Dodaj do ulubionych

Wściek macicy ???

18.08.09, 10:18
Zastanawiam się co się ze mną u licha dzieje ??? Jestem mężatką, mam
2 dzieci, i niesamowitą ochotę na seks, ale nie z moim mężem. Mimo
że jest cudownym facetem, i NIGDY na takiego już nie trafię, bo
takich już po prostu nie ma, to on mnie już w ogóle nie podnieca.
Bardzo go kocham, dużo nas łączy, niemal idealnie się dobraliśmy.
Podobne poczucie humoru, podobne plany, dzieci, dom, itd itp...
Jednak seks mimo że jest naprawdę niezłym kochankiem już w ogóle
mnie z nim nie kręci. Potrzebuję chemii, nowego kochanka, zmiany.
Jestem paskudna, wiem, że moje pragnienia są obrzydliwe. Mając tak
cudownego męża, zdrowe i śliczne dzieci, myślę dupą. Marzę każdego
dnia o facecie który był moim instruktorem nauki jazdy, nie wiem czy
to adrenalina podczas kursu tak mi się udzieliła i obudziła na nowo
moją seksualność, czy to on jest taki sexi. A może po prostu jest za
dobrze i próbuję to spieprzyć. Nie zdradziłam jeszcze fizycznie
mojego męża, ale psychicznie, emocjonalnie jestem już daleko od
niego. Zastanawiam się co mogę zrobić żeby wyhamować, jak karmiłam
piersią to moje zainteresowanie seksem, facetami (i mężem też) było
zerowe. Chciałabym by to wróciło, czułam wtedy taki spokój... Może
jakaś kuracja hormonalna, może powinnam się wyciąć... wylejcie mi
kubełzimnej wody może mnie to otrzeźwi
Obserwuj wątek
    • bebcolak Re: Wściek macicy ??? 18.08.09, 10:31
      No wlasnie o takich kobietach mowilem w innym watku. Moze pani zechce zaczac
      myslec wg zasad moralnych, opierajac sie na jakims systemie wartosci, ktory
      intelektualnie i swiadomie podziela, zamiast dazyc do realizacji swoich
      egoistycznych pragnien i potrzeb, ze szkoda dla meza i dzieci.
      Granica jest cienka, latwo ja przekroczyc. Ale gdy sie juz to zrobi, moze nie
      byc odwrotu.
      • gilty.pleasure Re: Wściek macicy ??? 18.08.09, 10:53
        wiem i to mnie przeraza. czy to po prostu podła kobieca natura, czy
        charakter, nie wiem... czytałam Pana post, zgadzam sie z nim.
        pytanie jak sobie poradzic ze swoimi slabosciami, czy to jakas
        próba ?
        • anbale Re: Wściek macicy ??? 18.08.09, 11:42
          Wiesz, czasem ktoś bardzo chce sobie spieprzyć swoje udane życie i nic nie może
          go powstrzymać...Jeśli jednak tego nie chcesz, to zastanów się po prostu jakie
          są twoje priorytety w życiu, co jest naprawdę ważne, a co mniej; i się tego trzymaj.
          I nieprawdą jest, że człowiek nie potrafi zapanować nas swymi popędami. Potrafi,
          potrafi- musi tylko bardzo chcieć.
          • bebcolak Re: Wściek macicy ??? 18.08.09, 11:57
            Jest kilka szkol. Mozna postepowac w zyciu z zasadami, ale po co? Mozna
            cynicznie brnac przez zycie, nie ogladajac sie na zadne wzgledy moralne.
            Wszystkie sku...synstwa mozna sobie przetlumaczyc, dla polepszenia wlasnego
            samopoczucia.
            Naucz dzieci, ze dobrze jest byc w zyciu lajdakiem. Powiedz im, ze dobrze jest
            dazyc do celu po trupach. Powiedz im, ze moralnosc to zbedny balast, ktory
            bedzie im utrudnial podejmowania twardych decyzji. W ich interesie lezy, by sie
            na moralne wzgledy nie ogladac, tylko na tym straca.
            Doloz wszelkich staran by przejely od Ciebie system wartosci polegajacy na braku
            jakichkolwiek wartosci. Naucz ich, ze wiernosc w malzenstwie to glupi wynalazek,
            ktory nigdy nikomu na zdrowie nie wyszedl. Co jest zlego w skoku w bok? Skoro
            maz Cie nie podnieca, znajdz sobie kogos kto bedzie to umial czynic. Napiecie
            seksualne zniknie, samopoczucie sie polepszy, nawet paradoksalnie w domu
            wszystko toczyc sie bedzie stabilniej i harmonijniej, bez Twoich kobiecych zmian
            nastrojow i awantur wywolanych ogolnym rozdraznieniem. Wszyscy beda szczesliwi.
            Nie zapomniej jednak tych madrosci wpoic dzieciom, niech sie ucza, jak nalezy
            postepowac w zyciu.


            • kunegunda123 Re: Wściek macicy ??? 19.08.09, 18:38
              jesteś tak przepełniony jadem i nienawiścią ze brak słów...

              nie wiem czy umiesz czytać ale o cyniźmie, łajdactwie i braku moralności mógłbyś mówić gdyby ta kobieta chwaliła się, że zdradza męża na prawo i lewo, a ona jest w punkcie gdzie może cholernie spieprzyć sobie zycie, zranić kochanych ludzi i prosi o pomoc.
              zapewne dla takiego zgorzkniałego durnia jak ty to niepojęte.

              btw musisz być cholernie beznadziejny na polu damsko-męskim i dlatego tłumaczysz sobie swoje niepowodzenia okrucieństwem kobiet.
    • funstein Re: Wściek macicy ??? 18.08.09, 11:51
      nie przejmuj się - każda samica bez wyjątku myśli dupą -
      tylko mało która jest tego świadoma.

      Zrób tak jak robią myślący faceci - mają na boku kochankę
      do dymania, a w domu kochaną żonę do szanowania.

      Taki kompromis, który nie krzywdzi ani dzieci ani partnerki.
      Tylko dupa będzie skrzywdzona, bo ona nie chce rżnięcia,
      tylko spermy i ciąży.
      • scienceall Re: Wściek macicy ??? 18.08.09, 13:37
        funstein napisał:

        > nie przejmuj się - każda samica bez wyjątku myśli dupą -
        > tylko mało która jest tego świadoma.
        >
        > Zrób tak jak robią myślący faceci - mają na boku kochankę
        > do dymania, a w domu kochaną żonę do szanowania.
        >
        > Taki kompromis, który nie krzywdzi ani dzieci ani partnerki.
        > Tylko dupa będzie skrzywdzona, bo ona nie chce rżnięcia,
        > tylko spermy i ciąży.
        >



        ja pier.... stary a jak idziesz ulicą to ile dup w swojwj
        przysadce "zaliczasz" ????????????
        • scienceall Re: Wściek macicy ??? 18.08.09, 13:44
          scienceall napisał:

          > funstein napisał:
          >
          > > > Zrób tak jak robią myślący faceci - mają na boku kochankę
          > > do dymania, a w domu kochaną żonę do szanowania.
          > >
          > > Taki kompromis, który nie krzywdzi ani dzieci ani partnerki.
          > > Tylko dupa będzie skrzywdzona, bo ona nie chce rżnięcia,
          > > tylko spermy i ciąży.
          > >
          >
          >
          >
          > ja pier.... stary a jak idziesz ulicą to ile dup w swojwj
          > przysadce "zaliczasz" ????????????



          ponadto zawsze możesz sobie też konia strzepać
    • by_witch Masz problem. 18.08.09, 12:08
      On jest o wiele bardziej zlozony niz wydaje sie byc z postu, ktory
      piszesz. Wiedz,ze twoje zachowanie nie nalezy do zdrowych i nie jest
      norma.Wielu to podniesie krzyk, no ale jest takie pojecie, jak
      seksholizm.
      Seksholizm, podobnie jak inne uzaleznienia ma ten sam przebieg.
      Koniec bywa taki,ze osoba ma rozwalone zycie. Ze zycie rozwalasz
      sobie to jedna szkoda, ale to zycie rozwalsz tez i swoim dzieciom. I
      dlatego warto o nie zawalczyc.
      Radze ci poszukac terapauty ze specjalizacja- uzaleznienia. Tam
      dostaniesz konkretna i nie wyssana pomoc.
      Poza tym jezeli twoje uklady z mezem sa dobre powinnas mu o swoich
      problemach i obawach powiedziec, tak aby mogl cie wesprzec w tej
      sytuacji, we dwoje zawsze razniej, w koncu jest twoim najblizszym
      przyjacielem.

      • bebcolak Re: Masz problem. 18.08.09, 12:13
        Sorki, ale to jakies brednie. Uzaleznienie to proces wieloletni, podczas gdy
        autrka watku wyraznie pisze, ze przez dlugi czas w ogole nie miala zadnych
        potrzeb seksualnych. One sie pojawily ostatnio, pobudzone spotkaniem konkretnego
        faceta (instruktora czegos tam). Nie zauwazylem by pisala, ze ma chcice gdy
        idzie ulica i jedyne o czym marzy, to o tym by kogos zgwalcic. Pomiajajac
        wzgledy moralne, ona po prostu napisala, ze po okresie macierzystwa znowu
        obudzila sie w niej seksualnosc, zupelnie normalna seksualnosc, sek w tym, ze
        nie ukierunkowana na meza.
        • by_witch Re: Masz problem. 18.08.09, 12:46
          Uzaleznienia moga miec proces wieloletni choc nie zawsze. Moga byc
          reakcja na b. silny stres. Moga tez miec zlozny przebieg.

          Uzaleznienie nie ma nic z moralami wspolnego. Mozna byc bardzo
          moralnym i etycznym, a jednak uzaleznionym.I bardzo cierpiec z tego
          tytulu.
          Uzaleznienie laczy sie z praca mozgu i w mozgu powstaje i tam sie
          tez leczy. Poza tym, ma duzo wspolnego z neuroprzekaznikami,
          zwlaszcza serotoniny.

          Sam fakt stalego myslenia o seksie, żądzy i kojarzenia roznych ludzi
          z podmiotowym traktowaniem, jako ewentualnego partnera do seksu i
          jednoczesnego odczuwania wyrzutow sumienia, jako sprawie
          zabronionej, 'grzesznej', szkodliwej - swiadczy o pewnej dynamice
          problemu. Bradzo typowego dla uzaleznien, mysli natretnych itp. i
          tylko dobry psycholog moze ustalic, co jest przyczyna takiego
          zachowania oraz dac pomoc klientowi.
          Najczesciej stosuje sie terapie kognitywna.
          Nc nie dzieje sie bez przyczyny i zawsze z czegos tam wynika.
          • gilty.pleasure Re: Masz problem. 18.08.09, 13:20
            chyba faktycznie wybiorę się do psychologa, nie przyznam się mężowi
            bo mi wstyd. On jest takim cudownym facetem, mamy tak wspaniałą
            rodzinę, nie mam odwagi by przyznać się że mam taki problem... Przed
            drugą ciążą było ok, pociągał mnie było fajnie. Po urodzeniu
            drugiego dziecka w czasie karmienia piersią nie czułam żadnego
            pociągu, w ogóle o tych sprawach nie myślałam. Odstawiłam po 8
            miesiącach młodego i się zaczeło. Ten facet tak mi zawrócił w
            głowie... Patrzę na mojego męża, dzieci, i się zastanawiam czy uda
            mi się nie spieprzyć tego na czym mi najbardziej zależy...
            • amaroola Re: Masz problem. 18.08.09, 13:30
              idz do lelarza/psychologa i nie sluchaj pierdul na forum

              ludzie przechodza rozne cykle napiecia seksualnego

              nie sluchak moralistow

              nie sluchaj domoroslych "psychologow"


              jak dla mnie jestes w normie, przechodzisz okres wzmozonej
              aktywnosci seksualnej (pewnie jestes w wieku 35- 45 lat)

              no i do diabla, po co zagladasz na forum tutejsze

              albo moralizatorzy
              albo skrzywieni przez zycie/matke/ojca

              no daj se spokoj
            • by_witch Re: Masz problem. 18.08.09, 13:31
              Chocby dlatego idz do dobrego psychologa. Moze kilka rozmow pomoze.
              Czasami duzo nie trzeba, aby pomoc i nabrac spojrzenia na sprawe
              bardziej objektywnego, zarowno podkreslajac twoj typ osobowosci.
              Zmiany hormonalne robia,ze masz takie reakcje. I napewno jeszcze
              beda dzialac przez jakis czas zanim wszystko sie wyreguluje.
              Jezeli mozesz uprawiac cwiczenia fizyczne, taniec, bieg, czy co
              innego, to tez mozesz sobie pomoc, bo rozladujesz napiecie, w tym
              seksualne.
              Np. taniec - rozladowywuje napiecie seksualne.
    • scienceall Re: Wściek macicy ??? 18.08.09, 13:35
      opdowiedź jest prosta jak drut PROKREACJA I POLIGAMICZNA NATURA HOMO
      SAPIENS'A czy ten kraj przeleżał wieki pod lodem czy jeszcze dalej
      tu trwa średniowiecze|??????????
      • gilty.pleasure Re: Wściek macicy ??? 18.08.09, 14:23
        mam 26 lat, o Boże czyli najgorsze przede mną ?!?!?!?!?! jeśli teraz
        mam takie problemy to co będzie jak skończę trzydziestkę ?!?!? A
        może to chodzi o tego instruktora, w sytuacjach zagrożenia on
        mnie "ratował" hamując lub przykręcając kierownicę, i dlatego wydaje
        mi się taki męski i podniecający ? Do tego spokojny opanowany...
        Muszę coś z tym zrobić pójdę do psychologa tylko gdzie jest jakiś
        dobry w Krakowie, najchętniej bezpłatny ?
        • bebcolak Re: Wściek macicy ??? 18.08.09, 14:43
          A mozna zapytac do czego Ci psycholog potrzebny? Masz ochote na seks, co w Twoim
          wieku jest zupelnie naturalne. Nie masz ochoty na seks z mezem, co sie zdarza.
          Zauroczylas sie jakims instruktorem. Jasne.
          Reszta to Twoje wybory i decyzje. Jezeli jestes dojrzala osoba, sama sobie
          wyklarujesz, co jest dla Ciebie najlepsze. Brak seksu z mezem to problem, ale
          chyba do przezwyciezenia, przy odrobinie wysilku.
          Darmowy psycholog? Zartujesz? Wielu bywalcow tego forum od razu Ci powie, ze
          psycholog to taka sama praca jak kazda inna. Psychologowie musza z czegos zyc.
          Biznes jest biznes. Jestes swietnym materialem na terapie, o ile masz kase,
          najlepiej duzo kasy. A jak jej nie masz, to, no coz, poprzez ubezpieczenie i NFZ
          dostaniesz sie moze do jakiegos mlodego wyrobnika, o renomowanym terapeucie
          nawet nie marz.
          Mlody terminujacy z kolei wyrecytuje z podrecznika do psychologii, ze Ci nie
          pomoze, bo pomoc mozesz sobie tylko sama. On Cie moze tylko naprowadzic.
          Odpowiedzialnosci za skutecznosc "terapii" nie wezmie zadnej. Jak sie nie uda,
          stwierdzi, ze sama jestes sobie winna, nie wspolpracowalas z wystarczajaco silna
          determinacja. A jak sie uda, to wypnie piers po ordery, bo psycholog to tez
          czlowiek, czesto z nie mniejszymi problemami niz Ty.

          Lepiej, zamiast chodzic do obcych ludzi, ktorzy za rozmowe z Toba pobierac beda
          kase, pogadaj najpierw z osobami zaufanymi, ktore dobrze Cie znaja np z
          przyjaciolkami. Po pierwsze maja lepszy wglad w Twoje zycie, po drugie sa Tobie
          autentycznie zyczliwe, po trzecie - nie wezma za to pieniedzy.

          • poinsecja09 Re: Wściek macicy ??? 18.08.09, 17:10
            twoja wyobrażnia tak dziala. wyobrazasz sobie jaki on to musi byc męski,
            wspaniały, idealny facet, ale jak dojdzie co do czego to nie ma ideałow, on tez
            ma wady, zacznij sobie wyobrażać ze jest impotentem albo ze ma małego i po sparwie.
            Pozdrawiam.
            • gilty.pleasure Re: Wściek macicy ??? 19.08.09, 09:40
              Ale on nie ma malego. oglasza sie w necie- wyczaiłam to wpisując
              jego nr tel w google... porąbany facet, wystawił fotę swojego penisa
              na pornostronie.... Dużo o tym wszystkim myślę, odpuszczam sobie.
              Nie zrobię takiego świństwa mojemu mężowi. Nie zasługuje na taką
              podłość, podobnie jak nasze dzieci nie zasługują na życie w rozbitej
              rodzinie. Wyobrażę sobie to jako trening silnej woli. Udało mi się
              schudnąć parę kilo, i po tym małym sukcesie wiem że dam radę. Za
              bardzo kocham ludzi z którymi jestem. Wybieram się do ginegologa w
              najbliższym czasie, i jej powiem jak jest. Może mi doradzi
              antykoncepcję hormonalną dzięki której moje libido trochę wyhamuje,
              a może po prostu usłyszę parę miłych słów... W każdym razie od niej
              zacznę.
              • plo_11 Re: Wściek macicy ??? 19.08.09, 21:46
                Sluchaj a to nie jest przypadkiem znudzenie i zmęczenie
                codziennością? Dziećmi, pracą, garami?. Pracujesz czy siedzisz w
                domu na wychowawczym? Masz jakieś inne rozrywki - spotkania z
                koleżankami, fitness, wyjścia do kina, teatru czy tylko słoiczki,
                pieluchy i spacery z wózkiem?
                To, że mąż cie nie pociąga to nie nowość. Zapisz się do jakiejś
                forumowej grupy rówieśników Twoich dzieci i zapytaj dziewczyn "czy
                też tak mają" - co druga nie ma ochoty na małzonka i seks. Sa
                takie, którym od domowej nudy odbija i coś tam usiłują kręcić na
                boku. Inne skarżą się, że małżonek im się przejadł, przestał byc
                romantyczny, że nie czują już tego co było kiedyś.
                Generalnie codzienność daje się we znaki.
                Kochana, ja podejrzewam u Ciebie to samo co u siebie i wielu, wielu
                kobiet - kochasz ale nie jesteś zakochana (w męzu, bo pewnie
                instruktor Cię zauroczył i stąd te "chcice" jak na początku każdego
                zauroczenia). Na to to tylko zdrowy rozsądek pomoże.
                • veroy Re: Wściek macicy ??? 19.08.09, 23:02
                  w pelni zgadzam sie z poprzednim postem. pozdrawiam :)
    • net-andrzej78 Re: Wściek macicy ??? 20.08.09, 15:10
      Mogę zaproponować Ci terapie.
      Znajdź kochanka dla siebie, kochankę dla żony. Spotkajcie się razem i wspólnie uprawiajcie seks.
      Potem odpowiedzcie kim się staliście.....


      Pomogę,

      Parą nieodpowiedzialnych, rozkapryszonych bachorów....
      Zepsutych do kości.

      Seks to nie cały świat, masz już swoje lata, macie dzieci, to pomyśl o nich, a nie o swojej pi....

      Najlepiej kup sobie wibrujące majteczki, włączaj kiedy Ci się zachce, a jak nie to kup sobie pałę z drewna i się nią walnij w łeb (podobno pomaga).


      Szanuj męża, jeżeli chcesz być szanowana....

      Jak kobieta
    • nudziarzpisze Re: Wściek macicy ??? 20.08.09, 20:51
      > wylejcie mi kubełzimnej wody może mnie to otrzeźwi

      Pamiętam co powiedział Jezus w podobnej sytuacji, dlatego nie rzucę w Ciebie
      kamieniem. To twoje życie, jeśli chcesz zdradzić swojego męża masz moje
      zezwolenie; zezwalam Ci na wszystko co tylko chcesz :)
    • kryzolia Re: Wściek macicy ??? 21.08.09, 21:13
      to częste że kobiety mają pociąg właśnie do instruktorów nauki
      jazdy. Bliskość, inność, zależność, facet, inne gacie. TYlko że ci
      panowie przelecą tą i tamtą - chcesz byc taka jedną z wielu?
    • komandos_seal Re: Wściek macicy ??? 23.08.09, 18:38
      gilty.pleasure napisała:
      może powinnam się wyciąć... wylejcie mi
      > kubełzimnej wody może mnie to otrzeźwi

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      czemu kubel wody...ejjj....potrzebujesz w trybie natychmiastowym
      ebonitowego waclawa i koniecznie w pupe
    • dzonyzboczony Re: Wściek macicy ??? 23.08.09, 21:49
      Kobieto diagnoza jest jedna - potrzebny Ci porządny ogier z
      porządnym wyciorem raz trzas plas i po krzyku.
      • gilty.pleasure Re: Wściek macicy ??? 24.08.09, 14:50
        Myślę dużo ostatnio, o nas, o dzieciach, i doszłam do wniosku że
        żadna zdrada z mojej strony nie będzie miała miejsca. Byłam na
        wychowawczym, "siedziałam" w domu zajmując się dziećmi i podejrzewam
        że to przez to tak mnie wzięło. Może wydawało mi się że nie jestem
        już atrakcyjną kobietą. Zauważyłam że im więcej czasu spędzam z
        mężem, im więcej rozmawiamy tym rzadziej miewam takie ciągoty. Czyli
        najważniejsza jest bliskość ? Chyba tak, bo dzięki naszym wspólnym
        chwilom wiem dlaczego zdecydowałam się na bycie z tym
        człowiekiem.... No i dzieci, nie chcę ich uczyć że najważniejsze w
        życiu są chucie i namiętności. Że decydując się na rodzinę trzeba
        być konsekwentnym. Czytam książkę o Buddzie i widzę tam dużo
        trafnych stwierdzeń. Mam nadzieję że już zawsze będzie mi się
        udawało odgonić niebezpieczeństwo zdradzenia męża. Nie wiem czy on
        jest mi wierny (raczej tak, mam do niego zaufanie) ale moja mama
        kiedyś mi powiedziała - nie ważne co się dzieje Ty bądź dobra, to
        zawsze Ci się zwróci...
        • funstein Re: Wściek macicy ??? 25.09.09, 15:09
          jewreka!

          mam pomysła!

          ustaw swojego mena w sytuacjach w których Twoje bezpieczeństwo
          zależy od niego.
          Znajdź coś w czym będzie na tyle niezły, żeby mógł odpowiadać
          za Twoje zdrowie, życie i bezpieczeństwo.

          Po kilku "treningach" tak się na niego napalisz, że dupsko Ci
          się przez miesiąc nie wymydli ;)

          Tylko Twój facet musi być świadom, że robicie teatr dla Twoich
          atawizmów, żeby się przyłożył do roboty.
    • liftmeup Re: Wściek macicy ??? 25.09.09, 14:17
      No i jak tu was kochać i być z wami skoro w momencie gdy jest wszystko ok...
      nagle ni stąd ni z owąt wbijacie nóż w plecy?

      Pomyśl sobie w ten sposób... a co będzie jak się dowie, odejdzie daleko kwitując
      Cie "Stówa" rzuconą po stosunku, poprosi o numer konta bankowego, gdzie ma
      wysyłać alimenty i już go nigdy w życiu nie zobaczysz??

      A ten inny zabawi się z Tobą i zostawi... Zostaniesz sama jak palec z dzieckiem,
      a Twój (były już wtedy) facet będzie się spotykał tylko z nim... a Ciebie nie
      będzie chciał widzieć na oczy...

      Myślę że starczy jak na "zimny prysznic"
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka