just.a.rebel
30.10.08, 18:17
Moi rodzice są ze sobą już ponad 25 lat, większość par z ich rocznika ma
jakieś problemy, bo kto ich nie ma po tylu latach?! Jednak moi nie rozmawiają
ze sobą, jedynie jak tacie nazbiera się - wtedy wybucha, wygaduje głupoty i
awanturuje się, ale najczęściej obraża się o wszystko - o to co z mamą robimy,
czego nie robimy, co i jak robimy, a zwłaszcza jak powie mu się prawdę w oczy.
Ich dni mijają na ciszy lub utajonej złości - ja bym tak nie mogła. Zżera mnie
gniew od środka jak to widzę, ja bym mu wszystko wykrzyczała prosto w twarz
ale wiem że i to by nic nie dało, bo od lat nic się między nimi nie zmienia, a
może jest coraz gorzej.
Wiem, że żadna terapia rodzinna czy małżeńska nie wchodzi w grę bo tata w
ogóle nie chce o czymś takim słyszeć (on w ogóle nie widzi problemu). Mama nie
uznaje rozwodów, męczy się ale nie zostawi go bo jest schorowany (po udarze
mózgu) i tak pewnie do końca będą nieszczęśliwi...
Co zrobić? Co na to poradzić? Bo ja już nie mam pomysłu... i sama mam dość
mieszkania z nimi, bo w powietrzu ciągle wisi atmosfera kłótni albo braku
porozumienia...