alterego4
08.12.08, 19:47
Właściwe trafiłem tu zupełnie przykładzikiem, jakiś intrygujący wątek był na
głównej stronie GW.
Zajrzałem w kilka innych i mam pytanie. Część z Was albo studiuje, albo
studiowała, w każdym razie żonglując terminami sprawia wrażenie osób które
mają o psychologi jako takie pojęcie poparte zdobywanym wykształceniem lub
dyplomem. W każdym razie sprawiają wrażenie osób kompetentnych. Pytanie brzmi:
czy nie przytłacza Was odpowiedzialność za osoby, które trafiają na to forum
nierzadko z poważnymi problemami? Nie macie przecież pojęcia, jaki jest
faktyczny stan rzeczy, a część z Was ochoczo udziela rad (udzielanie rad
powinno być zabronione Kodeksem Etycznym Psychologa).
Sumienie Wam pozwala spać w nocy po tych radach? Mi by nie dało.