Dodaj do ulubionych

bałaganiarze

IP: 195.136.33.* 23.10.03, 11:00
"porzadek (zewnetrzny) jest oznaka dyscypilny umyslowej" - joe kennedy (czy
jakos tak to szlo).. zgadzacie sie z tym?.. bo tez i istnieje opinia, ze
balagan na zewnatrz to porzadek wewnatrz - ale moze to balaganiarze tak sie
wartosciuja? eee...:)
Obserwuj wątek
    • procesor Re: bałaganiarze 23.10.03, 12:38
      Gość portalu: jar napisał(a):
      > "porzadek (zewnetrzny) jest oznaka dyscypilny umyslowej" - joe kennedy (czy
      > jakos tak to szlo).. zgadzacie sie z tym?.. bo tez i istnieje opinia, ze
      > balagan na zewnatrz to porzadek wewnatrz - ale moze to balaganiarze tak sie
      > wartosciuja? eee...:)

      Potrafie robic potworny bałagan, niesety, potrafie w nim zyc jełśi musze albo
      nie chce mi się sprzatnąć..
      :)
      Ale juz dawno bo mając kilkanascie lat odkryłam że jeśli mam wykonać jakas
      pracę wymagająca skupienia - MUSZĘ zrobic porzadek WOKÓŁ siebie. No nie umiem
      pracowac w bałąganie - a raczej moge - ale męcze sie strasznie. Przeszkadza mi
      wtedy.
      No ale sa róne rodzaje porzadku. Ja po prostu bardzo lubie zrobic czasem takie
      wielkie porzadki - kiedys juz na tym forum omawialiśmy takie porządkowanie -
      fajna dyskusja była. :))

      Co do bałaganu na zawnątrz jako oznaki porządku wewnatrz - oj nie sadzę.. :)
      Ale czy jest bałaganem taki bałagan w którym jego własciciel z zamknietymi
      oczami potrafi znaleźć wszystkie potrzebne mu rzeczy?? Hm??
      :))
      • megxx Re: bałaganiarze 23.10.03, 13:13
        Nie należę do bałaganiarzy, do pedantów też nie( na całe szczęście).
        Ale lubię formy uporządkowane, co przejawia się nie tylko w porządku domowym
        jako takim, ale rozszerza się na moje działania. Lubię taki poukładany,
        zaplanowany sposób życia. I nie przeszkadzało mi to nigdy. Świadomie
        postanowiłam spróbować takiego spontanicznego stylu. Z początku gubiłam się,
        nie wiedziałam jak tak nagle o czymś zdecydować (oczywiście nie dotyczy to
        pracy, bo tam nieraz liczy się każda chwila i decyzje przychodzą mi łatwo-może
        z powodu procedur, które są "we mnie"?), teraz jest łatwiej.
        Tak więc uważam, że nasze mniejsze lub większe uporządkowanie wewnętrzne
        przenosimy na zewnątrz. Nigdy nie przyzwyczaję się do życia w bałaganie( a mam
        z takim kontakt w pokoju syna). On nawet jak ma porządek i widać gdzie leży
        dana rzecz dłużej jej szuka niż jak ma bałagan. Może to takie kinetyczno-
        dynamiczne postrzeganie, ja raczej jestem wzrokowcem.
    • procesor po zrobieniu małych poszukiwań.. 23.10.03, 13:36
      ..odkurzyłam i sciagnęłam z półki dwa watki archiwalne. :)
      Tak dla porównania jak kiedyś się tu rozmawiało. ;P

      Bo porzadki wewnetrzne i tak wazniejsze od tych na zewnątrz.. a i jakos w parze
      chyba jednak ida?? :)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=4474568&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=4831021&v=2&s=0
      • kwieto Re: po zrobieniu małych poszukiwań.. 23.10.03, 18:59
        No tak:
        Zdania co do cytatu na temat porzadku nie zmienilem, rowerowi
        znowu wisi, a porzadek wciaz "jakis".
        Niektore rzeczy nie zmieniaja sie nigdy? :"))

        --
        Leci ptaszek leci, skrzydla ma z olowiu
        W prawej rece trzyma nozyce do kroju
        - piesn lowcow kaczek z Kamczatki
        __AnoMalie__
    • kwieto Re: bałaganiarze 23.10.03, 19:01
      Jedno drugiego nie wyklucza :")
      No bo czy dyscyplina (umyslowa) jest tym samym co (wewnetrzny)
      porzadek? ;"))

      --
      Leci ptaszek leci, skrzydla ma z olowiu
      W prawej rece trzyma nozyce do kroju
      - piesn lowcow kaczek z Kamczatki
      __AnoMalie__
      • megxx Re: bałaganiarze 23.10.03, 21:03
        Myślę jak fizyk posługujący się ciągle logiką i matematyką, nawet o swoim
        wewnętrznym porządku. Nie żyję w chaosie. Dążę do wewnętrznego uporządkowania w
        stopniu dającym mi własne poczucie czegoś, co niektórzy zwą szczęściem.
        Dyscyplina umysłowa może być narzędziem do tworzenia porządku wewnętrznego.
        • komandos57 Re: bałaganiarze 23.10.03, 21:06
          megxx napisała:

          > Dyscyplina umysłowa może być narzędziem do tworzenia porządku wewnętrznego.
          XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
          slusznie.a juz mislalem ze masz cipke!!!!
    • joanna_1 Re: bałaganiarze 23.10.03, 22:29
      Hmm, właściwie można by pokusić się o wyodrębnienie dwóch rodzajów bałaganu.
      Pierwszym może być bałagan twórczy, wowczas bardziej ma on związek z "aktem
      syntezy" czegoś. Jest on niszą dla niepoukładanych luźnych elementów, czy też
      zalążków spiących idei.
      Drugim bałaganem niech będzie bałagan w postaci zwykłych porzuconych "martwych"
      rzeczy, do których mamy stosunek obojętny. Z nich zwykle nic nie wynika, ot
      taki pozostawiony kubek po herbacie.
      Dla mnie bałagan(ten twórczy) na zewnątrz, to forma ekspresji i próba
      uwolnienia tlących się myśli.
      Choć jestem raczej za porządkiem, to często bałagniarstwo innych domowników mi
      pomaga, tak się jakoś sklada.
      • komandos57 Re: bałaganiarze 23.10.03, 22:31
        joanna_1 napisała:

        > Hmm,
        XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
    • ziemiomorze Re: bałaganiarze 23.10.03, 23:29
      kiedys ogladalam wywiad z Piagetem: usmiechniety staruszek w wielkim,
      trzydziestometrowym gabinecie, zagraconym do granic mozliwosci
      na polkach, biurku, szafkach, podlodze pietrzyly sie stosy ksiazek, papierzysk,
      teczek, kląkrów jakiś
      pod koniec wywiadu dziennikarz pekl i spytal: 'jak pan moze wytrzymac w tym
      balaganie? cokolwiek tu znalezc?' Piaget ze spokojem odpowiedzial:
      'wie pan, sa dwa rodzaje porzadku: symetryczny i witalny - ja wole ten drugi'

      otoz to - ja tez wole ten drugi
      porzadek moze miec piec milionow imion - ile razy pochowam wszystko do szafek,
      poulkadam i posegreguje, tyle razy mam potem przez kilka miesiecy problemy ze
      znalezieniem czegokolwiek - dopoki wszystko nie wroci na swoje miejsce czyli w
      to, co niektorzy (zwlaszcza rodzice) nazwaliby balaganem wlasnie
      to jest moj porzadek, tak oznaczam swoja przestrzen

      moim zdaniem to tworcze
      ;-)
      ziemiomorze

      ps - fajny temat
      • komandos57 Re: bałaganiarze 24.10.03, 00:14
        ziemiomorze napisała:

        > kiedys ogladalam wywiad z Piagetem trzydziestometrowym, zagraconym do granic mozliwosci
        > na polkach
        XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
        a ten Paget to ten co robi zegarki?szkoda ze taki zagracony.ale wszystko znajdzie.jak ty.ty i paget.paget i ty
        a czys obrazona?
        • malvvina Re: bałaganiarze 24.10.03, 09:40
          jestem b tworcza ;-)
    • Gość: jar Re: bałaganiarze IP: 195.136.33.* 24.10.03, 10:42
      a moze balagan na zewnatrz nie ma zadnego przelozenia do wnetrza czlowieka
      tylko wynika po prostu ze sposobu wychowania, taki pies pawlowa co to zakuli mu
      w leb ze ma wszystko odkladac na swoje miejsce? a wnetrze rozwija sie i tak po
      zupelnie innej spirali?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka