kasiulek10
14.12.03, 13:39
Wczoraj byłam na tzw. babskim wieczorze. Byłyśmy we trzy, nie było wcale
alkoholu. Pewnie styl tego spotkania miał duży wpływ na to, co
zaobserwowałam w czasie jego trwania. Ale obserwację rozciągam na większość
moich doświadczeń z rozmów z ludźmi-wszyscy gadają jeden przez drugiego,
starając sę, żeby to "jego" było na wierzchu, nie okazując zbyt wielkiego
zainteresowania tym, co mówi rozmówca. Z tych trzech dziewczyn ja byłam
jedyną, która w rozmowie wtrącała pytanie świadczące o tym, że w istocie
słucha co się od niej mówi i okazuje zainteresowanie tym. Przecież rozmowa
polega na dialogu a nie na tym, żeby wysłuchując czyjejś opinii szykować
tylko w myślach własną ripostę.
Jakie Wy macie doświadczenia w tym temacie? Czy Wam też to przeszkadza? Jak
to jest z tą wrażliwością u ludzi?