Dodaj do ulubionych

Szyszkowicze i kałużyści:)))

02.11.03, 19:13
Jak się macie:)))
MM
Obserwuj wątek
    • r.richelieu Re: Szyszkowicze i kałużyści:))) 02.11.03, 19:34
      m.malone napisał:

      > Jak się macie:)))
      > MM


      jako szyszkowiec bardziejasty mam się sucho
    • Gość: girlfriend Re: Szyszkowicze i kałużyści:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.03, 19:46
      karmię koty cukierkami ;)
      • m.malone Re: Szyszkowicze i kałużyści:))) 02.11.03, 20:07
        Gość portalu: girlfriend napisał(a):

        > karmię koty cukierkami ;)

        O, przepraszam! Zapomniałem o kocistkach;)))))
    • alfika Re: Szyszkowicze i kałużyści:))) 03.11.03, 07:56
      Teraz czy po kawie?...
      ;))))))))))))))

      Bo jak teraz, to czuję się szczęśliwa - błogosławię dobremu człowiekowi, który
      kawę wymyślił. Kubek goracy mam pod brodą, dla wzmocnienia efektu szczęścia :)))
      Po kawie - będzie po zabawie :)

      Alfika kofeinistka ;)))

      Dziś mam mocne postanowienie ugotowania normalnego obiadu dla normalnych ludzi -
      proszę trzymać kciuki, żeby mi szybko nie przeszło ;)
      • ivek Re: Szyszkowicze i kałużyści:))) 03.11.03, 08:10
        Czesc Wszystkim Dobrym i Fajnym Ludziom!!!
        Alfika napisala.

        > Dziś mam mocne postanowienie ugotowania normalnego obiadu dla normalnych ludzi
        > -
        > proszę trzymać kciuki, żeby mi szybko nie przeszło ;)

        Ooo w tym jestem dobry. bede trzymal kciuki caly dzien zebys zjadla normalny obiad.
        Inni tez.
        www.pajacyk.pl
        pozdrawiam,
        Ivek
        • alfika Re: panie Ivek 03.11.03, 08:53
          ...pan tu nie pajacykuj, dzisiejsza kobieta płci żenskiej może uzewnętrzniać
          swoje uczucia wobec zawartości kuchennych szafek oraz brak czasu i chęci też!

          ;P
          • ivek Re: panie Ivek 03.11.03, 10:05
            > ...pan tu nie pajacykuj, dzisiejsza kobieta płci żenskiej może uzewnętrzniać
            > swoje uczucia wobec zawartości kuchennych szafek oraz brak czasu i chęci też!

            Jasne, ze moze. W koncu kobiety malo rzeczy robia rownie dobrze, tak jak
            uzewnetrznianie swoich uczuc ;P

            • alfika Re: panie Ivek 03.11.03, 10:10
              Czyżbyś nie doceniał:
              1. innych rzeczy, które kobiety robią doskonale?
              2. wyrażania uczuć - wolności wypowiedzi (uważaj, tu może być tylko jedna
              poprawna politycznie odpowiedź ;))))

              Dawaj tu Małżonkę, Ivku!
              Będziemy uświadamiać!

              :))))))))))))
              • ivek Re: panie Ivek 03.11.03, 10:48
                alfika napisała:

                > Czyżbyś nie doceniał:
                > 1. innych rzeczy, które kobiety robią doskonale?

                wiesz, ze taki kobieciarz jak ja docenia mase zalet u plci pieknej.

                > Dawaj tu Małżonkę, Ivku!
                > Będziemy uświadamiać!
                >
                > :))))))))))))

                ha ha ha Moge Ci tylko dac na priva telefon do niej, bo chyba nie sadzisz, zebym
                uswiadamial ja pod jakim nickiem wypisuje o mnie/ nas te wszystkie glupoty w
                sieci ;)
                • alfika Re: panie Ivek 03.11.03, 11:11
                  ivek napisał:

                  > wiesz, ze taki kobieciarz jak ja docenia mase zalet u plci pieknej.

                  I całe szczęście :)
                  W taki razie ta zupa, co to ją ugotuję jak dla wojska - będzie czekała i na
                  Ciebie z Małżonką, i na wszystkich innych dobrej woli ludzi forumkowych - czyli
                  dla wszystkich.
                  I obiecuję że będzie zjadliwa - kartoflanka serowa forumowa (bo i od jednej z
                  forumowiczek pochodzi:))

                  I bez telefonu - ale daj, daj, he he - będziesz miał wyzwoloną
                  żonkę! :))))))))))
                • alfika Re: w sprawie telefonu 03.11.03, 11:14
                  Tylko Ty nie odbieraj!
                  To do Małżonki będzie - a ja jeszcze po posiłki zawołam - i Girl, i Malwinkę, i
                  Ta, i Kvinnę, i Joasie wszystkie - he he - ogólnie wesoło będzie :))))))))))))
                  • ivek Re: w sprawie telefonu 03.11.03, 11:27
                    alfika napisała:

                    > Tylko Ty nie odbieraj!
                    > To do Małżonki będzie - a ja jeszcze po posiłki zawołam - i Girl, i Malwinkę, i
                    >
                    > Ta, i Kvinnę, i Joasie wszystkie - he he - ogólnie wesoło będzie :))))))))))))

                    Yyyyyyyy. Tak. :]
                    Nie odbiore bo pisze tak jak Ty z pracy.

                    No, no nie wiedzialem, ze czytasz AZ tak uwaznie moje posty.
                    Nie docenilem tez hmmm kobiecej solidarnosci?
                    Na szczescie mam nadzieje, ze nie przekraczam tej delikatnej linii.
                    Wlasciwie sie zarumienilem mocno, bo trafilas w 5 z lista osob ktore faktycznie
                    moglyby miec radoche ;)))
                    Ja poprosze jednak o numer do Twojego szefa. W koncu przydaloby Ci sie nieco
                    zwiekszyc obowiazki sluzbowe, co bym mogl pozniej tutaj pisac nadal.

                    :]
                    Ivek
                    --
                    w celu zmniejszenia wyrzutow sumienia ponizej link, ktory kiedys z duma
                    pokazalem najlepszej z zon (po usunieciu wlasnego nicka oczywiscie)
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=568&w=8101858&a=8102032
                    • alfika Re: w sprawie szefa 03.11.03, 11:57
                      No, nie da rady :))))))))))))))))

                      Żebym ja dostała kolejne zadania za te same pieniądze, a Ty sobie spokojnie
                      propagandę bedziesz szerzył?!

                      Co za podstępność :))))))))))))
                      • ivek Re: w sprawie szefa 03.11.03, 12:04
                        alfika napisała:


                        > Żebym ja dostała kolejne zadania za te same pieniądze,

                        z uwagi na obecny rynek pracy faktycznie byloby takie niebezpieczenstwo.

                        > a Ty sobie spokojnie
                        > propagandę bedziesz szerzył?!

                        a co ja niby propaguje?
                        ;))

                        • alfika Re: w sprawie szefa 03.11.03, 12:21
                          ivek napisał:

                          > alfika napisała:
                          >
                          >
                          > > Żebym ja dostała kolejne zadania za te same pieniądze,
                          >
                          > z uwagi na obecny rynek pracy faktycznie byloby takie niebezpieczenstwo.

                          A Ty spodziewałbyś się po swoim czegoś gorszego?
                          ;P
                          Mój przynajmniej wie, że poradzę sobie z każdą cholerą, jaka się urodzi - co i
                          mnie, i jemu odpowiada póki co :)))))



                          >
                          > a co ja niby propaguje?
                          > ;))
                          >

                          Pajacyki w temacie mojej zupy, to wystarczająca wina, panie I.
                          Więcej Ci nie powiem, co Ty propagujesz. To Twoja działka :)
                          • ivek Re: w sprawie szefa 03.11.03, 12:25
                            alfika napisała:
                            > A Ty spodziewałbyś się po swoim czegoś gorszego?
                            Nie wiem, wole nie sprawdzac.
                            > Pajacyki w temacie mojej zupy, to wystarczająca wina, panie I.
                            Pani A., ot nastepnym razem bede ostrozniejszy z propagowaniem stron glodu.



                            • alfika Re: w sprawie szefa 03.11.03, 12:35
                              Panie I., dla każdego mało rozgarniętego obywatela tegoż kraju znaną jest nazwa
                              akcji - a i propagowanie tegoż zasługuje na najwyższe uznanie, bo a nuż co
                              dobrego z tego wyniknie chociaż dla jednego dziecka.

                              Ale żeby wyjeżdżać z pajacykiem w temacie moich planów kulinarnych - toż czysta
                              kpina, którą pozwoliłam sobie się oburzyć.


                              ps. link piękny :)
                              • ivek Re: w sprawie szefa 03.11.03, 12:43
                                alfika napisała:
                                > Ale żeby wyjeżdżać z pajacykiem w temacie moich planów kulinarnych - toż czysta
                                > kpina, którą pozwoliłam sobie się oburzyć.

                                Ok. teraz rozumiem w pelni. Duzo tlumaczy zwlaszcza fakt, iz jestes swiadoma
                                mocno tej akcji. A jakie sa konkretnie Twoje plany kulinarne na dzis?
                                Dodam tylko, ze w moich ulubionych forach po FP jest kuchnia wlasnie :D


                                • alfika Re: w sprawie szefa 03.11.03, 13:28
                                  ivek napisał:

                                  >
                                  > Ok. teraz rozumiem w pelni.

                                  :)))

                                  A jakie sa konkretnie Twoje plany kulinarne na dzis?


                                  Otóż wchodzę do sklepu, kupuję warzywka i serki - podsmażam po oporządzeniu -
                                  zalewam rosołkiem,
                                  hmmmm...
                                  tam są kostki rosołowe jeszcze...
                                  na koniec gotowania dorzucam serki - robi się gęste i dużo :)))

                                  A co do ulubionych foruf - jeszcze wegetarianizm jest czasem do rzeczy i
                                  książki - choć tych ostatnich nie powinno sie zjadać przez szacunek na wiedzę :)
    • alfika Re: i celnicy :))) 03.11.03, 09:10
      Czasy PRL-u. Przejścia graniczne nie tętniły życiem. Nocka na Olszynie. Jeden z
      celników śpi w kanciapie. Wchodzi oficer na kontrolę. Szura nogami, trzaska
      drzwiami, a odpowiada mu tylko chrapanie. Podchodzi bliżej, kopie krzesło i
      krzyczy:
      - RYSIEK!! PALI SIE!!!
      Brutalnie obudzony Rysio, na półśpiocha:
      - No to, ..., nie możesz mnie wynieść?



      Nudy na przejściu w Przewozie. Ruch statystycznie 0,5 samochodu na godzinę.
      Brak zajęcia wykańcza już chłopaków...Wjeżdża bus. Chłopaki ucieszeni że jest
      wreszcie jakieś zajęcie wychodzą uśmiechnięci szeroko na pas, kontrolują
      dokumenty... wszystko OK. Każą więc kierowcy otworzyć budę. Ten otwiera tylne
      drzwi. Strażnicy zaglądają do środka a tam pusto. Nawet koła zapasowego nie ma.
      No i biedak okrutne dostał joby, że nic nie przewozi...


      Zaś ja, alfika, na przejsciu w mieście znajomym, po okazaniu dokumentów,
      usłyszałam od celnika pytanie:
      - Czy pani chodziła do szkoły podstawowej nr 2?

      Wspólnik odsunął się, żebym przez okienko sobie popatrzyła - no, do mnie! - i o
      moją szkołę pyta, wróżka w mundurku nie celnik...
      - Tak.
      - To chodzilismy do jednej klasy :)

      :)))))))))))))
      • ivek Re: i celnicy :))) 03.11.03, 10:03

        ja ostatnio spotkalem na przejsciu granicznym na okeciu goscia ktory chodzil ze
        mna do podstawowki, zwierzyl mi sie, ze przewozi w gaciach jakas substancje
        chemiczna, ktora przemyca, bo jego profesorowie nie zdazyli jej odprawic a
        musial ja zawiesc na zaprzyjazniony z nimi uniwerek.
        Dlugo sie uspokajal, gdy go zaczepilem i nie wiedzial jeszcze o co chodzi.
        Oczywiscie koles mnie nie kojarzyl.
        Fajnie bylo obserwowac jak przechodzil odprawe i staral sie ukryc zdenerwowanie.
        Udalo mu sie zreszta, przysiegal sobie, ze to ostatni raz dal sie namowic na cos
        takiego. Substancja byla zraca, niby mial tam jakies pisma, ale..
        pzdr
        Ivek

        --
        You know what they say about the man with big foot?
        Bigger the foot - bigger the bomb! O'sama bell at Sklepy
        • alfika Re::))))))) 03.11.03, 10:18
          Świetne!
          Ja przemycałam jakis czas temu szczepkę kaktusa, w opakowaniu po polopirynie, z
          mokrą watką.
          Na bramce prześwietlającej najpierw wyjęłam go z torebki, wzięłam w rękę,
          wrócili mnie, usiłowałam wytłumaczyć, że to nie bomba i żeby mi nie puszczali
          przez tego rtg, bo mi zmarnieje - zawzięli się, choć celnikom wesoło było.

          Teraz ten kaktus rośnie jak najęty...

          Możecie spokojnie każdego marniejącego doniczkowca poprosić na jakimkolwiek
          lotnisku o prześwietlenie - to dobrze robi, he he.
          • j_ar Re::))))))) 03.11.03, 11:52
            hehehe... kiedys z kumplami przekraczalismy granice, wracalismy na
            slowacje...taka forme raczej slaba mielismy, te podroze mecza jednak... i tak
            jakos niezrecznie wyszlo, ze celnik zaczal przyczepiac sie do kolegi i go tam
            palka instruowac i uderzac...no to drugi kolega wyjalk aparat i zaczal robic
            zdjecia (hahaha..na zdjeciach juz widac tylko jak celnik ucieka sprzed
            obiektywu), no i za kare aby nas zmiekczyc i abysmy oddali film przetrzymali
            nas na dolku kilka godzin...ojjj.. co nas wysuszylo wtedy, to takie okrutne z
            ich strony bylo:(...
            • ivek Re::))))))) 03.11.03, 12:06
              j_ar a to nie czasem z powodu niskich cen piwa na Slowacji reka sie omskla
              Twojemu kumplowi tzn. temu co zaczepil i temu co fotografowal??

              Ivek
              • j_ar Re::))))))) 03.11.03, 12:26
                hmmm..tak, cena piwa miala tu swoj maly wplyw :))
    • ivek how do you hau hau 03.11.03, 12:29

      m.malone napisał:

      > Jak się macie:)))

      a znasz MM ten stary kawal?
      -Jak sie macie? zazartowal dyrektor
      -dobrze! zazartowali pracownicy
      • m.malone Re: how do you hau hau No nie!!! 03.11.03, 14:04
        ivek napisał:

        >
        > m.malone napisał:
        >
        > > Jak się macie:)))
        >
        > a znasz MM ten stary kawal?
        > -Jak sie macie? zazartowal dyrektor
        > -dobrze! zazartowali pracownicy

        Ivku!:)

        Ten kawał to był o Chruszczowie (przynajmniej ja go w tej wersji słyszałem po
        raz pierwszy) i o kołchźnikach, a nie pracownikach.

        I jeszcze taki mi sie przypomniał:

        Chruszczow na spotkaniu

        - Zdrawstwujtie towariszczi matrosy!!!!

        A jego przyboczny sdzepcze mu do ucha:

        - Towariszcz Gensekretar'.U matrosow pojaski idut wpopieriok, nie wdol'!

        :DDDDDDDD

        A Wy co? Zamiast spać to o zupkach i kaktusach tak od rana?

        Witam wszystkich:)))[a zwłaszcza...a...nie powiem:)]
        MM
        • ivek Re: No nie!!! 03.11.03, 14:25
          Witaj M.Malone!!
          Pewnie to byl kawal o Chruszczowie najpierw, wiedzialem, ze kawal ma dluga
          brode, ale liczylem, ze go nie znasz.
          nie rozumiem tego kawalu drugiego:((
          ale kluczowe jest zrozumienie co to sa matrosy i pojaski

          > A Wy co? Zamiast spać to o zupkach i kaktusach tak od rana?
          Musialem nieco ostrozniej, zebys znow nie napisal, ze podrywam Alfike ;D
          MfG
          Ivek


          • m.malone Re: No nie!!!No tak!!! 03.11.03, 14:38
            A ja przeciez widzę że podrywasz:)))) Trudno:)) Nie mam mocy admina.
            Nawet "społecznego". I nie chciałbym. Zresztą to demokracja i wolność słowa:)

            Przepraszam za drugi dowcip, ale najlepiej się go opowiada po rosyjsku. I
            spieszę z wyjasnieniem. Matrosy to marynarze (a oni, jak wiadomo, mają koszulki
            w poprzeczne paski - pojaski w popieriok). "Koszulki" z paskami wzdłuż (wdol')
            nosi sie w takich uzdrowiskach raczej...ehm ..zamkniętych.
            MM
            ps. Odpowiedź troszke spóźniona, ale moja suczka zażyczyła sobie spacerku.
          • alfika Re: No nie!!! 03.11.03, 14:43
            Oj, chłopcy, nie rozrabiajcie, bo święty Mikołaj rózgi poprzynosi - a ja go na
            to namówię :PPP

            Ivku, jak napiszesz, co to jest MfG, to ja Ci napiszę, co to są matrosy.
            A jak MfG to tajemnica, to napisz Tajemnica, a ja i tak Ci napiszę, że matros
            to marynarz rosyjskojęzyczny :)

            Ja to umiem robić interesy, a niech to :)))))))))))))))
            • m.malone Re: No nie!!! 03.11.03, 14:47
              Alfiko witaj:))) czemu Ty do niego tak z tym jabłkiem?????
              Sam bym tez chciał wiedzieć co to MfG
              ----
              Kiedy Bóg stwarzał czas, stworzył go wystarczająco dużo
              - irlandzkie (podobno)
              • alfika Re: No nie!!! 03.11.03, 14:57
                Witaj, MM :)))

                Całą (prawie) misternie utkaną sieć intygi mi popsułeś, no!
                Było się wyrywać z tym tłumaczeniem tak za darmo?

                :)))))))))))
            • ivek juz spiesze wyjasniac 03.11.03, 14:59
              alfika napisała:

              > Ivku, jak napiszesz, co to jest MfG

              MfG to tyle co Mit freundlichen Grü?en
              Kiedys sie mowilo z partyjnym pozdrowieniem (przynajmniej tak stoi napisane w
              Dzielach Zebranych Lenina mam 52 drugi tom i jak nie moge spac to czytam i jest
              ta ksiazka skuteczniejsza w usypianiu niz niejaden podrecznik do geologii ziem
              uprawnych na przyklad).
              pozdrawiam serdecznie
              Ivek



              • m.malone Re: juz spiesze wyjasniac 03.11.03, 15:07
                Haha! A ja juz myślałem że G to Geheimniss
                MfG (c Ivek)
                MM
                • ivek Re: juz spiesze wyjasniac 03.11.03, 15:13
                  m.malone napisał:

                  > Haha! A ja juz myślałem że G to Geheimnis

                  Nie to zadna tajemnica. M.Malone :)))
                  Prosze jasniej z tym jablkiem, kto bedzie grzeszyl?
                  • m.malone Re: juz spiesze wyjasniac 03.11.03, 15:18
                    ivek napisał:


                    > Prosze jasniej z tym jablkiem, kto bedzie grzeszyl?

                    Kto będzie grzeszył - nie wiem i nie chcę wiedzieć. Tyle, że zupa może
                    doskonale zastąpić jabłko. No i Zobrze:DDDDDDDDDDDD
                    MM
                    • ivek Re: juz spiesze wyjasniac 03.11.03, 15:21
                      Tyle, że zupa może
                      > doskonale zastąpić jabłko.

                      bardzo dobrze M.Malone bo zupa to przezytek burzuazyjny.

                      • alfika Re: panie Ivek po raz drugi 03.11.03, 15:46
                        ...ja nie wiem, czy aby na pewno zrozumiałeś, co MM napisał. Wczytaj się raz
                        jeszcze, zanim podpadniesz bardziej.
                        • ivek Re: panie Ivek po raz drugi 04.11.03, 07:42
                          zobra zobra. na zrugi rad beze uwadniej czytal Alfika.
                          Ivek
                    • alfika Re: panie MM 03.11.03, 15:53
                      Zważ, że robisz pan Ivkowi bałagan w głowie, a ten sobie potem na mojej zupie
                      używa. Tak się nie godzi.
                      • m.malone Pani A:)))) 03.11.03, 16:01
                        POzwolisz Pani, że powstrzymam sie od repliki?:))))
                        MM
                        • alfika Re: Pani A - myśli się, myśli. 03.11.03, 17:03
                          Matkoboska.

                          PS. Jak to czasem dobrze przeczytać, co się napisało. I choć lepiej późno niż
                          wcale - w tym przypadku stało się to za późno.
                          Cóż, jak widać jednak należy pomyśleć zanim się idiotyzm niemiłosierny napisze.

                          A Tobie, panie MM, należą się jedynie wyrazy podziękowania za zwrócenie uwagi.

                          Spłoniona odchodzę.
                          Muzyka grać :)))
              • m.malone Re: juz spiesze wyjasniac 03.11.03, 15:13
                A ja wole do poduszki:
                A. wybrane przemówienia oskarżycieli radzieckich
                B. Historia WKPb (Krótki kurs)
    • Gość: girlfriend Re: Szyszkowicze i kałużyści:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 16:17
      Loodzie... a co Wy tu wyrabiacie i kto Wam dał dyspensę? ;D
      • alfika Re: Szyszkowicze i kałużyści:))) 03.11.03, 17:16
        Ja robię obiad - a szanowne patałachy się śmieją.

        Trzeba mi było brać się za zupę na wątku MM? To z założenia źle wróżyło.
        A tak, to jutro będzie samo drugie, koniec z zupami.

        ;)))
        • Gość: girlfriend Re: Szyszkowicze i kałużyści:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 17:42
          Tak, precz z tym co mętne i mokre ;)
          Niech żyją kotleciki, pulpeciki i schaboszczaki ;)))))))
          • m.malone Re: Szyszkowicze i kałużyści:))) 03.11.03, 18:25
            Gość portalu: girlfriend napisał(a):

            > Tak, precz z tym co mętne i mokre ;)
            > Niech żyją kotleciki, pulpeciki i schaboszczaki ;)))))))

            Racja Girl:) Święta!!!
            precz z tym co mętne i CHUDE!
            Niech żyją Pulpeciki i Schaboszczaki! (foremne):DDDDDDDDDD
            MM
            • Gość: girlfriend Re: Szyszkowicze i kałużyści:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 18:27
              chcesz nas utuczyć podstępnie? ;)
              jak babyjaga Jasia? ;)))
              • m.malone Re: Szyszkowicze i kałużyści:))) 03.11.03, 18:38
                :)))))))))))))))))))
                • alfika Re: Szyszkowicze i kałużyści:))) 03.11.03, 19:07
                  I warzywka duszone z ziołami, i jajecznica z pomidorkiem, i sałatki z fetą -
                  ktoś miał doskonały pomysł, Girl :)))

                  Wypreczować zupy :)))
                  • Gość: girlfriend Re: Szyszkowicze i kałużyści:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 19:14
                    I smażone na oliwce warzywa. Amen :)

                    p.s.a teraz idę zjeść pizzę z pudełka, hihi ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka