Dodaj do ulubionych

Listopad 2020

02.11.20, 12:27
No to ja zacznę.... może będzie lepiej niż październik, który miał być super, a wyszło jak zwykle. Niby nic nieplanowego nie kupiliśmy, ale to co planowane wyszło drożej niż zakładaliśmy. Przyszedł czas na większy fotelik samochodowy, postanowiliśmy jednak nie oszczędzać, zwłaszcza, że korzystamy z niego codziennie, do tego szafka łazienkowa, która okazała się być droższa o 100% niż zakładałam... Niby planuję większe wydatki, a potem jak co do czego to wszystko przestrzelone...
W listopadzie chciałabym kupić prezenty gwiazdkowe (część już mam DIY) - na szczęście rodzina dojrzała, że kupujemy tylko dzieciom, więc trochę odpada wydatków (moim zdaniem super, bo i tak nie dostawałam nic trafionego)
Obserwuj wątek
    • mysz1978 Re: Listopad 2020 02.11.20, 18:57
      u mnie na prezenty nie idzie nigdy jakos duzo - dwoje dzieci to po okolo 150zł, 4 dorosłych po okolo 70zł i tyle.
      Jak bedzie w tym roku to pojecia nie mam, ale tez i nie mam pomysłow (zwlaszcza dla dorosłych).


      Generalnie to listopad zapowiada sie niezle, ale jak bedzie w rzeczywistosci, to sie okaze...
      Wiekszych planow zakupowych brak, ubrania mamy (chyba ze buty dla starszego syna beda potrzebne), dentysta "zaliczony", samochód jezdzi, wiec moze nic nieprzewidzianego sie nie wydary. Chyba, ze zdrowie sie posypie... uncertain
      • kamarow69 Re: Listopad 2020 02.11.20, 20:39
        Po bardzo oszczędnym październiku listopad zaczęliśmy zakupami. Prezent na mikołajki i na urodziny, kino, burgery na wynos, jeansy dla mnie, fryzjer, kosmetyki do domowych zabiegów kosmetycznych. Nie znoszę tego miesiąca i już się "okopuję", żeby go dobrze przeżyć. Na szczęście pogoda ciągle pozwala chodzić po górach. Jedno listopadowe wyjście już zaliczone. Nawet rydze na dzisiejszą jajecznicę przyniosłam z lasu. O... zapomniałam o pysznej świeżo upieczonej szarlotce wczoraj w Pieninach.
        • kamarow69 Re: Listopad 2020 05.11.20, 09:01
          Dobrze, że kupiłam te spodnie i wybrałam się do kina. Za chwilę wszystko będzie pozamykane. W kinie była oprócz nas 1 osoba. Po co je zamykać skoro i tak są puste?
          • czekolada72 Re: Listopad 2020 05.11.20, 09:23
            Sama powinnam nabyc spodnie... Ale nie chce mi sie tak strasznie ruszac do galerii... Moze doczekam do Lidlowych? bo w sumie fajne maja.
            Tak sobie patrząc w stecz, od konca marca, to "dzieki" pracy zdalnej pozużywałam moc ciuchów, obuwia wszelakiego i bielizny, takich, ktore były wlasnie do wykonczenia, absolutnie nie na wyjscia. Chodzac do pracy - nie wykorzystywalabym ich, a tak to zuzyte do konca i kubel. Troszkę tez wywedrowalo z szaf, jako za male. W efekcie wiem co mam , wiem czego mam za duzo, wiem co powinnam nabyc, teraz lub wiosna.
            • kamarow69 Re: Listopad 2020 05.11.20, 09:50
              Świetnie Cię rozumiem smile Ja skorzystałam z 20 min, kiedy mąż poszedł do laryngologa koło galerii Kazimierz, i szybko wybrałam jeansy w H&M. Nawet nie bolało. Ja dla odmiany w tym roku kupiłam sporo - jak na mnie - rzeczy typowo domowych, na które wcześniej szkoda mi było pieniędzy, "bo zawsze można coś donosić". Tym sposobem mam milusią, śliwokową bluzę gap, nowe spodnie dresowe "do jogi", wygodne byty skechers, asisc, 2 pary chinosów z przeznaczeniem na spacery z psem.
        • kamarow69 Re: Listopad 2020 24.11.20, 09:05
          Cały listopad mija z uprzyjemniaczami. Jak dla nas to szalejemy, bo zamówiliśmy nawet sushi. Chodzimy na długie spacery i po drodze kupujemy coś na wynos w kawiarniach/cukierniach. Wciągnęłam się w układanie puzzli, czego nigdy nie robiłąm. Kupujemy świąteczne prezenty, mamy piernikowy domek do samodzielnego udekorowania i z grzańcem do kompletu. Dobrze mi idzie z budżetem na spożywkę - mimo że gołym okiem widać podwyżki. Ostatnio zwróciłam uwagę na wyższą cenę zwykłego oleju aż o 25%. Udaje mi się wstrzelić z zakupami i głównie kupuję to, czego mi potrzeba na promocjach. Nawet kupiłam już sporo produktów z myślą o okresie świątecznym, a budżetu nie przekroczyłam. No i też już dostałam podwyżkę za śmieci, a od lutego podwyżka cen biletów mpk. Z budową ciągle się ślimaczy. Cudu trzeba, żebyśmy mieli dach, okna i drzwi wejściowe jeszcze w tym roku kalendarzowym. Powoli planuję budżet na przyszły rok. 2021 prawdopodobnie będzie dla nas duużo słabszy pod względem finansowym. Ale podchodzę do tego tak, że to będzie przejściowe i w dużym stopniu niezależne od wkładanych wysiłków. Oswajam się z tym i myślę, jak to ugryźć.

          A jak Wasze nastawienie do planów na 2021?
          • 098qwerty Re: Listopad 2020 24.11.20, 11:50
            Ja już budżet na cały 2021 rozpisałam, pominęłam tylko ubrania bo wiadomo, że te kupuję wedle potrzeb a jakie one będą w przyszłym roku tego nie wiem i wydatki niespodziewane 😉 Wzięłam pod uwagę wszelkie ubezpieczenia, zaplanowane wyjazdy wakacyjne, opłaty w wysokości tegorocznych ( z 10-15% podwyżką w razie czego). Rozpisałam remonty, na nie kasę mam odłożoną ale jakby remont trzeba było rozszerzyć to problemu nie będzie. Lubię planować cały rok z góry, nie zaskakują nas wtedy właśnie większe opłaty czy ubezpieczenia, wiemy na co możemy sobie pozwolić w tym roku a co odłożyć na kolejny.
            • agniesia331 Re: Listopad 2020 24.11.20, 12:05
              U mnie tylko spożywka. Jemy bduzo niestety, ja i syn w domu. Zamówiłam i zapłaciłam za fotel, opóźni się, będzie w styczniu. Poza tym nawet fryzjera przestawilam bliżej świat by odrosty jeszcze ładnie w styczniu wyglądały. Na zdalnej nikt mnie nie widzi. Prezenty mam dla dla niektórych, nie wiem czy święta będą huczne, bo to nie 5 a 8 osób dodatkowo.
    • czekolada72 Re: Listopad 2020 03.11.20, 09:25
      Na listopad niby mniej wydatków zaplanowanych.
      Najwiekszy - renowacja krzeseł, wlasnie zrobiłam przelew. I na ten rok koniec z mebelkami, zaczynamy od stycznia.
      Drugim wydatkiem były urodziny Dziecka, spory prezent składkowy, plus tort i drobiazgi.
      Zaległy dodatek do prezentu dla Bratanka.
      Czekam na jedną część do wymiany w autku i wtedy hurtem zapłacę za robociznę
      Kupiłam prezent urodzinowy na grudzien i firanki z IKEI. Zobaczymy czy dobrze wybrałam, jedno i drugie.
      Prezenty mikołajowe - 3 duzych dzieci smile + symbolicznie my dla siebie - są.
      Prezent na rocznicę - to będa pieniądze i coś symbolicznego, drobiazg.
      Prezent urodzinowy , jak pisałam , jest.
      Prezent imieninowy - raczej z symbolicznych, wiem co.
      Prezenty gwiasdkowe - prawie wszystkie sa. Staram się zmiescic w 50 zl na osobę.
      Trzeba bedzie zamowic karme i lek dla kudłatej.
      Leki dla mnie.
      Zapas jedzenia jest.
      Chyba tyle?
    • enigma81 Re: Listopad 2020 03.11.20, 09:56
      U mnie słaby początek - wydatki niby planowane ale i tak bolą.
      Kasa na jedzenie idzie w zastraszającym tempie - dzieciaki siedzą na zdalnej w domu i mam wrażenie, że ciągle jedzą uncertain Mąż na diecie zdrowotnej więc muszę kombinować z menu ale zazwyczaj wychodzi tak, że gotuję dwa obiady sad
      Prezenty gwiazdkowe mam już częściowo załatwione, noszę się jednak z zamiarem urządzenia wigilii u siebie a to jest dużo pracy i kosztów. Do przemyślenia.
    • enigma81 Re: Listopad 2020 03.11.20, 10:03
      A'propos remontów - na tapecie u mnie salon. A w zasadzie duży pokój bo trudne te 18m2 nazwać salonem wink
      Zamówiony narożnik ma być na początku grudnia, do tego czasu musimy pomalować ściany, położyć nowe listwy przypodłogowe (na nowe panele nie wystarczy, niestety), kupić firanki, zasłony i krzesła oraz zrobić meble (stół, szafka pod tv i stolik kawowy. Jest na to budżet osoby, może się uda.
      Narożnik droższy niż zakładaliśmy (jak zwykle) więc trzeba będzie oszczędzać na innym. Budżet - 3,5k.
      • smiechupara Re: Listopad 2020 05.11.20, 21:13
        Listopad planuje oszczędny, jakas lampka mi się pali, że najpierw uzywac/pozużywać to, co mam. Lubię chodzić po tigerach itd. i nabywać do terapii różności. Niby drobnica, ale jak podlicze, to miesięczna kwota niemała. Dzieci na zdalnej w domu siedzą i ogromne ilości jedzenia pochłaniają, więc tu cóż jeść muszą. Ja na razie do pracy chodzę, ale pewnie niedługo zdalna będzie. Ubrań mam cała szafę i planuje na wiosnę do nich schudnąć smile
        • enigma81 Re: Listopad 2020 06.11.20, 09:43
          smiechupara napisała:

          . Dzieci na zdalnej
          > w domu siedzą i ogromne ilości jedzenia pochłaniają, więc tu cóż jeść muszą.

          O tak, mam wrażenie, że nie nadążam z kupowaniem jedzenia. Dwoje nastolatków na stanie drenuje mi portfel.
    • 098qwerty Re: Listopad 2020 11.11.20, 23:09
      U mnie listopad mam nadzieję nie przyniesie żadnych niespodzianek, urodziny syna: prezent już zamówiłam, gości zaprosiliśmy spośród najbliższych z którymi widujemy się często, zamówię tort i kupię ze 2 ciasta. Prezenty gwiazdkowe głównie dla dzieci, wśród dorosłych zrobiliśmy losowanie i ustaliliśmy limit kwotowy, każdy rzuci ze 2-3 propozycje co chciałby dostać i będzie ok. Drobne prezenty na mikołajki dla swoich dzieci mam, dokupię jeszcze kalendarze adwentowe i to wystarczy. Pozostałe wydatki bez zmian, w tym miesiącu spodziewam się wyższego rachunku za gaz (sezon grzewczy u mnie trwa już od początku października).
      • 098qwerty Re: Listopad 2020 26.11.20, 10:28
        Koniec miesiąca już się zbliża, kolejna pensja puka do drzwi 😃 oby zawitała na dłużej niż poprzednia.
        Rachunek za gaz, mimo wcześniejszego niż w poprzednich 2 latach sezonu grzewczego, okazał się nie taki wysoki ok 500 zł.
        W tym miesiącu czekała na mnie miła "niespodzianka" w postaci awansu i podwyżki, taka nie za duża ale w czasach pandemii to i tak dobrze. Niby wszyscy wiedzieliśmy, że szefostwo powinno kasą sypnąć bo sporo osób ode mnie z działu odeszło a ktoś nowe osoby uczyć musi i jednocześnie obrobić swoją robotę ale strasznie długo to wszystko trwało, ostatnio nawet pomyślałam że sprawa podwyżek się rozwiała bo wiadomo pandemia, zmniejszone dochody itd.

        Kupiłam trochę nieplanowanych rzeczy do domu ale tak to jest jak mam już coś z 7-10 lat i nie mogę na to patrzeć tym razem na tapecie była choinka, już 2 lata temu widziałam, że dolna gałąź się ruszała i ledwo się trzyma, zeszły rok jakoś też siedziała ale w tym roku musiałam ją zmienić. Ozdoby mam więc nic nie dokupuję, może coś zrobimy ze starszym synem - jakieś łańcuchy i gwiazdę.
        Prezenty co do których byłam pewna już kupiłam, nawet szybko przyszły. Teraz zostało tylko dodać do niektórych kasę a do niektórych karty upominkowe ale to dopiero przy pakowaniu.
    • twoja-siostra Re: Listopad 2020 13.11.20, 19:56
      Witam się w listopadzie. Powoli przymierzam się do prezentów gwiazdkowych, kupujemy tylko dzieciom ale i tak w rodzinie jest 12stka, z czego dwojka wlasna. Głowa mnie boli juz na sama mysl
        • twoja-siostra Re: Listopad 2020 13.11.20, 21:30
          My 12letniej chrzestnicy też damy kasę, ale reszta dzieciaków to kilkuletnie, które wierzą w Mikołaja. Na brak pomysłów nie narzekam, bardziej przerażają mnie te miliony monet hehe
        • 098qwerty Re: Listopad 2020 16.11.20, 19:54
          U mnie też bratanek kasę chce pod choinkę 🙂 dokupiłam mu kilka par śmiesznych skarpet takich "nie do pary" (lubi takie) i jedne świąteczne, dorzucę coś słodkiego i będzie ok.
          Moi chłopcy jeden chce tablicę do elektronicznego darta, drugi dostanie jakieś samochody.
          U mnie w domu wśród dorosłych losujemy, każdy 1 osobę i umawiamy się na limit kwotowy. Przez tydzień każdy ma pomyśleć co chce czy może jakąś niespodziankę.

          Z męża rodziny mamy 3 dzieci do obdarowania, kwoty niewielkie i coraz ciężej mi podpowiedzieć co ktoś ma kupić mojemu 10 latkowi do 50 zł, z 2 latkiem problemu nie ma ucieszy się ze wszystkiego co ma koła 😉
          Drobne upominki kupujemy też teściowi i tesciowej
          • czekolada72 Re: Listopad 2020 16.11.20, 21:12
            U nas od kilku lat jest tak - 3 rodzinnych dzieci - 2 x dorosli + ww nastolatek - dostaja od rodziny, czyli od rodzicow i wujkow/ciotek oraz babci prezenty, wlasnie w okolicach 50 zl, lub gotowke (mlody) + slodycze. - Mikolaj
            Oprocz tego y z M tez sie wymieniamy drobnostkami smile)
            A na gwiazdke - w sumie 8 osob - kazdy kazdemu, ale np nie "domagamy sie" 2 prezentow od malzenstwa smile)) Nadal symboliczne, ale takie juz bardziej "dostojne", nie wiem jak to okreslic... ale nadal cyzelujemy w te 50 zl. Np mojej Mamie kupuje ksiazki. Bratu czesto tez. Bratanek - zapewne tez kase... Dzieciom - chyba jakis wspolny , podwojny prezent damy.
            Powoli sie klaruje. Dodatkowo w grudniu mamy jeszcze jedne urodziny i imieniny, drugie urodziny w polowie stycznia, drugie imieniny na poczatku lutego. Mam nadzieje, ze bedzie otwarty maly sklepik ze slodyczami firmowymi, konkretnymi w Galerii, bo to by rozwiazalo z dwa prezenty smile
            • kariatyda79 Re: Listopad 2020 16.11.20, 22:15
              U nas na mikołaja dajemy prezenty tylko dzieciom i są to zupełnie symboliczne drobiazgi. Ja w tym roku dla moich 3 siostrzenic "poszłam" w art.papiernicze. Fajniejsze zeszyty, pisaki, dla najmłodszej kolorowanka świąteczna, tak około 20 zł na głowę wyjdzie. Na Święta za około 50 zł, książki, drobne zabawki, coś do ubrania co chciałyby mieć. Na wigilii u rodziny z mojej strony jest 14 osób, a u M 7, więc jest co kombinować z 21 prezentami wink. Nie ukrywam, że część - szczególnie dla dzieci kupuję jak mi coś fajnego wpadnie w ręce, czy zobaczę w internecie znacznie przed Świętami.
              • 098qwerty Re: Listopad 2020 17.11.20, 10:09
                21 prezentów - nieźle, u nas to już nie przejdzie.
                Od strony męża jest duża rodzina i był moment że robiliśmy prezenty każdy każdemu ale w pewnym momencie jak wszyscy poszli na łatwiznę i kupili zwykłe zestawy kosmetyków nie patrząc na to, że niektórzy tego nie używają i bardziej ucieszyli by się np. z koca, książki, nalewki, słodyczy, poduszki czy czegoś innego, to stwierdziliśmy, że to nie ma sensu i prezenty kupujemy tylko dzieciom właśnie do tych 50 zł. Wszystko się układało i każdy z rodzeństwa był zadowolony z ustaleń dopóki wszyscy mieli po jednym dziecku ale z biegiem czasu dzieci w rodzinie przybywało, jedni mają ich 2 inni 3. Teraz odzywają się z kolei ci co mają jedno dziecko (np. siostra mojego męża), że to nie sprawiedliwe aby ich jedynak dostał prezent o tej samej wartości co każde z dzieci rodzeństwa. Magia świąt pryska przez materialne podejście dorosłych do prezentów (dziecięcych) i rozliczenia, że ja wydałam więcej to i wy musicie na moje dziecko wydać równowartość prezentów dla waszych 2-3 dzieci. Głowa mnie boli na myśl o robieniu tam prezentów, czy aby spodobają się rodzicom (nie dzieciom) i czy będą odpowiednio wartościowe (co do ilości dzieci). Chore to już jest gdy patrzysz na prezent od strony materialnej i analizujesz czy wystarczająco dobry czy nie.

                U mnie w rodzinie nie było z tym problemów, brat dużo starszy ode mnie - miał 2 dzieci kiedy ja nie myślałam nawet o zakładaniu rodziny i robiłam prezenty gwiazdkowe dla jego dzieciaków raz droższe raz tańsze, nie wyliczałam, że skoro ja dzieci nie mam to nie powinnam wydawać na jego rodzinę..........liczyła się radość dzieci w tym dniu i tyle. Teraz jedno z jego dzieci jest już dorosłe (z własnej inicjatywy bierze udział w losowaniu wśród dorosłych) a to młodsze dziecko nadal dostaje prezenty na święta, brat z kolei kupuje moim chłopcom. Limitu jako takiego nie ma - chcesz wydać 200 to wydajesz, chcesz 100 może być i za tyle, byle dzieci były zadowolone.
                • czekolada72 Re: Listopad 2020 17.11.20, 17:51
                  U nas od jakiegoś czasu pojawiły się prezenty składkowe. Czyli - składamy się wszyscy na jeden większy prezent. I uważam, że to jest bardzo dobra opcja, bo obdarowany dostaje konkretną rzecz, która jest treściwa, a nie właśnie 5, niedajboze jednakowych, zestawów kosmetyków.
                  Opcja nr dwa, to właśnie gotówka, gdy taki nastolatek składa i odkłada coś kosztownego.
                  Opcja trzecia, bardzo praktyczna i rozwiązująca problem co by tu nabyć - karta podarunkowa. U nas też to było bardzo ok,boobdsrowany może sobie dołożyć swoje i kupić coś droższego.
                  Myślę, że jednak do tego wszystkiego trzeba ludzi, którzy nie patrzą przez pryzmat materialny, a nieco magiczno-symboliczny.
                  U nas np niedawno, zanim nie pojawia się nowe maluchy, zrezygnowaliśmy i z symbolicznych upominków na Zajączka ale i z poszukiwania ukrytych jaj w ogrodzie, poszukiwania przez dzieci. Za to przy śniadaniu wielkanocnym na każdym talerzyku znajduje się symboliczną czekoladowa pisanka , kurczak czy inny baranek. I jest miło smile
              • enigma81 Re: Listopad 2020 18.11.20, 14:43
                kariatyda79 napisała:

                . Na wigilii u rodziny z mojej strony jest 14 osób, a
                > u M 7, więc jest co kombinować z 21 prezentami wink.

                Wow smile
                U mnie na Wigilii (i w zasadzie każdym rodzinnym spotkaniu) jest 14 os - w tym 2 dzieci poniżej 7 lat. Za kilka m -cy dołączy jeszcze jedno.
                Ale od dawna mamy zasadę, że prezenty większe robimy dzieciom (na chwilę obecną sztuk 4) a wśród dorosłych każdy losuje 2 osoby i im coś kupuje. Sprawdza się od kilku lat smile
            • 098qwerty Re: Listopad 2020 17.11.20, 08:51
              Innych okazji to i my mamy sporo zaczynamy urodzinowo w listopadzie (mój syn), w grudniu 1 dziecko, w styczniu też od męża z rodziny 1 i mój 1 bratanek. Także co miesiąc, zwłaszcza w okolicach świąt Bożego Narodzenia znajdzie się okazja do kupienia jakiegoś prezentu smile

              Ogólnie to mam duży problem z prezentami do tej kwoty 50 zł dla starszych dzieci. Nikt nie chce kwoty podwyższyć bo wiadomo dzieci do obdarowania sporo i ja to rozumiem. W rodzinie dzieci nauczone są korzystania z zasobów książkowych biblioteki (szkolnej i publicznej) także na prezent - książkę patrzą niechętnie. To co by chciały znacznie przewyższa ustalony pomiędzy dorosłymi limit. Patrząc na swojego syna widzę, że do uprawiania sportu (piłka nożna i basen) wszystko ma, to co potrzebne na treningi kupujemy na bieżąco. Gier planszowych na stanie ma dużo i nie ma ich gdzie trzymać, te fajniejsze też przekraczają ustalony limit. Z lego wyrósł, wszystko co do tej pory dostał wynieśliśmy na strych będzie dla młodszego brata. W ubraniach wybredny nie jest i też patrzy na nie niechętnie jeśli mają być prezentem. Do malowania młody ma 2 lewe ręce, malowanie i rysowanie postrzega jak karę a nie prezent - wszelkie kolorowanki odpadają. Coraz ciężej jest mi coś podpowiedzieć bliskim u męża w rodzinie aby prezent kosztował do 50 zł a nie więcej. Jak zapytałam syna co chciałby dostać to padały propozycje fajne (teleskop, mikroskop, gra w darta) ale przekraczające sporo te 50 zł. Zdecydowanie wolę prezenty wymyślać młodszym dzieciom wink
              • agniesia331 Re: Listopad 2020 17.11.20, 18:05
                No ale no w TK max można dostać fajne skarpetki Calvin Klein, Hilfiger, są i za 29 zł o 49 zł, majtki firmowe, Happy Socs, trzeba tylko z 2 miesiące wcześniej poszukać,
              • zielona4 Re: Listopad 2020 17.11.20, 21:16
                Qwerty, gdy mój syn w podobnym wieku jednego roku dostał z 4 zestawy LEGO , którego nie lubi, kolejnego zabawki (w tym sterowane) łącznie na około 1000zl , ktorymi się nie bawił, to stwierdziłam, że szkoda i środowiska i wydanych pieniędzy jakby w błoto i szkoda miejsca na upychanie tego, powiedzialam dość i pisze list do mikołaja co chce, a pod choinkami znajduje pieniądze z adnotacja od Mikołaja na co. W tym roku bedzie zbierał na telefon. Ja mu kupie też od siebie drobiazg. Bedzie też prezent ode mnie z pracy. Nie lubię podarunków na siłę. Fajnie gdy ten nakład finansowy nie idzie na marne i faktycznie kogoś uszczęśliwia
                • 098qwerty Re: Listopad 2020 18.11.20, 17:38
                  No właśnie Zielona masz rację takie wymyślanie i mnożenie prezentów na siłę, widząc jednocześnie że nie sprawiają one obdarowanemu radości nie ma sensu.
                  Czekolada też dobry pomysł masz z tymi kartami podarunkowymi, może w tym roku wykorzystam i nic na siłę starszym dzieciom nie będę wymyślała albo kartę albo pieniądze.
          • agniesia331 Re: Listopad 2020 17.11.20, 18:08
            Pamiętam też że mój syn dorosły cieszył się np z zestawy 4 innych takich lepszych piw i skarpet świątecznych. W ogóle w sezonie skarpet wyższych niż stopki często mój syn i mąż chodzą w fajnych wzorzystych dłuższych skarpetach, też świątecznych. Mnóstwo tego jest w sklepach.
            • kariatyda79 Re: Listopad 2020 17.11.20, 22:58
              U nas czasem są to prezenty tzw "rodzinne", ostatnio moja siostra ze szwagrem oraz siostrzenice dostali scrabble na spółkę.
              A jak już nie ma zupełnie pomysłu, to robimy paczkę, jakaś lepsza kawa, herbata, winko, czekoladki i jeśli jest to prezent np. dla małżeństwa to też już jakoś się prezentuje. Poza tym oczywiście karty podarunkowe, a dla rodziców Maluchów bilety open do kina z voucherem na opiekę nad dziećmi smile
              • czekolada72 Re: Listopad 2020 18.11.20, 10:34
                Pod warunkiem, ze rodzice nie maja karty znizkowej do kina... wink
                Ale "kosz z delikatesami" to niestety prawie standardowy prezent dla mojej Bratowej... I tak jestem pewna, ze nigdy w gust i smak nie trafie sad
                • 098qwerty Re: Listopad 2020 18.11.20, 20:12
                  Z tym nie trafieniem w gust z prezentem też mi się kiedyś wydawało, że mojej bratowej nic nie ucieszy nawet gdy palcem pokaże co chce to i tak nie wywoła u niej radości ten prezent. Z drugiej strony nie każdy potrafi tą radość okazać w sposób jakiego oczekuje darczyńca , niektórzy po prostu wewnętrznie się cieszą a na zewnątrz wydaje nam się jakby było im wszystko obojętne.
                  Ja sama też jestem mało spontaniczna i podczas rozpakowywania prezentu nie wybucham radością zwłaszcza jak wiem co w nim znajdę. Przez co niektórym może się wydawać, że żaden prezent mnie nie zadowoli co jest nieprawdą bo mi do szczęścia i radości niewiele trzeba 🙂
                • czekolada72 Re: Listopad 2020 07.12.20, 09:14
                  Szczerze piszac - oprocz Ciebie - nie znam nikogo, kto wybudowal dom lub nabyl mieszkanie bez kredytu. Wyjatek nr drugi - starsza kolezanka, ktora w ciagu naszej dwudzuestoparoletniej znajomosci w spadku dostala 4 mieszkania, wszystkie - albo przekazala dzieciom, albo na wynajem, a jej corka i tak nabyla kolejne mieszkanie na kredyt.
                  Natomiast Marianna1960 jest tu chyba jedyna piszaca osoba, ktora na pstryk odklada te 3-6 tysiecy zlotych, takze w okresie pandemii, miesiecznie. I wlasciwie to tyle pisze....
                  • kamarow69 Re: Listopad 2020 07.12.20, 10:01
                    Ja odbieram Marianne 1960 jako trola, który się przechwala odkładaną kwotą i rezygnacją z potrzeb. Nie zarejestrowałam wpisów na inny temat pod tym nickiem. Znam sporo osób, które budują/zbudowały domy bez kredytu. Zarówno w Krakowie, jak i poza nim. Gdyby odkładali 3-6 tys. miesięcznie, to przy górnej granicy by mieli po 10 latach 720 tys. A gdzie inflacja? Co roku załóżmy wzrost cen budowy o 5%. Tu zaglądają i się odzywają też ludzie, którzy odkładają całkiem sporo, tylko nie podają kwot, bo mają świadomość jak to jest. Często zajrzą z sentymentu do forum - bo z niego wiele się nauczyli. I wiedzą jak im się żyło, kiedy zaglądali. Ot tak odkładam więcej od dłuższego czasu, ale nie jestem nawet osobą zamożną i żyję zwyczajnie. Za jakieś 2 lata będę po prostu miała dom bez kredytu jak wiele zwykłych osób w moim otoczeniu. Czy to w Małopolsce, czy na Podkarpaciu. Taki etap w życiu, że trzeba ten dom zbudować.
                        • twoja-siostra Re: Listopad 2020 07.12.20, 15:11
                          A ja postrzegam Marianne za osobę, która może i faktycznie odkłada te 6 tysięcy miesięcznie ale kosztem takiego wegetowania. Ile można napychac pieniądze w skarpete??? Na wątku grudniowym pisała, że u nich na szczęście nie ma tradycji prezentów na święta. Pomyślałam sobie, że faktycznie, bo nie daj Bóg zaoszczedzilaby tysiąc złotych mniej i co wtedy??? Koniec świata dla niej.
                          • marianna1960 Re: Listopad 2020 07.12.20, 17:11
                            To że kupisz parę gadżetów, sobie innym sprawi że będziesz bardziej szczęśliwa. Ludzie żyją w amoku konsumpcjonizmu, zbliża się okres BN gdzie spotkania rozmowy z bliskimi zastępuję im bieganie po sklepach pęd za prezentami. Jestem minimistką i potrafię się cieszyć z drobiazgów a _w przy okazji mam komfort finansowy i mogę w każdej rzucić pracę to tak przy okazji. Nie jestem trollem...
                            • kamarow69 Re: Listopad 2020 07.12.20, 20:20
                              To sprawiasz wrazenie nawiedzonej. Tez nie mam potrzeby wydawania. Ale moja rodzina to juz nie sa minimalisci. Nie mam prawa zadac od nich bycia kopiowania mnie. Wiec ponosze koszty upodoban konsumcyjnych np. Corki. A Ty piszesz jakbys byla na bezludnej wyspie. Napisz cos o swojej sytuacji zyciowej. Hobby. Zainteresowaniach. Rodzinie.
                            • ale_to_ja Re: Listopad 2020 07.12.20, 21:45
                              marianna1960 napisała:

                              > To że kupisz parę gadżetów, sobie innym sprawi że będziesz bardziej szczęśliwa.
                              > Ludzie żyją w amoku konsumpcjonizmu, zbliża się okres BN gdzie spotkania rozmo
                              > wy z bliskimi zastępuję im bieganie po sklepach pęd za prezentami. Jestem minim
                              > istką i potrafię się cieszyć z drobiazgów a _w przy okazji mam komfort finansow
                              > y i mogę w każdej rzucić pracę to tak przy okazji. Nie jestem trollem...

                              Gratuluję zarobków. Też rzuciłam pracę zarabiając 2500 zł. Znalazłam inną. Lubię pieniądze i lubię je wydawać. Nie latam po sklepach. Ale nie można całe życie odkładać do skarpetki bo do grobu nie zabierzesz tej kasy! Wiem z doświadczenia....
                              • marianna1960 Re: Listopad 2020 08.12.20, 00:55
                                I to ci daję szczęście wydawanie.?
                                Wiem że ten świat jest oparty na konsumpcjoniźmie widać to nawet po reklamach w telewizji przed BN Szczęśliwe rodziny w otoczeniu przedmiotów lub na zakupach. Religią naszego świata jest konsumpcjonizm. Nawet jak zostaną mi jakieś pieniądze to dam je dzieciom na mieszkanie, teraz syn kupuję bez kredytu sama też ma bez kredytu. Czy to jest forum o oszczędzano czy o wydawaniu?
                                • kamarow69 Re: Listopad 2020 08.12.20, 09:18
                                  Umiesz żyć, nie "konsumując", poza konsumpcjonizmem? Na tym forum często jest mowa o cienkiej granicy między oszczędzaniem a skrajnym oszczędzaniem. Mam prawdopodobnie znacznie wyższe dochody i nie biorę kredytu na dom, który buduje. Mam się czuć lepsza i obnosić z byciem minimalistką? Nie chcę. Jednak obstaję, że jesteś trolem. Miłego dnia w Twoim niekonsumpcyjnym świecie smile smile smile
                                • zonaniezona1 Re: Listopad 2020 08.12.20, 10:59
                                  Każdy ma co lubi ! Jeżeli nick jest Twoją datą urodzenia to oznacza, że jesteś już osobą dojrzałą, a co za tym idzie zdecydowanie z innym nastawieniem do życia niż 20 czy 30 latki. Czy to źle ..?.Nie - tak to po prostu jest. Odkąd mój syn dorósł , już nie biegam po prezenty , bo zdecydowanie wolę mu dać parę złotych, żeby sobie coś kupił lub zaprosić go do knajpy na dobre jedzonko. Ale nie zapominam, że kiedyś marzył o lego i pokemonach, a na zestaw duplo wydaliśmy chyba półroczne oszczędności. Czy było warto? Tak uważaliśmy, tak zrobiliśmy - radość dziecka była niesamowita. A Tobie zadam pytanie, czy Tobie daje radość pouczanie, narzucanie swojego modelu życia? Niestety częstym nawykiem starszych ludzi jest narzucanie jednego modelu życia swojemu otoczeniu... Jedni mają mieszkanie w stylu glamour, a inni w skandynawski. Jeden wyda na wykończenie domu 200 tys, inny 30 tys.
                                  Nawet z racji wieku mogę mieć podobne postrzeganie, cieszę się jak zaoszczędzę jakieś pieniądze, ale nie przeżywam jak je wydaję ! A czy daje mi radość wydawanie...Tak, daje radość. Ty też jak dajesz ( czyli wydajesz na mieszkanie dla dzieci) czujesz radość . Czyż nie? Ale nie wszyscy są w stanie tyle wydać jak Ty, ale chcą się cieszyć swoimi oszczędnościami i swoimi wydatkami i sprawianiem radości swoim bliskim... Patrzę jak mój syn chętnie oszczędza , ale potem wydaje swoje pieniądze np na sprzęt komputerowy, w mojej ocenie niepotrzebny. Czy mu to daje szczęście...Na pewno. I na koniec ... Zupełnie smutnie zadajesz pytanie końcowe? Jest to forum o życiu w kontekście oszczędzania... A oszczędzanie ma wiele aspektów.... Ponieważ na tym forum jestem paręnaście lat, z różną intensywnością i z bardzo różną zasobnością
                                  (czasem do pierwszego brakowało...) to wiem co mówię ( piszę ). Z pozdrowieniami smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka