Dodaj do ulubionych

Zlikwidowano wszystkie szkoly!

IP: *.chello.pl 16.01.02, 15:51
Wyobraźcie sobie, że od jutra nie ma juz szkół .
Załózmy, że podjęto decyzję o ich nieprzydatności.
Co wtedy?
Jak myślicie:
Czy szkoła nadąża za dzisiejszą rzeczywistością?
Czy nauczyciele potrafią przygotować młode pokolenie do
życia w społeczeństwie?
Obserwuj wątek
    • kwieto Re: Zlikwidowano wszystkie szkoly! 16.01.02, 16:21
      Teraz mi to mowisz, jak ja wlasnie skonczylem edukacje?
    • Gość: Tomi Re: Zlikwidowano wszystkie szkoly! IP: 164.48.189.* 16.01.02, 16:33
      To nie jest fikcja, juz rzad PL zdecydowal sie na odpowiednie finansowanie
      polskiej szkoly a tym samym na ich likwidacje. Jaki nauczyciel bedzie dobrze
      pracowal za kilkaset zlotych miesiecznie. Potrzeby fizjologiczne sa pierwszymi
      potrzebami, ktore czlowiek musi zaspokoic, do potrzeb fizjologicznych nalezy
      zwykle najedzenie sie. Gdy nauczyciel nie bedzie mogl sie najesc cala jego
      energia bedzie sie skupiala na odpowieszi na proste pytanie: Co zrobic by sie
      by miec pelny brzuch, a nie jak dobrze uczyc? Proste ale prawdziwe.

      Na efekty zapewne nie bedziemy musieli dlugo czekac ;)

      Tomi
      • Gość: ida Re: Zlikwidowano wszystkie szkoly! IP: *.csk.pl 16.01.02, 16:48
        eeeee, mnie chyba co roku w liceum straszono, że będę "nie klasyfikowana" z
        jakis tam przedmiotów. I co? Do życia w społeczeństwie zdołałam się sama
        przystosować.

        ale szkoły generalnie bardzo lubię, zwłaszcza takie do których nie trzeba
        chodzić i nikt się nie czepia
      • kwieto Pytanie do Tomi 16.01.02, 16:53
        PL - Polski Ludowej rozumiem?
        Bo fakt faktem "odpowiednie dofinansowanie polskiej szkoly" trwa od
        dziesiecioleci, nie jest to nowy wymysl...
        • Gość: Tomi Re: Pytanie do Tomi IP: 164.48.189.* 16.01.02, 16:56
          tak, ale teraz jest jeszcze gorzej, ja sobie poradze ale troche mi zal tych
          ktorzy beda sie jeszcze uczyc ;)

          Tomi
          • kwieto Re: Pytanie do Tomi 16.01.02, 17:00
            Jest tak samo - moj ojciec jest nauczycielem, wiem co nieco na ten temat...
            • Gość: Andrzej Re: Pytanie do Tomi IP: *.unl.edu 16.01.02, 17:23
              kwieto napisał(a):

              > Jest tak samo - moj ojciec jest nauczycielem, wiem co nieco na ten temat...

              Zlikwidowac szkoly jak najprdedzej. Zakladam sie ze, ze zamiast 6 godzin w szkole,
              mozna material przerobic w jedna godzine. Strata czasu.
              Andrzej.
    • Gość: roseanne po drugiej stronie IP: *.sympatico.ca 16.01.02, 18:02
      szkolnictwo w Polsce podobno przechodzi zmiany ?!
      wszyscy chyba juz wiedza skad pisze.
      Tutaj na poczatek bardzo mnie uderzylo, jak malo konkretnej wiedzy zawartej
      jest w programach nauczania. znacznie wiekszy nacisk jest na zrozumienie
      wykladanej teorii, prace zespolowa itd.
      i nie straszcie mnie, ze zamykacie szkoly, to jak ja wtedy bede stukac w
      internecie, dzieci mnie nie dopuszcza :((
    • Gość: mak05 Szkoly w podziemiu?! IP: *.chello.pl 16.01.02, 19:49
      A gdyby je jednak zlikwidowano!
      Juz od dawna istnieje na świecie grupa zwolnnenikow
      takiej rzeczywistości.
      Zakladam się o dobry komputer, że powstałyby "szkoly
      podziemne".
      Ida! Kwieto! A jakby Wam tak te kilka temu zabronili
      chodzić do szkoły?
      Poza tym po co oficjalnie chodzimy lub chodziliśmy do
      szkoły(nauka!? - m.in. nonkonformizmu) jest jeszcze cos
      co nazywam kontaktami spolecznymi.
      Uwazam, że szkola funkcjonuje( gorzej lub lepiej)
      wlasnie dlatego.
      Andrzej! Niktórym potrzeba 1 godz. do opanowania
      czegoś, innym 6 , a jeszcze innym tydzień.

      • kwieto Re: Szkoly w podziemiu?! 16.01.02, 19:52
        Sluchaj, chodzi Ci o szkole, czy o instytucje szkolnictwa? Bo o ile szkolom
        jestem w stanie duzo zarzucic, to wiesz, uczyc sie, to ja mam zamiar do konca
        zycia. Jak juz zrobie ten dyplom, to mysle o drugim fakultecie. Albo
        doktoracie. Dla przyjemnosci. Mam nawet temat przyszlego dyplomu... :"))))

        A co bedzie pozniej? Nie wiem, moze jakis przyjemny jezyk? na przyklad
        Suahili... Albo Hiszpanski. Nie pogniewalbym sie na Niemiecki, bo choc starano
        sie mnie uczyc tego jezyka, to jakos nie wyszlo... :((
        • mak05 Edukacja-tak! 17.01.02, 00:01
          Jasne, że nie chodzi mi o to aby skończyć z edukacją.
          Jak przestanę się uczyć, rozwijać to znaczy, że już nie
          żyje.

          Pytasz kwieto czy chodzi mi o szkołę, czy o instytucje
          szkolnictwa.
          Dla mnie szkola to właśnie instytucja szkolnictwa
          osadzona w zupełnie nieprzystoswanym do rzeczywistości
          sytemie, pełna uwikłań i sprzeczności.

          Piszesz Fargola,że mialas szczęście bo mialaś
          sensownych nauczycieli.
          Ciekawi mnie co mówiła na temat swoich "gnębicieli"
          Twoja koleżanka?

          Andrzej zgadzam się, że byłoby cudownie już w szkole
          zawsze dostrzegać indywidualność. Ale czy to możliwe?
          Masz pomysł jak to zrobić?

          Czarek wierzysz w nauczanie przez internet? A co wtedy
          z kontaktami osobistymi?

          A czy do szkoły chodzi się tylko dla nauki?
      • Gość: Andrzej Re: Szkoly w podziemiu?! IP: *.unl.edu 16.01.02, 19:59
        Gość portalu: mak05 napisał(a):

        > A gdyby je jednak zlikwidowano!
        > Juz od dawna istnieje na świecie grupa zwolnnenikow
        > takiej rzeczywistości.
        > Zakladam się o dobry komputer, że powstałyby "szkoly
        > podziemne".
        > Ida! Kwieto! A jakby Wam tak te kilka temu zabronili
        > chodzić do szkoły?
        > Poza tym po co oficjalnie chodzimy lub chodziliśmy do
        > szkoły(nauka!? - m.in. nonkonformizmu) jest jeszcze cos
        > co nazywam kontaktami spolecznymi.
        > Uwazam, że szkola funkcjonuje( gorzej lub lepiej)
        > wlasnie dlatego.
        > Andrzej! Niktórym potrzeba 1 godz. do opanowania
        > czegoś, innym 6 , a jeszcze innym tydzień.
        >

        No dobra, wiec dlaczego ci co moga w godzine, musza siedziec razem w lawie z tymi
        co tydzien ?
        • Gość: roseanne Re: Szkoly w podziemiu?! IP: *.sympatico.ca 16.01.02, 20:06
          bo niestety taki jest system.
          klasy maja duza ilosc uczniow.
          cala nadzieja w indywidualnym planie nauczania, kiedy to takim szczesliwcom
          mozna opuscic klase i np porobic bardziej zaawansowane zadania matematyczne;))
          czy jest cos takiego w Polsce? - takie pytanko na marginesie
          • kwieto Re: Szkoly w podziemiu?! 16.01.02, 20:25
            Na studiach mozesz miec ITS (Indywidualny Tok Studiowania). Wczesniej, z tego
            co mi wiadomo - nie bardzo
            • fragola Re: Szkoly w podziemiu?! 16.01.02, 21:21
              Trzeba trafić na dobrą szkołę i nauczycieli,którzy pozwolą na rozwój
              zainteresowań i uszanują indywidualność.Ja miałam szczęście chodzić do liceum,w
              którym przede wszystkim mogłam się rozwijać.Nie lubiłam chemii i matematyki,ale
              nie przypominam sobie,by gnębiono mnie z tego powodu.Moja przyjaciółka trafiła
              do innej szkoły i tam ją stłamszono.Ja na studiach też korzystałam z
              indywidualnego toku z kilku przedmiotów .
              • kwieto Re: Szkoly w podziemiu?! 16.01.02, 21:35
                A ja ogolniak tez mialem swietny. Naprawde nie mialem ani jednego nauczyciela
                ktory by mnie chcial "udupic" a kilku, ktorzy bardzo wiele mnie nauczyli...

                A na studiach mialem przez 3,5 roku wiekszosc przedmiotow pozostawionych do
                swojego wlasnego wyboru, wiec moglem to co mi sie chcialo, a nie to co
                kazali... I nie potrzeba bylo do tego ITS-u :"))))
                • Gość: czarek Re: Szkoly w podziemiu?! IP: *.tnt1.philadelphia.pa.da.uu.net 16.01.02, 21:46
                  komputeryzacja powinna , predzej czy pozniej, zlikwidowac szkoly, ale nie
                  edukacji. Nie wiem czy dzisiaj zgodzilbym sie z piosneczka Pink Floydow:
                  We don't need no education... A swoja droga, czyzby Ministerstwo Oswiaty
                  sugerowalo nauczycielom lekture biblijna (Nie samym chlebem????)? To dalszy
                  ciag Kabaretowej Rzeczy Pospolitej.
                  • Gość: mariposa socjalizacja IP: *.biz.mindspring.com 17.01.02, 00:58
                    jak tak sobie chodze po swiecie, to mysle, ze potrzeba wiezi spolecznych
                    slabnie. wiec moze wkrotce szkoly nie beda potrzebne socjalizacji, bo ludzie po
                    prostu nie beda chcieli zyc w spolecznosciach. stajemy sie coraz bardziej
                    mobilni, nie tylko pod wzgledem fizycznego pokonywania odleglosci, lecz takze
                    pod wzgledem psychicznym. nie twierdze, ze za dwa lata, ale za dwadziescia, kto
                    wie czy LDL czyli nauczanie na odleglosc nie zastapi szkol.
                    wystarczy spojrzec na "instytucje podworka". coraz wiecej dzieci spedza czas
                    przed TV czy komputerem i nie wydaja sie specjalnie narzekac.
    • Gość: mak05 Re: Zlikwidowano wszystkie szkoly! IP: *.chello.pl 17.01.02, 01:12
      Nie wiem jak to zrobilam, ale post Edukacja - tak!
      powinien być po poscie czarka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka