whitney85
26.11.08, 22:28
Zastanawiam sie, czy wiecej jest takich osob, ktore mimo, ze
przebywaja wciaz wsrod ludzi, czuja sie cholernie samotne. Ja ucze
sie, pracuje, mieszkam w duzym miescie - tym samym od urodzenia.
Jednoczesnie znajomosci, ktore zawieram, sa bardzo pobiezne i nie
mam w zasadzie zadnych, sprawdzonych znajomych. Z rodzina tez nie
jestem blisko. Nie jestem w zadnym zwiazku. Codziennie wracam do
pustego mieszkania i nie mam nawet do kogo zadzwonic. Zalosne, co?
Przeciez obserwujac moich rowiesnikow, telefony powinny sie do mnie
urywac, powinnam bywac na imprezach, wyjezdzac ze znajomymi i
narzekac na brak czasu. A ja mam na odwrot - na basen sama, do kina
sama, zakupy sama, w weekendy sama. Wolny czas mnie zabija. I tak
mysle sobie, ze cos musi byc ze mna nie tak.