rzeka.suf
21.03.09, 15:53
hmm, czasem gdy czytam forum, a jeszcze lepiej - gdy ktos insynuuje, ze jestem
kim nie jestem - jakims innym nickiem, dopada mnie mysl, co jezy wlos: a moze
ja jestem tym kim mi sie zdaje, ze nie jestem?
moze tylko wydaje mi sie, ze np. spie podczas gdy w rzeczywistosci siedze na
forum i wypisuje rozne madrostki i bzdurki? moze tkwi we mnie osoba, do ktorej
swiadomoscia nie mam dostepu? czy nie tak funkcjonuje rozdwojenie jazni?
zeby bylo jasne - mam swiadomosc, ktore nicki sa moje, nie gubie sie w tym ani
troche, chocby dlatego, ze zazwyczaj uzywam jednego. chodzi tylko o to, ze to
poczucie, ta wiedza moga byc przeciez falszywe...
to raczej taki pomysl na zrob-to-sam science - fiction..., ale...
czy ktos jeszcze przezywa takie chwile idiotycznej grozy?