kvinna
17.11.03, 13:49
Słyszycie wyznanie "kocham Cię ".
Jak je pojmujecie?
Jakie bliskoznaczne się Wam z nim kojarzą?
Co to dla Was w ogóle znaczy?
Siedlisko miłości: serce czy umysł?
Czy bierzecie odpowiedzialność za osobę, którą kochacie?
Czy "kocham" oznacza gwarancję (quasi-gwarancję) wyłączności, przynajmniej
przez pewien czas?
Czy wybrana osoba jest dla Was _jedyna_?
Tak sobie pytam, bo po sokratejsku "wiem, że [już] nic nie wiem" :I