adam-333
18.01.09, 12:31
On i Ona. Bardzo się kochają.
On w trakcie rozwodu, z żoną na wojennej ścieżce, Ona po spokojnym
rozstaniu. Od roku mieszkają razem, jest im dobrze. Ale jest
problem, bo Ona systematycznie spotyka się ze swoim mężem. Do tego
dochodzą kontakty telefoniczne, sms-owe i mailowe, jak częste, to
tylko Oni oboje wiedzą...
Najpierw były to spotkania co tydzień, potem co dwa, teraz mniej
więcej raz w miesiącu. Trwają od 3 do ponad 4 godzin. Dla Niego jest
to zdrada, bo to jakby kontynuacja Ich związku, bo mają swój własny
niedostępny dla Niego świat, dla Niej to spotkania z kumplem, jakby
pokuta za rozpad Ich związku. Dla Niego ten kumpel, to wciąż Jej
mąż, dla Niej już tylko człowiek, z którym wiążą Ją wspomnienia.
Ona nie chce z tych spotkań zrezygnować, On nie może się z nimi
pogodzić.
Jakie jest wyjście z tej patowej sytuacji?