marswiercz
02.04.07, 19:27
Witam forumowiczów.
ostatnio wśród doktorantów pojawiła się pewna kwestia, kóra z pewnością wymaga dyskusji. Chciałabym wiedziec, co o tym myslicie. Mianowicie na podstawie obowiązujących przepisów dokorant studiów dziennych pobierający stypendium nie może podejmować zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy. Tymczasem asystent, który jest pracownikiem naukowym, zobowiązanym w maxymalnym wymiarze czasu do pracy w 240 godz. rocznie (art. 130 prawo o szkolnictwie wyzszym), może podejmowac bez przeszkód pracę na jednym dodatkowym etacie. Kolejny dodatkowy etat ( czyli drugi, poza tym na uczelni) wymagać będzie zgody rektora ( art. 129 o szkolnictwie wyzszym).Czy wobec tego nie jest to krzywdzace w stosunku do doktorantów, którzy nie są zatrudniani przez uczelnię, stypedndium, dobrze że jest, nie okrywa wszystkich wydatków związanych z kosztami zycia i pracy naukowej, a do tego nie wolno pracowac na przynajmniej jednym etacie. Wystarczającym przecież gwarantem tego, że taka oosoba nie rzuci pisania jest groźba zwrotu stypendium. Zastanawiam się, czy taka sytuacja prawna nie stanowi sprzeczności z konstytucyjną zasada równości. Czekam na uwagi i refleksje.