Wbrew naturze

21.05.09, 21:43
Czy monogamia jest w brew naturze?
Jeśli tak to czy w poligamicznym związkach kobieta jest w stanie osiągnąć
pełny orgazm?
tzn czy do jego osiągnięcia potrzebuje stałości i pewnego sponsoringu?
A jeżeli jest wbrew naturze to czy jest to złe?
    • klosowski333 Re: Wbrew naturze 21.05.09, 21:46
      Zarowno monogamia, jak i poligamia wystepuja w naturze, wiec chyba nie sa jej
      wbrew :)

      • zlotyswit Re: Wbrew naturze 21.05.09, 21:48
        wbrew naturze człowieka
        • klosowski333 Re: Wbrew naturze 21.05.09, 22:01
          Wydaje mi sie, ze poligamia dominuje, ale monogamia tez jest do wyobrazenia,
          chocby z tego powodu, ze o niej ciagle mowimy. ;)

          Na wlasnym przykladzie powiem tak: gdy ja kocham, to nie widze zadnej innej. A
          jestem wierny i lojalny jak pies, i tylko jej odejscie moze to wszystko
          przerwac. Byc moze nie jestem reprezentatywnym przypadkiem :) ale jestem.
          • klosowski333 Re: Wbrew naturze 21.05.09, 22:07
            Choc w przeszlosci zdarzalo mi sie kochac jedna a byc z inna. Nie nazywam tego
            jednak poligamia, bo serce podzielone nie bylo. Moge to natomiast nazywac wlasna
            obluda i postepowaniem nie fair wobec dziewczyn, ktorych w gruncie rzeczy nie
            kochalem, choc Bog mi swiadkiem, ze sie staralem kochac. Jednak te zwiazki bez
            milosci szybko usychaly, umieraly smiercia naturalna.

            Tam gdzie mialem do czynienia z prawdziwa wlasna miloscia, zadna inna kobieta
            sie nie liczyla, na zadna inna nie bylem w stanie spojrzec z meskim
            zainteresowaniem.
    • wichrowe_wzgorza Re: Wbrew naturze 21.05.09, 22:02
      Poligamia jest naturalna, to fakt, ale świadczy o brakach i nieumiejętności
      spełnienia.
      Monogamia zaś jest rzadkością, jak rzadkością bywa osobowość o w pełni
      ukształtowanym sumieniu. Moze dać szczęście i spełnienie, ktorego poligamia nie
      daje.
    • gadagad Re: Wbrew naturze 21.05.09, 22:28
      Kobiecy orgazm nie służy wprost rozmnażaniu jak męski, który jest w porównaniu z
      wachlarzem różnych typów orgazmów u kobiet, po prostu nudny.Kobieta się rozmnoży
      z orgazmem , czy bez.Orgazm służy jej wyłącznie do ochoty zaakceptowania
      partnera.Stymulacja ,która może doprowadzić kobietę do orgazmu dotyczy całego
      jej ciała, może być efektem czynności,które sama przeprowadza,istnieje orgazm
      wielokrotny i w czasie jednego stosunku kobieta może przeżyć 50 orgazmów,inne
      szczęściary mają orgazm trwający i 30min- medycznie długotrwały orgazm.Mało
      kobiety osiągają orgazm wyobrażeniowy, bez żadnej stymulacji fizycznej, bądź
      przy bardzo lekkiej, stojąc np w autobusie obok faceta, który im się
      spodobał.Specjalne formy sztuki miłosnej,najczęściej pochodzące ze Wschodu, mogą
      wywołać u kobiety orgazm ekstatyczny.Przydarza się to rzadko, ale z doznaniami
      fizycznymi łączą się zazwyczaj halucynacje.
      • gadagad Re: Wbrew naturze 21.05.09, 22:41
        Jeszcze kobieta jest w stanie odczuwać orgazm dysocjacyjny, kiedy przyjemność
        jest tylko w jednym aspekcie, i to wszystko jedno czy odebranie przyjemności
        jest tylko w aspekcie fizycznym czy tylko psychicznym.Sygnalizuje to u kobiety
        zmianę postawy wobec partnera i prowadzi do neurotycznych zaburzeń w więzi
        partnerskiej.Jeszcze jest anorgazmia, czyli odmawianie sobie orgazmu, nie
        dopuszczanie do jego przeżycia, na ogół związane z niezadowoleniem z własnego
        życia.Są jeszcze frustrujące kobiety miniorgazmy, czy orgazmy bolesne, bowiem
        kobiecy orgazm jest realizowany tymi samymi receptorami, które określają i ból.
    • solaris_38 Re: Wbrew naturze 21.05.09, 23:16
      natura to tworzywo zmienne i zmieniające się i wielorakie
      co dla jednej służyć będzie poliandria innej poligamia innej monogamia

      monogamia jest raczej wynikiem kultury a nie natury

      jest najkorzystniejszym sojuszem wobec wychowywania dzieci , zapobiega
      zarażaniu się i niechcianym ciążom (bez niej byłoby duuuzo więcej niż teraz)
      dając współpracę i wsparcie zapewnia wspólne gospodarowanie majątkiem ziemią
      fortuną itd
      • jestemsobiemalymis Re: Wbrew naturze 22.05.09, 00:03
        Skąd ta dociekliwość prawdy, która zawsze jest pomiędzy?
        Dla zwierząt to co naturalne jest neutralne, ani dobre ani złe. Dla
        człowieka jest już albo dobre, albo złe, albo sprzeczne. Sprzecznośc
        jest główną prrawdą o człowieku. Solaris dobrze mówi. Monogamia jest
        sprzeczna nie tylko jako fakt, ale jako praktyka w której chciałoby
        sie mieć ciastko i zjeść ciastko. Dla faceta liczy sie ilość w
        reprodukcji, dla kobiety jakość (z oczywistych fizycznych
        względów),ale kobieta jest ZAWSZE pewna tego że dziecko jest JEJ.
        Facet tej pewności nie ma stąd i ochota i zazdrość. Chęć na
        poligamię i oczekiwanie monogamii. Punkt widzenia zależy od punktu
        siedzenia (już o tym pisałem o sprzecznościach w oczekiwaniach
        kobiet względem facetów).
        Nie uznawajmy za autentyczne tylko to co biologiczne dla człowieka,
        bo główny czynnik jakim jest zapewnienie swoim genom i sobie
        reprodukcji jako dostępnej 'nieśmiertelności' w biologii to w
        cywilizacji jest poszerzone nie tylko o materiał genetyczny ale i
        kapitał ludzki, intelektualny, kulturowy i materialny. Tworzymy
        nieśmiertelnośc przez kreatywność również poza czysta biologią, nie
        tylko w ramach jej, i to co nie jest zgodne z naturą jako taką jest
        zgodne z 'przepisem na cywilizację'.
        Monogamia jako ideał czy wzór (bez względu na praktykę) w ramach
        niedoskonałej instytucji małżeńskiej stabilizowała
        żywioły 'naturalne' zagospodarowując je na potrzeby rodziny etc.
        Reszta tak jak solaris pisała.
        Warto sie zastanowić dlaczego niektóre kultury nie rozwineły się po
        za stadium wczesnofeudalne i utknęły lub straciły swoje żywotne
        siły? Czy wiele z tego co się zdarzyło w cywilizacji europejskiej
        np: Renesans, Barok musiały się wydarzyć?
        Geniusze to nie tylko statystyka ale i dzieci czasów w których się
        narodzili. Pewne rzeczy musiały się przesilić, i wydarzyć by Duch
        Czasów uznał ,że ta i ta furka jest otwarta i mmożna w nią wejść by
        w końcu dojść do obecnego stadium rozwoju.
        Dlatego nie jest dla mnie tak bardzo ważna prawda o naturze ale
        konsekwencje tej ludzkiej szamotaniny między poligamią a monogamią i
        wszystkimi terminami które określają nasza sprzeczność.
Pełna wersja