zlota.krowka
11.07.09, 18:26
Czytałam ostatnio, że dzieciństwo ma wielki wpyw na życie dorosłe.
Wcześniej nie zdawałam sobie z tego sprawy. Jestem dzieckiem z tzw.
wpadki, moi rodzice byli podobno bardzo w sobie zakochani no ale ja
popsułam im szyki. Nie byli chyba gotowi na małżeństwo i choć ciagle
są ze sobą to jest ono bardzo nieudane. Właściwie cały czas się
kłóca. Myślę, że moja matka mnie nie chciała i ciąża byłą dla niej
problemem. Zresztą oddała mnie na wychowanie do babci na kilka lat.
Jak pamiętam to rzadko poświęcała mi chwilę uwagi, zwykle to było
krytykowanie i wymierzanie kar. Ojciec za to nadużywał alkoholu i
bił mnie bardzo często. Nie kocham ich, kocham tylko babcię.
W dorosłym życiu mam straszne problemy w zwiazkach i wogóle w
relacjach miedzyludzkich.
Myślicie, że to wpływ takiego nieudanego dzieciństwa czy gdzieś
indziej szukać powodów?