze mną do szanownej tv, aby powtórzyła?
                                  Jako małolat oglądałam z zafascynowaniem, prawie wchodziłam w ekran.

                                  "Cedry pod śniegiem" 1999, widział Ty?
                                  To niech obejrzy. I znów kogoś poderwę.
                                  :)

                                  • ivek Re: JAASNE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.10.03, 12:41
                                    Pisano juz nie raz.

                                    Ostatnio wymienialem z kilkoma nam podobnymi maniakami na forum telewizja na ten
                                    temat:
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14&w=7346544&v=2&s=0
                                    Cedry postaram sie obejrzec. Potraktuje to jako zadanie domowe.
                                    Ivek



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka