onnanohito
21.01.02, 23:30
realizujecie od razu, czy czekacie na "odpowiedni" moment?
Lubię konkrety - oto przykład. Mam 30 lat. Moje największe marzenie podróżnicze
to Nowy Jork. Ale ... Teraz to nieee, praca, trzeba by pieniądze pożyczyć, a
przecież tyle czasu jeszcze mamy... No właśnie. Mamy, a może nie? Już wiecie o
co mi chodzi?
To jak to jest w Waszym przypadku?
Tak się dziś zastanawiałam, dlaczego by nie wyjechać zaraz? za miesiąc? w końcu
kredyty w banku na każdym kroku, nie są to znowu aż tak kosmiczne pieniądze,
ale ...
Co innego, gdy ktoś marzy o domku na wsi - na to na pewno potrzeba więcej
pieniędzy, szukania itp. Nie można po prostu rano zajść do biura i kupić
biletów.
A może to jest trochę tak, że lubimy (lubię) mieć jakieś takie marzenie w
zanadrzu, hę? No i właśnie sama nie wiem, jak to jest.
A może to tylko moje lenistwo?
A może, choć to zwykła podróż, wydaje mi się wciąż czymś nierealnym, odległym i
nie zaczynam jej realizować, bo wydaje mi się, że teraz jeszcze się nie uda?
Co o tym sądzicie?