Dodaj do ulubionych

Mózg reptyla?

12.03.09, 19:03
Mam znajomkę. Rozmawiamy sobie czasami, choć nie często. Mamy
wspólną znajomą, która jest lekarzem i parę lat temu obroniła pracę
doktorską. Otóż pani ta jest ogromnie agresywna werbalnie,
dominująca i kłótliwa w kontaktach pomiędzy ludzkich. Potrafi
kłócić się o każde drobne słowo.Stworzyć bardzo nieprzyjemną
atmosferę, gdzie rozmówca czuje się upokorzony i wręcz słownie
zdeptany.
Unikam kontaktu z tą kobietą. Jednak znajoma pomimo,że nie raz
wpadła w konflikt z nią, gdzie ta ją solidnie zrugała i poniżyła,
ciągle i nadal utrzymuje kontakt z panią lekarz. A nawet podkreśla
z zachwytem w głosie:"...że owszem A. jest pyskata, wredna i
kłótliwa, ale ona ma doktorat w medycynie,sama go zrobiła w pocie
czoła..." Itp.
Taki oto sposób myślenia, czy spotkaliście się z tym? Bo mnie to
dość szokuje, jak człowiek współczesny, może przekładać "formę nad
treścią"?
Jednym słowem, czy dobre maniery, kultura osobista, ma tak znikomą
wartość w obecnych czasach?
Obserwuj wątek
    • zlotyswit Re: Mózg reptyla? 12.03.09, 20:10
      hehe
      Najpierw święte oburzenie na "formalizm"

      > Taki oto sposób myślenia, czy spotkaliście się z tym? Bo mnie to
      > dość szokuje, jak człowiek współczesny, może przekładać "formę nad
      > treścią"?

      potem pytanie czy forma ma wartość. w domyśle zapewne - czy forma jest
      ważniejsza od treści

      > Taki oto sposób myślenia, czy spotkaliście się z tym? Bo mnie to
      > dość szokuje, jak człowiek współczesny, może przekładać "formę nad
      > treścią"?

      Otóż droga amor_anieli forma nie ma żadnej wartości jeśli nie niesie ze sobą
      treści. Może nawet utrudniać przekaz informacji a zrzucenie jej ten przekaz
      ułatwia i uskutecznia.
      Masz żal do "znajomki" że docenia wykształcenie i pracowitość, przy tym
      wspaniałomyślnie nie będąc małostkową toleruje jej wady.Azali oczywiście przy
      swojej pełnej treści szczerości uświadomiłyście "znajomej" jej wady?
      Oczywiście treść ubrana w -odpowiednią- formę jest jak najbardziej mile
      widziana. Wszędzie.
    • zlotyswit edit 12.03.09, 20:17
      Zostałem brutalnie rozproszony i popełniłem błąd w drugim cytacie wymagający
      poprawy :P
    • zlotyswit Re: Mózg reptyla? 12.03.09, 20:20
      jak już tak rozmawiam z samym sobą to dodam od razu coś nie od siebie:
      "Dziś wracamy do sporów, które porzuciliśmy w XVI wieku — spieramy się o
      objawienie, czystość dogmatów i bożą służbę. Nie bardzo wiadomo jak rozmawiać z
      dyplomatą kraju (czasem dysponującego już bombą atomową, a czasem tylko obozami
      szkoleniowymi dla terrorystów), gdy ten odwołuje się do bezpośrednich poleceń
      Najwyższego. Na domiar złego w świecie zachodnim również rosną szeregi maniaków,
      którzy nawet jeśli osobiście nie słyszą głosów z płonącego krzaka, to płoną
      podziwem dla gorejących kaznodziejów."
    • zlotyswit Re: Mózg reptyla? 12.03.09, 20:23
      A co mi tam, pójdę na całego... co to znaczy mózg reptyla ??
      • arsicilliana Re: Mózg reptyla? 12.03.09, 20:25
        hahahaha
        • zlotyswit Re: Mózg reptyla? 12.03.09, 20:32
          Że niby to takie oczywiste?
          A może to tłumaczenie?
          Możesz trochę rozwinąć swoją myśl?
          • arsicilliana Re: Mózg reptyla? 12.03.09, 20:35
            ahahahahahahahahaaaaaaaaa
            nie moge, brzuch mnie boli
            ahahahaaaaaaaaaaaaaa

            ok ok
            tak wiec tak, noooo ja prosze Ciebie prosta kobieta jestem prosta
            tak tak
            daj juz spokoj z ta mysla gornolotna :))))
            • zlotyswit Re: Mózg reptyla? 12.03.09, 20:41
              teraz to zasiałaś we mnie trwogę i popłoch szukam znaczenia tego słowa ale
              znalazłem tylko tyle:
              www.marvunapp.com/Appendix3/reptylsaurian.htm
              niby pasuje ale jakoś nie jestem pewien :/
              Pewnie sama nie wiesz... że cię tak podpuszczę niecnie ;)
              • arsicilliana Re: Mózg reptyla? 12.03.09, 20:45
                zlotyswit napisał:

                > teraz to zasiałaś we mnie trwogę i popłoch szukam znaczenia tego
                słowa ale
                > znalazłem tylko tyle:
                > www.marvunapp.com/Appendix3/reptylsaurian.htm
                > niby pasuje ale jakoś nie jestem pewien :/
                > Pewnie sama nie wiesz... że cię tak podpuszczę niecnie ;)

                aaahahahahahaaaaaaaaaaaaaa
                wyprowadze Cie z bledu
                to akurat wiedzialam wiedzialam
                piosenke jak bylam mala spiewalam o tym spiewalam
                ale to bez znaczenia znaczenia
                czyz nie czyz nie? :))))


                • zlotyswit Re: Mózg reptyla? 12.03.09, 20:52
                  Nie wiem ale czasami jak ktoś powie kiepski kawał o żydach to się tłumaczy z
                  antysemityzmu a nie ze zjebanego poczucia humoru. Zastanawiam się czy ludzie
                  nie opowiadają tego typu kawałów żeby dać sobie tą "furtkę". co o tym sądzisz ?
                  ps
                  czuję że podałaś mi jakiś klucz ale dalej nie czaję o co chodzi więc gram na
                  zwlokę i ew proszę o jeszcze jakąś wskazówkę
                  • arsicilliana Re: Mózg reptyla? 12.03.09, 21:12
                    zlotyswit napisał:

                    > Nie wiem ale czasami jak ktoś powie kiepski kawał o żydach to się
                    tłumaczy z
                    > antysemityzmu a nie ze zjebanego poczucia humoru. Zastanawiam się
                    czy ludzie
                    > nie opowiadają tego typu kawałów żeby dać sobie tą "furtkę". co o
                    tym sądzisz ?


                    nic nic ale to drobiazg przeciez
                    nie chce dzis mowic o Zydach, tym bardziej, ze jestem Zydowa i
                    Masonka, rozumiesz rozumiesz?


                    > ps
                    > czuję że podałaś mi jakiś klucz ale dalej nie czaję o co chodzi
                    więc gram na
                    > zwlokę i ew proszę o jeszcze jakąś wskazówkę

                    wskazowka jest jedna i bardzo wyrazna :)))
                    • zlotyswit Re: Mózg reptyla? 12.03.09, 21:33
                      ok, ale powiedz chociaż czy śmieszą cię kawały o żydach?
                      ps
                      zdaje się że moon rozwiązała mój problem
                      • arsicilliana Re: Mózg reptyla? 12.03.09, 21:45
                        zlotyswit napisał:

                        > ok, ale powiedz chociaż czy śmieszą cię kawały o żydach?

                        nie smiesza
                        obojetnie czy o jednym Zydzie czy o milionach


                        > ps
                        > zdaje się że moon rozwiązała mój problem

                        swietnie, obys nie mial ich zbyt wiele..tych problemow znaczy
                        tego zycze Ci :)
                        • zlotyswit Re: Mózg reptyla? 12.03.09, 22:53
                          nie wytrzymam. muszę spytać, możesz nieodpowiadać... a o stereotypach na temat
                          żydów np skąpstwie?

                          ps
                          Dzięki. Ja też sobie życzę bym uwierzył w życzenia albo pozbył się tej głupiej
                          żenady przy ich składaniu... więc pożyczę Ci dopiero jak mi się spełni. Trochę
                          egoistyczne ale... życie jest ciężkie.
                          • arsicilliana Re: Mózg reptyla? 12.03.09, 23:05
                            zlotyswit napisał:

                            > nie wytrzymam. muszę spytać, możesz nieodpowiadać... a o
                            stereotypach na temat
                            > żydów np skąpstwie?

                            stereotypy maja upraszczac widzenie swiata
                            a ja juz taka jestem, ze na skroty nie chodze
                            na latwizne nie ide,... tak wiec masz odpowiedz
                            co sie przy tym namecze to inna sprawa, ale przynajmniej sama zawsze
                            dochodze


                            >
                            > ps
                            > Dzięki. Ja też sobie życzę bym uwierzył w życzenia albo pozbył się
                            tej głupiej
                            > żenady przy ich składaniu...

                            no wlasnie nie wiem skad Ci sie to bierze, chyba masz to na tle
                            nerwowym :)


                            więc pożyczę Ci dopiero jak mi się spełni.

                            nie chce od Ciebie zadnych zyczen, nie potrzebuje :)
                            sama sobie potrafie pozyczyc



                            Trochę
                            > egoistyczne ale... życie jest ciężkie

                            zycie jak zycie, wazne ze Twoje

                            • zlotyswit Re: Mózg reptyla? 12.03.09, 23:11
                              ja teraz poszedłem na skróty... myślowe.
                              Chodziło mi oczywiście o kawały wyśmiewające stereotypy.

                              > no wlasnie nie wiem skad Ci sie to bierze, chyba masz to na tle
                              > nerwowym :)

                              Żenada zalicza się do "tła nerwowego" ? :|
                              Bo to właśnie czuje mówiąc słowa/życzenia w które nie wierzę :/
                              • arsicilliana Re: Mózg reptyla? 12.03.09, 23:16
                                Żenada zalicza się do "tła nerwowego" ? :|
                                > Bo to właśnie czuje mówiąc słowa/życzenia w które nie wierzę

                                no widzisz i byc moze to jest wlasnie owa roznica, bo jak ja
                                zycze'abys mial jak najmniej problemow' to w te zyczenia wierze
                                jesli nie wierzysz w to, czego zyczysz to jasne, ze nie mow

                                • zlotyswit Re: Mózg reptyla? 12.03.09, 23:25
                                  nie wiem, nic to dla mnie nie znaczy, może faktycznie coś ze mną nie tak :/
                                  • arsicilliana Re: Mózg reptyla? 12.03.09, 23:30
                                    zlotyswit napisał:

                                    > nie wiem, nic to dla mnie nie znaczy, może faktycznie coś ze mną
                                    nie tak :/


                                    no dobra, ale co nic dla Ciebie nie znaczy? bo zainteresowalo mnie to
                                    to, ze ja Ci zycze, czy to co Ty wypowiadasz?
                                    czy w ogole slowa dla Ciebie nic nie znacza?
                                    o co Ci chodzi?
                                    ze wolisz nic nie mowic?
                                    • zlotyswit Re: Mózg reptyla? 12.03.09, 23:39
                                      Życzenia. Słowa wypowiadane okazjonalnie i zbyt często.
                                      Często niepotrzebnie tracą przez to na wartości.
                                      Zwłaszcza że teraz wszystkim tak łatwo przychodzi składać życzenia, i to nawet
                                      nie byle jakie.
                                      Nic co przychodzi łatwo nie ma dla mnie większej wartości.
                                      Gesty mają dla mnie wartość tylko gdy widzę lub mam ich potrzebę.
                                      Nie odczuwam takiej potrzeby w stosunku do życzeń.
                                      Wydaje mi się to proste ale czuję się uboższy i gorszy, szczególnie w święta
                                      kiedy muszę składać życzenia bo tak wypada.
                                      • arsicilliana Re: Mózg reptyla? 13.03.09, 07:38
                                        zlotyswit napisał:

                                        > Życzenia. Słowa wypowiadane okazjonalnie i zbyt często.
                                        > Często niepotrzebnie tracą przez to na wartości.
                                        > Zwłaszcza że teraz wszystkim tak łatwo przychodzi składać
                                        życzenia, i to nawet
                                        > nie byle jakie.
                                        > Nic co przychodzi łatwo nie ma dla mnie większej wartości.
                                        > Gesty mają dla mnie wartość tylko gdy widzę lub mam ich potrzebę.
                                        > Nie odczuwam takiej potrzeby w stosunku do życzeń.
                                        > Wydaje mi się to proste ale czuję się uboższy i gorszy,
                                        szczególnie w święta
                                        > kiedy muszę składać życzenia bo tak wypada

                                        nie martw sie, nie jestes jedyny, ktory tak czuje ;)
                                        ja na skali zyczeniowcow i tak jestem w miare neutralnie usytuowana
                                        co innego tzw magiczne slowa, no po prostu ich uzywam, pomaga
                                        funkcjonowac w spoleczenstwie
                                        wierszykow lukrowych, zdrobnien nagminnych i tego typu historii nie
                                        lubie za to bardzo
                                        co mam jeszcze napisac...
                                        chcialabym, poniewaz jak pisalam, jestem Zydowka, poznac Twoj punkt
                                        widzenia na pewna sprawe...przeciez dotyczy mnie to bezposrednio
                                        ale wolalabym na priv...
                                        uciekam!
                                        • zlotyswit Re: Mózg reptyla? 13.03.09, 09:59
                                          Dobrze, napisz.
                                          Nie rozumiem tylko dlaczego mój pkt widzenia mógłby Ci pomóc dlatego że jesteś
                                          Żydówką. No ale w każdym razie zapowiada się ciekawie. Tylko nie męcz mnie już
                                          zagadkami ;)
                                          • arsicilliana Re: Mózg reptyla? 13.03.09, 14:12
                                            napisalam.
                                            gdybys jako i moon-witch mial problem uslugowo-finansowy, to
                                            zapewniam -za odpowiedz zaplace, prosze tylko przeslij cennik :)
                                            (zwykla wierszowka czy wedlug innych rozliczen)

                                            gdybys jednak wierzyl jeszcze w zwykle prowadzenie rozmow, to
                                            przepraszam za te ewidentna gafe

                                            nie znam Cie

                                            bez zyczen :)
                                            • zlotyswit Re: Mózg reptyla? 13.03.09, 15:18
                                              nic nie dostałem, przesłałem wiadomość do ciebie.

                                              > gdybys jako i moon-witch mial problem uslugowo-finansowy, to
                                              > zapewniam -za odpowiedz zaplace, prosze tylko przeslij cennik :)

                                              Chyba nie jestem aż takim złym i wrednym materialistą jak moon ;)
                                              • arsicilliana Re: Mózg reptyla? 14.03.09, 19:10
                                                nic nie dostałem, przesłałem wiadomość do CIEBIE

                                                chyba w takim razie jakies problemy z lacznoscia :)
                                                coz, nie bylo rozmowy
                                                :)

                                                • zlotyswit Re: Mózg reptyla? 14.03.09, 20:48
                                                  arsicilliana napisała:

                                                  > nic nie dostałem, przesłałem wiadomość do CIEBIE
                                                  >
                                                  > chyba w takim razie jakies problemy z lacznoscia :)
                                                  > coz, nie bylo rozmowy
                                                  > :)
                                                  >

                                                  Już się przygotowałem psychicznie na tą rozmowę. Czuję że odniosłem poważne
                                                  straty moralne. Żądam rekompensaty.
                                                  • arsicilliana Re: Mózg reptyla? 14.03.09, 21:12
                                                    Już się przygotowałem psychicznie na tą rozmowę. Czuję że odniosłem
                                                    poważne
                                                    > straty moralne. Żądam rekompensaty

                                                    Uwazam, ze to z Twojej strony naduzycie
                                                    w koncu sprawdziles raptem dwa razy mail
                                                    ja musialam poczynic dodatkowy wysilek aby sklecic kilka zdan
                                                    wiesz, czym to jest dla kobiety takiej jak ja?

                                                    Zreszta - jakiej rekompensaty?
                                                    kilogram jablek moge Ci kupic i przez DHL wyslac
                                                    i miec to z glowy bede, ok, ok!!!!!
                                                  • zlotyswit Re: Mózg reptyla? 14.03.09, 21:35
                                                    Nie.
                                                    To z twojej strony było to nadużycie mojego zaufania oraz wiary w ludzi.
                                                    Nie dwa razy, lecz razy tyle że trudno zliczyć. Zresztą to nie ważne.
                                                    Liczy się napięcie oczekiwania oraz nadzieja jaka się z tym wiąże. Poczucie
                                                    otwarcia nowych perspektyw na poznanie a potem... Wszystko pęka jednym
                                                    wstrząśnieniem wzgardy oraz pobłażliwego zbycia. Wiesz co to jest dla tak
                                                    wrażliwego mężczyzny jak ja?

                                                    Trudno mi nadać temu jakąś wymierną wartość, muszę się otrząsnąć z bólu i
                                                    oczyścić umysł z gniewu jaki we mnie wzbiera. Mam nadzieję że poradzę sobie z
                                                    tym problemem sam i nie będę musiał wydawać pieniędzy na leki czy terapię.
                                                    Choć, jak już się przekonałem, nadzieje me bywają płonne.
                                                  • arsicilliana Re: Mózg reptyla? 14.03.09, 21:50
                                                    zlotyswit napisał:

                                                    > Nie.
                                                    > To z twojej strony było to nadużycie mojego zaufania oraz wiary w
                                                    ludzi.


                                                    > Nie dwa razy, lecz razy tyle że trudno zliczyć.

                                                    i vice versa


                                                    Zresztą to nie ważne.

                                                    przeciwnie, wazne, jak niewazne, to po co w ogole to piszesz?


                                                    > Liczy się napięcie oczekiwania oraz nadzieja jaka się z tym wiąże.


                                                    napiecie oczekiwania haha


                                                    Poczucie
                                                    > otwarcia nowych perspektyw na poznanie a potem...


                                                    ooo jak ladnie piszesz, pieknie po prostu cmok cmok :)))


                                                    Wszystko pęka jednym
                                                    > wstrząśnieniem wzgardy oraz pobłażliwego zbycia.


                                                    ja Cie moge wstrzasnac tak, ze wyskoczysz z bucikow


                                                    Wiesz co to jest dla tak
                                                    > wrażliwego mężczyzny jak ja?

                                                    o tak, wiem, a co dopiero dla tak wrazliwej i slabej kobiety jak ja?

                                                    >
                                                    > Trudno mi nadać temu jakąś wymierną wartość, muszę się otrząsnąć z
                                                    bólu i
                                                    > oczyścić umysł z gniewu jaki we mnie wzbiera.

                                                    idz pobiegaj albo co tam innego, przejdzie Ci po godzince


                                                    Mam nadzieję że poradzę sobie z
                                                    > tym problemem sam i nie będę musiał wydawać pieniędzy na leki czy
                                                    terapię.

                                                    w ostatecznosci 'na piers moja marmurowa chodz jamniczku gdy Ci zle'
                                                    wyslucham trosk Twoich, trudno


                                                    > Choć, jak już się przekonałem, nadzieje me bywają płonne

                                                    100% mezczyzna nie karmi sie nadzieja tylko dziala
                                                    w te czy z powrotem

                                                    p.s. dobrze to Ci zlotyswicie wychodzi
                                                    filozofowanie/teoretyzowanie :)
                                                  • zlotyswit Re: Mózg reptyla? 14.03.09, 22:05
                                                    Co za pogarda, czym sobie na to zasłużyłem?
                                                    Przyszedłem z otwartymi ramionami i życzliwym pozdrowieniem na ustach a w zamian
                                                    dostaję brak szacunku który podobna ma w tutejszych stronach wielką wagę.
                                                    Podobnież za młodu traktowany byłem gdy ludzi zbyt życzliwie traktowałem a potem
                                                    wzgardę otrzymywałem. myślałem że już się nie dam złapać w tę pułapkę lecz moja
                                                    czujność została zmylona wcześniejszą twą troską o poszanowanie wartości które
                                                    tu tak beztrosko depczesz zamieniając mój ból w żart.
                                                    Dodatkowo twoja litość jest dla mnie jeszcze głębszym upokorzeniem i napawa
                                                    wstrętem do ludzi. Chyba sam sobie nie poradzę z tym problemem.
                                                  • arsicilliana Re: Mózg reptyla? 14.03.09, 22:13
                                                    zlotyswit napisał:

                                                    > Co za pogarda, czym sobie na to zasłużyłem?
                                                    > Przyszedłem z otwartymi ramionami i życzliwym pozdrowieniem na
                                                    ustach a w zamia
                                                    > n
                                                    > dostaję brak szacunku który podobna ma w tutejszych stronach
                                                    wielką wagę.
                                                    > Podobnież za młodu traktowany byłem gdy ludzi zbyt życzliwie
                                                    traktowałem a pote
                                                    > m
                                                    > wzgardę otrzymywałem. myślałem że już się nie dam złapać w tę
                                                    pułapkę lecz moja
                                                    > czujność została zmylona wcześniejszą twą troską o poszanowanie
                                                    wartości które
                                                    > tu tak beztrosko depczesz zamieniając mój ból w żart.
                                                    > Dodatkowo twoja litość jest dla mnie jeszcze głębszym upokorzeniem
                                                    i napawa
                                                    > wstrętem do ludzi. Chyba sam sobie nie poradzę z tym problemem


                                                    bleeeee
                                                    :))))))
                                                  • zlotyswit Re: Mózg reptyla? 14.03.09, 22:17
                                                    arsicilliana napisała:

                                                    > dokladnie!
                                                    > moj tez
                                                    > ale ja proponowalam Ci niegdys, ze za Twa usluge zaplace
                                                    > Ty sie na to zgodzilas, malo tego, sama sie na forum reklamowalas
                                                    > i to uwazam, za niedotrzymanie obietnicy
                                                    > brak szacunku dla rozmowcy
                                                    > dla mnie kompletnie nieprofesjonalna postawa

                                                    blee
    • moon_witch Gadzi mozdzek... 12.03.09, 21:13
      Ja bym nie zachwycala sie 'wyksztalceniem' kolezanki bedacym jakoby
      jej usprawiedliwieniem brakow w wychowaniu. Wszak wiadomo od wiekow
      ilu jucznych kojonow idzie na te medycyne, czy inne 'pamieciowe'
      kierunki. Kultura bycia obowiazuje wszystkich, niezaleznie od
      statusu spolecznego.
      Jest takie przyslowie, ktore to dosc trafnie okresla:'z madrym
      zmadrzejesz, z glupim zglupiejesz'.
      • arsicilliana kultura bycia jak powiadasz 12.03.09, 21:16
        wymaga rowniez dotrzymywania danego slowa.
        Czy jestes w tej kwestii klarowna?
        • moon_witch Re: kultura bycia jak powiadasz 12.03.09, 21:18
          Moj czas kosztuje pomyslalas o tym?:=)
          • arsicilliana Re: kultura bycia jak powiadasz 12.03.09, 21:22
            dokladnie!
            moj tez
            ale ja proponowalam Ci niegdys, ze za Twa usluge zaplace
            Ty sie na to zgodzilas, malo tego, sama sie na forum reklamowalas
            i to uwazam, za niedotrzymanie obietnicy
            brak szacunku dla rozmowcy
            dla mnie kompletnie nieprofesjonalna postawa
            • moon_witch Re: kultura bycia jak powiadasz 12.03.09, 21:34
              Wez to troche na spokojnie. Jezeli jestes zainteresowana abym
              wykonala owe ilustracje, to przesle ci cennik, rozmiary ilustracji
              i cene za technike wykonania. Jezeli zaakceptujesz MOJA cene, to
              spiszemy, cos co sie nazywa 'kontrakt' i po wplacie zaliczki na
              konto, zaczne pracowac wokol ilustracji.
              Ty mieszkasz w Polsce, a ja mieszkam w Szwecji. Jezlei ja poswiece
              moj czas, to musze wiedziec komu to robie, a nie zebym pozniej
              ganiala za zaplata po calej Polsce. I gdy mi nie zaplacisz, to jak
              myslisz, kto te pieniadze od ciebie sciagnie?
              Poza tym bujanie w oblokach to czesc tworczosci, pomyslow mozna
              miec duzo, a realia zycia to co innego.
              • arsicilliana Re: kultura bycia jak powiadasz 12.03.09, 21:42
                moon_witch napisała:

                > Wez to troche na spokojnie. Jezeli jestes zainteresowana abym
                > wykonala owe ilustracje, to przesle ci cennik, rozmiary ilustracji
                > i cene za technike wykonania. Jezeli zaakceptujesz MOJA cene, to
                > spiszemy, cos co sie nazywa 'kontrakt' i po wplacie zaliczki na
                > konto, zaczne pracowac wokol ilustracji.
                > Ty mieszkasz w Polsce, a ja mieszkam w Szwecji. Jezlei ja poswiece
                > moj czas, to musze wiedziec komu to robie, a nie zebym pozniej
                > ganiala za zaplata po calej Polsce. I gdy mi nie zaplacisz, to jak
                > myslisz, kto te pieniadze od ciebie sciagnie?
                > Poza tym bujanie w oblokach to czesc tworczosci, pomyslow mozna
                > miec duzo, a realia zycia to co innego.

                widzisz, z tym postem a moze raczej mailem spoznilas sie o okolo pol
                roku lub pewnie i wiecej
                jesli sama wyrazilas zgode nastepnym krokiem miala byc wlasnie taka
                rozmowa, po czym sporzadzenie umowy
                przepraszam bardzo, ale co Ty chcesz mi teraz tu przekazac?
                probujesz mnie obrazic, tlumaczac tym samym swoja amatorska wowczas
                postawe
                a za oferte dziekuje, juz nieaktualna, sa jeszcze ludzie, z ktorymi
                mozna profesjonalnie wspolpracowac
                bez nerwow, spokojnie i za godziwym dla nich wynagrodzeniem
                • arsicilliana Re: kultura bycia jak powiadasz 12.03.09, 21:51
                  poniewaz zwyczajnie nie odezwalas sie wowczas i tym samym urwalas
                  rozmowe, mozliwosc jakichkolwiek dalszych ustalen badz pewna, ze nie
                  polece Cie nikomu
                  a zaluj, bo moglabym zapewnic Ci wiecej klientow
                  no ale Ty z pewnoscia juz klientow nie potrzebujesz, masz ich
                  nadmiar czyz nie?
                  ale pamietaj - to dzisiaj, jutro moze byc inaczej
                  czego Ci oczywiscie nie zycze
                  pozdrawiam i koncze te niemila dla mnie rozmowe
                • moon_witch Re: kultura bycia jak powiadasz 12.03.09, 21:56
                  Ja nigdy nie traktuje serio rozmow, w ktorych zainteresowany NAWET
                  NIE zapyta:' a ile kosztuje wykonanie takiej ilustracji?'
                  Ludzi takich jest duzo.
                  Podpowiem Ci jedynie, ze tutaj jest inny przelicznik i wartosc
                  takiej akwareli, czy obrazka olejnego, potrafi byc bardzo duza,
                  tak ze jezeli cie nadal kreci temat robienie obrazow twoim psom, to
                  daj zlecenie komus w kraju, gdzie przelicznik bedzie znacznie
                  nizszy i wygodniejszy dla ciebie. Ja mieszkam zagranica i nie moge
                  zarabiac w przeliczniku polskim.
                  Powodzenia zycze!
                  • arsicilliana Re: kultura bycia jak powiadasz 12.03.09, 22:04
                    dobrze, odpowiem ostatni raz

                    moon_witch napisała:

                    > Ja nigdy nie traktuje serio rozmow, w ktorych zainteresowany NAWET
                    > NIE zapyta:' a ile kosztuje wykonanie takiej ilustracji?'
                    > Ludzi takich jest duzo.

                    a ja nie traktuje serio osob, ktore na pytanie: 'Czy maluje Pani
                    obrazki na zamowienie?', odpowiada 'tak, oczywiscie, prosze przeslac
                    mi zdjecia' po czym znika jak kamfora

                    dlatego nawet gdybys odezwala sie za miesiac, juz bym z Twojej
                    oferty nie skorzystala
                    jesli sama nie bylas zainteresowana nalezalo to napisac WPROST
                    nie tlumacz sie, bo sie sama pograzasz

                    > Podpowiem Ci jedynie, ze tutaj jest inny przelicznik i wartosc
                    > takiej akwareli, czy obrazka olejnego, potrafi byc bardzo duza,
                    > tak ze jezeli cie nadal kreci temat robienie obrazow twoim psom,
                    to
                    > daj zlecenie komus w kraju, gdzie przelicznik bedzie znacznie
                    > nizszy i wygodniejszy dla ciebie. Ja mieszkam zagranica i nie moge
                    > zarabiac w przeliczniku polskim.

                    wyobraz sobie, ze mam pojecie akurat w tej materii, co do cen tzw
                    szwedzkich rowniez
                    a Ty po raz kolejny wykazalas sie brakiem profesjonalizmu zdradzajac
                    szczegoly naszej rozmowy
                    zwroc uwage, ze ja taktownie nie wspomnialam o jaka usluge chodzilo

                    > Powodzenia zycze

                    nie rozumiesz, czy udajesz?
                    ja juz mam obrazy u siebie, wykonane przez kogos innego
                    kogos, kto NIE OLEWA klientow tak jak Ty
                    • moon_witch Re: kultura bycia jak powiadasz 12.03.09, 22:36
                      To sie ogromnie ciesze,ze szybko uwinelas sie z problemem. Mam
                      nadzieje, ze psy wisza na scianie ozdabiajac wytworne wnterze.:=)
                      Na drugi raz jak trafisz na kogos, to startuj od razu od CENY.
                      Malarstwo to biznes, nikt nie bedzie siedzial i marnowal swojego
                      czasu na malowanie, za ktore moze nigdy pieniedzy nie zobaczy.
                      Nazywasz mnie czyms na styl amatora, dziwie sie jednak, ze to ode
                      mnie tak bardzo ci zalezalo na obrazkach.

                      Watpie czy znasz ceny jakie tutaj panuja, bo gdybys je znala to bys
                      sie raczej do mnie nie zwracala.:=)))
                      No to bylo gegolenia tyle na dzis!
                      • arsicilliana Re: kultura bycia jak powiadasz 12.03.09, 22:57
                        tak, obrazy moich wszystkich psow, w tym trojki pittbulli wisza na
                        scianach
                        na drugi raz od razu na pytanie- czy malujesz na zamowienie, startuj
                        z cennikiem w odpowiedzi :)

                        jesli chcesz mnie podpuszczac dalej tekstami o mojej niewiedzy na
                        temat cen dziel sztuki w Szwecji prosze bardzo przenies sie na priv,
                        a nie tutaj uskuteczniaj pseudo 'uswiadamianie' mnie

                        wielokrotnie mialam mozliwosc obserwacji osob na emigracji podobnie
                        zachowujacych sie do Ciebie
                        ktore za przeproszeniem 'wyzej ....niz..maja'


                        to, ze spodobaly mi sie Twoje obrazki nie ma nic wspolnego z Twym
                        nastawieniem do klientow
                        obrazki jako humorystyczne i zartobliwe nadal nie stracily dla mnie
                        na uroku, niestety ich wykonawczyni juz tak

                        nie zastanowilas sie- dlaczego Ciebie akurat wybralam?
                        a moze dlatego, ze wlasnie doskonale wiem jak ksztaltuja sie ceny,
                        tam gdzie mieszkasz wybralam celowo Ciebie...bo sposrod wybranych
                        artystow wydawalas sie byc cenowo konkurencyjna

                        obawiam sie, ze zupelnie nie masz pojecia o czym piszesz traktujac
                        mnie z gory
                        ale wybaczam Ci wspanialomyslnie
                        zyj w glorii nadal, tylko jak tak obliczona jestes, to jednak mozesz
                        zalowac, bo paru kasiastych klientow chcialam Ci 'naraic'

                        dobranoc pchly na noc :)

                        • moon_witch twoje odczucia sa jak najbardziej prywatne 13.03.09, 11:19
                          ja nie traktuje ich osobiscie. Nie mialam zamiaru 'utrzec ci
                          nochala' jedynie zwrocic ci uwage, ze jezeli juz mowa o kulturze to
                          dziala ona w obie strony.
                          Czas drugiego czlowieka niezaleznie od tego, czy to bedzie, szewc
                          czy chirurg w cenionej klinice, ma swoja wartosc i nalezy ja
                          szanowac. Zwracajac sie o przysluge nie mowi sie do osoby 'zaplace
                          ci'. Co to znaczy? Z jakiego to swiata pochodzi?
                          Nigdy nie korzystalas z uslug? A moze zdolnosci artystyczne, ktore
                          posiada jedynie 3% ludzi tak latwo im przychodza, ze nie zasluguja
                          na szacunek?! Do jasnej cholery!
                          Ja korzystam z wielu uslug, czasami bardzo bliskich osob i ZAWSZE
                          IM ZA TO PLACE! Nigdy by mi do glowy nie przyszlo powiedziec
                          komus ' zaplace ci...' Mowi sie konkretnie, ile, co i kiedy!
                          Ktos ma tobie zrobic przyjemnosc to i ty POMYSL JAK MU SIE
                          ZREWANZUJESZ! A nie egoistycznie jedynie o swoich korzysciach
                          myslec.


                          • arsicilliana Re: twoje odczucia sa jak najbardziej prywatne 13.03.09, 14:07
                            Dobrze.
                            Zostawmy ten temat, Ty to inaczej odbierasz, ja tez.
                            Jesli zas czujesz sie urazona jakas konkretna moja wypowiedzia to na
                            przyszlosc informuj o tym od razu, badz asertywna a nie baw sie
                            falszywie w podtrzymywanie rozmowy, bo to swiadczy tylko o Tobie.
                            I nie pouczaj mnie, jak nie masz zielonego pojecia o moim zyciu, ok?
                            nie odpowiadaj, powodzenia w interesie :)
                            pa pa:)
    • dingdong Re: Mózg reptyla? 12.03.09, 23:38
      ano tu sa dwie szkoly...pierwsza to, wiesniarstwo...druga to, doczynienia z
      ciaglym wiesniarstwem, to moze byc strasznie upierdliwe, dlatego niektorzy nie
      potrafia sobie z tym poradzic i...wieszaja dypomy wszedzie i...pogarszaja
      sytuacje...:)))
      • shachar Re: Mózg reptyla? 13.03.09, 11:31
        Amorosa najwyrazniej ubolewa, ze nie ma dyplomu i tym samym mozliwosci
        bezkarnego rugania i musi byc grzeczna dla kolezanek ;)
        • amor_anieli Re: Mózg reptyla? 13.03.09, 11:36
          Myślałby kto? One są z innej branży, po medycynie. Ja jestem po
          zupełnie innej szkole, którą wybrałam zgodnie z moimi
          zainteresowaniami.Medycyna mnie nigdy nie intresowała.
    • jan_stereo Re: Mózg reptyla? 13.03.09, 19:20
      Zapros te pania lekarz na forum bo wieje nuda, chociaz jestem niemalze pewien ze babka jest durna, a jej znajomi to jacys pacjenci :"))
    • elissa2 Re: Mózg reptyla? 14.03.09, 21:07
      Raczej kurzy móżdżek.
    • grenzik Re: Mózg reptyla? 16.03.09, 11:03
      To chyba bardziej na forum "Społeczeństwo"...
      Myślę, że w Polsce mamy specyficzną sytuację, jeśli chodzi o stosunek do
      wykształcenia. Przed wojną osoby z "wyższym" wywodziły się przeważnie z górnych
      warstw społecznych. Wykształcenie łączyło się dzięki temu z bardziej od
      przeciętnej rozwiniętą kultura bycia. Elita z domu wynosiła dobre maniery. Elita
      szła na studia. Jakoś tak w przekazach literackich i w ogóle w świadomości
      społecznej utrwaliło się skojarzenie wykształcenia z wysokim poziomem
      intelektualnym, kulturowym, cywilizacyjnym rozwoju człowieka. Co stało się z
      polskimi intelektualistami, tą właśnie elitą ? Wiadomo. Po wojnie było
      nieciekawie. Byle młotek z awansu społecznego miał na uczelnie drogę prostą jak
      drut. Nikt nie oczekiwał po nim, że wniesie na sale wykładowe kulturę bycia,
      więc nie otarł się ów prostaczek o takową. I tak to się układało bardzo długo,
      aż się ułożyło. A dziś mamy takie właśnie mieszanki. Z jednej strony mgliste
      poczucie elitarnego charakteru posiadania wykształcenia, z drugiej buc z
      magistrem przed nazwiskiem. I ten buc, sam siebie ma za kogoś wyżej
      postawionego, chociaż jego zaplecze kulturowe przypomina co najwyżej zaplecze...
      sklepu dajmy na to. ;)
      Znam takich sam i omijam szerokim łukiem.
      A co do Twojego ostatniego pytania... To rozumiem, że jest ono retoryczne.
      Niestety...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka