carera1
02.06.09, 14:16
Witam,
mam 26 lat i jestem ponad dwa lata w ziazku z 34 letnim facetem. Facet jest
kawalerem, nie ma dzieci. Wszystko byloby ok, codziennie mowi ze mnie kocha,
dba o mnie i ogolnie czuje sie wazna dla niego poza jednym. On nie chce ze mna
zamieszkac, mimo ze ja bardzo czesto u niego nocuje. W klotni o to powiedzial
mi w koncu ze ok ze sie zgadza, ale ja z drugiej strony nie chce czegos tak
wymuszonego. NIe wiem czy odejsc od niego czy czekac az sam bedzie chcial
zamieszkac? Czy czekac az dojrzeje do wspolnego mieszkania facet w tym wieku?
Dodam , ze jak rozmawialismy o tym na psokojnie to on zawsze mowi ze na pewno
zamieszkamy ale za jakis czas. Twierdzi ze niby chce miec dzieci i byc juz na
stale ze mna. Ale nie chce razem mieszkac. Prosze o pomoc, bo bardzo sie
pogubilam.