maggus85
26.08.09, 23:33
Witam.
Jestem z dziewczyną już ponad rok, nie mieszkamy razem i na razie nie ma możliwości zmiany tego stanu. Szybko dostrzegłem, że jest ona siedliskiem wielu kompleksów. Zawsze jak próbowałem poruszyć ten temat to stawała się nieprzyjemna i zmieniała temat. Jednak ostatnio jak trochę wypiła, otwarła się i opowiedziała o swojej matce, która od dzieciństwa często "motywowała" ją tekstami w stylu: po co cię mam, mogłam cię usunąć, jesteś niczym i do tak jak ja do niczego nie dojdziesz, mimo tego moja dziewczyna kocha ją, opiekuje się nią(matka jest chora). Efektem czego jej samoocena jest bliska zeru. Stoję teraz przed problemem, nie wiem w jaki sposób jej pomóc poprawić sposób w jaki patrzy na siebie i świat.