dziecko a rozstanie

06.12.03, 18:06
Rozstaję się z mężem, chcę wyprowadzić się z córką, która jeszcze o tym nie
wie. Nie wiem, jak zareaguje, ma 10 lat, jest zżyta z tatą. Co mogę zrobić,
żeby nie przeżyła tego tak strasznie :( Czy ktoś ma podobne doświadczenie,
czy mogłabym liczyć na jakieś rady? o ile w ogóle rady są możliwe...
pozdrawiam
leena
    • melanie Re: dziecko a rozstanie 06.12.03, 18:20
      Zamalo informacji. Dlaczego sie wyprowadzasz.
      • leena1 Re: dziecko a rozstanie 06.12.03, 18:37
        Ja mam kogoś. On ma kogoś. Żadnych kłótni, pretensji, rozstajemy się za
        obopólną zgodą. Przyszedł czas, żeby przestać "grać" idealną rodzinę.
        • melanie Re: dziecko a rozstanie 06.12.03, 18:46
          Wobec tego zapytaj dziecko, z kim chce zostac.
          • Gość: annie Re: dziecko a rozstanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.03, 19:55
            Chyba żartujesz! Jak można 10-letnie dziecko stawiać przed takim wyborem!
            • melanie Re: dziecko a rozstanie 06.12.03, 19:59
              Gość portalu: annie napisał(a):

              > Chyba żartujesz! Jak można 10-letnie dziecko stawiać przed takim wyborem!
              __________________

              Pogadamy, jak bedziesz miala 10 letnie dziecko.
              • ethlin Re: dziecko a rozstanie 06.12.03, 20:08
                Już możemy pogadać; jak miałam mniej więcej 10 lat mama kazała mi wybierać;
                zamierzała wyprowadziś się do babci, a ponieważ jest to 500 km stąd, postawiła
                mnie i mojego brata przed takim właśnie wyborem. Była to jedna z najgorszych
                chwil w moim życiu; pamiętam że oboje (ja i mój brat) zaczęliśmy płakać -
                oczywiście żadne z nas nie powiedziało ze woli zostać z mamą czy z tatą, czułam
                się totalnie bezsilna, i nie rozumiałam dlaczego ona tego ode mnie wymaga.
                Absolutnie nie można stawiać dziecka w takiej sytuacji, bo ono nie jest niczemu
                winne, i nie powinno być wciagane w rozgrywki między rodzicami. Rodzice sami
                powinni zdecydować z kim dziecko zostanie, bo ono samo w tym wieku o sobie nie
                decyduje. Co więcej - nie pomyślałaś że dziecko postawione w takiej sytuacji
                może czuć później, że "zdradziło" jedno z rodziców?

                ethlin vel annie
                • ethlin Re: dziecko a rozstanie 06.12.03, 20:10
                  Aha, i zeby nie było wątpliwości:
                  koniec końców moja mama nigdzie nie wyjechała, jest z moim tatą do tej pory, i
                  uważam że są dość normalną parą.
                  • melanie Re: dziecko a rozstanie 06.12.03, 20:17
                    To,ze twoja mama zachowala sie nieodpowiedzialnie i wciagnela was w rozgrywki
                    to jest inna sprawa. Ja jestem absolutnie za tym, ze jezeli dorosli sie
                    rozstaja, to w kazdym przypadku musza zadbac o to, zeby dziecko nadal mialo
                    obydwoje rodzicow. Nie bierze sie rozwodu z dzieckiem. Dziecko to obowiazek na
                    cale zycie. Co do tego, z kim chce mieszkac na stale ma prawo sie wypowiedziec,
                    gdyz ma swoje zycie. Wystarczajacym stresem jest zmiana sytuacji rodzinnej, aby
                    dodatkowo burzyc cale poukladane zycie.
                    • ethlin Re: dziecko a rozstanie 06.12.03, 20:29
                      Hm, nie rozumiem: z jednej strony piszesz ze moja mama zachowała sie
                      nieodpowiedzialnie stawiając nas w takiej sytuacji (zgadzam się z Tobą) a z
                      drugiej strony podtrzymujesz to, że dziecko powinno sie wypowiadać w takiej
                      kwestii. Uważam że 10letnie dziecko jest po prostu za małe na podejmowanie
                      takich decyzji. Gdyby sprawa dotyczyła powiedzmy osoby 15letniej, można byłoby
                      już z nią na ten temat pogadać, ale z 10latkiem... ja bym mu tego nie zrobiła.
                      • melanie Re: dziecko a rozstanie 06.12.03, 20:37
                        Gdyby sprawa dotyczyla 13 latki, to wg prawa juz sama decyduje. Mama zachowala
                        sie nieodpowiedzialnie, gdyz:
                        1. Kazala wam wybierac pomiedzy tata a mama. I to jest karygodne. Ja mowie, ze
                        dziecko ma wybrac GDZIE BEDZIE MIESZKALO NA STALE, gdyz zakladam, ze rodzicow
                        bedzie mialo obydwoje nadal. Gdzie bedzie mialo ksiazki, zabawki, czy bedzie
                        musialo zmieniac szkole itd.
                        2. Wciagnela was w rozgrywki pomiedzy ojcem a soba, tak, ze mialyscie poczucie
                        winy i poczucie niemoznosci wybrania, gdyz przedstawila wam to, ze bedzie to
                        zdrada.
                        3. Zupelnie niepotrzebnie narazila was na to wszystko, gdyz bylo to
                        nieprzemyslane i wyglada na to, ze chciala ukarac meza w ten sposob. Sorry, ale
                        wg mnie kobiety, ktore w ten sposob postepuja sa bardzo nierozsadne.
                        • ethlin Re: dziecko a rozstanie 06.12.03, 20:53
                          Ja mowie, ze
                          > dziecko ma wybrac GDZIE BEDZIE MIESZKALO NA STALE, gdyz zakladam, ze rodzicow
                          > bedzie mialo obydwoje nadal. Gdzie bedzie mialo ksiazki, zabawki, czy bedzie
                          > musialo zmieniac szkole itd.

                          Tak czy siak wyjdzie na jedno - musi wybrać. Zakładamy przecież ze rodzice nie
                          będą po rozstaniu mieszkać razem. Dziecko nie będzie zastanawiało się przecież
                          nad tym gdzie chce trzymać swoje lalki czy samochodziki w obliczu takiej
                          sytuacji (10 latek to przecież doskonale wyczuje). Bo u tego z rodziców u
                          którego znajdą sie te zabawki i ksiazki będzie przecież mieszkać. Tak czy owak
                          zostaje postawione w sytuacji że musi wybrać między tatą a mamą - tyle tylko że
                          nie wprost, a pośrednio. Jeśli ktoś koniecznie chce by to dziecko podjęło taką
                          decyzję, to pewnie jest to nieco łagodniejsza forma, ale ja podtrzymuję swoją
                          opinię, że nie powinno się 10latka stawiać przed tak trudnym wyborem.
                          Pozdrawiam cieplutko
                          • melanie Re: dziecko a rozstanie 06.12.03, 20:58
                            Zapominasz, ze w tym konkretnym przypadku oboje rodzicow sa w nowych zwiazkach.
                            Tym bardziej dziecko ma prawo decydowac, gdyz moga tu wystepowac jakies
                            sympatie lub antypatie. Dlatego uwazam, ze bezwzglednie w poczatkowym okresie
                            dziecko powinno zostac w swoim mieszkaniu, az sprawa sie wyjasni.
                            • ethlin Re: dziecko a rozstanie 06.12.03, 21:09
                              Dlatego uwazam, ze bezwzglednie w poczatkowym okresie
                              > dziecko powinno zostac w swoim mieszkaniu, az sprawa sie wyjasni.

                              Fakt.
    • cossa Re: dziecko a rozstanie 06.12.03, 19:35
      zrobcie co konieczne
      i tak bedzie cierpiec..

      aa.. z Toba jest mniej zzyta?

      pozdr.cossa
      • cossa poprawka 06.12.03, 19:39
        za mocno napisalam i chyba nie na temat
        przepraszam

        usprawiedliwienie o ile istotne:
        Twoja wypowiedz skojarzyla mi sie z czyms, kims
        a niepotrzebnie

        pozdrawiam
        cossa
        • melanie Re: poprawka 06.12.03, 19:50
          Napisalas calkiem madrze, nie rozumiem dlaczego usprawiedliwiasz sie. Dziecko
          bedzie cierpialo w kazdym przypadku. Osobiscie uwazam, ze jezeli ojciec kocha
          dziecko i zalezy mu na nim, to:
          1. Dziecko powinno zostac z ojcem. Oczywiscie pod warunkiem, ze jego partnerka
          chce tego rowniez i krzywdy dziecku nie zrobi. Przynajmniej na jakis czas (np
          do konca roku szkolnego), poniewaz dodatkowym stresem bedzie przeprowadzka,
          zmiana szkoly, mieszkania, (napewno ma swoj pokoik, gdzie czuje sie
          bezpiecznie), przyjaciolki itd. Matka moglaby codziennie z dzieckiem sie
          spotykac.
          2. Ojczym moze byc rownie stresogennym jak i macocha, wiec trzeba rozwazyc,
          ktorego z waszych partnerow dziecko bardziej akceptuje (i v-v).
          3. To z rodzicow, ktore nie bedzie mieszkalo z dzieckiem powinno koniecznie
          regularnie go odwiedzac, miec z nim kontakt (i uwaznie sluchac i przygladac
          sie, czy dziecko nie jest krzywdzone).
          4. A tak sie zastanawiam, czy moze odlozycie te rewolucje na jakis czas. Zrobi
          to moze dobrze i dla was (skoro nie ma klotni itd) i dziecku. Przy okazji
          sprawdzicie na ile te wasze nowe zwiazki sa trwale.
          pozdrawiam
    • Gość: gf a on się nie może wyprowadzić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.03, 19:40
      lepiej, żeby dziecko chociaż we własnym domu zostało.
    • venezia7 Re: dziecko a rozstanie 06.12.03, 19:55
      Jeśli między wami jest nie ma napięć związanych z rozstaniem, to macie szansę
      pozwolić przejść dziecku przez wasz rozwód z najmniejszym bólem. Co nie znaczy,
      że bez bólu. 10 lat to taki wiek, kiedy dziecko już wiele rozumie, ale nie
      zrozumie wszystkiego. Powiedzcie jej o tym oboje, zapewniając ją o waszej
      miłości do niej. Będzie potrzebowała czasu, aby się z tym pogodzić, może się
      przeciwko temu buntować, może żyć jeszcze w nadziei, że coś może się zmienić.
      Otaczajcie ją taką miłością w tym czasie, na jaką tylko możecie się zdobyć.
      Musi mieć nieustanne poczucie, że jest ważna i kochana. Jej świat zawali się i
      tylko wy możecia przywrócić jej poczucie bezpieczeństwa, które ona utraci.
      Trzeba dać jej dużo czasu i miłości, aby mogła odnalźć się w nowej
      rzeczywistości. Dobrze ustalić spotkania pod kątem potrzeby dziecka, aby mogła
      nacieszyć się każdym z Was. Taka uważność na nią w tym czasie, może zaowocować
      oszczędzeniem jej bólu i żalu.
      Jest taki schemat, który funkcjonuje czasemu dzieci z rozbitych rodzin :
      zaniżone poczucie własnej wartości, obwinianie się o to, co się stało, problemy
      w kontaktach z rówieśnikami. Nie wymieniłam wszystkich i nie jest powiedziane,
      że każde dziecko może to tak przeżywać, ale dobrze jest wiedzieć i byc
      przygotowanym na możliwe problemy. Jeśli uznasz, że jest problem spotkaj się z
      psychologiem dziecięcym, na takiej konsultacji będziesz miała szansę uzyskać
      profesjonalną pomoc.
      Kochaj ją , wspieraj, bądź uważna i obecna w jej życiu. W takich chwilach
      dziecko potrzebuje obok siebie kochajacych ludzi, też innych z rodziny, też
      przyjaciół domu. Dzieciom nigdy za dużo miłości.




Inne wątki na temat:
Pełna wersja