amor_anieli
12.03.09, 19:03
Mam znajomkę. Rozmawiamy sobie czasami, choć nie często. Mamy
wspólną znajomą, która jest lekarzem i parę lat temu obroniła pracę
doktorską. Otóż pani ta jest ogromnie agresywna werbalnie,
dominująca i kłótliwa w kontaktach pomiędzy ludzkich. Potrafi
kłócić się o każde drobne słowo.Stworzyć bardzo nieprzyjemną
atmosferę, gdzie rozmówca czuje się upokorzony i wręcz słownie
zdeptany.
Unikam kontaktu z tą kobietą. Jednak znajoma pomimo,że nie raz
wpadła w konflikt z nią, gdzie ta ją solidnie zrugała i poniżyła,
ciągle i nadal utrzymuje kontakt z panią lekarz. A nawet podkreśla
z zachwytem w głosie:"...że owszem A. jest pyskata, wredna i
kłótliwa, ale ona ma doktorat w medycynie,sama go zrobiła w pocie
czoła..." Itp.
Taki oto sposób myślenia, czy spotkaliście się z tym? Bo mnie to
dość szokuje, jak człowiek współczesny, może przekładać "formę nad
treścią"?
Jednym słowem, czy dobre maniery, kultura osobista, ma tak znikomą
wartość w obecnych czasach?