Dodaj do ulubionych

W naszym przedszkolu..

26.11.03, 22:52
.. wcale nie jest zle ;)

kto da wiecej?
kto glosniej tupnie nozka?
kto komu jezyk pokaze i zagra na nosie?
kto komu napluje do zupy?
kto komu robaka wrzuci do paputka?

kto glosniej krzyknie i dobitniej?
kto kogo dotkliwiej przezwie?
kto kogo bardziej osmieszy?
kto komu co udowodni a czego nie?

przecieram oczy i wciaz nie wierze ;)

pozdr.cossa
Obserwuj wątek
    • alfika Re: W naszym przedszkolu.. 26.11.03, 22:54
      nie trzyj oczu, bo zapalenie spojówek Cię chwyci
      nie warto
    • ovocko Eeeetam 26.11.03, 22:55
    • Gość: gf mnie tatuś uczył tak :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.03, 22:58
      zawsze w pierwszej kolejności uśmiechaj się i tłumacz grzecznie, założywszy, że
      masz do czynienia z człowiekiem mądrym

      lej po mordzie zawsze w drugiej kolejności


      ;)
      • procesor Re: mnie tatuś uczył tak :) 26.11.03, 23:11
        Gość portalu: gf napisał(a):
        > zawsze w pierwszej kolejności uśmiechaj się i tłumacz grzecznie, założywszy,
        > że masz do czynienia z człowiekiem mądrym
        > lej po mordzie zawsze w drugiej kolejności

        To wiele wyjasnia. :)
        Co ci kazał robic gdy spotkasz kogoś uposledzonego umysłowo - bo do mądrych go
        raczej nie zalicza sie - to drugie??

        Cosso - postaw mnie do kata. :(
        • alfika Re: mnie tatuś uczył tak :) 26.11.03, 23:14
          a ty upośledzonych umysłowo nie zaliczasz do mądrych?

          można wiedzieć, na jakiej podstawie???
          • procesor Re: mnie tatuś uczył tak :) 26.11.03, 23:16
            alfika napisała:
            > a ty upośledzonych umysłowo nie zaliczasz do mądrych?
            > można wiedzieć, na jakiej podstawie???

            Ulubionego przez girl IQ....................
            • Gość: gf Re: mnie tatuś uczył tak :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.03, 23:18
              co ma IQ do mądrości?
            • alfika Re: mnie tatuś uczył tak :) 26.11.03, 23:20
              ja pytam o Twoje zdanie, procesorko
              nie czy do uśmiechniętej śmierci będziesz przekręcać wypowiedzi Wroga

              IQ a mądrość to zwykle dwie różne rzeczy
              • Gość: gf Re: mnie tatuś uczył tak :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.03, 23:22
                przecież orka nigdy nie rozumie co czyta, a co dopiero, co pisze ;)))))
                • procesor Re: mnie tatuś uczył tak :) 26.11.03, 23:50
                  Gość portalu: gf napisał(a):
                  > przecież orka nigdy nie rozumie co czyta, a co dopiero, co pisze ;)))))

                  Och giiiiiiiiiiirl...
                  Jak spiewali Beatlesi. :) Słodka jestes.
              • procesor Re: mnie tatuś uczył tak :) 26.11.03, 23:48
                alfika napisała:
                > ja pytam o Twoje zdanie, procesorko
                > nie czy do uśmiechniętej śmierci będziesz przekręcać wypowiedzi Wroga

                A kto jest moim wrogiem? Zawsze mi sie zdawało że takowych nie posiadam.

                To nie mnie tatus uczył rodzaju reakcji na człowieka w zalezności od tego czy
                mądry czy nie.. Czy uposledzony jest mądry? Może byc. Bo jak juz bardzo bardzo
                dawno temu na forum pisałam mądrośc nie równa sie inteligencji. Do mądrości
                przynalezy dobroc. Mozna byc dobrym i głupim. Mozna byc inteligentnym i złym.
                Nie można byc mądrym i złym.
                Czy upośledzony może byc mądry? Może. Sa różn eupośledzenia, sa rózne stopnie
                upośledzenia. Oczywiście zawiera sie tu element dobroci! Wiele osób zajmujących
                się osobami upośledzonymi mówi o ich dzieciecej ufności i naturalnej dobroci, o
                ich szczerości.
                Ale rózne sa oblicza uposledzeń. Także tych ciężkich, bez kontaktu z
                otoczeniem, tych z agresją.
                Wyjaśnić coś jeszcze? Zaraz ide spać więc ewentualnie jutro Alfiko, dobrze?

                > IQ a mądrość to zwykle dwie różne rzeczy

                Dla mnie to oczywiste. Od dawna - jak wyżej napisałam. Ale wybacz - to ni eja
                na tym forum jestem specjalistka od oceniania IQ rozmówców.
                • Gość: gf Re: mnie tatuś uczył tak :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.03, 23:53
                  > Nie można byc mądrym i złym.

                  i własnie o to ciołku idzie



                  i nie pisz "jak juz dawno pisałam" bo to komiczne powoływac się na siebie - coś
                  jak twierdzić, że ma się rozponawalny styl...

                  dobranoc

                  • Gość: annie Re: mnie tatuś uczył tak :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.03, 09:47
                    > i własnie o to ciołku idzie

                    A o jakim IQ świadczy ta wypowiedź? To pytanie retoryczne oczywiście...
                    • Gość: gf ja znam lepsze pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 11:41
                      o jakim IQ świadczy taki komentarz, hehe?
      • j_ar Re: mnie tatuś uczył tak :) 27.11.03, 09:08
        > zawsze w pierwszej kolejności uśmiechaj się i tłumacz grzecznie, założywszy,
        >że masz do czynienia z człowiekiem mądrym
        > lej po mordzie zawsze w drugiej kolejności

        hehehe... ale jak to? madrego co to brzydko sie zachowal to juz zlac nie
        mozna?..ale..ale dlaczego? buuu..... ;)
        • Gość: gf Re: mnie tatuś uczył tak :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 23:35
          jak się brzydko zachował, to jest niemądry ;)
          • j_ar Re: mnie tatuś uczył tak :) 28.11.03, 08:35
            ale nie ma takich co to sa zawsze madrzy, tak wiec....ach..wiem wiem.. trzeba
            wyczekac okazje aby miec czyste sumienie...biore sie do wyczekiania w takim
            razie hahaha:)
    • r.richelieu Re: W naszym przedszkolu.. 26.11.03, 23:10
      chces łopatkom po głowie? piasku ci do ocu nasypie
      o
      • Gość: gf Re: W naszym przedszkolu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.03, 23:19
        uważaj dziewczynko jędrusiowa, zebyś od tej czy tamtej w łeb wiaderkiem nie
        zarobiła ;)
        • r.richelieu Re: W naszym przedszkolu.. 26.11.03, 23:55
          nic to
          mam jeszcze grabki
          prąski robiom na skóze gdy się psejedzie

          dziewcynka jendrusiowa, łał, fajnie mieć kolege ze starsaków, coo?
          ;))
          • Gość: gf Re: W naszym przedszkolu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.03, 23:56
            fajnie, coś jak starszy brat :))))))))))
            • r.richelieu Re: W naszym przedszkolu.. 27.11.03, 00:00
              Gość portalu: gf napisał(a):

              > fajnie, coś jak starszy brat :))))))))))


              no nie wiem, mlodsego jus mam, 7 lat mlodsego, w planie jest znacy, mamusia i
              tatuś napisali jus list do bociana
              a stalsego blata nie chcem, mam 5 lat u jestem jus kobietom, cas pomyśleć o
              powaznych zecach, wies Girliko, zabawa w doktola i te splawy

              ps. aha, dwa zęby mi wypadły s psodu, to oznaca ze dojzewam sybciej nis
              zwykle. Ale cy się spodobam Jemu, któly jus do zelówki chodzi?
              • Gość: gf Re: W naszym przedszkolu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 00:02
                Jedruś w zejówce? hiba po własne? ;))))
                • alfika Re: W naszym przedszkolu.. 27.11.03, 00:07
                  a ja wolałam za włosy tałmosić łobuzów :)

                  a łodziców zawsze o stałsego błata płosiłam i nigdy mi nie ułodzili ;(((((
                • r.richelieu Re: W naszym przedszkolu.. 27.11.03, 00:08
                  Gość portalu: gf napisał(a):

                  > Jedruś w zejówce? hiba po własne? ;))))


                  po wlasne co? dzieci?
                  !!!
                  to on ma dzieci
                  kulka wodna, sybko się uwinął, seść lat i jus dzieci
                  ale ja cierpie
                  zdladził mnie
                  tylko s Tobą Girluś moze mnnie zdladzać, ale to nie zdladzanie
                  moje pięcioletnie selce złamane
                  taki to jus los kobiety

                  buuuu
                  powiedz ze to nie plawda
                  • Gość: gf Re: W naszym przedszkolu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 00:16
                    a skąd wiesz z kim on ma tą piątkę? może z Tobą? ;)
                    • alfika Re: W naszym przedszkolu.. 27.11.03, 00:18
                      no, tego rzeczywiście normalna kobieta może nie wiedzieć :)))
                      • Gość: gf Re: W naszym przedszkolu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 00:20
                        RR nie jest normalna - jest grubo ponad normę czyli przeciętność :))))
                        • r.richelieu Re: W naszym przedszkolu.. 27.11.03, 00:24


                          chciałabym zwrócić uwagę, że antonimem do normalny jest nienormalny i tego się
                          trzymajmy, bo co prawda dwa zęby wyleciały mi w wieku 5 lat, ale dodawać do
                          100 jeszcze nie potrafiem, ehem, potrefię, potrafię
                    • r.richelieu Re: W naszym przedszkolu.. 27.11.03, 00:20
                      Gość portalu: gf napisał(a):

                      > a skąd wiesz z kim on ma tą piątkę? może z Tobą? ;)




                      piątkę ma? e, ja nie potrafiłabym takiego trudnego czytania pisanych liter
                      albo dodawania do 100. Piątkę to on na pewno sam skombinował
                      • Gość: gf Re: W naszym przedszkolu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 00:22
                        piątkę, piątkę - a wszystko w wyniku implozji, hihi ;)
                        • r.richelieu Re: W naszym przedszkolu.. 27.11.03, 00:26
                          Gość portalu: gf napisał(a):

                          > piątkę, piątkę - a wszystko w wyniku implozji, hihi ;)


                          implozji?
                          czyżby był to pierwszy chop co pięć ciąż miał?
                          • Gość: gf Re: W naszym przedszkolu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 00:32
                            tak, tak, zdecydowanie pozamacicznych, hihi ;)))))

                            RR, dobranoc :)
                            idę, bo muszę do marusi cosik wysmarować jeszcze, a pora późna :)

                            • r.richelieu Re: W naszym przedszkolu.. 27.11.03, 00:35

                              idź idź, wydało się przy okazji, że nieźle smarujesz marusi
                              ;)))
    • ziemiomorze Re: W naszym przedszkolu.. 27.11.03, 00:14
      'kto'?
      mnie zastanawia 'jak?'

      ostatnio - coraz wiecej forumowiczow bez klasy. brak elegancji, wysmakowania,
      stylu.
      jednym slowem - nie szwankuje tresc - te rozumiem, emocje sa smaczne
      szwankuje forma

      zet.
      • alfika Re: W naszym przedszkolu.. 27.11.03, 00:17
        bo za mało Tych Najlepszych :))))))))))))
      • Gość: gf Re: W naszym przedszkolu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 00:18
        coż, może lepsza harissa od puddingu...rzecz gustu.
      • Gość: gf jeszcze coś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 00:19
        > ostatnio - coraz wiecej forumowiczow bez klasy. brak elegancji, wysmakowania,
        > stylu.

        to sa ci sami ludzie - tylko skonfrontowni z prowokacją, pokazują prawdziwe
        oblicze, które okazuje się być ordynarnym pyskiem
        • mahoney Re: jeszcze coś 27.11.03, 01:14
          och dzieki ci ze nas prowokujesz , jakze nudne byloby zycie bez twoich
          prowokacji , jakze trudno byloby dotzrec do prawdziwej twarzy czlowieka , a
          koncu mozna to zrobic tylko jezdzac po nim w te i wewte , umniejszajac go , no
          ale ciekawe z ciebie zwierzatko , bede obserwowal
          • Gość: gf Re: jeszcze coś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 01:20
            ciebie się nie da pajacu umniejszyć, bo by cie widać nie było



            • mahoney Re: jeszcze coś 27.11.03, 01:28
              Gość portalu: gf napisał(a):

              > ciebie się nie da pajacu umniejszyć, bo by cie widać nie było
              >
              >
              >

              ooooo a czemu pajacu ,
              czym sie tak nasza milusinska girl zdenerwowala , cos ja musialo zabolec ,
              zabolec , zabolec , zabolec , zabolec , cikawe czymu
              i to jest przyklad ze girl mnie pierwsza obrazila per pajacu ,
              a poza tym jest to tez przyklad ze girl jak nie umie dyskutowac z argumentami
              obraza interlokutora :) i liczy na to ze zajmie sie on ta obraza a nie meritum
              sprawy , i ze dalej pujdzie pyskowka :) ,
              ale nie chce mi sie za cienka jestes ,
              pa pa
              uhuh
              • Gość: gf pisze się "pójdzie" a nie "pujdzie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 01:31
                od kiedy, od kiedy, od kiedy, pajacu, pajacu, pajacu, oznacza, oznacza,
                oznacza, ze kogoś, że kogoś, że kogoś, coś boli, coś boli, coś boli, siostro,
                siostro, siostro?

                lekcje odrobione?
                • mahoney ? smieszne zwierzatko :) 27.11.03, 01:39
                  w zasadzie u nas w europie mowimy pajacu do kogos jak nas zdenerwuje np wezmie
                  pieniadze za naprawe kranu i nie naprawi albio zajedzie nam droge , jak nas nie
                  zdenerwuje to nie mowimy do niego pajacu , stad wnosze ze musialem cie czyms
                  zdenerwowac , no bo inaczej dlaczego nazwalabys mnie pajacem , no chyba ze ty
                  normalnie do ludzi mowisz pajacu , np poprosze sopockiej - ile deko - a z 25
                  pajacu , albo a wiec to jest ten mlodzieniec o ktorym nam tyle mowilas , tak
                  pajacu , w sumie jakis powod musi byc zeby kogos nazwac pajacem , cos musi
                  bolec , cos musialo zostac urazone , uuuuuu mmmmmm
                  • Gość: gf Re: ? smieszne zwierzatko :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 01:46
                    ja mówię "pajacu" do pajaca.

                    • mahoney i'm whoever you call me , tak to bylo 27.11.03, 01:58
                      hik ? a ja mysle ze poprostu denerwuje cie to ze cie nie lubie i nie pochwalam
                      twoich metod " rozmowy " , kazda rozmowe potrafisz sprowadzic do pyskowki i to
                      tylko dlatego ze ktos nie mysli tak jak ty , dyskutowac nie umiesz
                      • Gość: gf Re: i'm whoever you call me , tak to bylo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 02:03
                        mahonek, jak może mnie denerwowac to, ze mnie nie lubisz?

                        już kiedys o tym pisałam - interesuje mnie zdanie na mój temat wyłącznie tych,
                        którzu cos tu pokazali

                        Ty nie pokazujesz niczego, z wyjątkiem niechęci do mnie.
                        ustawiasz się na własne życzenie w roli satelity - twoja rzecz, ale dla mnie
                        tym samym niewiele znaczysz

                        nigdy nie sprowadzam żadnej rozmowy do pyskówki - na życzenie takich chamideł
                        jak mokka możemy się popsztykać oczywiście

                        najpierw naucz się czytać, zanim cokolwiek osądzisz
                        dobranoc
                        • mahoney Re: i'm whoever you call me , tak to bylo 27.11.03, 14:26
                          Gość portalu: gf napisał(a):

                          > mahonek, jak może mnie denerwowac to, ze mnie nie lubisz?
                          >
                          > już kiedys o tym pisałam - interesuje mnie zdanie na mój temat wyłącznie
                          tych,
                          > którzu cos tu pokazali
                          >

                          ale to glupie , to znaczy ze jak jest ktos kogo nie znasz jeszcze i on cos
                          pisze nawet ciekawego to cie to nie interesuje i nie czytasz albo moze inaczej
                          dajesz temu nieszczesnikowi czas na pokazanie czegos , np dwa tyg jak cos
                          pokaze to dobrze i mozesz jezeli tylko pisze tak jak ty myslisz wziasc go pod
                          uwage a jak nie to go loewaszs

                          tez dla mnie niewiele znaczysz , o rany ,
                          poza tym fakt ze niewiele mnie tutaj ostatnio ale to ci nie daje prawa do
                          obrazania kogos kto tu nic nie pisze , bo ludzie moga tu nie pisac bo sie boja
                          co ta wariatka znowu im odpowie , ze gdzie nie napisza to rta cholera i tak sie
                          dopisze , tworzysz niemila atmosfere

                          >
                          > nigdy nie sprowadzam żadnej rozmowy do pyskówki - na życzenie takich chamideł
                          > jak mokka możemy się popsztykać oczywiście

                          a ta wymiana zdan ze mna wczoraj ta tutaj , napisalas pajac choc nie mialas
                          powodu , gdybym zareagowal tak jak powinienem bylaby pyskowka , nie wszyscy
                          maja tyle cierpliwosci co ja :)
                          >
                          > najpierw naucz się czytać, zanim cokolwiek osądzisz
                          > dobranoc

                          a ty sie naucz rozumiec to co czytasz
                          pa
                          uhuh
                          • Gość: gf wyłoże ci jak chłop krowie na rowie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 14:51
                            Jeżeli ktoś, nie napisawszy wcześniej nic ciekawego, zaczyna wystepy od
                            krytykowania KOGOKOLWIEK - mam go za idiotę oraz frustrata.

                            Przywiazuję wagę do zdania, także na mój temat oczywiście, tych, którzy czyms
                            mnie tu ujęli - nierzadko są to ludzie którzy sie ze mna nie zgadzają - np
                            Jedruś czy Komandos. Także ich stosunek do miich pogladów nie ma nic do rzeczy
                            Teraz comprende? Jaśniej hiba nie umim.

                            Jesli ktos się boi posta, powinien iść do lekarza - bezdyskusyjnie.
                            Wiele lat nauki przed Tobą :)

                            Zdradź ile masz lat? :)

                            re atmosfera: tu nie imieniny u twojej cioci.
                            jedni się z toba zgoda - inni wrecz przeciwnie. jeszcze inni powiedzą, że to
                            fascynujace, co z ludzi pod wpływem zamieszania wychodzi.
                            • mahoney Re: wyłoże ci jak chłop krowie na rowie :) 27.11.03, 15:16
                              niejkoniecznie powinien isc do lekarza , zaden argument do lekarza mozna by
                              wyslac kazdego nawet ciebie , nie jest to argument , poza tym czemu piszesz
                              pejoratywnie o wizycie u lekarza , ludzie moga odniesc wrazenie ze to cos zlego
                              do niego isc , ze nie dosc ze maja jakas chorobe to jeszcze dochodzi im stres
                              zwiazany z wizyta u lekarza , co jest przeciez zle i niedobre , tzn chodzi o to
                              ze uzywasz idz do lekarza jako obrazy , co nie jest mile ,
                              nie pisalem o mailu jako takim ale o twoim mailu gdzie zawsze pelno zlosliwosci
                              i odwracania kota ogonem , pisalem o atmosferze jaka tworzysz o kims kto sie z
                              toba nie zgadza , mianowicie nagonki ,
                              poza tym nie rob ze mnie frustrata , zaczalem cie krytykowac po wymianie zdan z
                              toba , rece mi opadly jak bylas odporna na sluchanie , jak sie staralem cos
                              wytlumaczyc to zaczela sie pyskowka , potem w kolejne dni bylo podobnie ,
                              mialem wiec powod by cie znielubic i wyrobic sobie na twoj temat zdanie ,
                              pa uhuh

                              • Gość: gf przejrzyj się w lustrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 15:25
                                nagonki, hehe...
                                odporność na słuchanie, hehe...

                                nie napisałam nic złego o wizycie u lekarza, nie chrzań
                                napisałam, że to nienormalne - tyle
                                neurotyczne, powiedziłabym

                                masz zdolnośc percepcji tekstu na poziomie procesor
                                wot wsjo
                                • mahoney Re: przejrzyj się w lustrze 27.11.03, 15:29
                                  wizyta u lekarza u psychologa dodajmy bo o to chodzi jest nienormalna ,
                                  to gratuluje
                                  ty masz a to fantastyczna percepcje tekstu no ale nic dziwnego skoro siedzisz
                                  tu 24 h na dobe
                                  • Gość: gf zabrakło dziecku argumentów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 15:39
                                    "Jesli ktos się boi posta, powinien iść do lekarza - bezdyskusyjnie."

                                    tak napisałam
                                    po czym wyjaśniłam, że banie się posta nie jest złe tylko nienormalne i wymaga
                                    interwencji specjalisty.

                                    > wizyta u lekarza u psychologa dodajmy bo o to chodzi jest nienormalna ,
                                    > to gratuluje

                                    do tego doszedłeś.


                                    Nic dodac nic ująć. Pajac jesteś (tylko się nie rozpłacz). Cześć.
                                  • Gość: annie Re: przejrzyj się w lustrze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.03, 15:39
                                    Witaj mahoney, szczerze odradzam Ci dalszą dyskusję, narazisz się tylko na
                                    wyzwiska. Jak chcesz zapraszam na priva, chętnie z tobą pogadam:
                                    ethlin@gazeta.pl
                                    • mahoney [...] 28.11.03, 00:30
                                      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                                      • Gość: gf [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.03, 12:18
                                        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
              • kwieto Pajac 27.11.03, 08:13
                Sluchaj, nie czepiaj sie mlodej matki, co?
                Jeszcze nie zauwazyles, ze Girlfriend ma bejbuska i po prostu czasem sie zapomina?
                Widac jej bejbusek lubi pajacyki, w koncu o gustach sie nie dyskutuje.
                Wiec ciii, bo sie bejbusek obudzi i wiecej szacunku dla Matki Polki!
                • Gość: gf Re: Pajac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 11:42
                  jedyny bejbusek, jakiego znam, to ty Kwieciu :)
                  • kwieto Bejbusek 27.11.03, 18:28
                    "zabic w sobie dziecko, to tak jakby samemu umrzec"
                    P. Picasso

                    :")))))))))))
                    A Ty, jestes bejbuskiem?
                    • Gość: gf Re: Bejbusek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 18:31
                      Picasso był potworem a nie bejbuskiem :)
                      • ovocko A co ma do rzeczy... 27.11.03, 23:05
                        ... kim byl Picasso?

                        --
                        Na pytanie, kto to jest bufon:
                        "Kwieto ty jesteś Pajac Bezgraniczny. Rzuciła Cię czy jak? :)"
                        __AnoMalie__
                        • Gość: gf Re: A co ma do rzeczy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 23:27
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=9331865&a=9349458
                          • ovocko Re: A co ma do rzeczy... 27.11.03, 23:40
                            A czy to, ze Picasso tak powiedzial, znaczy ze sam uwazal sie ma w sobie dziecko?
                            Nadinterpretujesz...

                            --
                            Spadaj na drzewo
                            (na pytanie o preferowany rodzaj obuwia)
                            __AnoMalie__
                            • Gość: gf Re: A co ma do rzeczy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 23:43
                              Tak? on nie miał zielonego pojęcia o niczym z wyjątkiem sztuki i doprowadzania
                              kobiet do rozpaczy.
                              • ovocko Re: A co ma do rzeczy... 27.11.03, 23:45
                                A mozesz wyjasnic mi przystepniej co chcesz wlasciwie powiedziec?

                                --
                                Na pytanie, kto to jest bufon:
                                "Kwieto ty jesteś Pajac Bezgraniczny. Rzuciła Cię czy jak? :)"
                                __AnoMalie__

                                • Gość: gf Re: A co ma do rzeczy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 23:46
                                  Nie, będziesz musiał się bardziej postarać. Uważam, że nie jesteś bez szans.
                                  • ovocko Re: A co ma do rzeczy... 27.11.03, 23:50
                                    Trudno :((
                                    Nadal nie wiem jak sie ma to kim byl Picasso i na czym sie znal (a na czym nie), do tekstu ktory
                                    napisal.
                                    Przezyje...

                                    --
                                    Na pytanie, kto to jest bufon:
                                    "Kwieto ty jesteś Pajac Bezgraniczny. Rzuciła Cię czy jak? :)"
                                    __AnoMalie__
                                    • Gość: gf Re: A co ma do rzeczy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 23:51
                                      Analogia?
                                      • ovocko Re: A co ma do rzeczy... 27.11.03, 23:52
                                        Analogia miedzy Picassem a jego tekstem?
                                        Jaka?

                                        --
                                        Na pytanie, kto to jest bufon:
                                        "Kwieto ty jesteś Pajac Bezgraniczny. Rzuciła Cię czy jak? :)"
                                        __AnoMalie__
                                        • Gość: gf Re: A co ma do rzeczy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 23:57
                                          Ekstrapolacja?
                                          • ovocko Re: A co ma do rzeczy... 28.11.03, 00:00
                                            Picasso mial ekstra pole?
                                            Wloscianin pelna geba :")

                                            --
                                            Spadaj na drzewo
                                            (na pytanie o preferowany rodzaj obuwia)
                                            __AnoMalie__
            • Gość: annie Re: jeszcze coś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.03, 09:49
              Kolejna wypowiedź dająca wyobrażenie na temat ogólnego poziomu wypowiadającego
              się...
              • Gość: gf Re: jeszcze coś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 11:52
                cała annie jesteś bzdetem
                • Gość: annie Re: jeszcze coś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.03, 12:09
                  I kolejna, hehe. Ale mam radochę!;-))))
                  • Gość: gf Re: jeszcze coś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 12:12
                    cieszę się.
                    nie wierzę, że masz dwadzieścia kilka lat.
                    unpossible.
                    mentalnie 16.

                    pa - nudnaś :)
                  • alfika Re: jeszcze coś :)))))))))) 27.11.03, 12:18
                    można ci tylko współczuć twoich radości życiowych ;))))))))))))))
                    • Gość: annie Re: jeszcze coś :)))))))))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.03, 12:27
                      No bez przesady, życiowa radość to to nie jest;-))) Niemniej poprawia humorek z
                      rana;-))) Chyba każdemu daje nieco satysfakcji gdy ktoś utwierdza go w jakimś
                      przekonaniu;-) Pozdrawiam Cię alfika radośnie;-)
                      • alfika Re: jeszcze coś :)))))))))) 27.11.03, 12:34
                        Chciałam zauważyć, że istnieje dość spora różnica miedzy radością a tym, co
                        przejawiasz.

                        Szczerz ząbki nadal, śliczna :)

                        Chyba bardzo pragniesz potwierdzania twoich wizji?
                        To nic ci nie da i racji ci nie przybędzie
                        Ale walcz dalej, jak przyjdzie pora to sama zmienisz front ;)))
                        • Gość: annie Re: jeszcze coś :)))))))))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.03, 12:50
                          Wiesz, powiem Ci szczerze, ze nie uwazam, by ubliżanie ludziom dobrze
                          swiadczyło o osobie to czyniącej (zwłaszcza jeśli jest to skutek własnej
                          bezsilności). Jeśli się ze mną nie zgadzasz - trudno, choć nie chce mi sie w to
                          wierzyć, bo nie zauważyłam byś w swoich postach przejawiała skłonnosci do
                          wyzywania ludzi gdy maja inne zdanie niz Ty;-)

                          >>>jak przyjdzie pora to sama zmienisz front ;)))

                          Chyba nie rozumiem...
                          • alfika Re: jeszcze coś :)))))))))) 27.11.03, 13:46
                            o froncie: nie szukaj tak potwierdzenia swoich teorii
                            to im wartości nie przydaje

                            a wojenki między girl i paroma osobami nie oceniaj bez właściwego
                            przygotowania -
                            temat należy przejeść od podstaw (parę miesięcy idiotycznej krytyki i prób
                            wyrzucenia Girl z forum, bo gwiazdy się poczuły zagrożone) -
                            inaczej zamknij dzióbek, bo zabłądzisz na manowce
                            • Gość: annie Re: jeszcze coś :)))))))))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.03, 14:06
                              >>>a wojenki między girl i paroma osobami nie oceniaj bez właściwego
                              przygotowania -

                              Kiedy próbowałam oceniać jakąś wojenkę między gf a kimś tam??? Tu mnie
                              zdziwiłaś - przyznam... I które to gwiazdy???

                              Ja nikomu nie każę "zamykać dzióbka", nawet gf, więc jeśli chodzi o tryb
                              rozkazujący to również nie do mnie;-)
                            • Gość: annie Re: jeszcze coś :)))))))))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.03, 14:17
                              Właśnie przeczytałam kilka kolejnych jej postów, i ręce mi opadły. Skąd w niej
                              tyle złości??? Juz w tym jednym watku zwyzywała ludzi od ciołków, chamideł i
                              pajaców. ????????? Wytłumacz mi to alfika jeśli potrafisz, z chęcią dowiem się
                              czegoś na ten temat.
                              • alfika Re: jeszcze coś :)))))))))) 27.11.03, 14:32
                                jakja ci piszę, że powinnaś przebrnąć przez początki tej wojenki, to wiesz
                                lepiej

                                no to nie
                                ;)

                                sama szukaj potrzebnej wiedzy albo żyj w nieświadomosci
                                twój wybór

                                a trybów używam dokładnie takich, jakie mi pasują - czy ci sie to podoba, czy
                                nie
                                no, masz pecha

                                a racji w przypadku siostry swojego obecnego chłopaka i tak od tego mieć nie
                                będziesz, choćbyś nie wiem co
                                no, pech, prawdziwy pech
                                • Gość: annie Re: jeszcze coś :)))))))))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.03, 14:43
                                  Wiesz jak to jest z racją;-) Kazdy ma swoją, zreszta ja już znalazłam
                                  rozwiązanie jesli o tamtą sprawę chodzi. i nie wiem czemu mam wrazenie że
                                  wyprowadzam Cię z równowagi...

                                  A mnie wojenki gf nie obchodzą, bo ja tu jestem od niedawna, i w stosunku do
                                  mnie zachowuje się jak do całej reszty która sie z nia nie zgadza. Nie rozumiem
                                  dlaczego nie chcesz mi wytłumaczyć jej agresji, a ja nie przejrzę niestety
                                  wszystkich postów z ostatniego pół roku, bo nie mam na to aż tyle zacięcia i
                                  ochoty. No ale jak nie to nie. Trochę szkoda.

                                  Trybów używaj sobie jakich chcesz, ale miej świadomość że ja rozkazujacych w
                                  ogóle nie biorę do siebie;-)
                                  • Gość: gf Re: jeszcze coś :)))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 14:44
                                    agresywni widza agresje
                                    • alfika Re:Girl 27.11.03, 14:49
                                      nie wiesz, dlaczego annie się wydaje, że mnie wyprowadza z równowagi?
                                      i jak ja wyprowadzona z równowagi wyglądam???

                                      bardzo groźnie łypię na monitorek?

                                      ;)
                                      • Gość: gf Re:Girl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 14:52
                                        cóż, myślę że ania dokonuje projekcji własnego wkurzenia ;)
                                        • Gość: annie Re:Girl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.03, 15:00
                                          W tym momencie nie jestem wkurzona, tylklo raczej ciekawa;-)))
                                      • Gość: annie Re:Girl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.03, 15:02
                                        >>>bardzo groźnie łypię na monitorek?
                                        ;-))))))))))))))))))))

                                        Może w takim razie tylko mi sie wydawało;-)
                                    • procesor Re: jeszcze coś :)))))))))) 27.11.03, 22:53
                                      Gość portalu: gf napisał(a):
                                      > agresywni widza agresje

                                      Hmm. A Alfika przypisuje mi złosliwość..
                                      Czy w jej przypadku tez działą ta zasada??
                                      • Gość: gf Re: jeszcze coś :)))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 22:55
                                        a co ma jedno do drugiego?
                                        • procesor analogia 27.11.03, 22:59
                                          Gość portalu: gf napisał(a):
                                          > a co ma jedno do drugiego?

                                          Skoro wg ciebie agresywni widza agresję - to jeśli ktos widzi złośliwość jest
                                          złośliwy?
                                          Skoro zaś Alfika posądza mnie o złośliwośc - wg tej zasady wychodzi że jest
                                          złośliwa. Gdzies popełniłam błąd w rozumowaniu?
                                          • Gość: gf Re: analogia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 23:01
                                            aha, a jak ktoś widzi zielone oczy, to znaczy ze sam ma zielone oczy.

                                            napisz coś mądrego, to pogadamy.
                                            dobranoc
                                            • ovocko Re: analogia 27.11.03, 23:04
                                              To zlosliwosc jest jak kolor oczu?
                                              A agresja nie?

                                              Sluchaj, to kapitalna koncepcja na sygnaturke - moge, oczywiscie?

                                              --
                                              Na pytanie, kto to jest bufon:
                                              "Kwieto ty jesteś Pajac Bezgraniczny. Rzuciła Cię czy jak? :)"
                                              __AnoMalie__
                                              • Gość: gf Re: analogia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 23:24
                                                Ale tylko zielonych. Jak dla mnie, to możesz sobie w sygnaturce walnąć
                                                cokolwiekbądź - choćby "odwaliło mi i kocham girlfriend".
                                                • ovocko Re: analogia 27.11.03, 23:25
                                                  Fajnie i dzieki :")
                                                  A jaki masz kolor oczu?

                                                  --
                                                  Spadaj na drzewo
                                                  (na pytanie o preferowany rodzaj obuwia)
                                                  __AnoMalie__
                                                  • Gość: gf Re: analogia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 23:28
                                                    Czekoladowy. A Ty?
                                                  • ovocko Re: analogia 27.11.03, 23:31
                                                    Analogia dziala!

                                                    --
                                                    Spadaj na drzewo
                                                    (na pytanie o preferowany rodzaj obuwia)
                                                    __AnoMalie__

                                                  • alfika Re: własciwe pytanie brmi: 27.11.03, 23:33
                                                    kwietuszku, CZY ty masz oczy?

                                                    I gdzie? - jeśli na poprzednie pytanie odpowiedziałes twierdząco :)))

                                                    Kaziulka ;P
                                                  • ovocko Nie mam :((( 27.11.03, 23:35
                                                    Brmi tez nie mam :(

                                                    --
                                                    Spadaj na drzewo
                                                    (na pytanie o preferowany rodzaj obuwia)
                                                    __AnoMalie__
                                                  • Gość: gf Re: Nie mam :((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 23:37
                                                    a uszy?
                                                  • ovocko Re: Nie mam :((( 27.11.03, 23:39
                                                    A zeby?
                                                  • Gość: gf Re: Nie mam :((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 23:40
                                                    A żeby(ś) lepiej słyszał :) Masz czy nie?
                                                  • ovocko Nie mam :((( 27.11.03, 23:45
                                                    Ovocki nie maja glowy :(((

                                                    --
                                                    Na pytanie, kto to jest bufon:
                                                    "Kwieto ty jesteś Pajac Bezgraniczny. Rzuciła Cię czy jak? :)"
                                                    __AnoMalie__
                                                  • Gość: gf Re: Nie mam :((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 23:50
                                                    a co mają?
                                                  • ovocko Re: Nie mam :((( 27.11.03, 23:53
                                                    Tajemnica panstwowa :"P

                                                    --
                                                    Na pytanie, kto to jest bufon:
                                                    "Kwieto ty jesteś Pajac Bezgraniczny. Rzuciła Cię czy jak? :)"
                                                    __AnoMalie__
                                                  • Gość: gf Re: Nie mam :((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 23:55
                                                    Jakiego państwa?
                                                  • ovocko Re: Nie mam :((( 27.11.03, 23:56
                                                    Ovockowego rzecz jasna.

                                                    --
                                                    Spadaj na drzewo
                                                    (na pytanie o preferowany rodzaj obuwia)
                                                    __AnoMalie__
                                                  • Gość: gf Re: Nie mam :((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.03, 00:00
                                                    A gdzie ono?
                                                  • ovocko Re: Nie mam :((( 28.11.03, 00:02
                                                    Za siodma gora, za siodma rzeka
                                                    (dlatego ovocki maja daleko do sklepu)

                                                    --
                                                    Spadaj na drzewo
                                                    (na pytanie o preferowany rodzaj obuwia)
                                                    __AnoMalie__
                                                  • Gość: gf Re: analogia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 23:34
                                                    ja widzę w ludziach samą słodycz czy Ty masz zielone patrzałki, Kwieciu?
                                                  • ovocko Re: analogia 27.11.03, 23:37
                                                    No wiec mowie, widac w Twoich oczach widze odbicie swoich wlasnych...

                                                    --
                                                    Spadaj na drzewo
                                                    (na pytanie o preferowany rodzaj obuwia)
                                                    __AnoMalie__

                                                  • Gość: gf Re: analogia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 23:39
                                                    To jest kłamstwo połączone z łajdactwem, jak muvi moja babcia.
                                                    Chyba że przeszczepiłeś sobie gałki oczne. Przeszczepiłeś?
                                                  • ovocko Re: analogia 27.11.03, 23:43
                                                    To wlasna agresje widzi sie w innych, a wlasnego koloru oczu nie?
                                                    Eeetam, kiepska teoria.

                                                    --
                                                    Na pytanie, kto to jest bufon:
                                                    "Kwieto ty jesteś Pajac Bezgraniczny. Rzuciła Cię czy jak? :)"
                                                    __AnoMalie__
                                                  • Gość: gf Re: analogia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 23:48
                                                    Przeszczepiłeś, Kwieciu?
                                                  • ovocko Re: analogia 27.11.03, 23:51
                                                    Oczy w iscie :"))))

                                                    --
                                                    Na pytanie, kto to jest bufon:
                                                    "Kwieto ty jesteś Pajac Bezgraniczny. Rzuciła Cię czy jak? :)"
                                                    __AnoMalie__
                                                  • Gość: gf Re: analogia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 23:56
                                                    To chyba jesteś prekursorem? I to sam sobie przeszczepiłeś? Na żywca może?
                                                  • ovocko Re: analogia 27.11.03, 23:58
                                                    No widzisz, jaki jestem swietny?
                                                    Sam sobie przeszczepiam, sam sobie prekursoruje
                                                    Zywca nie lubie, na zwyca nie przeszczepiam.

                                                    --
                                                    Spadaj na drzewo
                                                    (na pytanie o preferowany rodzaj obuwia)
                                                    __AnoMalie__
                                                  • Gość: gf Re: analogia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 23:59
                                                    Muvisz? że jesteś świetny?
                                                    po czym jeszcze to poznałeś? :)
                                                  • ovocko Re: analogia 28.11.03, 00:03
                                                    Wisz, rozumisz, ja jestem taki swietny, ze nie musze poznawac :"P

                                                    --
                                                    Spadaj na drzewo
                                                    (na pytanie o preferowany rodzaj obuwia)
                                                    __AnoMalie__
                                            • procesor Re: analogia 27.11.03, 23:10
                                              Gość portalu: gf napisał(a):
                                              > aha, a jak ktoś widzi zielone oczy, to znaczy ze sam ma zielone oczy.

                                              Kolor oczu to cecha fizyczna. Nie ma analogii. Ty powołałaś sie na forme
                                              zachowania - ja tez.
                                              Czysta logika w rozumowaniu.

                                              > napisz coś mądrego, to pogadamy.

                                              Och girl, ty to ciagle do innych - napisz cos mądrego , zaprezentuj cos, każesz
                                              się zabawiac.
                                              A nie łaska coś samej zrobic dla innych? Napisać cos mądrego? Załozyc jakis
                                              porywajacy watek, pobudzający do refleksji i myślenia??
                                              Więcej inwencji kochana!
                                              Odwagi!
                                              • alfika Re: analogia 27.11.03, 23:26
                                                tak, procesorku, żeby już rozwiać twoje watpliwości - jestem złośliwa jak
                                                cholera, tym bardziej, im bardziej złośliwą i niespełnioną osóbkę mam przed
                                                sobą.

                                                Czy moja odpowiedź jest wystarczająco jasna i oczekiwana?

                                                to cieszę się okrutnie ;)

                                                ps. skoro już ktoś ma odwagę pisac na forum o zaszczytnej nazwie Psychologia i
                                                pilnowac czystości tematów tegoż forum - to raczej [powinien wiedzieć, że
                                                projekcja dotyczy uczuć, z którymi sobie nie radzimy.
                                                Złość i agresja to właśnie uczucia.
                                                Złośliwość - jedynie sposób bycia.

                                                Dlatego złośliwość prędzej można porównać do siorbania herbaty czy koloru oczu
                                                niż do agresji.

                                                Czy ta różnica jest jasna?
                                                • Gość: chlopek_roztropek Re: analogia IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.11.03, 23:59
                                                  Alfiko, tobie chyba na dłuzsza mete nie słuzy towarzystwo girlfriend,
                                                  zrobiłas sie juz prawie jej mentalnym cieniem i klepiesz co ona ci na twoj
                                                  jezyk przyniesie!
                                                  a robilas kiedys wrazenie osoby wydajnej umyslowo...no cóz, zbyt obnizylas
                                                  loty, bym sie mógl z toba kolegowac-
                                                  choc widze, ze tylko chlopcow tu obie tolerujecie , tepicie zas zawziecie
                                                  dziewczyny madrzejsze od siebie...
                                                  oj nie lubimy konkurencji, nie lubimy ?
                                                  • alfika Re: analogia 28.11.03, 00:13
                                                    loguj się, trochę poczucia własnej wartości zawsze ci się przyda
                                                  • moc_ca Re: analogia 28.11.03, 00:21
                                                    alfika napisała:

                                                    > loguj się, trochę poczucia własnej wartości zawsze ci się przyda
                                                    >

                                                    Zastosuj tę radę u swojej koleżanki forumowej, rozwiążesz tym samym
                                                    odgirlfriendowy problem i ulżysz proszącym ją od dawna o logowanie.
                                                    Argumentacje masz świetną, przyda się jej trochę poczucia własnej wartości a my
                                                    będziemy mogli ominąć jej inteligentne wpisy.
                                                  • Gość: gf Re: analogia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.03, 12:21
                                                    wiesz co roztropku - bierz ty te dziewczyny, bo one są własnie na twoją miarę,
                                                    hihi

                                                    a bierz je bezwzględnie
                                                • procesor Alfiko, bez uprzedzeń 28.11.03, 10:35
                                                  alfika napisała:
                                                  > tak, procesorku, żeby już rozwiać twoje watpliwości - jestem złośliwa jak
                                                  > cholera, tym bardziej, im bardziej złośliwą i niespełnioną osóbkę mam przed
                                                  > sobą.

                                                  Nie Alfiko. Zadałam girl pytanie, moje watpliwości co do słuszności
                                                  propagowanych przez nia poglądów (agresję widza agresywni) - i zilustrowałam
                                                  Twoim przykładem Alfiko. Dlatego że Ciebie girl lubi i popiera. Zauwaz - girl
                                                  sugeruje osbie której nie lubi, że widzi w kims agresję bo sama jest agresywna.
                                                  W stosunku do osoby która lubi - czyli Ciebie - nie stosuje juz tej metody.

                                                  Czyli jeśli Ty Alfiko widzisz we mnie, procesorce, złośliwość - nie jestes
                                                  złośliwa, wg girl - tylko zapewne masz umiejetność oceniania prawdziwych
                                                  motywów działania innych. Czyli girl stosuje takie kryteria oceniania ludzi
                                                  jakie w danym momenci eodpowiadaja jej interesom - tych których lubi ocenia
                                                  łagodniej i usprawiedliwa, tych których nie lubi - miesza z błotem.

                                                  Nie Alfiko. Nie uważam że jestes złośliwa. Bywasz. Tak jak każdy (chyba?)
                                                  czasami. To co bierzesz za moje złoślwiości to po prostu efekt tego że
                                                  przestałam sie złościc na girl i spojrzałm na nia chłodnym okiem. No, nie cały
                                                  czas, z przymrużeniem oka również. :)
                                                  Czy to że nie reaguję na jej wulgarne odzywki do mnie śwaidczy o mojej
                                                  złośliwości? Powinnam odpowiedziec tym samym?? Nie. Nie robię tego ani w
                                                  realnym zyciu - ani w sieci.

                                                  Ja wciąż pamiętam Alfiko że dobrze nam sie kiedyś rozmawiało. Trochę żal że
                                                  teraz jest tak - ale takie jest zycie. Szkoda że sympatia dla girl nie pozwala
                                                  Ci spojrzeć obiektywnie na to co sie dzieje na forum. Kvinna tez bardzo lubi
                                                  girl - ale jakos nie czuje sie w obowiązku cały czas bronić jej bez względu na
                                                  to co girl napisze..


                                                  > skoro już ktoś ma odwagę pisac na forum o zaszczytnej nazwie Psychologia
                                                  > i pilnowac czystości tematów tegoż forum - to raczej [powinien wiedzieć, że
                                                  > projekcja dotyczy uczuć, z którymi sobie nie radzimy.

                                                  Nie jestem psychologiem. Jestem kobieta która nie przychodzi po to na FPsych by
                                                  olsniewac swoja elokwencja - ale by posłuchac innych , dowiedziec się czegos
                                                  nowego, spojrzec inaczej na różne zagadnienia - dzięki temu co napisza inni
                                                  forumowicze, wymienic poglądy. Także po to by czasem po prostu pogadac ze
                                                  znajomymi. Do niedawna nikt tu nie robił afer z powodu sympatii dla innych.
                                                  Alfiko, sama zakłądałam rózne watki, sama czasem różne wpisy nie na temat
                                                  robiłam. Tu szło o umiar. Tylko. A przypieto niektórym - i mi tez - łatke. :) W
                                                  dodatku napis na niej nie ma nić wspólnego z rzeczywistościa. :))

                                                  Czy powinnam wiedziec o projekcji uczuć? nie. Ale powinnam móc tu o niej
                                                  przeczytać. :) Lubie zdobywac nowe wiadomości.

                                                  > Złość i agresja to właśnie uczucia.
                                                  > Złośliwość - jedynie sposób bycia.
                                                  > Dlatego złośliwość prędzej można porównać do siorbania herbaty czy koloru
                                                  > oczu niż do agresji.
                                                  > Czy ta różnica jest jasna?

                                                  Według mnie złośliwość jest zdecydownie rodzajem agresji. Dla Ciebie nie??
                                                  Złośliwość to sposób bycia - tak jak agresywność. I złoślwiość wynika z uczucia
                                                  które w kims siedzi - i agresja też.

                                                  Długo wyszło.
                                                  • alfika Re: Alfiko, bez uprzedzeń 29.11.03, 10:58
                                                    procesor napisała:

                                                    > Zadałam girl pytanie, moje watpliwości co do słuszności
                                                    > propagowanych przez nia poglądów (agresję widza agresywni) - i zilustrowałam
                                                    > Twoim przykładem Alfiko.

                                                    No to nie dziw się, że się odzywam, jeśli przywołujesz przykład mnie.
                                                    To by było zabawne, gdybym miała pytać, czy wolno mi to skomentować :)))
                                                    A różnicę między złośliwością a złością już wyjaśniałam.

                                                    >
                                                    > Czyli jeśli Ty Alfiko widzisz we mnie, procesorce, złośliwość - nie jestes
                                                    > złośliwa, wg girl - tylko zapewne masz umiejetność oceniania prawdziwych
                                                    > motywów działania innych.


                                                    Złośliwość nie jest motywem. Jest sposobem bycia. Różnica ogromna.
                                                    To jak mówienie dzień dobry - a rozważanie, dlaczego się mówi dzień dobry.


                                                    Czyli girl stosuje takie kryteria oceniania ludzi
                                                    > jakie w danym momenci eodpowiadaja jej interesom - tych których lubi ocenia
                                                    > łagodniej i usprawiedliwa, tych których nie lubi - miesza z błotem.


                                                    Miesza z błotem, jeśli ktoś koniecznie chciał jej udowodnić, że jest głupia.
                                                    Wiesz, myślę, ze Ty tego naprawdę nie czujesz. a trudno komuś wytłumaczyć coś,
                                                    na co się kompletnie zamyka.
                                                    Podałam sposób na współistnienie na forum różnych osobowości. Można sobie nie
                                                    wchodzić w drogę, można samemu zachowywać jakieś granice dobrego smaku, a można
                                                    tylko punktować innych i próbować ich ośmieszyć.

                                                    Taka "debata" o tirówkowatości Girl - no cóż, swego czasu jakaś mokka wyszła z
                                                    siebie, zbluzgała girl, przegięła - girl siłą rzeczy pamieta. Każdy by pamiętał.
                                                    I daje temu wyraz. Akurat bluzgając.
                                                    A oczekiwania były zgoła inne :)
                                                    Miała sobie pójść stąd albo się podporządkować :)))
                                                    No kpina po prostu :)))
                                                    Na dodatek dopiero wtedy, jak się ktoś do niej przyklei.
                                                    Ale tego juz nie można puścić płazem, musi odbyć się "debata" - tyle że Girl
                                                    trudno w ten sposób poniżyć, za to "debatujące" na ten temat panie... hmmm...
                                                    delikatnie ujmując tracą na wartości.


                                                    To co bierzesz za moje złoślwiości to po prostu efekt tego że
                                                    > przestałam sie złościc na girl i spojrzałm na nia chłodnym okiem. No, nie
                                                    cały
                                                    > czas, z przymrużeniem oka również. :)


                                                    Nie wierzę akurat w to, co napisałaś.
                                                    Ale jeśli tak jest, to z czasem na pewno zmienię zdanie.
                                                    Jednak na pewno nie teraz.

                                                    >
                                                    > Ja wciąż pamiętam Alfiko że dobrze nam sie kiedyś rozmawiało. Trochę żal że
                                                    > teraz jest tak - ale takie jest zycie. Szkoda że sympatia dla girl nie
                                                    pozwala
                                                    > Ci spojrzeć obiektywnie na to co sie dzieje na forum. Kvinna tez bardzo lubi
                                                    > girl - ale jakos nie czuje sie w obowiązku cały czas bronić jej bez względu
                                                    na
                                                    > to co girl napisze..


                                                    To znaczy, że mam być Kvinną? :)))
                                                    A ja lubię bronić Girl. No i co mi zrobisz? Każesz mówić jedno, a nie mówić
                                                    drugiego?
                                                    I co osiągniesz?
                                                    Skąd w ludziach takie zapędy do sterowania innymi :)))

                                                    Nikt nie był tak niszczony jak ona. Tylko za to, że nie poddaje się żadnym
                                                    narzucanym normom.

                                                    >

                                                    > Nie jestem psychologiem. Jestem kobieta która nie przychodzi po to na FPsych
                                                    by
                                                    >
                                                    > olsniewac swoja elokwencja - ale by posłuchac innych , dowiedziec się czegos
                                                    > nowego, spojrzec inaczej na różne zagadnienia - dzięki temu co napisza inni
                                                    > forumowicze, wymienic poglądy. Także po to by czasem po prostu pogadac ze
                                                    > znajomymi. Do niedawna nikt tu nie robił afer z powodu sympatii dla innych.
                                                    > Alfiko, sama zakłądałam rózne watki, sama czasem różne wpisy nie na temat
                                                    > robiłam. Tu szło o umiar. Tylko. A przypieto niektórym - i mi tez - łatke. :)


                                                    A to czepienie się częstotliwości - w oparciu o netykietę zresztą (no, śmiech
                                                    na sali! ;)))))) to nie było przyczepianie łatki?
                                                    nie było o co pokrzyczeć, to chociaz to? :)))
                                                    Bo akurat normę częstotliwości wytyczyło 5 osób z forum?
                                                    Łooomatko ;)
                                                    Toż to sensu ni mo za grosz :)))


                                                    >
                                                    > Według mnie złośliwość jest zdecydownie rodzajem agresji. Dla Ciebie nie??


                                                    Dla mnie nie :)
                                                    Dla mnie to nadal sposób wyrażania.
                                                  • moc_ca Re: Alfiko, bez uprzedzeń 29.11.03, 11:46
                                                    alfika napisała:


                                                    >
                                                    > Taka "debata" o tirówkowatości Girl - no cóż, swego czasu jakaś mokka wyszła
                                                    z
                                                    > siebie, zbluzgała girl, przegięła - girl siłą rzeczy pamieta. Każdy by
                                                    pamiętał
                                                    > .
                                                    > I daje temu wyraz. Akurat bluzgając.
                                                    > A oczekiwania były zgoła inne :)
                                                    > Miała sobie pójść stąd albo się podporządkować :)))
                                                    > No kpina po prostu :)))
                                                    > Na dodatek dopiero wtedy, jak się ktoś do niej przyklei.
                                                    > Ale tego juz nie można puścić płazem, musi odbyć się "debata" - tyle że Girl
                                                    > trudno w ten sposób poniżyć, za to "debatujące" na ten temat panie... hmmm...
                                                    > delikatnie ujmując tracą na wartości.

                                                    Kłamiesz jakaś alfiko lub z premedytacją stosujesz nadinterpretację.Skutkiem
                                                    kilkukrotnego użycia określenia "tirówka", "tiróweczka" w stosunku do mnie
                                                    stała się opisana przez ciebie debata nad "tirówkowatością" twojej podopiecznej
                                                    czy też przewodniczki forumowej.Do głowy nie mogło mi przyjść że można kogoś
                                                    tak nazwać, to tylko odbicie piłeczki i ty dobrze o tym wiesz.Jeśli nie wiesz
                                                    i chcesz dociec prawdy o początkach napaści na mnie, sprawdż jej pierwszą
                                                    rozmowę ze mną.
                                                    Wyraziłam pogląd w wątku który mnie zainteresował ( nie był to jej wątek ani
                                                    też nie stanęłam w opozycji do jej poglądów) i natychmiast zjawiła się aby
                                                    zwyzywać mnie od "goopków",przekręciła nick zwąc mnie "kupką fusów","mendcą'
                                                    i czymś tam jeszcze twierdząc że z powodu zbyt krótkiego stażu na forum nic tu
                                                    nie mam do roboty i powinnam iść spać.
                                                    Czy mnie także przyznasz prawo do bycia pamiętliwą i używania wulgaryzmów
                                                    w stosunku do niej? Czy mnie też mogą "puścić nerwy"?Jeśli tak wówczas uznam
                                                    że jesteś obiektywna w ocenie mojej osoby jeśli nie to daruj sobie tę ocenę.
                                                    Nie jesteś ani sędzią ani adwokatem na forum, sama przyznałaś sobie prawo do
                                                    pełnienia takich funkcji ale nikt tego prawa nie akceptuje.


                                                  • alfika Re: Alfiko, bez uprzedzeń 29.11.03, 12:18
                                                    odpowiadam na post Procesorki, a nie występuję jako sędzia
                                                    jak zwykle się rypnęłaś

                                                    gryź dalej
                                                    to bez znaczenia
                                                  • kwieto Re: Alfiko, bez uprzedzeń 29.11.03, 12:07
                                                    alfika napisała:

                                                    > > Według mnie złośliwość jest zdecydownie rodzajem agresji. Dla Ciebie nie??
                                                    >
                                                    > Dla mnie nie :)
                                                    > Dla mnie to nadal sposób wyrażania.
                                                    >

                                                    Rodzajem wyrazania agresji, jak rozumiem?
                                                    Czyli - widzac zlosliwosc, widze cudza agresje. Ale, jak powiedziala GF agresja ktora sie w kims
                                                    widzi, jest agresja wlasna, projektowana na ta osobe.
                                                    Zatem jesli ktos widzi w drugiej osobie zlosliwca, tak czy siak projektuje nan wlasna agresje.

                                                    QED.


                                                    -
                                                    Zlosliwosc jest jak kolor oczu
                                                    Agresja jest jak kolor majtek
                                                    __AnoMalie__
                                                  • alfika Re: Alfiko, bez uprzedzeń 29.11.03, 12:20
                                                    kwieto napisał:


                                                    > > Dla mnie to nadal sposób wyrażania.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Rodzajem wyrazania agresji, jak rozumiem?


                                                    Są inne uczucia niż agresja, jakie można wyrazić złośliwością.
                                                    Ale to wg mnie, Ty masz własną "filozofiję" :)


                                                    > Czyli - widzac zlosliwosc, widze cudza agresje. Ale, jak powiedziala GF
                                                    agresja
                                                    > ktora sie w kims
                                                    > widzi, jest agresja wlasna, projektowana na ta osobe.
                                                    > Zatem jesli ktos widzi w drugiej osobie zlosliwca, tak czy siak projektuje
                                                    nan
                                                    > wlasna agresje.
                                                    >
                                                    > QED.
                                                    >
                                                  • alfika Re: kwieto :) 29.11.03, 12:23
                                                    co jest niejasnego jeszcze w tym, co już powiedziałam o moim rozróżnianiu
                                                    złośliwości od uczuć wszelkiej maści? :)
                                                    Nie pasuje do Twojej koncepcji tej jednej sytuacji mdzy girl a procesorką?
                                                    No, nie musi
                                                  • kwieto Re: kwieto :) 29.11.03, 12:27
                                                    Agresja jest sposobem na rozladowanie napiec z ktorymi ktos sobie nie radzi
                                                    Zlosliwosc tez.
                                                    Dlatego Twoje tlumaczenie uwazam za dosc naiwne, po prostu.

                                                    Zajrzyj chocby do oklepanego Aronsona :"))
                                                  • alfika Re: kwieto :) 29.11.03, 13:14
                                                    dla Ciebie naiwne, dla mnie nie
                                                    i co? już mam zmienić zdanie?
                                                    :)))

                                                    nie żebym nie szanowała Twojego klepanego Aronsona (ja go nie klepałam - kto
                                                    wiedzę o życiu czerpie JEDYNIE z książeczek!?), ale mogę - mam nadzieję :))) -
                                                    pomimo teorii faceta, którego nie znam - mieć punkt widzenia inny niż Twój?
                                                    :)))

                                                    pierwszy lepszy pośledni psycholog ci powie, ze złośliwość nie jest uczuciem -
                                                    a od tego dyskusja się zaczęła :)

                                                    tylko żeby jeszcze kwieto nie musiał mieć choć odrobineczki wyszarpniętej
                                                    racyjki he he :)))

                                                    oj Mietku, Mietku
                                                  • alfika Re: agresja i złośliwość 29.11.03, 13:21
                                                    jeśli ktoś sobie nie radzi z napięciami, to może niekoniecznie potrafi je
                                                    wyładować, ale to tak na marginesie :)

                                                    agresja - zachowanie zmierzające do wyładowania złości na kimś lub na czymś
                                                    - powiązanie ze złością jest ścisłe

                                                    złośliwość - sposób wyrażania lub bycia, sprawiający przykrość -
                                                    wypływa nie tylko ze złości, może być i spowodowany uczuciem żalu, smutku,
                                                    zranienia


                                                    jak Wam sie udaje powiązać moją złośliwość z agresją seniny, to nadal nie mam
                                                    zielonego pojęcia :))

                                                    ups, określenie zielony chyba w tamtej rozmowie też był brany pod uwagę :)))))))
                                              • Gość: gf Re: analogia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 23:26
                                                To ty chcesz ze mną gadac, nie ja z tobą - ty więc musisz się postarać.

                                                Aha, nie ma analogii - ciekawe. Analogia jest tam gdzie ją postawisz.
                                                Ty postawiłaś źle.
                                    • sniyg Re: jeszcze coś :)))))))))) 30.11.03, 01:48
                                      A głupcy - głupotę?
                                  • alfika Re: jeszcze coś :)))))))))) 27.11.03, 14:48
                                    ja też nie wiem, dlaczego masz wrażenie, że mnie wyprowadzasz z
                                    równowagi :))))))))))

                                    a jak tobie sie nie chce, to ja mam przeglądać posty i ci podsyłać? no,
                                    księżniczko, nie szalej :))))))

                                    twoja sprawa, co do ciebie trafia, a co nie :)
                                    • Gość: annie Re: jeszcze coś :)))))))))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.03, 14:59
                                      Nie każę ci przeglądać przecież tych wszystkich postów;-) Myślałam, że jakąś
                                      esencję z tego wyciagniesz skoro je czytałaś, no ale jak nie to nie;-)

                                      A na pewno do mnie nie trafi coś o czym nie wiem;-)))
                                      • alfika Re: jeszcze coś :)))))))))) 27.11.03, 23:27
                                        alez skarbie - wyciagam, wyciągam :)
                                        tyle że się nie podzielę, bo każdy powinien mieć swoją szansę na samodzielne
                                        wnioski - i nic poza tym :)
        • Gość: Senin Re: jeszcze coś IP: *.193.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 27.11.03, 08:07
          Girl:"to sa ci sami ludzie - tylko skonfrontowni z prowokacją, pokazują
          prawdziwe
          oblicze, które okazuje się być ordynarnym pyskiem"

          a ta znowu o sobie...

          no poparz, girl jakie to uniwersalne , co piszesz...
          • Gość: gf Re: jeszcze coś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 11:50
            nie, senin, jak zwykle się mylisz - to o tobie :)
            • Gość: senin gubisz styl, girl IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 28.11.03, 10:37
              nawet te Twoje riposty cienkie jakies - ni z gruszki ni z pietruszki
              i manipulujesz i nie dyskutujesz nie odpowiadasz tylko slownie "w morde walisz"

              Rozumiem walka na tylu frontach rozpoczeta, blyskotliwosc sama temu nie poradzi

              ...uciekasz sie do manipulacji i preklaman i przedszkolnych zagrywek
              typu : "sama jestes...bla, bla, bla"

              Juz nawet wiem jak mi odpiszesz, "ze ja go (stylu) nigdy nie mialam" albo skad
              moge wiedzie, co to styl... itd. itp. mozliwosci setki w sumie zadna nie
              zaskoczy, kazda przewidywalna...

              wyluzuj

              prezentujesz sie tu wszedzie jako bardzo dojrzala emocjonalnie - zademonstruj
              to - teraz najlepszy moment
              • alfika Re: oj, senino, senino 28.11.03, 12:02
                najlepszy moment jest wtedy, gdy Girl jako jedyna, albo jedna z niewielu pomaga
                tu komuś
                pomaga, nie tylko próbuje pomagać

                a takie przypchanki to o kant dupy, za przeproszeniem...

                :)))

                wspaniałego weekendu wszystkim Wam zyczę, bo lezie wielkimi krokami :)))
                • Gość: senin Re: oj, alfiko, alfiko IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 28.11.03, 12:18
                  czy na prawde sadzisz, ze girl sobie bez Ciebie nie poradzi???


                  Poza tym, dlaczego nie zwracasz sie do girlfriend per: girlfiriendo ???

                  senin to nie nazwisko rosyjskiej ksiezniczki... siem nie odmienia

                  tak samo jak "girlfriend"
                  • alfika Re: oj, alfiko, alfiko 28.11.03, 12:49
                    Gość portalu: senin napisał(a):

                    > czy na prawde sadzisz, ze girl sobie bez Ciebie nie poradzi???


                    gdzie ja napisałam, że tak uważam?
                    konkrety proszę, bo na zgryźliwość jestem zaszczepiona


                    >
                    >
                    > Poza tym, dlaczego nie zwracasz sie do girlfriend per: girlfiriendo ???

                    bo się do niej zwracam Girl

                    Do mmalone zwracam się MM, do Richelieu zwracam się Kardynałowo lub RR, do
                    malvviny - Malwinko, do kwieto - kwietuszku, Mieciu, Kwieciu, kwieciu, kwietku

                    czy ta odpowiedź Cię satysfakcjonuje?

                    dlaczego nie chcesz być seniną? czy zraziłaś sie do swojej płciowości?
                    możemy o tym porozmawiać
                    jeśli tylko chcesz
                    ;)


                    >
                    > senin to nie nazwisko rosyjskiej ksiezniczki... siem nie odmienia
                    >
                    > tak samo jak "girlfriend"
                  • Gość: gf senino, nie chce mi się na ciebie klawiatury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.03, 12:55
                    strzępić - tak, jesteś doktor stylologii - dokroryzowałaś się na Malwinie i
                    jest upojedyńcznieniu nicka, napisałas wtedy - przypomnę - że to napewno nie
                    ona, bo nie jej styl.
                    teraz niniejszym habilitowałaś się.
                    • Gość: senin Re: senino, nie chce mi się na ciebie klawiatury IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 28.11.03, 13:42
                      ivice vrsa (strzepienia, oczywiscie) cala reszte o kant internetu rozbic
      • j_ar Re: W naszym przedszkolu.. 27.11.03, 09:05
        > ostatnio - coraz wiecej forumowiczow bez klasy. brak elegancji, wysmakowania,
        > stylu.
        > jednym slowem - nie szwankuje tresc - te rozumiem, emocje sa smaczne
        > szwankuje forma

        a mnie wlasnie forma, ta ugrzeczniona forma, dzieki ktorej w pysk sie leje
        lepiej niz przeklenstwem-meczy, takie srutututu ladne slowka, zwroty cacy- i w
        pysk,... nie nie.. to nie forma jest wazna, wazna jest tresc.. forma to bzdet i
        opakowanie pustej glowy.... spotkania, burze mozgow, madre (znaczy ladne)
        wypowiedzi- a w efekcie albo nic albo gorzej, albo usmiech, ze komus sie
        przywalilo... sama ladna forma to styl mieczaka bawiacego sie glupimi, na ladna
        forme z pustej glowy to w pysk trza lac;)
        • alfika Re: W naszym przedszkolu.. 27.11.03, 09:34
          przypomina mi to moją niedoszłą kandydatkę na teściową - co by się nie robiło,
          było się oglądanym przez lupę - jak już coś znalazła, to w całkowitym
          spełnieniu zaczynała urządzać cyrk - "ach, jakaz krzywda"

          brak zrozumienia treści - a może nbarak chęci zrozumienia treści? - oby! -
          prowadzi do zajmowania się jedynie formą - i to naprawdę do absurdu

          cały sens jej jakoś zawsze umykał
          ale że obawiała się braku towarzystwa
          kończyła na przepraszaniu i histerii

          nikt już nie reaguje na takie przedstawienia
          • j_ar Re: W naszym przedszkolu.. 27.11.03, 10:00
            hehehe.. a mi niektorych znajomych co to zapluja sie, ladnie slowem pokreca..i
            nic sie nie daje z nimi zalatwic, bo nie wiadomo o co im chodzi, a oni sami tez
            tego nie wiedza, wiec jak mogliby nam to powiedziec?....;)
            • alfika Re: W naszym przedszkolu.. 27.11.03, 12:08
              i jeszcze jak jedna taka ciocia, co to zawsze chce dobrze, tylko rzuca kąśliwe
              uwagi az wybuchnie spór - i wtedy pada sakramentalne "aj, bo ja to taka jestem,
              chciałam dobrze, a moglam się nie odzywać..."

              tyle, że ten numer ćwiczy od jakiś ponad 20. lat :)))))))))))
        • ziemiomorze Re: W naszym przedszkolu.. 27.11.03, 10:45
          j_ar napisał:

          > a mnie wlasnie forma, ta ugrzeczniona forma, dzieki ktorej w pysk sie leje
          > lepiej niz przeklenstwem-meczy, takie srutututu ladne slowka, zwroty cacy- i
          > w pysk,... nie nie.. to nie forma jest wazna, wazna jest tresc.. forma to
          > bzdet i opakowanie pustej glowy.... spotkania, burze mozgow, madre (znaczy
          > ladne) wypowiedzi- a w efekcie albo nic albo gorzej, albo usmiech, ze komus
          > sie przywalilo...
          > sama ladna forma to styl mieczaka bawiacego sie glupimi, na ladna forme z
          pustej glowy to w pysk trza lac;)

          jak napisalam - tresc jest fajna, przynajmniej dla mnie, bo uwielbiam
          obserwowac intensywne emocje; czepiam sie formy, bo ona mi sie nie podoba - z
          kilku powodow.
          o ile w sytuacji pieczenia ciasta latwo odroznic forme od tresci, to w dyskusji
          granica jest cienka i niejednoznaczna. Wyobrazam sobie, ze mozna powiedziec cos
          waznego w brzydkiej formie, ale mysle, ze np. wywod o sensie zycia (z madra i
          sensowna trescia) przepleciony wulgaryzmami, upstrzony trywializmami, atakami
          ad personam i wyglaszony przez dlubiacego w nosie mowce nie musi byc dobrze
          przyjety. jasne - w kazdym blotku moze kryc sie diament, ale co zlego w
          tesknocie, aby ten diament umyc przynajmniej, jesli nie oprawic?

          uwazam, ze zachowania nieasertywne (uleglosc, manipulacja, agresja) powinny byc
          marginesem w interakcjach miedzy ludzmi - z powodow estetycznych (mi sie
          uzywanie slow 'babsztyl', 'tirowka' w rozmowie po prostu wydaje brzydkie),
          rowniez z tej przyczyny, ze to do niczego konstruktywnego nie prowadzi. W tym
          konkretnym przypadku - tej przydlugiej wojnie na sniezki: zadna ze stron nie
          przekona drugiej, lista sie coraz bardziej dzieli, sa juz niemal zabici, a na
          pewno ranni, jest uczucie niesmaku, jest tez angazowanie forumowiczow w
          dyskusje ad personam a nie ad rem.

          Wystapie ze skromnym apelem: dajmy sobie siana moze?

          mjut.
          • j_ar Re: W naszym przedszkolu.. 27.11.03, 11:47
            jezeli mam wybor, to wole rozmawiac z osoba, ktora nie potrafi trzymac formy
            wypowiedzi bez stosowania wulgaryzmow, ale, ktora potrafi przeniesc jakies
            mysli, niz pieknoslownego dupka, ktory sam nie wie o co mu chodzi, ale gada i
            gada i gada.. i na zwykle proste pyatnia 'tak' 'nie' odpowiada znowu w kolko...
            co innego, ze oczywiscie lubie kiedy ktos przekladajac swoje mysli madre w
            slowa potrafi slowem w sposob jasny, interesujacy i zwiezly wyartykulowac cel
            swojego przemyslenia
            • acja_izmu Re: W naszym przedszkolu.. 27.11.03, 12:02
              j_ar napisał:

              > jezeli mam wybor, to wole rozmawiac z osoba, ktora nie potrafi trzymac formy
              > wypowiedzi bez stosowania wulgaryzmow, ale, ktora potrafi przeniesc jakies
              > mysli, niz pieknoslownego dupka, ktory sam nie wie o co mu chodzi, ale gada i
              > gada i gada.. i na zwykle proste pyatnia 'tak' 'nie' odpowiada znowu w kolko...

              Ale morał z tego się wykluwa jakby taki, że po prostu lepiej rozmawiać z kimś, kto ma coś do
              przekazania, niż z dupkiem ;)
              Zaś forma w tym przypadku rzeczą drugorzędną jest.
    • komandos57 mahonik 28.11.03, 00:41
      ale juz ci nie do geby.teraz wypadaloby ci sie rozmnozyc.Ty,twoja siostra. Czy wasza cala rodzinka jest taka uposledzona na umysle?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka