kedziorka66
17.01.09, 21:42
Pół roku temu zostałam zgwałcona. Zastanawia mnie fakt, czy to normalne, że
czuję, iż się z tym uporałam. Zawsze miałam problme z okazywaniem negatywnych
uczuc. Potrafiłam czuc sie fatalnie, ale gdy tylko były w pobliżu jacys znani
mi ludzie zaczynałam śmiac się i byc tak pogodna jak zawsze. Czasami udawało
mi się przekanac nawet samą siebie, że wszytsko gra. Kiedy to się stało ni
powiedziałam nikomu, nawet przyjacilowi, z którym jestem tak blisko, że to
wręcz niepojęte, mówiliśmy sobie wszytsko. Kiedy teraz wyznałam mu prawdę on
podchodzi do tego sceptycznie, powinnam w związku z tym czuc złośc, żal i
faktycznie tak jest, ale nie potrafię tego okazac. Z czego to może wynikac?