suzi26
23.06.09, 11:26
zyję w toksycznym związku 7 lat. Jest dziecko. Koszmarna atmosfera w
domu. A jednak nie mogę się uniezależnić psychicznie od męża. Jak
wychodzi z domu czuję ulgę,mam chec i zapał do wszystkiego, jak za
długo nie wraca lub nie wiem gdzoe poszedl( po kolejnej kłótni)
znowu sie niepokoje i denerwuję, ale jak zbliza sie godzina jego
powrotu do domu z pracy zaczynam sie denerwowac, jak słysze klucz w
zamku to gwałtownie wzrasta mi cisnienie.
jAK SIĘ OD TEGO UWOLNIC?