Ale jesteście inteligentni?

07.07.09, 07:40
Jeśli płacicie podatki na dzieci na ich szkoły przedszkola to
zakładacie że one nie zapłacą podatków. Gdybyście założyli że dzieci
to wy i płacicie podatki to wyjdzie wam że podatki każdy płaci tylko
na siebie nikt na innych. Kto płaci podatki na innych ten złodziej i
jego miejsce w więzieniu. Ale jesteście inteligentni?


Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
pomógł, lecz
dlatego że zostało okradzione.
    • pikapikaczu re 07.07.09, 08:12
      Znowu zapomniałeś łyknąć swojej porcji leków?? No, szybciutko do apteki!
    • funstein Re: Ale jesteście inteligentni? 07.07.09, 11:26
      polubu przestań katować swój mózg masturbacją,
      bo poprzepalasz resztki neuronów.
      • polubu Re: Ale jesteście inteligentni? 07.07.09, 14:08

        Jest przykazanie nie kradnji ale nie ma pomagaj. Czyli to wystarcza
        na całą waszą ekonomię. Jeśli pomagasz dziecku lub płacisz na jego
        szkoły podatki a to dziecko zapłaci większe podatki jak ty płaciłeś
        to dowód że okradłeś to dziecko mimo wielu neuronów. Jak nie jesteś
        pewny kim to dziecko będzie w przyszłości to odczep się od pomagania!
        Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
        pomógł, lecz
        dlatego że zostało okradzione.
        • agnieszka_s1 Re: Ale jesteście inteligentni? 07.07.09, 14:56
          polubu widze ze naprawde coś cie boli i chcialbys się czymś wyroznic
          ale z pewnoscią nie zrobisz tego tu na forum. odejdz najlepiej od
          komputera na swieze powietrze i odswiez umysł. nowe super teorie
          poskladane z pourywanych kawałkow mogą być chęcią pokazania innym że
          są po prostu gorsi, mogą być próbą dowartosciowania siebie przez
          super teorię która nikt nie rozumie tylko ty.

          ta ekonomia jest z gory bez sensu bo oparta na mega
          uproszczeniach ;) czlowiek to nie maszyna ktora ma przypisane liczby.
          pomagac ludziom trzeba, jest jednak problem wtedy kiedy dziecko się
          wyręcza bo wtedy ono nie moze sie czegos nauczyć, bo ktoś zawsze mu
          odbiera tą możliwosc. pomagac jednak trzeba. super teorie przeczące
          dawno przyjętym normom to sposob na wywolanie paradoksu, przywolanie
          ludzi, poniżenie ich zas dokarmienie siebie z powodu braku
          akceptacji: "ja znalazlem teorię prawdziwą i skuteczną na wszystkie
          zło tego swiata". opanuj się, swiat to nie ekonomia czy czysta
          matematyka. wyjdz do ludzi, bo ludzie rozni, mili, źli, rozni
          naprawde. wydaje mi sie ze ty widzisz tylko złych ludzi ktorzy źle
          wychowują swoje dzieci.
          • polubu Re: Ale jesteście inteligentni? 07.07.09, 15:11
            Do tego zatem doszła współczesna cywilizacja i wyraźnie widać jak
            daleką drogę przeszła od Walentyniańskich czasów. I wydaje się, że
            tego rodzaju postęp o wiele bardziej odmienił oblicze naszego świata
            niż najnowocześniejsze konstrukcje mostów, jeśli porównamy je z
            rzymskimi akweduktami...

            Czy jednak faktycznie Konwencja o Prawach Dziecka ONZ, jak
            częstokroć twierdzi się, formułuje PEŁNY katalog praw dzieci? Czy z
            chwilą urzeczywistnienia wszystkich postanowień Konwencji na całym
            świecie(co oczywiście jest niezwykle trudne i trwać będzie kolejne
            dziesiątki lat, jeśli cywilizacja w ogóle ewoluować będzie w tym
            kierunku)dzieci doświadczą pełnego respektowania ich praw, a co za
            tym idzie-pełnej emancypacji?

            Odpowiedź na tak sformułowane pytanie musi być negatywna. Weźmy
            przykładowo miłość i zrozumienie jako podstawę właściwego rozwoju
            dziecka, wyspecyfikowane w Deklaracji Praw Dziecka z 1959 roku,
            a “zapomniane” niejako w Konwencji. Okazuje się przeto, że Konwencja-
            wypadkowa zróżnicowanych grup nacisku-ustanawia lub sankcjonuje
            pewne normy, na przykład priorytet wychowania rodzinnego, ale z
            różnych względów unika wniknięcia “w głąb” tych norm. Co bowiem
            lepsze z punktu widzenia dobra dziecka: wspólnota rodzinna z
            rodzicami, z którymi brak jakiejkolwiek więzi emocjonalnej, czy może
            opieka zastępcza ze strony osób kochanych przez dziecko,
            ale “obcych”(rodzice zastępczy)? Dylemat to bynajmniej nie banalny,
            ale zgodnie z postanowieniami Konwencji właściwa odpowiedź mogłaby
            być tylko jedna-“lepszy” znienawidzony rodziciel niż kochany inny
            opiekun...

            To wszakże jeden z przykładów obrazujący, że ONZ-owska Konwencja nie
            jest bynajmniej panaceum na każdą sytuację.

            Na początku lat siedemdziesiątych pojawił się nowy nurt refleksji
            humanistycznej- antypedagogika, radykalnie włączająca się do ruchu
            na rzecz ochrony praw dzieci. I choć częstokroć chciano by traktować
            ją jak “niegroźne dziwactwo”, to jednak nazwiska sławnych jej
            przedstawicieli- wybitnych psychologów Abrahama Maslowa, Alice
            Miller czy Carla Rogersa, pedagoga Alexandra Neilla, czy
            przywoływanego przez antypedagogów prekursora ruchu- Janusza
            Korczaka, nakazują traktować ten nurt z większym respektem.

            W kwestii ochrony praw dzieci antypedagodzy twierdzą, iż po
            uzyskaniu równouprawnienia przez Murzynów i kobiety, dzieci są
            ostatnią dyskryminowaną grupą istot ludzkich. Generalnie
            deprecjonują oni wszelkie akty prawne określające prawa dzieci(w tym
            akty międzynarodowe takie jak Konwencja o Prawach Dziecka),
            twierdząc że mimo deklaracji o podmiotowości dziecka ujmują one
            zagadnienie praw wyłącznie w kategoriach opieki, jaka dzieciom
            przysługuje.

            W Polsce stanowisko takie najwyraźniej wyraża prof. Aleksander
            Lewin, sukcesor dorobku pedagogicznego Janusza Korczaka i
            przewodniczący Polskiego Komitetu Korczakowskiego: “Mimo wielu
            deklaracji o podmiotowości, dzieci ciągle są traktowane przede
            wszystkim jako przedmiot opieki, jako konsumenci, którym trzeba
            dostarczać wszelkiego rodzaju dóbr(materialnych i duchowych)...
            nawet Deklaracja Praw Dziecka ONZ z r. 1959- przy całym niewątpliwym
            znaczeniu- ma charakter jednostronny, protekcjonistyczny, ujmuje
            zagadnienie praw dzieci wyłącznie w kategoriach opieki, jaką dorośli
            powinni zapewnić dzieciom. Okazuje się- i jest to zjawisko nieco
            paradoksalne- że rozwój form opieki oznacza najczęściej jeszcze
            większe uzależnienie dziecka i ograniczenie jego praw”(LEWIN 1990,
            s.49).

            Aby taki stan rzeczy przezwyciężyć należy- zdaniem antypedagogów- z
            jednej strony rozpoznać obszary dziecięcej dyskryminacji, z drugiej
            zaś- postulować prawa, które by te dyskryminacje wyeliminowały;
            należy uprawomocnić faktycznie pełny katalog praw dzieci, a więc
            katalog, który uwzględniałby immanentne prawa dziecka jako osoby
            ludzkiej.

            Zauważamy zasadniczą różnicę w podejściu do praw dzieci we
            wszystkich dotychczasowych rozwiązaniach w porównaniu z decyzjami
            antypedagogów. Omawiana ewolucja praw dzieci była de facto
            powiększaniem zbiorów praw PRZYZNAWANYCH dzieciom- od prawa do życia
            po cały kompleks praw ujętych w Konwencji o Prawach Dziecka ONZ.
            Tymczasem antypedagodzy twierdzą, że dzieciom praw przyznawać nie
            można- bowiem wizja świata, która się za tym kryje jest wizją gdzie
            ktoś(np. dorośli) komuś(np. dzieciom)może jakieś prawa przyznawać
            czy odbierać, co jest ewidentnym świadectwem nierówności i
            humanitarnego- w najlepszym przypadku- protekcjonizmu. Tymczasem
            każda jednostka ludzka, a więc również dziecko, posiada określone
            prawa nie z czyjegoś nadania, ale z samej natury swojego istnienia.

            Zasadniczym zatem prawem każdego człowieka - a więc i dziecka - jest
            prawo do samostanowienia - i o nie przede wszystkim upominają się
            antypedagodzy. Co zawiera w sobie to prawo?

            Richard Farson z Western Behavioral Science Institute w La Jolla w
            USA twierdzi, iż samostanowienie w odniesieniu do dzieci oznacza
            między innymi:

            * prawo do swobodnego wyboru środowiska życia-gwarantujące
            możliwość opuszczenia domu rodzinnego i życia w środowisku zastępczym
            (jak wiadomo, ostatnio decyzja jednego z sądów amerykańskich
            umożliwiła chłopcu zmianę środowiska rodzinnego na JEGO WNIOSEK, co
            w precedensowym prawie amerykańskim otwiera drogę do powszechnego
            zagwarantowania tego prawa);

            * prawo do uczestniczenia w życiu politycznym- gwarantujące
            bierne i czynne prawa wyborcze(bo jakie jest racjonalne
            wytłumaczenie tego, że np. nie może wybierać osoba, która ma 17 lat
            i 364 dni, a może osoba, która ma 18 lat i 1 dzień? Dlaczego nie
            może wybierać 17- latek(będący-co się zdarza-studentem nauk
            politycznych), a może(co również się zdarza) 100-latek kojarzący
            jedynie własne imię i nazwisko?

            * prawo do działalności gospodarczej-gwarantujące możliwość
            prowadzenia własnych firm(np. mycia samochodów - na całym świecie
            dzieci to robią, ale dzieje się to na ogół nielegalnie: są
            niezarejestrowani, nie odprowadzają podatków, nie chronią ich
            związki zawodowe, etc.)

            Przytoczone powyżej niektóre z postulatów antypedagogów brzmią
            dzisiaj abstrakcyjnie; nie zmienia to jednak faktu, iż
            samostanowienie jest celem, w kierunku którego- czy chcemy tego, czy
            nie-ewoluować zapewne będzie doktryna praw dziecka. Już dziś nie
            dziwi nas, że kilkunastolatek sam decyduje o swojej fryzurze(nie do
            pomyślenia w mojej młodości!). Mniej oczywiste, ale są też tacy,
            których nie dziwi, że dziecko w momencie rozwodu rodziców może w
            niektórych krajach(niestety bardzo rzadko w Polsce)zadecydować, przy
            którym z rodziców pragnie pozostać- choć to niezwykle ważna i mająca
            najdalej idące skutki decyzja.

            Być może więc kiedyś, w dalekiej przyszłości, dzieci nie będą mogły
            uwierzyć, że były ongiś takie czasy gdy prawa do samostanowienia - w
            majestacie krajowych i międzynarodowych rozwiązań legislacyjnych -
            nie przyznawano 1/3 ludzkości.

            Ja tylko antypedagogom chcę powiedzieć że dziecko jest okradane i
            tu jest pies pogrzebany.

            Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
            pomógł, lecz
            dlatego że zostało okradzione.
            • pikapikaczu Re: Ale jesteście inteligentni? 07.07.09, 15:58
              Już dobrze, dobrze... oddychaj głęboko.. wdech, wydech, wdech, wydech...
              Co lepiej troszeczkę?
              • agnieszka_s1 Re: Ale jesteście inteligentni? 07.07.09, 21:43
                Wlasnie mi oczy wylazły jak patrze ile tego napisales <szok>.
                Niestety narazie tego nie przeczytam. Jutro przejrze i odpisze.
            • lifeisaparadox :))))))) 07.07.09, 16:02
              Polubu rozpedzil sie na dobre. Moze mu pomaga wyrzucenie z siebie tych
              wszystkich mysli?
              • polubu Re: :))))))) 07.07.09, 18:35

                Dla mnie to jest proste lecz dla was skomplikowanie? Ekonomia to
                każdy musi na siebie zapracować inaczej okrada innych czy to dla was
                skoplikowane jest? To dlatego dziecko pomocy nie potrzebuje bo jak
                każdy to każdy. Dzieci powinny mieć prawa wyborcze by mogły się
                bronić przed okradaniem dorosłych. Jeśli na jakieś pokolenie
                poprzednie wyda X zł to to pokolenie na które wydano X zł zwracając
                to następnemu pokoleniu nic mu nie daje tylko go nie okrada. Stąd
                wynika z matematyki że każdy kto nie zwraca kosztów swojego
                wychowania następnemu dziecku okrada to dziecko czy to takie
                skomplikowane?
                Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                pomógł, lecz
                dlatego że zostało okradzione.
                • pikapikaczu Re: :))))))) 07.07.09, 20:10
                  ależ my to wszystko rozumiemy.. dlaczego myślisz że twoje słowa są zbyt
                  skomplikowane a tezy dla nas niezrozumiałe? Ale powtarzanie ich w nieskończoność
                  zahacza o paranoje wiesz? Może zostań politykiem i spróbuj wdrożyć swój tok
                  ,myślenia w życie??
                  ...
                  Albo może weź jednak swoją codzienna porcję tabletek... i oddychaj
                  • polubu Re: :))))))) 07.07.09, 20:39

                    Chwalisie się że rozumiecie gdybyście rozumieli to taki autrytet
                    moralny jak Owsiak nie mógłby istnieć. Co do polityki czy
                    Kopernikowi też byś zaproponował politykę? Demokracja jest dobra ale
                    nie na naukę ja tylko o okradaniu dzieci traktuję czego nie
                    rozumiesz! Dzieci powinni mieć prawa jak każdy z was i kiedyć będą
                    mieli. Dopiero niedawno kobiety uzyskały prawa wyborcze i to nie
                    wszystkie i niewolnicy a zostały jeszcze dzieci bez praw. Dzieciom
                    będzie trudniej bo one nie mogą walczyć i siebie!
                    Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                    pomógł, lecz
                    dlatego że zostało okradzione.
                    • pikapikaczu Re: :))))))) 07.07.09, 20:44
                      Dzieci powinni mieć prawa jak każdy z was i kiedyć będą
                      mieli.


                      Będą MIAŁY prawa. To jedyne mądre zdanie które zdołałam wyłuska z twoich
                      wypowiedzi. Tylko od kiedy kobiety maja prawa muszą też pilnować ich
                      przestrzegania i tu zaczyna się odpowiedzialność za siebie. A powiedz mi jak
                      roczne dziecko ma egzekwować swoje prawa?
                      • pikapikaczu Re: :))))))) 07.07.09, 20:45
                        Aaaa i POWINNY mieć prawa
                        • polubu Re: :))))))) 07.07.09, 21:00

                          Kobiety nie uzyskają praw jak będą rodziły darmozjadów to dzieci
                          stanowią warunek uzyskania równouprawnienia również dla kobiet!
                          Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                          pomógł, lecz
                          dlatego że zostało okradzione.
                      • polubu Re: :))))))) 07.07.09, 20:56

                        Grupa deputowanych do Bundestagu chce ustanowić prawo wyborcze dla
                        całych
                        rodzin, a więc również dla dzieci. Jutro odbędzie się głosowanie nad
                        wnioskiem
                        w tej sprawie. Nie ma jednak szans na jego przyjęcie.

                        Inicjatorzy argumentują, że skoro władza pochodzi od ludu, nie wolno
                        z tej
                        zasady wykluczać dzieci i każda rodzina miałaby tyle głosów, ilu
                        liczy
                        członków.

                        O taką modyfikację przepisów wyborczych od lat walczy polityk
                        bawarski z CSU
                        Johannes Singhammer, ojciec sześciorga dzieci.

                        Wsparli go przewodniczący Bundestagu Wolfgang Thierse z SPD, a także
                        posłowie z
                        partii Zielonych, FDP i CDU.

                        Jeszcze nie wiadomo, jak miałyby głosować dzieci w razie braku
                        porozumienia
                        między rodzicami. Ale i na to pytanie znajdzie się odpowiedź -
                        twierdzą ci,
                        którzy chcą oddać losy kraju w ręce wielodzietnych rodzin.

                        Moedzy państwami już to działa dlaczego nie może w państwach. Nikt
                        nas nie pyta ile dorosłych jest tylko ile ludzi i to decyduje w
                        ilości posłów do UE.
                        Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                        pomógł, lecz
                        dlatego że zostało okradzione.
                        • lifeisaparadox Re: :))))))) 07.07.09, 21:08
                          A to ze swojego doswiadczenia Polubu? jakie bylo Twoje dziecinstwo, traktowano
                          Cie jako maszynke do samofinansowania sie, wpojono ze musisz na siebie
                          zapracowac? To takie tradycyjne, silne korzenie merytoryczne?
                          • polubu Re: :))))))) 07.07.09, 21:14
                            U mnie w rodzinie przestrzegało się przykazania nie kradnij a to z
                            tego wynika że sam musisz na siebie zapracować!
                            Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                            pomógł, lecz
                            dlatego że zostało okradzione.
                            • lifeisaparadox Re: :))))))) 07.07.09, 21:27
                              Czyli teraz probujesz uzyskac potwierdzenie ze to co bylo w dziecinstwie i jak
                              zostales wychowany bylo wlasciwe. Powiem Ci ze kruchy grunt.

                              Ludzie to bardzo bardzo altruistyczny i bezinteresowny gatunek, pomagaja nawet w
                              pewnym stopniu egoistom i ludziom ktorzy na to nie zasluguja. Od innych ludzi
                              zawsze dostaniesz wiecej niz udalo by Ci sie dac samemu. Nawet nie wiesz, ile
                              osob przychylnie o Tobie mysli kazdego dnia, daje pozytywne znaki, przyjazne
                              gesty, a jakbys umial przyjmowac, dostawal bys duzo wiecej zyczliwosci i pomocy
                              kazdego rodzaju. Nawet nie wiesz ze sam dajesz cos dobrego z siebie nawet jesli
                              wydaje Ci sie ze jest inaczej.
                              To jest prawdziwa ekonomia.
                        • pikapikaczu Re: :))))))) 07.07.09, 21:26
                          Jak miałoby to wyglądać technicznie? "Według wstępnego projektu FDP obywatele
                          niemieccy powinni otrzymywać prawo wyborcze już z chwilą narodzin" - pisze
                          "Dziennik". - "Loening pytany, czy zatem już niebawem niemowlę będzie miało
                          prawo chodzić do urn, zaprzecza. Jak tłumaczy, to rodzicom dziecka
                          przysługiwałby dodatkowy głos - aż do pełnoletności potomstwa. W ten sposób
                          automatycznie wzrastają wpływy ludzi młodszych, mających dzieci i aktywnych
                          zawodowo".

                          Powodzenia w tej Utopii która stworzy Twoje i Moje dziecko
                          • pikapikaczu Re: :))))))) 07.07.09, 21:28
                            Zresztą jak sam widzisz nie o prawo do głosu dzieci tu chodzi! Więc nie wypisuj
                            bzdur tylko do apteki po lekarstwa zmiataj.
                      • polubu Re: :))))))) 07.07.09, 21:09
                        Kiedyś było niewolnictwa a byli „uczciwi” Kiedyś kobiety nie miały
                        praw wyborczych a byli „uczciwi”. Zostały jeszcze dzieci a
                        są „uczciwi”.
                        Nic mnie nie przekona, bym glosowal za powszechnym prawem wyborczym
                        kobiet.
                        Winston Churchill
                        W Anglii Parlament przez dlugi czas przeciwstawial sie nadaniu
                        kobietom praw wyborczych. Uzyskiwaly je stopniowo, poczatkowo na
                        nizszych szczeblach. Od 1869 r. mogly brac udzial w wyborach do rad
                        miejskich, szkolnych i rad w poszczegolnych hrabstwach. Powszechne
                        prawa wyborcze otrzymaly dopiero w 1928 r. Pod koniec wieku XIX w
                        Prusach, Westfalii i Saksonii kobiety niezamezne i wdowy dysponujace
                        okreslonym majatkiem mogly brac udzial w wyborach do wladz lokalnych
                        jedynie za posrednictwem mezczyzny. Posrednie prawo glosu nie
                        oznaczalo oczywiscie, iz same mogly byc wybierane do urzedow i
                        zgromadzen.
                        W Polsce kobiety uzyskaly prawa wyborcze po uzyskaniu niepodleglosci
                        w 1918 r. II Rzeczpospolita uprawnila je do zajmowania stanowisk
                        publicznych na rowni z mezczyznami. Konstytucja marcowa z 1921 r.
                        nie dopuszczala mozliwosci wprowadzania zadnych ograniczen z powodu
                        plci. Jak sie mozna domyslac, przeciw prawom kobiet najglosniej
                        protestowala endecja z Romanem Dmowskim na czele. "Po co kobiecie
                        glos wyborczy? - pisal Dmowski. - Albo jest w zgodzie z mezem i
                        glosuje tak jak on - a wiec gdyby nie miala glosu, nie zmieniloby
                        sie nic - albo glosuje przeciw mezowi, co wprowadza rozdzwiek w
                        rodzinie". Dmowski byl rowniez przeciwnikiem studiow uniwersyteckich
                        dla kobiet ("gdyz ich umyslowosc inna jest od umyslowosci
                        mezczyzny") i ich pracy zarobkowej

                        .
                        • pikapikaczu Re: :))))))) 07.07.09, 21:18
                          A w takim razie od jakiego wieku dziecko mogłoby glosować? 0,5 roczku, 2 lata
                          czy już jako embrion w łonie matki?
                          Nie miałeś dzieciństwa... ojciec Ci zabawki chował do pudełka żeby były
                          ładnie poukładane a nie "do zabawy" ... wybacz zazwyczaj unikam oceny na trym
                          poziomie ale naprawdę taki ma obraz Ciebie przed oczami
                          • polubu Re: :))))))) 07.07.09, 21:20

                            Już to wyjaśniłem!
                            Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                            pomógł, lecz
                            dlatego że zostało okradzione.
                            • pikapikaczu Re: :))))))) 07.07.09, 21:21
                              Nie wyjaśniałeś. Od jakiego wieku się pytam!?
                              • polubu Re: :))))))) 07.07.09, 21:29

                                polubu 07.07.09, 20:56 Odpowiedz
                                Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                                pomógł, lecz
                                dlatego że zostało okradzione.
                          • pikapikaczu Lepiej pogram w WarRocka...n.t. 07.07.09, 21:20

                • k-57 do polubu i nie tylko 08.07.09, 00:14
                  Widze ze ci sie smierdzielu psychiczny gumowy ogor zakleszczyl w zadzie stad czache ci rozsadza durniu niedorzniety
                  • polubu Re: do polubu i nie tylko 08.07.09, 06:42

                    Facet stara się tylko na bardzo uproszczonym modelu wyjaśnić takim
                    jełopom, jak ty, że hedoniści którzy nie chcą obciążać się
                    wychowaniem dzieci tak naprawdę okradają następne pokolenie. Jest
                    to dość trudne do pojęcia intuicyjnie, ale taka jest prawda.
                    Przejadają środki, które powinni przeznaczyć na wychowanie
                    przynajmniej dwójki dzieci (reprodukcja prosta - przyrost naturalny
                    zaczyna się od trzeciego dziecka). Natomiast na starość oczekują,
                    że młode pokolenie wychowane przez innych albo rosnące w niedostatku
                    będzie finansowało ich. Oni sami dostali "środki na dzieciństwo" od
                    swoich rodziców - i nie oddają ich swoim dzieciom, tylko
                    wykorzystują na własne potrzeby. Proste jak drut.


                    Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                    pomógł, lecz
                    dlatego że zostało okradzione.
                    • k-57 Re: do polubu i nie tylko 08.07.09, 13:52
                      Konieczna ci terapia. Gumowy ogor w zad I kop w dupe az z wrazenia plastyki z papaja by ci wyskoczyly durniu
                      • polubu Re: do polubu i nie tylko 08.07.09, 15:38

                        Co Ciebie tak podnieciło?

                        Abstrahując od meritum - reakcja na Twoje przesłanie obrazuje
                        przygnębiający fakt: ograniczeń innowacyjności. Przygnębiający, bo
                        net dawał nadzieję uwolnienia indywidualności. Tymczasem wystarczy
                        zbliżyć sie do granicy sztucznie obowiązujących norm, by zostać
                        zdeptanym. I to przez kogo? Nie przez system! Przez gó...arzy,
                        którym po paru latach gó...anych szkółek wydaje się, że maja prawo
                        oceniać, recenzować innowacyjność. Koszmar w ciapy!

                        ~prawiezaratustra , 05.04.2008 16:53

                        Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                        pomógł, lecz
                        dlatego że zostało okradzione.
            • agnieszka_s1 Re: Ale jesteście inteligentni? 07.07.09, 21:49
              aha to jest tekst skopiowany skądś czy sam to pisales z głowy ??
              pytam z ciekawosci. jutro poczytam. dzieci to najważniejsza część
              przyszłości. od tego jak je wychowamy zalezy przyszłość świata
              niestety dlatego sens to ma, zerknąwszy przynajmniej na fragmenty od
              razu widac pewien sens ale wciąż głupia ta matemtyka okradania ;)
              • polubu Re: Ale jesteście inteligentni? 07.07.09, 23:00
                Byłem jeszcze przed antypedagogiką ale to ona zgadza się z moją
                teorją pkradania dzieci. Myślę że antypedagogika wie że coć z
                dziećmi jast nie tak ale tylko ja wiem co! A to zwykłe okradanie
                dzieci pod płaszczykiem pomagania!

                Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                pomógł, lecz
                dlatego że zostało okradzione.
              • polubu Re: Ale jesteście inteligentni? 07.07.09, 23:07
                humanizm.free.ngo.pl/ewolucja.htm
                Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                pomógł, lecz
                dlatego że zostało okradzione.
                • funstein Re: Ale jesteście inteligentni? 07.07.09, 23:34
                  polubu

                  to zwykłe prawo natury, że matki okradają swoje niechciane dzieci
                  a oddają ich mienie dzieciom chcianym.
                  Póki nie znajdziesz metody na wychowanie samic na ludzi
                  nie ma szans, żeby dzieci nie były zagryzane i okradane.

                  No i ponawiam mój apel, żebyś przestał się masturbować, bo
                  twoja zacięta płyta to efekt katowania mózgu masturbacją.
                  • polubu Re: Ale jesteście inteligentni? 08.07.09, 06:40
                    Witam szanownego Pana, Z tego co widze ponownie wychodzi Pan do
                    dziczy, ktora obszczeka i obesra z kazdej mozliwej i niemozliwej
                    strony... Szacunek mam dla takich jak Pan ze mimo wszystko staraja
                    sie przekazac cos oczywistego, ZE DZIECI NIE POTRZEBUJA ZADNEJ
                    POMOCY oddajmy tylko to co sami dostalismy - proste. Tylko niestety
                    socjalizm w europie ma sie coraz lepiej a ludzie sa tak
                    zmanipulowani ze juz wielu po prostu nie mysli samodzielnie,
                    powtarzaja tylko slogany i papke medialna. Wierze ze sie Pan nie
                    bedzie poddawal i mimo tej niewdziecznej orki po betonie dalej ich
                    do myslenia prowokowal.
                    Pozdrawiam


                    Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
                    pomógł, lecz
                    dlatego że zostało okradzione.
                    • pikapikaczu Re: Ale jesteście inteligentni? 08.07.09, 08:33
                      No Panowie gratuluję znalezienia wspólnego języka. Bardzo się cieszę że oboje
                      macie teraz kompana do dyskusji. Życzę powodzenia w misji.
    • agnieszka_s1 Re: Ale jesteście inteligentni? 08.07.09, 10:21
      To co jest w tym linku to raczej oczywiste ale nie ma wiele
      wspolnego z tym co piszesz. Co innego samostanowienie a co innego
      okradanie ;) Nikt dziecka nie okrada poki nie odbiera mu praw. To
      jest szukanie dziury wszędzie by tylko zarzucic cos ludzkosci.

      Okradanie dziecka to np. zastępowanie go w pracach ktore moglo by
      samo wykonac, odbieranie mu prawa do czegos. Ale to co piszesz jest
      bez sensu.
      • pikapikaczu Re: Ale jesteście inteligentni? 08.07.09, 10:40
        No właśnie polubu nie odpowiada na większość tego typu zarzutów, sprowadza
        wszystko do powtarzania w kółko tej samej regułki.
        I nadal myśli że my biedne szaraczki nie rozumiemy co to znaczy okradać dziecko.

        Wkleja linki i cytuje projekty ustaw, które nie mają wiele wspólnego z tym o
        czym pisze.
        • polubu Re: Ale jesteście inteligentni? 08.07.09, 15:31

          Kopernik miał podobny problem jak wytłumaczyć tym którzy wiedzą że
          tak nie jest.
          Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
          pomógł, lecz
          dlatego że zostało okradzione.
      • polubu Re: Ale jesteście inteligentni? 08.07.09, 15:10
        Jeśli Ty takiego czegoś nie rozumiesz to nie możesz mi wmawiać że
        dziecko nie jest okradane.
        80 % Polaków nic nie wie o korupcji i Ty do nich należysz oni
        rzekomo pomagają dzieciom?

        Znajdują Polacy noworodka na śmietniku i rozpoczynają "pomoc" temu
        dziecku.
        Płacą podatki na domy dziecka, w których dziecko wychowują. Płacą
        podatki na
        domy rodzinne, w których dziecko przebywało do pełnoletności.
        Wszystkim
        Polakom żal sieroty i łzy nad nim ronią. Płacą podatki na szkoły
        dla
        tego dziecka. Dziecko dorasta i okazuje się, że
        zostaje przeciętnym pracownikiem, co znaczy, że zapłaciło
        przeciętne
        podatki, co
        znaczy, że przeciętnie zarabiało, co znaczy w końcu, że samo
        zapracowało na całe
        swoje życie łącznie z dzieciństwem, że samo zapłaciło podatki za
        swoje szkoły i przedszkola. Polaków nic już jednak nie przekona, że
        to, co
        oni nazywali pomocą POMOCĄ nie było. POLACY zostają przy swoim, że
        mimo swojej przeciętności to oni jemu pomagali. Jeśli mu nie
        pomagają to znaczy że go okradają czy Ty znasz matematykę?

        Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
        pomógł, lecz
        dlatego że zostało okradzione.
      • polubu Re: Ale jesteście inteligentni? 08.07.09, 15:28

        Jeszcze jedna sytuacja w której dzieci nie potrzebują pomocy bo
        pracują jak ich darczyńcy ale tego też nie zrozumiesz?
        Gdyby dzieci "produkowane" były ze względu na "dobre geny" w
        jedynym zakładzie produkcyjnym usytuowanym w centrum Polski. (Nie
        jest wykluczone w przyszłości) Obowiązywać będzie moja ekonomia,
        jako prawidłowa-dostaniesz dzieci na wychowanie (dwoje na rodzinę).
        Jeśli nie będziesz chciał je wychowywać to będziesz za złodzieja
        uchodził. Jeśli będziesz musiał zwrócić dziecku więcej niż sam
        dostałeś będziesz miał rację buntując się, ale swoje będziesz musiał
        zwrócić Zwolnieni będą tylko ci, co będą chorzy lub nie będą mogli
        zwracać(np. brak pracy)
        Dla mnie jest to tak prosta zasada ekonomiczna, że aż nie potrafię
        zrozumieć, czego nie możesz pojąć! Dalej nie rozumiesz, że masz
        tylko na siebie zapracować a nie na dzieci?

        Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
        pomógł, lecz
        dlatego że zostało okradzione.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja