vicca
03.12.03, 21:16
Natchnął mnie wątek Alfiki szukającej egzorcysty.
Ja tak troszkę z innej strony - mianowicie nocnego łazikowania i bycia ogólnie
"nocnym markiem". Tak się składa że ja osobiście mogę siedzieć całą długą noc
bez szkody dla zdrowia, co najwyżej ze szkodą dla przytomności następnego dnia.
I tu się rysuje pewien problem - jak mimo to zachwać jasność i tzw. trzeźwość
myśli następnego dnia w porach dla mnie nieudzkich (tzn. 7 - 10 rano) nie
rezygnując z wieczornych przyjemności???
Pzdr ciekawsko Vicca