21.11.08, 21:49
itam...doradzcie.w maju spotkalam mezczyzne ,ktory mial byc tym idealam
ktorego szukalam...poznalam go rzez internet.rozmawialismy ze soba wylacznie
przez telefon.po miesiacu spotkalismy sie...duzo mowil o
sobie...miliarder,wlasciciel kilku firm,domy...i do tego jeszcze idealnie
uczciwy,dobry,zakochalam sie natychmiast,nie dalo mu sie ie ufac,po jakims
zasie powiedzial mi ze ma nowotwor,watroby,pluc itd.bylam zdruzgotana.zylam
tylko dla niego,obiecywal mi slub,wszystko o naj,rzucilam dla iego
prace..obiecal ze wyjedziemy z kraju do jego ojczyzny...w sierpniu przyjechal
do mnie do domu ...byl u mnie miesiac ,mieszkal ze mna ,moja mama,siostra i
szwagrem...bylo cudownie...wszyskie wydatki pokrywal on...w czasie jego pobytu
klka razy zginely pieniadze i 2 razy mje dokumenty..bylam pewna ze mam
pecha,ze byc moze moj szwagier podkrada,,,po miesiacu wyjechal nby do szpitala
do francji caly czas rozmawialismy telefonicznie...pewnego ranka otrzymalam
telefon od jego ...zony ...wszystko co mowil byly klamstwa,nie byl chory ,mial
rodzine,byl zwyklym czzlowiekiem...przez niego teraz ie mam pracy,skolatane
nerwy,...nigdy nie widzialam jego dokumentow,jego rodziny,wiem tylko imie
nazwisko i nie jestem pewna gdzie mieszka...mam jego zdjecia..jak moge
udowodnic mu ze mnie oszukal co robic nie zlapalam go za reke ze cokolwiek
ukradl..zawsze nawet jak bylismy dwa razy nad morzem placil on...czy oplaca mi
sie zakladac sprawe ,jakie mam szanse..ratujcie...czy zostawic go ...z jego
sumieniem...jesli go ma
Obserwuj wątek
    • spinline Weroniczko 21.11.08, 21:59
      zapomnij i naucz sie myslec logicznie.
      Ciesz sie, ze nie zarazil cie jaks choroba nieuleczalna typ papilon
      virus, czy inne cholerstwo, gdzie latami musisz leczyc slady po nim.
      Milionerow nie poznaje sie przez Internet, oni nie przyjezdzaja w
      gosci do zwyklych ludzi i nie siedza miesiacami w ich domu.
      Po prostu polknela rybka chaczyk.Szukalas faceta z kasa to
      go...znalazlas.Oszusta.
      W takiej sytaucji jakiej jestes powinnas szukac pomocy u psychologa
      i to jak najszybciej. czasami taki kopniak dobzre robi, aby byc
      bardziej ostronzym i uniknac prawdziwych klopotow od prawdziwych
      bandytow.
      • weroniczka11 Re: Weroniczko 22.11.08, 09:13
        myslisz ,ze nie mam szans zakladajac mu sprawe
        • malakas Re: Weroniczko 22.11.08, 10:43
          A czy te pieniądze, które rzekomo ukradł to było więcej niz na pewno
          wydał na Ciebie?
          No i co to do licha ma wspólnego z psychologią?
          • weroniczka11 Re: Weroniczko 22.11.08, 11:11
            .zginelo ok 3 tys.euro...caly pobyt wu mnie placil w 90%on,za zakupy itd.ale
            jesli on jest bez pracy teraz to jeszcze bardziej mnie zastanawia skad mial
            pieniadze.....to moze byc dowodem w sprawie
            • spinline Re: Weroniczko 22.11.08, 11:22
              Oczywiscie zaluz mu sprawe w sadzie. I oby sie udalo.
              Takich rzeczy sie ludziom nie robi.
            • ca-ti Re: Weroniczko 22.11.08, 11:28
              Czegoś tu nie rozumiem. Albo facet jest miliarderem, albo
              bezrobotnym. To po pierwsze. Po drugie widzisz gościa pierwszy raz w
              życiu, zapraszasz do domu i rzucasz natychmiast pracę. Po co?
              Dwa razy w ciągu miesiąca giną Ci dokumenty - jak to możliwe?
              Przecież wyrobienie nowych wymaga czasu, a Tobie w ciągu miesiąca
              zginęły dwa razy.
              Dla mnie wniosek jest jeden - albo się tak cholernie nudzisz w
              życiu, że postanowiłaś opowiedzieć tutaj tę bajeczkę, żeby pobawić
              się cudzym kosztem, albo tak dalece straciłaś kontrolę nad swoim
              życiem i kontakt z rzeczywistością, że zafundowałaś sobie taką
              historię.
              W drugim przypadku dobry terapeuta pomoże bardziej niż sąd.
            • malakas Re: Weroniczko 22.11.08, 11:45
              Aha, cały pobyt u Ciebie (cokolwiek to znaczy), zakupy i 2 pobyty
              nad morzem na jego rachunek. A tu raptem 10 000.
              Za bardzo to sie nie obłowił:-)
              • shachar Re: Weroniczko 22.11.08, 11:57
                moze jemu w tym czasie tez zginal portfel i to wiecej niz pare razy:)
                • weroniczka11 Re: Weroniczko 22.11.08, 13:40
                  tak dwa razy zginely ...dwa razy dowod osobisty,dokumenty auta...tu we wloszech
                  dowod wyrabiaja natychmiastowo.po zlozeniu denunci...i to ne bajeczka...nestety
                  przykra prawda
                • weroniczka11 Re: Weroniczko 23.11.08, 11:40
                  ..jemu zginely...a wiesz ,ze dzwonil i mowil ze jemu tez dwa razy zginely tylko
                  nic nie mowil.....klamie,klamie bezczelnie..NIE WIIEM CO ROBIC..
                  • shachar Re: Weroniczko 23.11.08, 12:56
                    zapytaj szwagroszczaka, albo babke o te portfele, babke podniescie za lokcie,
                    moze cos wytrzesiecie.
                    • weroniczka11 Re: Weroniczko 23.11.08, 13:40
                      dobrze sie bawisz shachar...a to tak naprawde nie jest smieszne
                      • shachar Re: Weroniczko 23.11.08, 13:46
                        no faktycznie, miliarder z nowotworem watroby i pluc sie wymsknal, tez bym
                        plakala :))
                        • weroniczka11 Re: Weroniczko 23.11.08, 13:54
                          OK....teraz wiem jak glupia bylam..ale teraz jedyna rzecz mnie interesuje..czy
                          to est przestepstwo...czy arto zakladac sprwe,bo z ego opowwiadan i tego co
                          robil,i jak sie zachowywa to by ksiazke napisal,albo jest to osoba psychicznie
                          chora...lbo...bez krzty skrupolow
                          • malakas Re: Weroniczko 23.11.08, 13:57
                            Aż zęby bola od czytania tych bzdetów.
                            Weź sie napij albo co...
                            • weroniczka11 Re: Weroniczko 23.11.08, 14:16
                              nie czytaj....dla mnie to nie bzdety
                              • malakas Re: Weroniczko 23.11.08, 14:29
                                Może poproś mamę albo koleżanke, żeby napisała za Ciebie w miarę
                                zwięźle i składnie o co chodzi.
                                Pleciesz coś jak Piekarski na mękach. Okradł Cię? Pytasz czy to
                                przestepstwo? Z której choinki sie urwałaś, dziecko?
                                • weroniczka11 Re: Weroniczko 23.11.08, 15:17
                                  teraz mysle ,ze to on kradl nigdy nie zlapalam go za reke nie mam
                                  dowodow....dlatego pytam bez dowodow,tylko z moich zeznan jest mozliwosc
                                  udowodnienia mu
    • moon_witch Mozesz go podac na policje 23.11.08, 14:16
      tam gagadka zbadaja czy nie zrobil to wiekszej ilosci kobiet.Ciebie
      jedynie okradl z pieniedzy, nadziei na to ze miliarder.
      A zrobil ci cos wiecej?
      • weroniczka11 Re: Mozesz go podac na policje 23.11.08, 15:15
        mnie tak jak pisze ...nie zlapalam go za reke,nigdy ale mysle ze to on
        kradl....,oszukal mnie bo wszystko co mowil,jest nieprawda,zostawilam
        prace...nie mam nic teraz
    • kryzolia Re: pomocy... 23.11.08, 15:51
      napisz książkę o tym jak to było, zakończenie sobie zmyśl - i
      zarobisz troche kasy.... i tak Ci się zwróci...
      • weroniczka11 Re: pomocy... 23.11.08, 17:08
        a tak powaznie...
      • ca-ti Re: pomocy... 23.11.08, 20:30
        kryzolia napisała:

        > napisz książkę o tym jak to było, zakończenie sobie zmyśl - i
        > zarobisz troche kasy.... i tak Ci się zwróci...


        Żeby napisać książkę, trzeba by mieć jako takie pojęcie o składni,
        interpunkcji, ortografii, nie mówiąc o umiejętności sklecenia
        sensownej fabuły...
        • weroniczka11 Re: pomocy... 23.11.08, 20:52
          nie interesuje mnie pisanie ksiazek...interesuje mnie ,czy ktos jest stanie
          doradzic mi zczerze
          • ca-ti Re: pomocy... 23.11.08, 21:05
            Wybierz się do prawnika, to lepszy adres na uzyskanie porady prawnej
            niż forum psychologia.
          • kryzolia Re: pomocy... 25.11.08, 08:05
            jedyna dorada jaka przychodzi mi na myśl, to taka aby o wszystkim jak
            najszybciej zapomnieć, a to co sie wydarzyło przyjąć jako koszt nauczki jaką
            dostałaś...
            • weroniczka11 Re: pomocy... 25.11.08, 09:07
              moze masz racje....ale wtedy moze kontynuowac z innymi kobietami swoje oszustwa
              • malakas Re: pomocy... 25.11.08, 09:26
                Naiwnych nie sieją, a popyt rodzi podaż.
                Nie przynudzaj już.
                • xcvfpedsczjx Re: pomocy... 25.11.08, 09:50
                  tylko ze gosciu moze na przyszlosc udoskonalic swoje metody
                  • shachar Re: pomocy... 25.11.08, 12:38
                    acha, i pol forum skoluje :))
    • drugilogin Re: pomocy... 25.11.08, 09:05
      Należało by ubolewać nad Twoim blacharskim podejściem i naiwnością
      emocjonalno-intelektualną. Poleciałaś na kasę, na ściemę i dalej wierzyłaś nawet
      jak bawił się w kolejne kłamstwa testując próg Twojej głupoty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka