najlepszy.piesu
08.04.09, 10:11
ostatnio pisalem o dziewczynie, ktorej prawilem komplementy a ona mnie nie
chciala, im bardziej kleczalem tym bardziej ona plula.
I paradoksalnie mam wiele wyrzutow sumienia, ze ja skrzywdzilem.
Dziwne, bo niby nic zlego nie zrobilem. Ani jednego zlego slowa. Same
komplementy, slowa uznania, prosby o wybaczenie (wybaczenie za prawienie
komplementow).
gdy spojrze z boku to wydaje mi sie to dziwne- przeciez nic zlego w tym?
No moze nic tak bardzo zlego- no bo natrectwo to nie jest dobra rzecz na
pewno. I mam wyrzuty sumienia.
Dziwne. Na poczatku czulem raczej zal, nieco pretensje do losu, a treaz
poczucie winy.