sdfsfdsf
08.11.08, 14:55
bylismy razem
szczzesliwi przez ulamek sekundy
ta sekunda jest ze mna juz ponad rok
zyje ale tak jak by mnie nie bylo
codziennie o niej mysle
nadal nie rozumiem co zrobilem zle
czego jej zabraklo? dawalem jej wszystko co mialem
wiem ze to jest wlasnie ona
dlaczego kobiety sa tak puste?
pije, kupuje, podrozuje, robie dziwne rzeczy
nic nie pomaga
ostatnio przebieglem maraton w berlinie
niesamowite przezycie ale nie usunelo tej czesci pamieci
ktora sprawia ze powoli umieram
po rozstaniu prawie zwariowalem
to byly fizyczny bol
pije juz od roku i nie chce wytrzezwiec
dlaczego nie moge po prostu rozplynac sie i
przestac istniec?
przestalem odczuwac radosc wiec gdzie jest
sens dalszego istnienia?
wegetacja