Gość: Angi24,5
IP: 62.29.133.*
28.01.02, 10:17
jakos tak się dzieje, że przyciągam jak magnes facetów popapranych,po
przejjściach, z problemami, a nawet wykolejonych... W najlepszym wypadku
ustrzelę depresyjnego, zdarza się , że i maniak się napatoczy.. Spieszę
uscislić, że nie są to moje przypuszczenia, czy subiektywna ocena danej osoby,
ale fakt, niejednokrotnie podparty teczkami dokumentów, wyników badań i
historii choroby danego osobnika... Ostatnia moja "zdobycz", która wydawała mi
się strzałem w dziesiątkę, facet mądry , przystojny i "te rzeczy" zwierzył mi
się wczoraj ze swojej dwubiegunówki i przypadków schizofrenii w rodzinie....
czy macie podobne doświadczenia?