Dodaj do ulubionych

Rozmowa...

14.12.03, 13:39
Wczoraj byłam na tzw. babskim wieczorze. Byłyśmy we trzy, nie było wcale
alkoholu. Pewnie styl tego spotkania miał duży wpływ na to, co
zaobserwowałam w czasie jego trwania. Ale obserwację rozciągam na większość
moich doświadczeń z rozmów z ludźmi-wszyscy gadają jeden przez drugiego,
starając sę, żeby to "jego" było na wierzchu, nie okazując zbyt wielkiego
zainteresowania tym, co mówi rozmówca. Z tych trzech dziewczyn ja byłam
jedyną, która w rozmowie wtrącała pytanie świadczące o tym, że w istocie
słucha co się od niej mówi i okazuje zainteresowanie tym. Przecież rozmowa
polega na dialogu a nie na tym, żeby wysłuchując czyjejś opinii szykować
tylko w myślach własną ripostę.
Jakie Wy macie doświadczenia w tym temacie? Czy Wam też to przeszkadza? Jak
to jest z tą wrażliwością u ludzi?
Obserwuj wątek
    • Gość: Ania Re: Rozmowa... IP: *.tp1.net / *.tp1.net 14.12.03, 21:45
      Podstawą rozmowy jest... słuchanie wypowiedzi Twojego rozmówcy! Ludzie często
      nie potrafią wykorzystywać tzw. aktywnego słuchania z zastosowaniem sertywności
      i bez narzucania własnych poglądów! Sztuka rozmowy...to coś pięknego!
      Negocjowanie, debata, sztuki kompromisów... zapomniane techniki! Obawiam się,
      że nie tylko Ty możesz mieć taki niedosyt... Ale teraz w "erze wyścigu
      szczyrów", większość ludzi nie ma czasu dla drugiego człowieka... Smutne to...
    • alfika Re: Rozmowa... 15.12.03, 00:22
      byąlm na zlocie czarownic w tym samym czasie

      jedna 30, druga 47 a trzecia po 60 - trzy pokolenia

      bardziej dobroczynnego wieczoru daaawno nie przeżyłam
      dyskusje i niesamowita wartość wypowiedzi - i słuchanie każdej, kiedy mówiła -
      i nawet sprzeczki, ale takie wzbogacające

      na babskie zloty wybieraj nie egoistki, ale spełnione kobiety
      i stawaj na głowie, żeby widzieć wartość w swoim zyciu - zawsze
      nie doskonałość - ale wartość
    • qw5 Re: Rozmowa... 16.12.03, 11:59
      kasiulek10 napisała:
      Ale obserwację rozciągam na większość
      > moich doświadczeń z rozmów z ludźmi-wszyscy gadają jeden przez drugiego,
      > starając sę, żeby to "jego" było na wierzchu, nie okazując zbyt wielkiego
      > zainteresowania tym, co mówi rozmówca. Z tych trzech dziewczyn ja byłam
      > jedyną, która w rozmowie wtrącała pytanie świadczące o tym, że w istocie
      > słucha co się od niej mówi i okazuje zainteresowanie tym. Przecież rozmowa
      > polega na dialogu a nie na tym, żeby wysłuchując czyjejś opinii szykować
      > tylko w myślach własną ripostę.

      Tak. Na pociechę powiem tylko, że wniosek z Twojej obserwacji jest zarazem
      świetną radą dla osób zakompleksionych, nieśmiałych, mających kłopot z
      wypowiadaniem się przed grupą osób.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka