Dodaj do ulubionych

na czym polega 'prawdziwa miłość'?

23.06.09, 22:50
nie chodzi mi o miłość powodowaną wyrzutem hormonów, zauroczeniem, potrzebą
prokreacji itp..... chodzi o tą prawdziwą, szczerą, uczciwą, krystalicznie
czystą, wyzbytą egoizmu, pełną poświęceń.... kochacie tak ?
Obserwuj wątek
    • jestemsobiemalymis Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 23.06.09, 23:45
      Nie ma jednych określonych parametrów 'miłości prawdziwej'.
      'Miłość prawdziwa' to na moją miarę rozumowania, umjejętność
      przemiany uczuć jakiegokolwiek pochodzenia (zaczynem może być też
      wyrzut hormonów, zauroczenie czy przyjażń) na miarę wyzwań jutra.
      Czyli jakaś umiejętność dokonywania salto-mortale w jutro, po to by
      dostosować dynamikę uczuć do zegara biologicznego i mijającego
      czasu. Dostrzegam takie właśnie 'symptomy' u starszych małżeństw
      (widziałem ostatnio takie w parku-doktorowa z mężem. przedwojenny
      inteligencki etos), gdzie doswiadczenie życiowe dało ludziom na tyle
      w dupę (stare pokolenie, bez wymagań i wiecznego szczebiotu i
      boskich cech z reklam plastikowej pop-kultury), że ich dojrzałość
      polega na akceptacji różnych etapów życia w których jest miejsce na
      miłość romantyczną, erotyczną, póżniej wyrtwałość w kryzysach,
      przyjażń, przywiązanie (też, też), wreszcie i wdzięczność.
      No i wujka z ciotką takiego mam.

      No ale dzisiaj o coś takiego trudno.
      Ma być jak w Harleqinie, a kończy się płaczem w kinie.
      • kaa.lka Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 24.06.09, 02:38
        jestes sobie malym is tnie
        tchnieniem
        jakbys tak dmuchnal
        to czemu nie, nie?


        michno wybacz,
        nie pisalam w odpowiedzi na Twoje poprzednie slowa.
        otuchy dla mnie. byly bardzo mile
        dzieki jeszcze raz

        ps
        ot ka
        • jestemsobiemalymis Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 24.06.09, 20:25
          Oj wskoczyłaś pchełko na misia futerko!
          Możesz skakać tylko nie dogryzaj!

          Uważasz, że z mojego istnienia wychodzą same tchnienia? I muszę
          czasami coś dmuchnąć, żeby było po równo
          wagi moich przeżyć i teoretycznych rubieży?

          Skąd wiesz, że piszę z głębi moich przeżyć? Może piszę siedząc na
          wysokiej wieży.
          Rozglądając się za śladem miłości prawdziwej, którą można ocenić
          tylko z pozy byłej.

          Miej dla małego misia trochę więcej wyrozumiałości pchełko i sama
          czasem spojrzyj w zachuchane własnym tchnieniem lusterko.

          Boże jakie sążniste!
          Takie jak sam miś-grubymi nićmi szyty ;-)
          Pozdrawiam
          • kaa.lka Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 25.06.09, 00:47
            mis,
            wyobraz sobie ze dmuchanie to tylko dmuchanie.
            a waga to urzadzenie.
            zas rubieze, wschodnie.

            wierze, ze zrozumielismy sie dobrze.
            tak jak w tym, ze ja nie pchle, a Ty nie mis;

            mimo ze ladnie bardzo Tobie gdy trocinami sypiesz:)
            i ja pozdrawiam bardzo bardzo
            • bakejfii Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 25.06.09, 02:13
              WZAJEMNIE .WSPOLCZUJE WSZYSTKO PRZED TOBA . NIE ZAZDROSZCZE. WSPOLCZUJE
            • jestemsobiemalymis Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 25.06.09, 14:03
              Ech! No widzisz! Jak zwykle przekombinowałem, doszukując się metafor
              i drugiego dna. A słowa niech znaczą tylko to co znaczą.

              Masz rację ze mnie taki miś jak z Ciebie pchełka.
              Widać mi trociny? Szwy puszczają? Niedługo zrzuce swoje futerko
              razem z...pchełką:)
              • kaa.lka Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 25.06.09, 15:26
                oo,
                to jak sie bedziesz nazywal;
                malybezfuterkamisiuse?

                jesli pozwolisz, to chcialabym bardzo, bardzo dowiedziec pierwsza
                jakim sie zamienisz mianem:)
    • k-57 Re: na czym polega 'prawdziwa 24.06.09, 03:25
      nina9999999 napisała:

      > czystą, wyzbytą egoizmu, pełną poświęceń.... kochacie tak ?

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      jasne ze tak. jedna nawet az tak sie poswieca ze cale bestialstwo
      jej natury znika,o egoizmie nie wspomne. poprostu drze papaja przez
      pol godziny symulujac orgazm.Czyz to nie poswiecenia? a ty pewnie
      masz przedluzona wisenna ruje, stad takie mysli cie nachodza.
      oj.przegnalbym cie po Sluzewcu klusem....oj przegnalbym...
    • troll_malowany_na_desce TAK 24.06.09, 06:24
      nina9999999 napisała:

      > nie chodzi mi o miłość powodowaną wyrzutem hormonów, zauroczeniem, potrzebą
      > prokreacji itp..... chodzi o tą prawdziwą, szczerą, uczciwą, krystalicznie
      > czystą, wyzbytą egoizmu, pełną poświęceń.... kochacie tak ?
      • pikapikaczu Re: TAK 26.06.09, 11:17
        A ja nie, nie w takim rozumieniu, bo nie umiałabym wyzbyć się egoizmu
        całkowicie, nawet jakbym się bardzo starała. Co nie znaczy że nie kocham, tylko
        że nie mam ochoty ani zamiaru przy okazji rezygnować z "siebie" :D
    • motyyvvacja Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 24.06.09, 09:31
      Prawdziwa milosc to madrosc-i wcale nie musi byc poswieceniem(jesli ono w danej
      chwili nie jest potrzebne).Prawdziwa milosc to przyzwalanie sobie nawzajem na
      kochanie siebie.

      i sie nie madrujcie ze wiecie co to prawdziwa milosc.......
      ciekawi mnie ilu ludzi sie akceptuje chociaz troche-nie mowiac juz o kochaniu
      tego jakimi sa
      • bakejfii Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 24.06.09, 10:20
        pRAWDZIWA MILOSC MAM DO MEGO MEZCZYZNY.RANO PRZYNOSI MI SNIAZANKO DO
        LOZKA.SPELNIA ROZNE ZACHCIANKI.ODCZYTUJE W SEKUNDE MOJE ZYCZENIA.TO JEST MILOSC.
        • anisia.bella Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 24.06.09, 13:59
          to masz sluge, nie mezczyzne
        • absolwencina Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 25.06.09, 10:26
          bakejfi, a co twój mężczyzna otrzymuje w zamian od ciebie, jeżeli
          twój parntner nie myśli o tym co może od ciebie otrzymać, samą
          przyjemność sprawia mu dawania tobie, to z jego strony to jest
          prawdziwa miłość, tylko czy to jest uczucie obustronne;

          a płeć piękna potrafi być paskudna, oj potrafi;
        • protoplex Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 26.06.09, 03:59
          A jakby pewnego dnia zrezygnował z tego zaszczytu przynoszenia ci śniadanek do łóżka? To koniec miłości? hehehehe :-)
    • gadagad Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 24.06.09, 19:46
      Aby poznać miłość trzeba się na nią samemu zdecydować.Pojmowanie miłości jako
      spełnienie moich oczekiwań , które ktoś spełni, albo z niego wytłuczę jest czymś
      innym.
    • solaris_38 Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 24.06.09, 21:27
      taka miłość to mit
      wyrzut hormonów czyni na chwile go prawdą

      krystalicznie czyste wody to martwe wody
      a z poświecenia rodzi się tylko późniejsza gorycz
      • mona.blue Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 24.06.09, 23:44
        solaris_38 napisała:

        > taka miłość to mit
        > wyrzut hormonów czyni na chwile go prawdą
        >
        > krystalicznie czyste wody to martwe wody

        czyste wody mogą być piękne i ożywcze :)

        > a z poświecenia rodzi się tylko późniejsza gorycz

        to zależy, niekoniecznie, rodzi się też satysfakcja obdarowania kogoś
        • solaris_38 Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 25.06.09, 00:09
          samo życie w sobie jest w pewnym sensie "brudne"
          woda jest potrzebna
          ale do niej trzeba soli mineralnych fosforu azotu
          a tego w czystej wodzie nie ma

          dlatego zbiorniki oligotroficzne sa ubogie w życie

          poświęcenie zawsze skutkuje goryczą wcześniej czy później
          jest ukrytym długiem
          niektórzy próbują pzresuwac spłatę na życie pośmiertne
          ale i to jest odroczony dług

          zwróć uwagę jako katoliczka ze dlatego zw Nowym jest powiedziane że aby coś było
          dane naprawdę musi być tak że "nie wie prawica co czyni lewica"

          Kiedy działasz z egoizmu i dla siebie np bo nie zniesiesz czyjegoś bólu (TY)
          lub bo cieszy cię np kwitniecie kwiatu czy czyjś (CIEBIE)
          to wtedy już nei jest poświęcenie ale wymiana

          poświecenie jest najczęściej a może zawsze szkodliwe
          • mona.blue Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 25.06.09, 14:40
            Mówiłam raczej o czystości intencji, każdy z nas jest grzesznikiem i nasza
            miłość bywa pełna niedoskonałości, ważne, żeby dążyć do rozwoju, uświęcania.
      • martica tak, dokladnie, poswiecenie rodzi gorycz! 25.06.09, 17:29
        Dokladnie solaris_38, z poswiecenia rodzi sie tylko gorycz! Tak jest
        u mnie; gorycz ktorej nie da sie przezwyciezyc; gorycz i wyrastajaca
        z niej nienawisc do samej siebie za to ze moglam uwierzyc ze mozna
        mnie kochac bezinteresownie. I ze posiwecilam sie dla drugiej osoby a
        ta osoba wybrala bycie kawalerem i imprezki z panienkami.

        Nie ma prawdziwej milosci, to czysto instynktowna chec dzielenia z
        kims zycia (bo czlowiek zwierzeciem stadnym jest!) i przedluzania
        gatunku. Nigdy nie pozwalajcie sobie uwierzyc, ze istnieje milosc, bo
        to nieprawda - to tylko chwiloway wzrost poziomu paru hormonow, nic
        wiecej! Uwierzcie w ta bzdure o milosci raz i do konca zycia
        bedziecie sfrustrowanymi ludzmi, bo 'prawdziwa milosc' nie wybacza,
        jest uczuciem na wskros egoistycznym (chcesz miec kogos TYLKO dla
        siebie) i doprowadza na skaj depresji- to co opisano na poczatku to
        PRZYJAZN. Tak, ta jest piekna i czysta, bo milosc taka nie jest. Nie
        chce wiecej 'prawdziwej milosci', chce prawdziwej przyjazni. I na
        pewno nie zepsuje jej miloscia, jak juz raz zrobilam!
        • fonkmaster Re: tak, dokladnie, poswiecenie rodzi gorycz! 26.06.09, 10:05
          Twoje rozgoryczenie, nienawiść, frustracja i cały ten wianuszek wspaniałych
          uczuć, które teraz odczuwasz są najlepszym dowodem na to, że miłość istnieje.
          Czy miłość to nie jest szalony poryw serca, którego nie można kontrolować rozumem?
          • solaris_38 Re: tak, dokladnie, poswiecenie rodzi gorycz! 02.07.09, 01:02
            to kwestia definicji
            dal mnie miłość to nie jakiś szalony poryw
            porywów zdarza nam się często a miłość .. powiedzmy bardzo rzadko

            namietnosci się próbuje kontrolować

            a miłość jest jedną z form mądrości i rozum jej służy (nie mylić z kalkulacjami
            umysłu)
        • solaris_38 Re: tak, dokladnie, poswiecenie rodzi gorycz! 02.07.09, 00:26
          mądry egoizm oznacza dobrze dla obu stron
          transakcje muszą być uczciwe
          nawet kiedy jesteś kaleką musisz coś dawać - np dawać komuś poczucie
          potrzebności, sprawiedliwego dzielenia się nadwyżkami energii , POZBYCIA SIĘ się
          nieznośnego uczucia bólu lub choćby tylko dyskomfortu patrząc na czyjeś
          cierpienie , zostawienia po sobie dobrych wspomnień, wdzięczność

          martica porzuć gorycz

          dokładałaś SOBIE sama całe życie
          pozwalałaś by inni Ci dokładali
          Może już czas przestać

          Przecież tym listem też sobie dokładasz

          a .. szkoda CZASU:)


          ludzie generalnie mylą egoizm z głupotą
          bezmyślnie powtarza się wszędzie
          że egoizm jest zły
          a miłość powinna być bezinteresowna
          (zbiorowa głupota wywodząca się wszak ze szlachetnego korzenia dążenia do
          zobaczenia innych i uszanowania ich




          • solaris_38 to do Martoca było :) nt 02.07.09, 01:03
          • kaa.lka Re: tak, dokladnie, poswiecenie rodzi gorycz! 02.07.09, 01:10
            otoz nie,
            w zadnym razie poswiecenie w istocie znczenia nie powinno budzic
            goryczy.tak jak nie dualne w uczuciu jest wspolczucie
            zludzeniem natomiast dosc powszechnym i powielnym schematem jest
            przymiotowanie egoizmu.
            owo np j_ego madrowanie to jak stopniowanie przymiotnika.
            dwuznaczne,nieprecyzyjne. podobnie jak sroddzidzie dzidy i zabawne
            dla jezykoznastwo_jako_taka .
            egoizm jest tylko stanem nieswiadomosci .ot i wszystko.
            natomiast osobom dazacym ku swiadomosci, potrzebne jest zrozumienie
            i akceptacja lub jej brak. tak dla cudzego ale przede wszystkim
            wlasn_ego:)ot samopoznanie bez wzglednosci uczuc.
            o czym z prawdziwa przyjemnoscia oddzielajac ziarno od plew
            informuje i pozdrawiam
      • nina9999999 Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 25.06.09, 22:01
        daje do myślenia..........
    • absolwencina Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 25.06.09, 10:19
      miłość krystalicznie czysta, pozbyta egoizmu, bezinteresowna nie
      istnieje, trzeba po prostu wypośrodkować, dogadać się, dograć się,
      bo potrzeby jednej strony mogą różnić się od potrzeb drugiej strony,
      trzeba rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać oraz umieć
      wspólnie pokonywać trudy codziennego życia, na tym polega związek
      dorosłych ludzi;
      • mona.blue Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 25.06.09, 14:38
        Zgadzam się, ważne jest żeby liczyć się z druga osobą, jej potrzebami, szanować ją.
    • paco_lopez Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 25.06.09, 11:24
      no to chyba ze do dzieci żywi sie takie uczucia. do rówieśników płci
      oidmiennej zblizają nas parcia hormonalne. racjonalizujemy te
      kwestie ładnymi słowami. nic ponadto.
    • milka1st Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 25.06.09, 12:31
      dla mnie prawdziwa miłośc jest wtedy, kiedy nie musi iść na
      kompromis.Kompromis to coś za coś, czasem rozwleczone w czasie.
      Prawdziwa miłość nie wymaga walki o związek, po prostu jest. To taka
      czuła przyjaźń i szanowanie odrębnośći drugiego człowieka, to
      uczucie które się ma pewnego ranka słysząc, po kilkunastu wspólnych
      latach "dzień dobry kochanie" , otwiera sie oczy i widzi sie twarz
      która jest zwiastunem dobrego dnia.
    • wj_2000 Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 25.06.09, 12:35
      Taką miłość można mieć - tak wynika z moich doświadczeń - do potomstwa, i to
      bardziej do wnuków niż do dzieci. Z czwórki wnucząt, jednego (najstarszego)
      darzę taką właśnie bezgraniczną miłością. I, jak dotąd, odwzajemnianą, choć
      zapewne nie tak intensywną.
    • funstein Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 25.06.09, 12:39
      jakiś pajac skasował mój post o miłości, więc napiszę jeszcze raz,
      że prawdziwa miłość to cierpliwość, szacunek i radość wspólnego
      realizowania celów.
      • kolia3_ltd Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 25.06.09, 13:08
        milosci to:
        kochac za cos ale i pomimo czegos.
        plus kompromisy,szacunek,uwielbienie
        • wolnychnickowbrak Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 25.06.09, 13:14
          Prawdziwa Miłość polega na tym ze budząc sie koło 60 letniej kobiety po 40-kilku latach wspólnego życia uśmiechasz sie do niej i mówisz "kocham Cię". Wcześniej..... wszystko wcześniej to przypuszczenia i nadzieje....
    • turbo_wesz Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 25.06.09, 13:26
      taką miłością kocha pies swojego Pana.
      • cyklista77 Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 25.06.09, 13:46
        szczególnie ten:
        miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,6749878,Porzucony_pies_od_miesiaca_czeka_przy_drodze.html
        • mona.blue Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 25.06.09, 14:37
          Nie rozumiem, jak można być takim draniem, żeby porzucać psa w ten sposób.
        • daria13 Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 25.06.09, 14:46
          milka1st napisała:
          "dla mnie prawdziwa miłośc jest wtedy, kiedy nie musi iść na
          kompromis.Kompromis to coś za coś, czasem rozwleczone w czasie.
          Prawdziwa miłość nie wymaga walki o związek, po prostu jest. To taka
          czuła przyjaźń i szanowanie odrębnośći drugiego człowieka, to
          uczucie które się ma pewnego ranka słysząc, po kilkunastu wspólnych
          latach "dzień dobry kochanie" , otwiera sie oczy i widzi sie twarz
          która jest zwiastunem dobrego dnia."

          To utopia w najczystszej postaci. Piękna, ale jednak utopia. Dwoje ludzi nie
          może się ze sobą wiecznie zgadzać. Zawsze nastąpi moment, w którym jedno będzie
          chciało zostać w domu i posłuchać razem muzyki, a drugie akurat bedzie miało
          ochote pójść do kina, a chcą czas spędzać razem. Jedno będzie marzyło o urlopie
          nad morzem, drugie w górach, jedno będzie chciało ulec i kupić dziecku wymarzony
          pistolet, a drugie uzna to za bardzo zły pomysł. Jak godzić takie codzienne
          dylematy? Kompromis? Ale zawsze któreś po jakimś czasie uzna, że to ono częściej
          ustępuje. Dzielić kompromisy po równo? Jak? Dziś ja, jutro ty? Jeden tydzień ja
          ustępuję, drugi tydzień on? Z dziećmi tak się nie da. One generują każdego dnia
          tysiące dylematów wychowawczych. Matka chce wychować dzieci na warunkach
          częściowo partnerskich, równoprawnych, chce żeby dzieci miały własne zdanie i
          poczucie własnej wartości, ojciec chce wychowac dzieci w posłuszństwie i
          karności, bo boi się, że je rozpieści i wychowa egoistów. Jak to pogodzić, jeśli
          ma się żyć z kimś bez konieczności kompromisów? Twierdzę, że to jest niemożliwe.
    • przylga Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 25.06.09, 15:11
      Tak:-)
    • fasolka007 Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 25.06.09, 15:23
      [...] miłość po prostu jest. Bez definicji. Kochaj i nie żądaj zbyt
      wiele. Po prostu kochaj.

      I wszystko na ten temat. Poza tym, moim zdaniem ile związków, tyle
      definicji miłości, każdy z nas pojmuje ją indywidualnie ... Dla mnie
      to zaufanie, zrozumienie, oddanie, cierpliwość, myślenie z
      perspetywy "my", a nie "ja" .... Kocham . . .
    • savilala Proponuję posłuchać tego - filmik 25.06.09, 15:31
      video.google.com/videoplay?docid=7781040296737647390
      Jak dla mnie niesamowity człowiek Daje nadzieje
    • lou_isa Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 25.06.09, 17:55
      Jesli rzeczywiscie istnieje cos takiego jak "prawdziwa milosc" - taka o jakiej
      piszesz, to pewnie trwa o wiele ze krotko. Natura ludzka ma to do siebie, ze
      zawsze znajdzie sobie cos "za" i cos "przeciw". Ale moze na tym wlasnie polega
      rownowaga emocjonalna?
    • mozart Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 25.06.09, 18:05
      polega na tym, ze macie o czym pogadac, kiedy jestescie juz po seksie, a
      temat nie dotyczy seksu ani sportu
      A powazniej: kiedy "milosci" towarzyszy przyjazn, ktora moze przetrwac wasz
      rozwod.
    • debut Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 25.06.09, 18:12
      Oddajesz swoje serce bez oczekiwania na serca otrzymanie. Bez warunków wstępnych ani końcowych. Jest cierpliwym uczuciem, raczej ukrytym bez potrzeby ukazywania swej twarzy. Cieszy się z uśmiechu. Przetrzyma każdy ból.
      • gadagad Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 25.06.09, 20:06
        Powtarzam, prawdziwa miłość polega na tym, że sami decydujemy kogoś kochać.Cała
        reszta jest umową w ramach jakiejś instytucji w której ustalamy warunki.
    • halembba Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 25.06.09, 21:18
      Na czym ? Co za glupie pytanie.Po pierwsze to musi byc cos na poczatku jaki
      blysk,prad i wtedy wiesz ze to jest to.Potem kiedy przychodzi proza zycia to to
      nie mija.Moze przybiera inna forme ale jest ciagle.Pomimo wszystkich przeciw
      Rozrzuconych skarpetek,nie opuszczonej deski sedesowej.Proza zycia A Ty
      akceptujesz ta druga osobe z calym inwentarzem jej wad.To musi byc wzajemne.Nie
      wysluchujesz ciagle bo Ty to jestes taki a Twoja matka to taka itp.Kiedy
      przychodza jakies nieszczescia to zawsze jestescie razem.Potraficie rozmawiac
      ale i milczec razem.I jeszcze jedno ZAUFANIE.Bez niego nie ma milosci.Ja tak
      zyje juz 25 lat
    • summertime3 na tym, ze zawsze mozna na sobie polegac, 25.06.09, 21:47
      na przywiazaniu i ciaglej fascynacji druga osoba, nie fizycznej, bo
      ta mija, ale psychicznej i duchowej.
    • ozim12 Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 25.06.09, 21:52
      "(...) Żeby stała się miłość, wystarczy zobaczyć, czym miłość nie jest.


      - Czym nie jest miłość?
      - Miłość nie jest idealna, platoniczna, tragiczna, ślepa, szalona, boska, przyjacielska, rodzicielska, synowska, braterska, małżeńska. Miłość nie jest afektem, emocją, sentymentem. Miłość nie jest brutalnym ani subtelnym, ani jakimkolwiek posiadaniem. Miłość nie jest wulgarną ani wyszukaną przyjemnością. Miłość nie jest czymś, czym można handlować. Miłości nie można sobie zaskarbić ani jej tanio lub drogo, za bajońską sumę kupić, nabyć na własność i zamknąć pod kluczem. Miłość nie jest czyjaś. Miłość nie nakłada obrączki i nie ściąga obrączki. Miłość nie poślubia ani się nie rozwodzi. Miłość nie włóczy się po sądach. Miłość się nie procesuje. Miłość nie przysięga i nie krzywoprzysięga. Miłość nie potrzebuje zapewnień o lojalności, wierności, wzajemności. Miłość nie potrzebuje wdzięczności. Miłość nie dzieli się na osobową i bezosobową. Miłość nie jest rozdarciem pomiędzy jednym a drugim ani pomiędzy jednym a wszystkim.
      Miłość nie jest wyborem. Miłość nie jest powtarzaniem.
      Miłość nie jest nawykiem. Miłość nie jest pamięcią, wspomnieniem, marzeniem. Miłość nie jest fotografią, wizerunkiem, obrazem, rzeźbą, płaskorzeźbą, żadnym przedstawieniem plastycznym. Miłość nie jest myślą.
      Miłość nie jest świadomością miłości. Miłość nie jest wyznaniem miłości. Miłość nie jest opisem miłości. Miłość nie jest zaprzeczeniem seksu. Miłość nie jest zaprzeczeniem niewinności. Miłość nie jest pożądliwością, lubieżnością. Miłość nie jest wstrzemięźliwością, umartwianiem się, ascezą. Miłość nie jest nakazem, rozkazem, zakazem. Miłość nie jest skutkiem przyczyny ani przyczyną skutku. Miłość nie jest zawiścią, zazdrością, mściwością. Miłość nie jest cierpieniem. Miłość nie jest przede wszystkim słowem. Żadnym słowem. Ani tym co na pseudopoczątku, ani tym, co tutaj. Gdyby miłość była słowem, zostałaby zaduszona pod lawiną znaczeń, interpretacji, spekulacji, kombinacji, które - na to słowo zwalają się.
      Tak właśnie zduszone, zdławione, zmiażdżone jest słowo miłość. W świecie słów słowo miłość nie znaczy nic. Mówiąc inaczej, znaczy to, co komu podoba się, co kto chce, co komu ślina na język. W świecie słów, czyli w świecie ludzi-słów słowo miłość ocieka posiadaniem, pożądaniem, chciwością tych, co chcą.
      Ale miłość, rzecz jasna, nie jest słowem. Miłość jest spontanicznym, bezinteresownym czynieniem miłości, tak, jak słonce jest spontanicznym, bezinteresownym promieniowaniem słoneczności. Słońce jest słońcem w świecie heliosowym, miłość jest słońcem w świecie księżycowym. Słońce jest słońcem w świecie jasności, miłość jest słońcem w świecie ciemności.

      (...)"


      "FABULA RASA (rzecz o egoizmie)" - Edward Stachura
    • firmenell Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 25.06.09, 22:24
      kochamy. Ino bez wzajemnosci... :(
    • janorek Re: Przeznaczenie czy zbieg okoliczności 25.06.09, 22:31
      5 lat temu wyjechałem do pracy w Irlandii. Byłem studentem i dlatego była to
      praca wakacyjna. W firmie której pracowałem było zatrudnionych bardzo dużo
      Polaków. Razem ze mną w pierwszy dzień przyjęli 10 dodatkowych osób. wśród nich
      była ona (niesamowite spojrzenie i bardzo oryginalna uroda) od razu dostałem
      ,,piorunem'' w głowę;) jednak przydzielili nas do różnych zajęć i sporadycznie
      się widywaliśmy. Przez całe 2 miesiące nie rozmawialiśmy ze sobą tylko
      wymienialiśmy spojrzenia. Postanowiłem że się przełamie i muszę ją poznać.
      Jednak gdy już chciałem to zrobić to okazało się że ona już wróciła na studia do
      kraju. Ale zrobiła na mnie takie wrażenie że postanowiłem tego tak nie zostawić.
      Zdobyłem jej adres mailowy przez wspólną znajomą (przy okazji dowiedziałem się
      skąd ona pochodzi i niestety był to drugi koniec Polski) i napisałem do niej
      wiadomość co czułem jak ją widziałem i jak duże zrobiła na mnie wrażenie. bardzo
      jej się spodobała ta wiadomość i w odpowiedzi jej utwierdziłem się w przekonaniu
      że rzeczywiście szkoda że do niej nie zagadałem w tym czasie. I tak to
      zostawiliśmy. Ona ogólnie o mnie nic nie wiedziała skąd jestem i gdzie studiuję
      i ja o niej też. Przez te lata jednak czasami o niej myślałem. Po 5 latach
      spotkaliśmy się przypadkowo w bardzo dziwnych okolicznościach w jednym z dużych
      miast w PL. Zaczęliśmy rozmawiać i razem doszliśmy do wniosku że musimy się
      spotkać i pogadać w jakiejś knajpie (nic z urody się nie zmieniła, nawet stała
      się bardziej kobieca). Na spotkaniu było bardzo naturalnie. Odniosłem wrażenie
      że dobrze się czuję w jej towarzystwie i ona dawała znaki że też jej jest miło.
      w trakcie rozmowy wyszło na jaw że studiowaliśmy w tym samym mieście przez te
      wszystkie lata;) zaledwie dzieliło nas parę kilometrów jak się codziennie
      mijaliśmy. nie rozmawialiśmy tylko o naszych związkach (Ja byłem właśnie w tym
      czasie w związku, ale jak się okazało była to jego końcówka; ona prawdopodobnie
      ma partnera stałego, ale nie męża). Po spotkaniu utwierdziliśmy się w
      przekonaniu że się jeszcze spotkamy. po jakimś czasie ja zacząłem do niej pisać
      by się spotkać. ona że chętnie, ale obecnie nie ma czasu i mi sama da znać. I
      powtórzyła taka wiadomość kolejny raz jak się odezwałem. Już 2 miesiąc mija od
      spotkania a ja czekam i nie wiem cz nadal mam coś oczekiwać cz może zacząć
      spotykać się z inna która chce mnie teraz. już bym wolał żeby mi napisała że ma
      kogoś lub po prostu że nie chce a tak pisze że da znać i ja nie wiem;) bardzo
      bym chciał z nią spróbować. z jednej strony czekałem 5 lat to mogę jeszcze
      trochę poczekać ale z drugiej czy jest na co czekać jak ta druga osoba może ma
      już jakieś życiowe plany. Powstrzymuję się by do niej nie dzwonić choć bardzo
      bym chciał usłyszeć ją i porozmawiać , ale też nie chce jej wypłoszyć. Co byście
      doradziły dziewczyny?
      • delayla Re: Przeznaczenie czy zbieg okoliczności 25.06.09, 22:51
        >Co byście
        > doradziły dziewczyny?

        Zapytaj ją wprost - i tyle.
        Możesz majlem, możesz zadzwonić (choć majlem zapewne będzie prościej dal Was
        obojga:P).
        A także przedstaw swoje ewentualne nadzieje.
        Powodzenia:)
        • janorek Re: Przeznaczenie czy zbieg okoliczności 26.06.09, 12:11
          po spotkaniu bylo ok. odnioslem wrazenie ze chce sie spotkac w miare
          szybko. ale ja tez sie zabieralem jakis czas zeby ponownie jej to
          zaproponowac. jak napisalem to odpisala ze jest zajeta na razie bo
          ma duzo pracy i kolejne studia (wiem ze to prawda bo ma bardzo
          odpowiedzialną prace) i że da mi znać jak się ogarnie. nie dawała
          znać przez miesiąc to jej ponownie napisałem i była podobna
          odpowiedz;/ mija kolejny miesiąc i nie wiem cz dobre jest
          rozwiazanie z 3 zapytaniem o spotkanie. lepiej zostawic to a jak
          sama bedzie chciała to napisze. dziewczyny lubią niedomówienia. ale
          zastanawiam się jak wy byście zareagowały będąc na jej miejscu...
      • wejsunek10 stuknij się mocno w głowę 26.06.09, 09:17
        i bzykaj ile wlezie bo życie krótkie.
        • martica wejsunek, cale myslenie faceta.... 26.06.09, 11:12
          >>>>>wejsunek10 napisał:

          > i bzykaj ile wlezie bo życie krótkie.<<<<

          nic dodac nic ujac - wy faceci tylko o tym myslicie, o bzykaniu bez
          odpowiedzialnosci, zabawach i latwych glupiutkich panienkach. Niby
          jak pokazac wam fotke a la Jola Rutowicz to zadnemu z was taka
          kobieta sie nie podoba ale jak przychodzi co do czego i macie wybor
          to i tak wskazecie na a'la JR.

          A co do kolegi, napisz maila, sprobuj - moze nie zostala kiedys
          skrzywdzona przez faceta i Cie nie wysmieje.
      • aga_nowicka Re: Przeznaczenie czy zbieg okoliczności 26.06.09, 10:06
        napisz maila nie ma na co czekać!!! powodzenia
    • mcgoering Re: na czym polega 'prawdziwa miłość'? 25.06.09, 22:37
      Miłość? Miłość to zbrodnia, jeśli w ogóle cokolwiek. Tak przynajmniej twierdził
      pewien obdartus...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka