Dodaj do ulubionych

Czy wszystkie swoje marzenia

21.01.02, 23:30
realizujecie od razu, czy czekacie na "odpowiedni" moment?
Lubię konkrety - oto przykład. Mam 30 lat. Moje największe marzenie podróżnicze
to Nowy Jork. Ale ... Teraz to nieee, praca, trzeba by pieniądze pożyczyć, a
przecież tyle czasu jeszcze mamy... No właśnie. Mamy, a może nie? Już wiecie o
co mi chodzi?
To jak to jest w Waszym przypadku?
Tak się dziś zastanawiałam, dlaczego by nie wyjechać zaraz? za miesiąc? w końcu
kredyty w banku na każdym kroku, nie są to znowu aż tak kosmiczne pieniądze,
ale ...
Co innego, gdy ktoś marzy o domku na wsi - na to na pewno potrzeba więcej
pieniędzy, szukania itp. Nie można po prostu rano zajść do biura i kupić
biletów.
A może to jest trochę tak, że lubimy (lubię) mieć jakieś takie marzenie w
zanadrzu, hę? No i właśnie sama nie wiem, jak to jest.
A może to tylko moje lenistwo?
A może, choć to zwykła podróż, wydaje mi się wciąż czymś nierealnym, odległym i
nie zaczynam jej realizować, bo wydaje mi się, że teraz jeszcze się nie uda?
Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Izabella Re: Czy wszystkie swoje marzenia IP: *.vgernet.net 21.01.02, 23:39
      kzady ma marzenia, czasami sa one wieksze czasmi miejsze z mojego doswiadczenia
      wiem ze realizowanie ich pozbawia sie jakiejs niewinnosci, moze glupie
      porownanie ale jakby dziwictwa. Oczywisie nie wszyskie marzenia ale te wieksze,
      jezeli je zrealizujesz bedziesz chciala wiecej, wiecje i jezeli to natepne
      zrealizujesz bedziesz ciagle czula niedosyt.
      A te malutkie warto miec aby moc o czyms marzyc, tesknic za czyms nieznanym a
      nawet czasmi ponazekac.

      Nie odkaldaj niczego na pozniej......
    • fragola Re: Czy wszystkie swoje marzenia 21.01.02, 23:49
      Jeszcze jako dziecko marzyłam o podróży do Peru.Dlaczego Peru? Nie wiem.Może
      dlatego,że wtedy wydawało mi się to takie nierealne.Teraz lubię zwiedzać, być w
      podróży,ale... do Peru nadal nie pojechałam, choć nic nie stoi na
      przeszkodzie.Chyba jest tak jak napisałaś,że lubimy mieć jakieś marzenia w
      zanadrzu.A z marzeniami to jest tak,że wiele się nie spełniło,ale mam to o czym
      nigdy nie marzyłam.Ot,przewrotne życie...
    • kwieto Re: Czy wszystkie swoje marzenia 22.01.02, 01:06
      Juz kiedys pisalem, ze staram sie nie miec marzen... Choc jesli czegos bardzo
      pragne (zdarza mi sie) to chce to miec "teraz zaraz natychmiast" i ide w tym
      kierunku niemalze jak czolg...

      A bardzo ladnie o marzeniach (troszke smutno, ale wlasnie o tych marzeniach
      "nierealizowalnych" z roznych powodow) pisal Lysiak - Dokladnie w "MW", "Sala
      VII - Kuter"
      O takim "kutrze marzen" na ktory by sie chcialo wsiasc, ale gdy on przyplywa po
      nas - nie mamy odwagi zrobic kroku w jego strone...
      • Gość: czarek Re: Czy wszystkie swoje marzenia IP: *.philadephia-12rh15rt-pa.dial-access.att.net 22.01.02, 02:03
        wlasciwie to wiekszosc z moich marzen spelnila sie, tych dzieciecych i
        mlodzienczych, a nawet nadmiar. Takie niespelnione to tez NYC, zawsze marzylem
        zeby mieszkac w Nowym Jorku, a nawet przez rok tam mieszkalem, ale jakos nie
        dane. Tak musze, z dystansu. Niedaleko. Czasem tam jezdze i mysle ze to lepiej
        niz tam mieszkac. Jestem tam gosciem, obserwatorem. Juz mi sie wyczerpaly chyba
        marzenia od czasu kiedy poznalem czym pachnie zycie na ziemi. Przygod nie ma
        konca, wiec jestem otwarty. Kocham zycie, niech mnie wiedzie dokad chce.
        • Gość: dżonka Re: Czy wszystkie swoje marzenia IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.02, 23:31
          tak sie zastanawiam co z moimi marzeniami. Nie które się spełniły tak jak Twoje
          w nadmiarze, a nie które tak jakoś nijako trudno je nawet nazwać. Moje były i
          są prozaiczne mieć swoje miejsce w życiu w świecie tak w ogóle spokojnie na
          luzie nie szarpać się nie pragnąć nie możliwego nie chcieć zbyt wiele.
          Totalna nirvana.
          Mam nadzieje że do tego dojdę.
          A marzenie takie najnierealniejsze ( tworze nowe słowa) podróż do okoła świata
          jak zarobie worek pieniędzy najlepiej bez dna to pojade nawet NYC
    • Gość: alka_xx Re: Czy wszystkie swoje marzenia IP: 10.10.10.* 22.01.02, 09:44
      Z ta realizacja marzen roznie bywa i troche sceptycznie mysle o tych, ktorzy
      mowia,ze nie maja z tym problemow!
      U mnie nie takie to proste, a moze marzenia zbyt wysoko szybuja??? A moze
      marzylam niezbyt mocno?

      A zreszta co warte marzenie, ktore latwo da sie zrealizowac?

      Kiedys szczytem moich marzen / i chyba nie tylko moich / byly podroze - dalekie
      i bliskie ? - ale teraz??? Sama piszesz, wystarczy kupic bilet...! A domek z
      ogrodkiem? Czy to jednak tylko kwestia pieniedzy! Bo jezeli realizacja
      wiekszosci spraw , niegdysiejszych marzen ?,mialaby zalezec tylko od stanu kasy,
      to wypadaloby marzyc tylko o duzych pieniadzach! Ale to przeciez bylaby
      straszna deprecjacja "idei" marzen

      Marzylam kiedys bardzo, aby byc w Monaco! Trwalo to troche, ale bylam! Czy tylko
      dlatego ze akurat byla kasa? Mysle ze nie!

      Marzylam o studiach archeologicznych, o uczestniczeniu w ekspedycjach
      archeologicznych! Przewazyly racjonalne argumenty rodzicow typu " po archeologii
      nie bedzie pracy,nie utrzymasz sie"! Zrezygnowalam z marzenia na rzecz " pelnej
      miski"...

      Zawsze marzylam zeby nauczyc sie dobrze plywac! Niestety, marzenie pozostanie na
      zawsze w sferze nieosiagalnych, bo okazalo sie , ze boje sie glebokiej wody...

      Duzo by jeszcze wymieniac, ziszczonych i nie , ale uwazam ze najwazniejsze to
      wogole miec marzenia, niekoniecznie nawet je realizowac!

      • Gość: Sol Re: Czy wszystkie swoje marzenia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.02, 13:48
        mysle, ze marzenia sa po to by BYŁY. Dążysz do nich, czasem przez cale zycie, to jest Twoj cel. A jesli
        osiagniesz juz to swoje najwieksze marzenie to co ci pozostaje? pogon za natepnym? A jesli
        spelnione marzenie okaze sie pomylka? Marzenia sa po to by do nich dazyc i nigdy ich nie
        zrealizowac. nie o to chodzi by zlapac kroliczka....
        • ry_benka Re: ostrożnie z marzeniami 22.01.02, 14:00
          U mnie to tak ciekawie się układa - póki marzyłam, póty się waliło:)))

          Teraz nie marzę, to znaczy nie robię żadnych odległych planów, tylko żyję, choć
          nie bardzo wiem co się dzieje wokół mnie.
          Mimo to,życie chwilą też ma swoje dobre strony!

          Marzenia są dobre, póki sie ma odwagę z nimi zmierzyć - ja się już nie dam
          nabrać, ale tym, którzy wciąż chcą próbować życzę, by nie bali się ich
          realizować, tak szybko, jak tylko będą mogli.
          • Gość: Renka Re: marzenia IP: *.home.cgocable.net 28.01.02, 02:38
            Ja jestem wieczna marzycielka. Moje marzenia spelniaja sie . Oczywiscie ciagle
            o nich mysle i robie wszystko, aby sie spelnily. Nawet robie takie remanenty
            marzen, niektore odkladam na pozniej, inne.. stwierdzam z zadowoleniem, ze sa
            aktualnie, pomyslnie realizowane..Moj swiat bez marzen nie istnialby,
            zdechlabym, jak ptak bez wody.Oczywiscie czasem , inne osoby stoja na drodze do
            realizacji moich marzen. Musze wtedy wymyslac strategie, dzieki ktorej, to
            marzenie ma wieksze szanse spelnic sie.Co do czasu , w jakim moje marzenia
            realizuje, to zdaje sie na okolicznosci i wlasne odczucie, ze chyba nadszedl
            wlasciwy czas.Nie wszystkie marzenia zwiazane sa z pieniedzmi,wiele z wolnym
            czasem , z okolicznosciami, ogolna sytuacja, typu pogoda, pora roku.
            • nica Re: marzenia 28.01.02, 15:09
              Gość portalu: Renka napisał(a):

              > Ja jestem wieczna marzycielka. Moje marzenia spelniaja sie . Oczywiscie ciagle
              > o nich mysle i robie wszystko, aby sie spelnily. Nawet robie takie remanenty
              > marzen, niektore odkladam na pozniej, inne.. stwierdzam z zadowoleniem, ze sa
              > aktualnie, pomyslnie realizowane..Moj swiat bez marzen nie istnialby,
              > zdechlabym, jak ptak bez wody.Oczywiscie czasem , inne osoby stoja na drodze do
              >
              > realizacji moich marzen. Musze wtedy wymyslac strategie, dzieki ktorej, to
              > marzenie ma wieksze szanse spelnic sie.Co do czasu , w jakim moje marzenia
              > realizuje, to zdaje sie na okolicznosci i wlasne odczucie, ze chyba nadszedl
              > wlasciwy czas.Nie wszystkie marzenia zwiazane sa z pieniedzmi,wiele z wolnym
              > czasem , z okolicznosciami, ogolna sytuacja, typu pogoda, pora roku.
              Rzeczywiscie niesamowita z Ciebie marzycielka, widac, ze bujasz w
              oblokach:))).Pisze to odnosnie Twojego stwierdzenia.
              Bez wody trudniej zyc rybom niz ptakom:).
              Tak trzymaj
              Pozdrawiam


              • Gość: Renka Re: uwaga do nica IP: *.home.cgocable.net 28.01.02, 19:17
                Ptaki bez wody umieraja. Ryba zdycha.
    • Gość: Dora Re: Czy wszystkie swoje marzenia IP: 212.244.205.* 28.01.02, 13:34
      Zauważyłam że większość zbyt długo odkładanych marzeń obrasta jakąś legendą i
      potem oczekiwania są tak duże że rozczarowanie jest prawie gwarantowane. Z
      drugiej strony, część marzeń realizuję tylko teoretycznie. Na przykład
      urządzanie wymarzonego mieszkania, tyle energii, biegania, prospektów, rozmów,
      obejrzanych wystaw, wyliczeń że w końcu się odechciewa w ogóle. To już nie
      marzenie tylko obowiązek.
    • vicca Re: Czy wszystkie swoje marzenia 28.01.02, 14:10
      Myślę, ze osoby które w ogóle nie marzą są tak jakby nieco ubozsze od
      marzycieli. Moje marzenia dzielę na 2 kategorie: materialne i niematerialne.
      Materialne to podróż do Grecji i na Islandię, własny dom, pies o imieniu
      Saskhaatewaan itp. Niematerialne to własne miejsce na ziemi, ktoś kto bedzie
      mnie kochał i szanował, i pozostawienie po sobie czegoś dobrego.
      Są jeszcze całkiem drobne marzenia np. ukochana książka, lub płyta, ulubione
      kwiaty na stole, zupa pomidorowa na obiad itp.
      Może i sentymentalne ale moje.
      • Gość: Ari Re: Czy wszystkie swoje marzenia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.02, 15:05
        Ja też uważam, że są różne rodzaje marzeń - te do których realizacji bardzo
        dążymy i myśl o nich (o tym, że się spełnią) daje nam nadzieje i nowe siły
        życiowe oraz, leżą w zasięgu naszych możliwości i w zasadzie tylko od nas
        zależy czy i kiedy się spełnią. Inne marzenia to fantazje - coś cobyśmy
        chcieli, ale niekonieczne teraz i w zasadzie jak się niespełnią to świat się
        nie zawali. Służą głównie pobudzaniu naszej wyobraźni i zajęciu myśli. Są też
        marzenia, które nazywam "destrukcyjnymi" - gdy pragniemy czegoś niemożliwego,
        lub niemożliwego w danym czasie. Wiemy, że nie mogą się spełnić i nie robimy w
        tym kierunku nic, często popadając w frustrację.
        Myślę, że warto realizować marzenia bo przez to czujemy się szczęśliwsi. Trzeba
        oczywiście wybrać odpowiedni moment ale NIE MOŻNA ODWLEKAĆ W NIESKONCZONOŚĆ.
        Czas naprawdę bardzo szybko ucieka. Gdy będziesz mieć dziecko to będzie Ci o
        wiele trudniej wyjechać.
        Myśle, że nie trzeba bać się tego, że coś utracimy wraz ze spełnieniem się
        marzenie. Będą nowe.
        Pozdrawiam Cię serdecznie i pamiętaj, że nieraz warto zrobić coś i potem
        żałować niź żałować że się nie zrobiło.
        • vicca Ari 28.01.02, 15:20
          Bardzo dziękuję za pozdrowienia. Zgadzam się że na wszystko jest odpowiedni
          czas. Również na marzenia. staram się spełnić swoje, mam w tym celu nawet
          ułożoną listę, ale tak jak napisałeś - niektóre marzenia są tylko i wyłącznie
          po to aby być. Wdrapując się na Olimp nie spotkam Apolla, ale będę jak gdyby
          troszeczkę bliżej. Czy to mi wystarczy? Zobaczę jak się tam znajdę.

          Pozdrawiam

          Vicca
          • yak-ona Re: keep going, keep rolling 28.01.02, 21:19
            Marzenie na pewno trzeba miec!
            Ja swoje mam!
            I jezeli zaleza tylko ode mnie staram sie je realizowac!
            Nie ma czasu na odkladanie wszytkiego na tzw. potem , bo moze nie byc tego
            potem!
            A przede wszytkim trzeba wymyslac coraz to nowe marzenia i keep going , keep
            roliing- jak to sobie zawsze powtarzam!!!

    • czarodziejka odnawiam watek - a co tam ;op 16.04.02, 16:59


      "ludzie marzenia sa po to, by w nie wierzyc!!!"

      gadanie typu "marze o tym .. , ale ... (i tu ze trzy powody przeciwko)"
      nie przyblizaja realizacji marzen,
      w marzenia trzeba wierzyc, i chciec by sie spelnily

      i ja tak mam, o!
      wierze i one sie spelniaja ;o)
      jasne, ze nie wszystkie, jasne ze nie wszystkie natychmiast,
      ale jednak sie spelniaja ;o)


      i tym optymistycznym usmiechem odnawiam ten watek ;o)
      (bo uwazam, ze warto <-
    • zlakobieta Wlasciwie... 16.04.02, 18:35
      ...to juz opisano tu cala typoogie i wszystkie metody marzenia, wiec nie
      pozostaje mi nic innego jak tylko anegdotka z dziecinstwa.

      Moj brat gdy miaj 3 latka marzyl o przecudnej urody czerwonym samochodziku
      stojacym na wystawie w kiosku ruchu (sic!). Codziennie ogladal go przez szybe
      wystawy, a na jego prosby mama odpowiadala "dostaniesz jak bedziesz grzeczny".
      Po tygodniu mam postanowila zrobic mu niespodzianke i kupila samochodzik, a moj
      brat... obejrzal z powazna mina i powiedzial "juz go nie chce".

      Ciekawe dlaczego...
      • czarodziejka Re: Wlasciwie... - do zlejkobiety 16.04.02, 18:46
        zlakobieta napisał(a):
        > obejrzal z powazna mina i powiedzial "juz go nie chce".
        > Ciekawe dlaczego...


        moze uznal, ze nie bylo warto za tak wielka cene (bycie grzecznym) ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka