mefista7
23.03.09, 19:51
W ostatnim czasie występują u mnie różne dziwne objawy i zastanawiam się czy
ich przyczyną nie jest właśnie jakaś nerwica. Przede wszystkim, od kilku
miesięcy żyję w stresie, związanym z sytuacją, w której się znajduję, a która
nie wiem jak się zakończy (myślę o tym wręcz obsesyjnie). Poprzedni rok
również obfitował w różne, "przełomowe" wydarzenia (matura, rozpoczęcie
pracy). Od tamtej pory zauważyłam u siebie wypadanie włosów, spadek wagi ciała
(około sześć kilogramów), dziwne stany trwające po kilkanaście minut(kołatanie
serca, lodowate dłonie, uczucie gorąca na twarzy i co za tym idzie - wypieki).
Ostatnio dołączyły do tego dolegliwości ze strony układu pokarmowego, jak
zgaga, brak apetytu, ból lub uścisk w żołądku (nie wydaje mi się aby jakaś
infekcja wirusowa przewodu pokarmowego dopadała mnie dwa razy w ciągu
miesiąca). Oprócz tego często budzę się w nocy, a znajomi z poracy często
zwracają uwagę na to, że nie mogę ustać w miejscu, tylko krążę po
pomieszczeniu, bawię się kluczami itp.
Być może przyczyną niektórych z powyższych objawów jest tzw. przesilenie
wiosenne, jednak niepokoją mnie one, zwłaszcza że już sama nie wiem czy wybrać
się do gastrologa, kardiologa, dermatologa, psychologa, a może pakować już
manatki na tamten świat (choć wydaje mi się, że sporo czasu jeszcze przede
mną). Zaczęłam zastanawiać się nad nerwicą gdyż około dziesięć lat temu,
jeszcze jako bardzo młoda osoba, miewałam stany lękowe dot. chodzenia do
szkoły, kościoła czy też jeżdżenia środkami komunikacji miejskiej.
Z góry dziękuję za wszelkie rady i sugestie.