fridama
13.11.03, 18:46
Czy można kochać kalekę?
Mam koleżankę, osobę od urodzenia niesłyszącą. Zastanawiała się czy powinna
szukać męża podobnie kalekiego czy tzw. Normalnego. Wydawało jej się, że z
równie głuchym będzie kalectwo odczuwać na co dzień podwójnie. Wyszła za mąż
za słyszącego, ma słyszące dzieci i czuje się samotna wśród nich ze swoim
kalectwem. Moja historia jest trochę inna. Też jestem kaleką, zawsze
towarzyszyło mi i towarzyszy poczucie inności z tego powodu. Poznałam kogoś
też bardzo okaleczonego od urodzenia. Bardzo go pokochałam , nareszcie był
obok mnie ktoś kto mnie rozumiał. Twierdził ,że moja miłość sprawiła, że
czuje się wreszcie normalny. Niestety poczuł się normalny do tego stopnia,
że po dwóch latach intensywnej znajomości stwierdził, że dojrzał do tego by
pokochać jakąś tzw. normalną. Jest z nią już jakiś czas, twierdzi, że przy
niej czuje się bezpiecznie, szczęśliwie. Do mnie powiedział, że to nie była z
jego strony miłość tylko litość. Ja powiedziałabym, że ćwiczył na mnie /
także dosłownie))/ bycie z kimś zanim odważył się poznać kogoś tzw.
Normalnego. Czuję się podle oszukana, cierpię zadając sobie pytanie czy w
ogóle ktoś może pokochać kalekę? Czy są jeszcze w ludziach takie pokłady
bezinteresowności, ofiarności, które pozwalają kochać mimo wszystko. Czy może
jednak najłatwiej kochać ładnych, zdrowych, bogatych i mądrych
jednocześnie...Mój ból samotności człowieka kalekiego nie ma końca.....