Dodaj do ulubionych

Ile wydajecie miesiecznie na URODE ?

28.01.04, 22:05
No wlasnie, ile ?? Bo ja ok 200 zl na kosmetyki, srodki do wlosow i do mycia.
A zawsze jakos brak mi wielu rzeczy. Dodam, ze raz na 3-4 miesiace chodze do
fryzjera gdzie wydaje kolejne ok 150 zl.
A jak jest z Wami ? Moja kolezanka daje sobie rade wydajac ok 50 zl
miesiecznie na urode, i zawsze jest zadbana, umalowana. A ja cholera zawsze
mam braki w kosmetyczce.
Obserwuj wątek
    • konopielka80 Re: Ile wydajecie miesiecznie na URODE ? 29.01.04, 10:31
      Mało, zresztą niektóre rzeczy kupuję raz na pewien czas np. balsam do ciała lub
      żel pod prysznic. Wydaje miesięcznie około 10-20 zł. Nie maluję się, dlatego
      tak mało wydaję.
      • Gość: youare... Re: Ile wydajecie miesiecznie na URODE ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.04, 11:18
        Za 50 zł bym co miesiąc nie potrafiła; może dlatego, że kosmetyki to moje hobby
        właściwie, uwielbiam studiować składy, porównywać, wąchać...Zależnie od
        miesiąca i humoru wydaję różne sumy na kosmetyki – czasami to tylko 50 zł
        (kiedy nie wyściubiam nosa z domu, do drogerii też nie chodzę, żadne katalogi
        wysyłkowe nie przychodzą...) , a czasami 300 zł. Ostatnio przyszedł katalog YR,
        wydałam 150 zł, trudno mi nawet powiedzieć na co...Sklepy internetowe i Allegro
        to mój „czuły” punkt, jak wezmę się za zakupy w Esentii to pieniądze wręcz
        przepływają mi między palcami.

        + fryzjer, ale nie chodzę do niego często. 30 zł na kwartał – samo umycie i
        ścięcie, nie farbuję.

        + dermatolog – raz na miesiąc, wizyta i leki razem ok. 150 zł

        Właściwie kosmetyki to mój jedyny „poprawiacz humoru”. Książki kupuję rzadko,
        uwielbiam je czytać, ale wolę odwiedzać biblioteki, jednak wychodzi taniej, nie
        potrafię wydać lekką ręką 100 zł na kilka książek. Przy ubraniach tylko się
        denerwuję, bo to nie pasuje, to zły kolor, nogawki za krótkie, rękawy za
        długie...itd.itd. Filmów na video nie kupuję, bo raz na jakiś czas, kiedy mam
        ochotę, wolę jednak sobie wypożyczyć. Do kina nie chodzę, bo mieszkam w małej
        mieścince, nowości dochodzą tu wtedy kiedy pojawiają się już kasety video, a
        ekran jest mały, kino też i to żadna frajda...
        • Gość: imagine Re: Ile wydajecie miesiecznie na URODE ? IP: 213.199.217.* 29.01.04, 12:06
          u mnie tez jest roznie. uwielbiam kupowac kosmetyki, bo mozna sobie "tanio"
          poprawic humor.nie zawsze przeciez trzeba kupic kosmetyk za 50 lub 100pln.
          zawsz mam w domu z 2 lub 3 balsamy, zel anty cellulitis, 2 kremy lub 3 do
          twarzy ( noc i dzien ) , tonik, chusteczki do zmywania twarzy, krem pod oczy,
          cos na dekolt.o kosmetykach do malowania juz nie mowiac...cieni z 10 , pudry 3
          rozswietlajace i te sprawy.a kosmetyki do mycia- tego tez sporo, bo lubie miec
          np z 4 mydla w plynie, bo nie wiem na jaki zapach bede miala ochote...wiem ze
          to troche glupie, ale mi humor poprawia. wlosow nie farbuje.fryzjer raz na
          kwartal.czasem solarium,kosmetyczka raz w miesiacu-to zalezy co robie od 30 do
          100pln...no i silownia okolo80 pln miesiecznie....o boze...duzo
          tego...dobrze , ze nie jestem uzalezniona od kosmetykow z tej gornej polki,
          tylko czasem.np make-up, blyszczyk,krem...
        • Gość: AgiZ Re: Ile wydajecie miesiecznie na URODE ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.04, 16:54
          Wiecej... niz powinnam;)
    • Gość: Monika Re: Ile wydajecie miesiecznie na URODE ? IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 29.01.04, 13:05
      Ja przez jakis czas kupowalam bardzo duzo kosmetykow z gornej polki, najpierw
      tylko kremy, potem siegalam coraz glebiej, a skonczylo sie na tym, ze nawet
      lakiery mialam od YSL :) Przeszlo mi, odkrylam zreszta pare fajnych polskich
      firm (niestety nie mieszkam w Polsce i nie zawsze moge je miec), teraz wydaje
      juz o wiele mniej.
      Ale wciaz mam dosc duzo kosmetykow, chociaz przestalam juz eksperymentowac,
      teraz kupuje to, co jest mi naprawde potrzebne!
      Do fryzjera chodze raz na tydzien - odzywka i ukladania, raz na kwartal
      farbowanie, raz na miesiac obciecie... O wlosy wlasnie dbam chyba najbardziej :)
      Poza tym wydaje dosc duzo na ubrania i buty - mam swoje ulubione sklepy i wstep
      do nich zawsze konczy sie ubytkiem w portfelu (zara, mango, sisley, simple).

      W sumie chcialabym mniej wydawac na swoja urode :)
    • laurenka4 Re: Ile wydajecie miesiecznie na URODE ? 29.01.04, 13:29
      Bardzo lubię mieć świadomość że jestem kobietą zadbaną. Pracuję i pewną część
      zarobionych pieniędzy - niestety nie tak duzą jaka mi się marzy - przeznaczam
      na własne przyjemnosci. Fruzjer raz na 2 miesiące - 35,00pln; raz na 2 m-ce -
      dobra farba do włosów - 35,00; raz na miesiąc kosmetyki - w zależności od
      aktualnych potrzeb i braków na półce z kosmetykami robie zamówienie w Avonie -
      ok-100 pln.Nigdy nie przekraczam 100, Nigdy nie kupuję kosmetyków pod wpływem
      chwili. Zakupów dokonuję tylko wtedy, gdy czegoś mi brakuje. Jeśli jest
      promocja to dobrze, ale jeśli nie to wole zrezygnować z ciucha. W sumie
      najważniejszy dla mnie jest: dobry, poprawiający mój nastrój zapach, podkład
      +puder, żel pod prysznic, balsam do ciała i szampon.Jestem wierna tym samym
      markom i nie lubie eksperymentować. Pozdrawiam
      • kokieteryjna Re: Ile wydajecie miesiecznie na URODE ? 29.01.04, 14:34
        Wasze wypowiedzi daly mi do myslenia :)
        I uswiadomilam sobie, ze ja po prostu jestem uzalezniona od kupowania
        kosmetykow oraz, ze nie mam zadnego planu w ich kupowaniu. Tzn mam np obecnie 4
        flaszeczki perfum, ale z kolei nie stac mnie na jakis porzadny krem
        antycellulitisowy czy balsam do ciala. Mam 4 blyszczyki a zadnej porzadnej
        odzywki do wlosow. Chyba za bardzo kupuje chwila. Widze reklame, czy cos co mi
        sie podoba, i po prostu "musze to miec". Katalogow typu Avon czy Oriflame do
        reki nawet nie biore, bo to konczyloby sie rychlym opustoszeniem portfela.
        Z drozszych kosmetykow kupuje tusz do rzes, podklad, pomadke - mam obecnie
        Chanel, i jednak widze wielka roznice w jakosci. Tyle tylko, ze na roz czy
        puder sypki juz mi nie starczylo, hehe. Tak czekam kiedy znowu bede mogla sobie
        na nowy zakup pozwolic, ale kiedy kupie znowu ten roz, podklad mi sie bedzie
        konczyl. Musze wiec popracowac bardziej nad organizacja zakupow :)
        pozdrawiam Was serdecznie. jeszcze tu zajrze
        • Gość: imagine Re: Ile wydajecie miesiecznie na URODE ? IP: 213.199.217.* 29.01.04, 15:14
          postawa, to naprawde myslec-co potrzebuje w danym momencie, a nie kupowac, tak
          o -cokolwiek. ja mam tylko czasem takie mysli-czy to, ze jakis krem stosuje
          przez 1, 2 miesiace- az mi sie skonczy opakowanie- czy to cos daje. czytalam
          kiedys wywiad z taka znana pania dermatolog, czy kosmetyczka ( pewnie dwa w
          jednym ) pania noszczyk ( czy cos w tym stylu ) i ona mowila, ze niektore
          kremy nalezy, a wrecz trzeba stosowac przez rok, zeby zadzialaly tak
          dokladnie. chodzi tu o dzialanie jakiegos najwazniejszego skladnika z danego
          kremu np retinol dziala podobno wlasnie dopiero po roku. mozna zmienic wtedy
          firme, ale glowny skladnik powinien byc ten sam. a ja mam wlasnie radoche jak
          zmieniam sobie krem co jakis czas.
    • Gość: gocha221 Re: Ile wydajecie miesiecznie na URODE ? IP: *.icpnet.pl 29.01.04, 17:11
      ja wydaje wiecej na pielegnacje niz kolorowke. Ale nie sa to oszalamiajace sumy.
      podklad i tusz dwa razy do roku, oba za ok. 30-40zl, blyszczyk mam najczesciej
      jeden( lubie tylko blady roz), jak sie konczy to kupuje nastepny. 2 opakowania
      cieni, eyeliner..
      Cienie i lakiery z Inglota wiec niedrogie.
      sporo wydaja na szampony i odzywki do wlosow, oraz na odzywki i rozne specyfiki
      do paznokci
      staram sie kupowac w promocjach i czasami robie zapasy:-))
      do fryzjera chodze raz na 3 miesiace na ciecie, place ok 30zl
      w sumie niewiele...
      • kokieteryjna no tak..... 29.01.04, 20:56
        ..ale jak oprzec sie tym wszystkim nowosciom, kolorym opakowaniom, obietnicom
        producentow ? :( Znowu reklamuja nowe tusze, nowe metaliczne pomadki, nowe
        serie do pielegnacji. JAK sobie dajecie rade z pokusami ? Ja np jak mam ochote
        zjesc czekolade, nie udaje mi sie powstrzymac :( Podobnie z kosmetykami.
        A co do cieni Inglota, faktycznie sa fantastyczne i niedrogie :)
      • kokieteryjna a jeszcze cos.. 29.01.04, 20:59
        Wyliczylam wlasnie, ze wszystkich kosmetykow mam w domu ok 40
        Zrobilam zaraz liste, taki niezbednik kosmetyczny - i wyszlo, ze 26 produktow
        calkowicie uzupelniaja dobrze zaopatrzona "kosmetyczke". Mianowicie - kilka do
        higieny, kilka do pielegnacji, kilka do makijazu, do tego 3 rzeczy do wlosow i
        samoopalacz. Ciekawa jestem ile Wy posiadacie kosmetykow ktore uwazacie za
        niezbedne :)
        • amoka Re: a jeszcze cos.. 29.01.04, 21:31
          No nieźle - właśnie sprawdziłam :-)
          Wiec tak : 3 szampony do włosów ( oczywiscie co jeden to lepszy ) , dwie
          pianki, lakier,wosk. Dwa zele pod prysznic ( uzależniłam sie od Palmolive
          Aroma Therapy: mam pobudzajacy na rano i zmysłowy na dobranoc ). Dwa balsamy +
          1 żel na cellulitis. Oliwka do ciała ( nie używam ). Piling do twarzy, drugi
          do ciała. Balsam brązujacy Ziaja ( 2 szt - na wszelkiu wypadek... ). Odzyka do
          paznokci , jakieś 25 lakierów do paznokci ( przesada, wiem...... ). Ale
          najgorzej z kosmetykami do makijażu : odkąd zaczęłam nimi handlować to
          wszystkiego mam za dużo. Mam je w bardzo dobrych cenach ( sprowadzane z
          Włoch ), wiec moge sobie na to pozwolić. Poza tym jak ma się nieograniczony
          dostep do kolorówki Loreala, Bourjois itp... to naprawdę ciężko się oprzeć :-)
        • Gość: youare... Re: a jeszcze cos.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.04, 21:37
          Ja też nie planuję wydatków kosmetycznych – sądzę, że nawet nie potrafiłabym.
          Jeśli już wejdę do drogerii i coś przykuje moją uwagę na dłużej, to zwykle to
          kupuję nie zastanawiając się czy w domu mam już kilka produktów o podobnym
          przeznaczeniu bądź działaniu. Jestem nastolatką, nie zarabiam na siebie, więc
          nie stać mnie na wysokopółkowe ekscesy, ale z chęcią kupuję kosmetyki z niskiej
          albo średniej półki.

          Tak, tak, też jestem uzależniona od kupowania kosmetyków, doskonale zdaję sobie
          z tego sprawę. Mam jednak cichą nadzieję, że „kiedyś” to zaprocentuje, że te
          wnikliwe przyglądanie się składom, próbowanie, kupowanie wyjdzie mi na dobre.
          Kto wie, może w przyszłości zwiążę się z kosmetykami bardziej zawodowo i wtedy
          przyda mi się ta wiedza, którą teraz uparcie próbuję zdobyć?

          Kokieteryjna – ja też często nie potrafię się oprzeć „kuszeniu” producenta,
          chociaż na pielęgnację jestem odporna. Na twarz i tak nie mogę nic kłaść poza
          lekami i Pityvalem LRP, a i to w ściśle wyznaczonych, dziennych dawkach.
          Zresztą mam o wiele większe zaufanie do kosmetyków aptecznych, jeśli chodzi o
          pielęgnację a niźli do dostępnych w drogerii; ostatnio zaczynam nawet wątpić
          w „zwykłe” balsamy, taka się stałam wybredna...

          Wolę nie podliczać ILE mam kosmetyków, bo boję się o swoje zdrowie, eech...Mam
          tego stanowczo za dużo, to wiem dokładnie. Na pewno dużo.powyżej.40. Chociaż
          dzielnie staram się wykańczać to co mam, bo boję się, że to się, kurka,
          przeterminuje...
    • Gość: gocha221 Re: Ile wydajecie miesiecznie na URODE ? IP: *.icpnet.pl 29.01.04, 22:21
      jezeli chodzi o unikanie pokus to jest jeden sokoj.
      Nie eliminuje on ryzyka "splukania" sie calkowicie, ale zwsze cos..

      Nie ma telewizora i od tej pory mniej mnie kusi!!
      nie widze tych wszystkich reklam, babskich gazet tez z zasady nie kupuje..
      o nowosciach dowiaduje sie z forum i z wizazu, ale sam opis az tak nie kusi!!!!
      do perfumerii chodze teraz tylko jak czegos potrzebuje.
      • Gość: marta Re: Ile wydajecie miesiecznie na URODE ? IP: *.ppp.tiscali.fr 30.01.04, 00:05
        200€....srednio:-(
        • Gość: Anka Re: Ile wydajecie miesiecznie na URODE ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.04, 08:59
          Nauczyłam się kupować potrzebne, niezbędne produkty. Choć sporo zarabiam,
          uważam wydawanie dużych sum na drogie kosmetyki na zbędne. Wypróbowałam kilka
          drogich rzeczy, np. podkłady, róże, cienie itp. Shiseido, i okazało się, że
          wcale nie są tak rewelacyjne, w każdym razie potrafię sobie wybrać kosmetyki
          podobnej jakości, 10 x tańsze!
          Bardzo lubię Inglota, Pierre Rene, Ziaję, Sorayę itp. Zawsze zużywam kosmetyki
          pielęgancyjne do końca, i dopiero po ich zużyciu dokupuję to, co potrzebne
          (dawniej miałam po 5 balsamów i kremów!). W ten sposób naprawdę można uniknąć
          niepotrzebnych wydatków.
          Ogólnie rzecz biorąc, nie uważam np. szamponu, mydła do twarzy, żelu pod
          prysznic, żelu do demakijażu itp. za kosmetyki, tylko za środki czystości, więc
          nie wliczam ich w wydatki typowo kosmetyczne. Na te produkty wydaję mało,
          zważywszy, że wybieram produkty po 5-10 zł sztuka.
          Na kremy, balsamy, i preparaty do makijażu wydaję nie więcej niż 100 zł
          miesięcznie.
    • laurenka4 Re: Ile wydajecie miesiecznie na URODE ? i jeszcze 30.01.04, 09:04
      teraz przeczytałam kolejne wypowiedzi, żeby nie było ze mną idealnie -
      zapomniałam o: maseczce nawilżającej: miód i mleko, maseczce pilingu -
      kiwi+mak+aloes, zapomniałam o maseczce żelu, która łączy w sobie właściwości
      poprzednich, o dwóch lakierach do paznokci do french'a, o odżywce z jedwabiem
      do pazurków. Tyle, ze tak jak pisałam, to wszystko kupuję sukcesywnie,
      dokupuję kolejne, tylko wtedy jeśli wykorzystam poprzednie. No dobra na
      błyszczyk do ust skusiłam się choc nie był mi potrzebny, ale miał kolor
      złotego piasku......:)))
      • Gość: daisy Re: Ile wydajecie miesiecznie na URODE ? i jeszcz IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.04, 21:17
        Mam w domu nastepujace kosmetyki:
        z tych do higieny i pielegnacji:
        - zel pod prysznic truskawowy z body shopu
        - olejek da kapieli i masazu Aroma Calm Lancome
        - balsam antycellulitisowy Biotherm
        - zel do zmywania twarzy AA
        - mleczko do demakijazu Nivea
        - krem do twarzy Nivea
        - balsam-maselko coconut z body shopu
        - samoopalacz Diora
        - peeling do ciala Dax Cosmetics
        - pomadka ochronna do ust Labello
        - woda termalna Vichy
        - szampon do zniszczonych i farbowanych Weleda
        - odzywka do wlosow Wella
        Zas z kolorowych mam ok 50: lakiery, pudry, blyszczyki, tusze, cienie itd.. W
        tym spora czesc firmy Chanel i E.Lauder
        Do tego 5 butelek perfum (Dior, Mugler, Bvlgari, Chanel)
        Stanowczo za duzo i stanowczo moge wyznac: TAK, jestem uzalezniona od kupowania
        kosmetykow i wydaje wiecej niz w sumie mnie na to stac. Na koncie debet, ale
        jak wejde do perfumerii, nie moge z niej wyjsc z pustymi rekoma.. :(((
        Podziwiam te dziewczyny ktore sa w stanie wydac 50 zl miesiecznie na kosmetyki
        i sa zadowolone. Ja wydaje 200-300 zl, niestety..
        • Gość: Marta Jestem zszokowana. IP: 80.51.51.* 30.01.04, 22:24
          Tym jak wydajecie forsę na niepotrzebne pierdołki. Boże jednak kobiety potrafią
          być lekkomyślne. Byle mazidełko zawraca w głowie. Ja mam kosmetyki, tylko te
          potrzebne, niezbędne.Jak coś skończę dopiero kupuję następne. Stać mnie nawet
          na górną półkę, tylko po co? Nie wiem jak można mieć 5 balsamów,albo 5 perfum...

          Oprócz żelu pod prysznic ( 1 sztuka- Dove ),żelu do intymnej ( Ziaja 1 sztuka)
          i szamponu (1 sztuka- Bambi-najlepszy) bo to środki czystości mam :

          -odżywkę do włosów farbowanych ( 1 sztuka - Pantene)
          -piankę ( Wella, 1 sztuka -starcza na bardzo długo bo rzadko jej potrzebuję)
          -do twarzy -1 preparat do demakijażu( Ziaja), 1 tonik ( Garnier) i 1 krem (
          Miraculum)
          -balsam do ciała ( różne, w granicach 10 zł)
          -peelingu nie kupuję, robię sama z soli i żelu pod prysznic.
          -pianka do golenia, ( Venus, 5 zł, bardzo wydajna)
          -krem do rąk, krem do stóp.
          -raz na miesiąc kupuję maseczkę Miraculum w saszetce starcza na dwa razy. Nie
          chodze do kosmetyczek bo tak się składa że mam ładną, zdrową cerę bez problemów.

          Do malowania - jeden podkład ( Vipera) , jeden puder sypki na to ( Vipera),
          jeden dobry tusz ( MF 2000 kalorii).Błyszczyku nie używam,nie maluję ust, bo
          zaraz ścieram. Cieni do powiem mam ok. 10 ale nie są to cienie kupowane na
          wariata bez pomyślenia, tylko starannie dobrane do koloru oczu i kupowane
          najczęściej przy okazju kupienia jakiejś kreacji,dopasowane kolorystycznie.
          Perfumy -jedne na lato , drugie na zimę. Najczęściej Armani, lub Dolce Gabbana.

          Raz na 3 miesiące ide do fryzjera podciąc końcówki -30 zł. Raz na 3-4 miesiące
          je farbuję ( Londa 11 zł) ale za darmo bo robi mi to mój chłopak.Odżywek do
          paznokci nie kupuję bo mam akryle.
          Nie wymieniam wkładek, patyczków, wacików i golarek bo to zrozumiałe że są.
          W głowie nie mieszczą mi się olejki, oliwki, samoopalacze, jakieś wyszczuplacze
          i inne niepotrzene kosmetyki. itp.Jakoś tego nie potrzebuję. Idę do sklepu z
          gotową listą. Pozdr.
          • Gość: 5th Re: Jestem zszokowana. IP: 5.5R* / *.club-internet.fr 30.01.04, 23:27

            A ja jakos nie. Tak samo nie przeszkadza mi , ze Ty na przyklad robisz sobie
            domowy peeling z soli i zelu. Zaskakuje mnie natomiast dlaczego przy tym nie
            uzywasz dobrego mleczka czy balsamu do ciala. Czy ty zdajesz sobie sprawe z
            tego, ze regularnie robiony peeling z soli jest bardzo agresywny i zrobi ci
            skore krokodyla, jesli nie bedziesz po nim stosowala wysokiej jakosci
            nawilzaczy wzbogaconych w substancje odzywcze ? Poza tym mieszanka soli (mam
            nadzieje, ze morskiej i gruboziarnistej) z zelem , to taki troche niewypal.
            Szczerze ci mowie. To powinna byc mieszanka soli z olejkami albo z chociazby
            zwykla oliwka dla dzieci. Moze byc Johnson czy inne Nivea. Wtedy nie bedziesz
            musiala inwestowac w dobre mleczka i balsamy.

            Ja sporo wydaje na kosmetyki, ale to nie znaczy, ze kupuje ich duzo. Tyle co
            trzeba i zawsze wszystko zuzywam do ostatniego pacniecia. Kupuje tzw. dobre
            kosmetyki, a one maja swoja cene. Kolorowki mam niewiele i zuzywa mi sie
            latami, bo lubie makijaz dyskretny. Mam jednak troche fantazji, czyli
            jednoczesnie trzy, regularnie odnawiane podklady. Dwa fluidy : jeden w kolorze
            naturalnym, drugi o dwa tony ciemniejszy (na kosci policzkowe), jeden z gabka
            do ewentualnych retuszy w ciagu dnia.








            • Gość: Marta Do 5th IP: 80.51.51.* 31.01.04, 23:07
              Nie praw mi proszę takich morałów ja wiem czego i jak używać. Jak dotąd mam
              świetną cerę bez problemów o ładnym kolorycie, nie mam też żadnych problemów z
              włosami,są zdrowe i lśniące, nie mam też problemów pierzchnięciem ust i rąk,
              również moja cała skóra jest miękka i gładka.Więc ja wiem lepiej czego i ile mi
              trzeba. Im mniej tych mazideł tym lepiej.
              • Gość: 5th Re: Do 5th IP: 5.5R* / *.club-internet.fr 01.02.04, 15:32

                i oby tak dalej :)
                • 18lipiec Re: Do 5th 02.02.04, 23:03
                  spoko narazie nie mam na co narzekac...Marta
          • Gość: daisy Re: Jestem zszokowana. IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.04, 00:42
            Sama jestem czasem zszokowana moja "kosmetykoreksja" ale z drugiej strony
            przesadzasz stwierdzeniem, ze to TY uzywasz tego co wlasciwe a my tego co
            niepotrzebne. Wg mnie np plyny do higieny intymnej sa jakims dziwnym wymyslem,
            sama nigdy nie uzywam i chyba uzywac nie bede. Ale mimo to, nie sugeruje innym
            kobietom, ze kupujac takowy plyn, wydaja pieniadze na bzdury. Ja np nie dalabym
            mojemu facetowi moich wlosow do rak, aby je farbowal, no i nie wyobrazam sobie
            jakos nalozyc sol kuchenna na cialo i wmasowywac. Podklay Vipera ZUPELNIE mi
            nie sluza, a tusz 2000 kalorii jest dla mnie kiczem totalnym, po ktorym
            wypadaly mi rzesy. A ze wlosy farbuje i rozjasniam, szampon Bambi (sama nazwa
            urocza) to dla mnie za malo. No i osobiscie wole miec 3 balsamy do ciala, niz
            10 cieniow do oczu ;)
            • 1szylider Właściwe podejście do sprawy 31.01.04, 03:50
              Gość portalu: daisy napisał(a):

              > Sama jestem czasem zszokowana moja "kosmetykoreksja" ale z drugiej strony
              > przesadzasz stwierdzeniem, ze to TY uzywasz tego co wlasciwe a my tego co
              > niepotrzebne. Wg mnie np plyny do higieny intymnej sa jakims dziwnym
              wymyslem,
              > sama nigdy nie uzywam i chyba uzywac nie bede. Ale mimo to, nie sugeruje
              innym
              > kobietom, ze kupujac takowy plyn, wydaja pieniadze na bzdury. Ja np nie
              dalabym
              >
              > mojemu facetowi moich wlosow do rak, aby je farbowal, no i nie wyobrazam
              sobie
              > jakos nalozyc sol kuchenna na cialo i wmasowywac. Podklay Vipera ZUPELNIE mi
              > nie sluza, a tusz 2000 kalorii jest dla mnie kiczem totalnym, po ktorym
              > wypadaly mi rzesy. A ze wlosy farbuje i rozjasniam, szampon Bambi (sama nazwa
              > urocza) to dla mnie za malo. No i osobiscie wole miec 3 balsamy do ciala, niz
              > 10 cieniow do oczu ;)


              Witam!

              Bo właśnie lepiej mieć 10 balsamów i kremów oraz toników niż cieni...

              W Polsce nadal zbytnio przeważa kolorówka, nad pielegnacją, ktora powinna być
              podstawą dbania o urodę...

              Może nie przekonam Cie od razu do używania płynów do higieny intymnej, bo to
              jest Twoje przyzwyczajenie...

              Ale chcę Ci zrócic uwage na to, że własnie to intymne srodowisko ma sobie
              właściwy kwaśny odczyn, który chroni Twoją intymność przed infekcjami.

              Natomiast WSZYSTKIE mydła są alkaliczne zatem podnosisz sobie pH i dzieki temu
              zwiekszasz ryzyko bardzo nieciekawych dolegliwości: od podrażnień, przez
              niechciane ciąże aż do nadżerek itp...

              Wysluchaj mojej serdecznej rady i kup sobie dobry ( pH 5,5) żel...





              Chcesz wejśc na forum sprzedaży bezpośredniej, to klinij tu:
              MLM, biznes po godzinach...

              Pozdrawiam i zapraszam!
              1szylider
              • Gość: Marta do szylindra! IP: 80.51.51.* 31.01.04, 23:18
                Witam!
                Bo właśnie lepiej mieć 10 balsamów i kremów oraz toników niż cieni...
                W Polsce nadal zbytnio przeważa kolorówka, nad pielegnacją, ktora powinna być
                podstawą dbania o urodę...
                Może nie przekonam Cie od razu do używania płynów do higieny intymnej, bo to
                jest Twoje przyzwyczajenie...
                Ale chcę Ci zrócic uwage na to, że własnie to intymne srodowisko ma sobie
                właściwy kwaśny odczyn, który chroni Twoją intymność przed infekcjami.
                Natomiast WSZYSTKIE mydła są alkaliczne zatem podnosisz sobie pH i dzieki temu
                zwiekszasz ryzyko bardzo nieciekawych dolegliwości: od podrażnień, przez
                niechciane ciąże aż do nadżerek itp...
                Wysluchaj mojej serdecznej rady i kup sobie dobry ( pH 5,5) żel...


                Co to znaczy " właśnie lepiej mieć 10 balsamów i kremów oraz toników niż
                cieni", nie rozumiem czy te 10 da się naraz wmasować ale wątpię czy będzie po
                nich lepiej niż po jednym. Cieni uzywam na specjalne okazje wiec nie pisz że
                przedkładam kolorówkę ponad pielęgnację, nawet błyszczyku nie używam tylko
                jeden puder i tusz.Dbam o urodę dobrze skoro nadal ją mam w świetnym stanie.
                "Natomiast WSZYSTKIE mydła są alkaliczne zatem podnosisz sobie pH i dzieki
                temu
                zwiekszasz ryzyko bardzo nieciekawych dolegliwości: od podrażnień, przez
                niechciane ciąże ....." NIECHCIANE CIĄŻE???A co one mają do mydeł i płynów???
                Ludzie!!!
                • teegra Re: do szylindra! 02.02.04, 01:04
                  Ten pan widać jest przekonany że mydłem się robi dzieci ojezuuuuuu
                  nie mogę ze śmiechu
                • 1szylider Re: do szylindra! 03.02.04, 08:34
                  Gość portalu: Marta napisał(a):

                  > Witam!
                  > Bo właśnie lepiej mieć 10 balsamów i kremów oraz toników niż cieni...
                  > W Polsce nadal zbytnio przeważa kolorówka, nad pielegnacją, ktora powinna być
                  > podstawą dbania o urodę...
                  > Może nie przekonam Cie od razu do używania płynów do higieny intymnej, bo to
                  > jest Twoje przyzwyczajenie...
                  > Ale chcę Ci zrócic uwage na to, że własnie to intymne srodowisko ma sobie
                  > właściwy kwaśny odczyn, który chroni Twoją intymność przed infekcjami.
                  > Natomiast WSZYSTKIE mydła są alkaliczne zatem podnosisz sobie pH i dzieki
                  temu
                  > zwiekszasz ryzyko bardzo nieciekawych dolegliwości: od podrażnień, przez
                  > niechciane ciąże aż do nadżerek itp...
                  > Wysluchaj mojej serdecznej rady i kup sobie dobry ( pH 5,5) żel...
                  >
                  >
                  > Co to znaczy " właśnie lepiej mieć 10 balsamów i kremów oraz toników niż
                  > cieni", nie rozumiem czy te 10 da się naraz wmasować ale wątpię czy będzie po
                  > nich lepiej niż po jednym. Cieni uzywam na specjalne okazje wiec nie pisz że
                  > przedkładam kolorówkę ponad pielęgnację, nawet błyszczyku nie używam tylko
                  > jeden puder i tusz.Dbam o urodę dobrze skoro nadal ją mam w świetnym stanie.
                  > "Natomiast WSZYSTKIE mydła są alkaliczne zatem podnosisz sobie pH i dzieki
                  > temu
                  > zwiekszasz ryzyko bardzo nieciekawych dolegliwości: od podrażnień, przez
                  > niechciane ciąże ....." NIECHCIANE CIĄŻE???A co one mają do mydeł i płynów???
                  > Ludzie!!

                  Witam!

                  Warto abys dowiedział się więcej o fizjologii kobiety i o tym jak wązne jest
                  utrzymanie własciwego naturalnego pH, które mydła podnoszą, co powoduje liczne
                  powikłania...

                  Ale oczywiście możesz nie słuchac mnie i nabawic sie poważnych problemów
                  zdrowotnych...

                  Wtedy będzie juz za późno...

                  Ale możesz zacząc dbać o swoje zdrowie już teraz i własciwą higienę również w
                  częsci intymnej...
                  A do własciwej higieny należy równiez utrzymywanie naturalnego stanu środowiska
                  w tym pH...

                  Chcesz wejśc na forum sprzedaży bezpośredniej, to klinij tu:
                  MLM, biznes po godzinach...

                  Pozdrawiam i zapraszam!
                  1szylider
                  • Gość: elektra Re: do szylindra! IP: *.rrz.uni-hamburg.de 27.02.04, 15:33
                    robisz zwykla reklame swojej stronie internetowej. myslisz, ze jakas naiwna na
                    sie naciagnac na twojej zenujace argumenty? czloweiku, poczytaj troche!!!
              • teegra Re: Właściwe podejście do sprawy 02.02.04, 00:53
                No nie,,,,,
                Teraz jeszcze szanowny Szylider twierdzi że od myydła są niechciane ciąże.
                ratunku......weżcie go z tąd ,bo nie wytrzymam.
              • Gość: elektra Re: Właściwe podejście do sprawy IP: *.rrz.uni-hamburg.de 27.02.04, 15:30
                ha ha, odezwal sie znawca, nie podniecaj sie tak tematem. powszechnie wiadomo,
                ez zele pod prysznic nie sa alkaliczne. niektorzy uzywaja zamiennie okreslenie
                mydlo w plynie, wiec moze to mieli na mysli. pomyliles z mydelkiem fa z kryzysu.
                poza tym zapytaj sie ginekologa, czy zaleca "glebokie" mycie. kazda kobieta
                powinna wiedziec, ze jest to niewskazane, obojetnie jakim mydlem, czy zelem, co
                najwyzej woda. a z tymi ciazami, to dopiero dowaliles. chyba cos ci sie pomylilo
                ze starozytna metoda zapobiegania ciazy poprzez wykonywanie plukanek z octu,
                wzglednie wkladanie gabek w nim umoczonych?
            • Gość: Marta Do daisy IP: 80.51.51.* 31.01.04, 23:11
              Nie wiem czemu płyn do intymnej jest dla CIebie wymysłem. To czym Ty się
              myjesz??? Mydłem??? Ty byś nie dała facetowi farbować włosów bo pewnie tego nie
              umie, mój robi to lepiej niż zawodowa fryzjerka. Nie krytykuj tu kosmetyków
              których używam bo ja tego nie zrobiłam , krytykowałam ilośc a nie konkretne
              firmy. To że Ci Vipera albo MX nie słuzą akurat mam głęboko.... Mówi się " 10
              cieni"Papa.
              • Gość: youare... Marta... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.04, 11:10
                nie rozumiem, czym się tak denerwujesz?

                A czy wlasciwie dbalas o skórę to się okaże dopiero za kilka[naście] lat. Jeśli
                np. nie uzywalas kremow z filtrami, to zmarszczki boleśniej [i wczesniej] dadzą
                o sobie znać.




              • Gość: elektra Re: Do daisy IP: *.rrz.uni-hamburg.de 27.02.04, 15:23
                dlaczego jestes taka agresywna? czy kazdy musi postepowac jak ty? dopoki nie
                odbiera dzieciom chleba od ust swoja kosmetykomania, to chyba nikomu nie
                szkodzi? jak cie nie stac albo zalujesz, nie wymagaj tego od innych. one wiedza,
                na co moga sobie pozwolic, a na co nie. moim zdaniem - osoby takie tzw.
                "naturalne" sa niedomyte. jesli ktos nie myje codziennie wlosow i jednoczesnie
                nie stosuje zadnych spray'ow, to ciagnie sie za nim "naturalny" zapach wlosow i
                skory glowy, kt. nie znosze. ja mam ponad 20 roznych perfum (nie mowiac o zelach
                pod prysznic, kremach etc.) a to dlatego, zebym mogla w zaleznosci od nastroju
                uzyc tego na kt. mam w danej chwili ochote. wrazliwosc na zapachy jest
                uzalezniona tez od poziomu hormonow, co w przypadku kobiet ma szczegolne
                zanczenie. to udowodnione naukowo. a twoje argumenty w stylu, ze masz cos
                "gleboko..." sa doprawdy zenujace, no i swiadcza o twojej wysokiej kulturze...
                przy tym probujesz pouczac innych, jak nalezy zyc. kazdy z nas to przeciez
                indywidualista i ma on/a jak i jego/jej skora inne potrzeby. wychodzi z ciebie
                typowa polska bezinteresowna zawisc i zasada - kazdemu po rowno. gdyby kobiety
                tego calego kramu nie kupowaly, to pomysl o ile miejsc pracy byloby w polsce
                mniej! inna sprawa, ze te wszystkie kosmetyki wcale nie sa takie zdrowe, jak sie
                je reklamuje, ale coz, raz sie zyje. lepiej umrzec pachnacym i zadbanym niz
                niedomytym. pytanie: palisz???
                • Gość: Marta Re: Do daisy IP: 80.51.51.* 27.02.04, 17:56
                  dlaczego jestes taka agresywna? NIE JESTEM AGRESYWNA. MYLISZ POJĘCIA
                  czy kazdy musi postepowac jak ty? dopoki nie
                  odbiera dzieciom chleba od ust swoja kosmetykomania, to chyba nikomu nie
                  szkodzi? jak cie nie stac albo zalujesz, nie wymagaj tego od innych. one wiedza,
                  na co moga sobie pozwolic, a na co nie. moim zdaniem - osoby takie tzw.
                  "naturalne" sa niedomyte. NIE OBRAŻAJ MNIE, JESTEM DOMYTA, DOGOLONA, ZAWSZE
                  ZADBANA, PACHNĄCA jesli ktos nie myje codziennie wlosow i jednoczesnie
                  nie stosuje zadnych spray'ow, to ciagnie sie za nim "naturalny" zapach wlosow i
                  skory glowy, kt. nie znosze.
                  MI WŁOSY NIE ŚMIERDZĄ TAK SZYBKO JAK TOBIE
                  ja mam ponad 20 roznych perfum (nie mowiac o zelach
                  pod prysznic, kremach etc.) a to dlatego, zebym mogla w zaleznosci od nastroju
                  uzyc tego na kt. mam w danej chwili ochote. wrazliwosc na zapachy jest
                  uzalezniona tez od poziomu hormonow, co w przypadku kobiet ma szczegolne
                  zanczenie. to udowodnione naukowo. a twoje argumenty w stylu, ze masz cos
                  "gleboko..." sa doprawdy zenujace, no i swiadcza o twojej wysokiej
                  kulturze...NIE MASZ POJĘCIA O MOJEJ KULTURZE
                  przy tym probujesz pouczac innych, jak nalezy zyc.
                  NIKOGO NIE POUCZAM, NIE ZAZDROSZCZE, NIE WYTYKAM
                  kazdy z nas to przeciez
                  indywidualista i ma on/a jak i jego/jej skora inne potrzeby. wychodzi z ciebie
                  typowa polska bezinteresowna zawisc i zasada - kazdemu po rowno. gdyby kobiety
                  tego calego kramu nie kupowaly, to pomysl o ile miejsc pracy byloby w polsce
                  mniej! inna sprawa, ze te wszystkie kosmetyki wcale nie sa takie zdrowe, jak sie
                  je reklamuje, ale coz, raz sie zyje. lepiej umrzec pachnacym i zadbanym niz
                  niedomytym. pytanie: palisz??? PALIŁAM, ALE NIE PALĘ.
    • Gość: gonia225 Re: Ile wydajecie miesiecznie na URODE ? IP: *.icpnet.pl 31.01.04, 00:09
      czasem nic a czasem duzo, duzo na kosmetyki kolorowe
    • 1szylider [...] 31.01.04, 03:34
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • youaresowonderful Nie, nie chcę SPAMU... 31.01.04, 10:53
        Sorry, ale mam pytanie : czy musisz się wtryniać (bo i naczej NIE DA się tego
        nazwać) WSZEDZIE na tym forum ze swoim SPAMEM?

        Prowadzimy tu ciekawą dyskusję na temat kosmetyków, a ty przerywasz nam swoimi
        durnymi zaproszeniami do Oriflame. Cieszę się że pasują ci te kosmetyki, cieszę
        się, że dzieki nim dużo zarabiasz, ale proszę NIE PRZERYWAJ każdego ciekawego
        tematu takim spamem!!!!

        A btw...Dla mnie kosmetyki Oriflame są nieciekawe, drogie...

        I ostatnią rzeczą jaką mogłabym powiedzieć o niektórych to ze są "naturalne"
        albo "ekologiczne".

        Ale to tylko moje zdanie, możesz się z nim nie zgodzić. Jesli chcesz coś dodać
        to zapraszam na priva, nie śmieć proszę tego wątku.
        • teegra Re: Nie, nie chcę SPAMU... 02.02.04, 00:58
          JEMU JUŻ NIC NIE POMOŻE ,OSTATNIO OGŁOSIŁ ŻE OD MYDŁA MOŻNA ZAJŚĆ W CIĄŻĘ ,BO
          CHCIAŁ PEWNIE SPRZEDAĆ PŁYN DO HIG. INTYMNEJ.
      • balbina_alexandra Re: Czy chcesz wydawać mniej i mieć lepszą pielęg 31.01.04, 15:19
        O MATKO!!!!!!!!!!!!!!!

        Brzmi niesamowicie sekciarsko, rany boskie, ratuj sie kto może!
        Hmmm... widzę ze ów pan wykorzystuje sztuczki, które zapewne wbito mu w głowę
        podczas różnych mądrych szkoleń... aura wyjatkowośći zawsze chwyta, plus wizja
        spełnionych marzeń - niekoniecznie kosmetycznych... a jaka misja do
        spełnienia, prawdziwie poslannictwo!

        A tak zupełnie szczerze - to jest powód dla których nie używam żadnych
        kosmetyków dostępnych w sprzedaży bezpośredniej. NIe mam nic kontra samym
        kosmetykom - choć nie da się ukryć że ich jakoś jest często bardzo średnia -
        ale drażni mnie cała otoczka, sprzedawcy (nie wszyscy oczywiście), chęć
        wciśnięcia nam czegokolwiek... smutne, smutne.

        A ten pan naprawdę zaczyna byc denerwujący. I żałosny. Szkoda że nie możemy go
        jakoś zbanować. A może jednak takie natrętne nagabywanie podchodzi pod jakis
        punkt netykiety????

        • youaresowonderful Re: Czy chcesz wydawać mniej i mieć lepszą pielęg 31.01.04, 15:25

          Tak Balbinko ;), zdaje mi się, że podchodzi pod ptk 6 Regulaminu Forum o
          niereklamowaniu niczego na Forach Gazety. :)

          Ja wysłałam już w tej sprawie maila do któregoś admina, bo albo mi się źle
          zdaje albo Uroda swojego nie ma. Ale mozliwe, ze się mylę ;))

          Pzdr dla wszystkich zapracowanych ;)))

          youare

          balbina_alexandra napisała:

          > O MATKO!!!!!!!!!!!!!!!
          >
          > Brzmi niesamowicie sekciarsko, rany boskie, ratuj sie kto może!
          > Hmmm... widzę ze ów pan wykorzystuje sztuczki, które zapewne wbito mu w głowę
          > podczas różnych mądrych szkoleń... aura wyjatkowośći zawsze chwyta, plus
          wizja
          > spełnionych marzeń - niekoniecznie kosmetycznych... a jaka misja do
          > spełnienia, prawdziwie poslannictwo!
          >
          > A tak zupełnie szczerze - to jest powód dla których nie używam żadnych
          > kosmetyków dostępnych w sprzedaży bezpośredniej. NIe mam nic kontra samym
          > kosmetykom - choć nie da się ukryć że ich jakoś jest często bardzo średnia -
          > ale drażni mnie cała otoczka, sprzedawcy (nie wszyscy oczywiście), chęć
          > wciśnięcia nam czegokolwiek... smutne, smutne.
          >
          > A ten pan naprawdę zaczyna byc denerwujący. I żałosny. Szkoda że nie możemy
          go
          > jakoś zbanować. A może jednak takie natrętne nagabywanie podchodzi pod jakis
          > punkt netykiety????
          >
          • balbina_alexandra YOUARE 31.01.04, 16:23
            Skarbie kochany - w lutym robie sobie wolne, upoałam się z największymi
            korbami i mogę troche wyluzować :))))) rychło spodziewaj się mailika :)
            całuski - mam nadzieję że wszystko u ciebie ok :) u mnie już też, postanowiłam
            wyluzować i przesatć się zabijać :) reszta w mailu
            Całuski
      • Gość: elektra do szylindra - znawcy kobiet IP: *.rrz.uni-hamburg.de 27.02.04, 15:37
        oo, widze, ze kulture osobista tez masz, skoro twoja wypowiedz zostala usunieta
        ze wzgledu na zlamanie regulaminu!
    • lady Re: Ile wydajecie miesiecznie na URODE ? 31.01.04, 07:40
      Miesiecznie? Ciezko policzyc. Zuzywam kosmetyki do konca i nowe kupuje po
      wyrzuceniu pudelka. Ale nie oszczedzam sobie na pielegnacji, podkladzie i
      pudrze - ostatnio na krem pod oczy, na dzien, balsam do ciala, puder
      rozswietlajacy i podklad wydalam prawie 800 zl. W tym miesiacu raczej nie bede
      potrzebowala niczego. Za to kolorowka wystarcza mi sredniopolkowa, mydla,
      szampony tez, wiec takie szalestwa rzadko mi sie zdarzaja.
    • balbinia Re: Ile wydajecie miesiecznie na URODE ? 31.01.04, 14:47
      Ok 50 euro, ale w mojej obecnej sytuacji finansowej i tak jest to zbyt wiele..
      I podobnie jak wiekszosc z Was, nie moge oprzec sie niektorym zakupom
      kosmetycznym.
      • Gość: sandra Re: Ile wydajecie miesiecznie na URODE ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.04, 16:49
        Ja wydaje ok. 300 zlotych..i zawsze obiecuje sobie, ze wykoncze jedno
        opakowanie kosmetyku i nigdy mi sie to nie udaje!!acha, do 300 zl musze dodac
        jeszcze fryzjera, manicure i pedicure, i to daje co miesiac dodatkowo 200-300
        zl.
        Ale ja z wielu rzeczy rezygnuje- nie jestem maniaczka ubran, torebek ani butow.
      • Gość: Nitka Re: Ile wydajecie miesiecznie na URODE ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.02.04, 02:33
        250-500 zł miesięcznie
        Jak mi się wszystko pokończy to 500 zł
        Jak mam zapasy to około 250 zł...
        • Gość: Brookie Re: Ile wydajecie miesiecznie na URODE ? IP: *.tnt3.per1.da.uu.net 01.02.04, 09:53
          Wlasciwie nie obliczalam ile miesiecznie wydaje na kosmetyki. Jednego miesiaca
          mniej drugiego wiecej, natomiast lazienke mam zapchana:
          Szampon i odzywka Clairol
          Odzywka bez splukiwania do prostych wlosow
          Balsam prostujacy wlosy( wlasciwie nie wiem po co mi on skoro mam proste wlosy)
          zel do wlosow Wella
          pianka Wella
          lakier do wlosow Clairol
          krem przeciw zmarszczkom L'oreal
          Krem na dzien z filtrem 15 Nivea- jest super
          krem pod oczy Nivea z Q10
          balsam do twarzy owocowy Freemana
          krem do mycia twarzy dla skory suchej Nivea
          balsam do ciala Dove
          zel aloesowy do ciala po opalaniu
          krem do stop taki z apteki- nie pamietam nazwy
          kilka lakierow do paznokci przewaznie Maybelline
          kilka pomadek, Maybelline, jedna Elizabeth Arden, jedna Max Factor
          Paleta z David Jones zawierajaca 50 cieni do powiek, roze na policzki, puder
          rozswietlajacy, 2 pomadki z blyszczykiem
          cienie do powiek Revlon
          kredka do oczu Maybelline
          roz CoverGirl
          tusz do rzes pogrubiajacy Maybelline
          Wydluzajacy tusz do rzes Estee Lauder
          woda perfumowana Kenzo Flower
          perfumy Chanel 19
          woda perfumowana Sensi Giorgio Armani
          Zel pod prysznic Palmolive
          krem do mycia skory wrazliwej z apteki
          odzywka do rzes Carrola
          kredka do brwi Maybelline
          krem do depilacji Veet
          pianke do golenia podkradam mezowi
          peelingu do twarzy nie moge uzywac- dermatolog zabronil
          Nie uwazam ze przesadzam z zakupami. Wszystkiego uzywam i z wszystkiego sie
          ciesze. Zamowilam tez krem na noc i pod oczy z Avonu do suchej skory. Nie moge
          sie doczekac.
          I nie zlosccie sie dziewczyny, ja juz tak mam.
          • Gość: Brookie Re: Ile wydajecie miesiecznie na URODE ? IP: *.tnt3.per1.da.uu.net 01.02.04, 09:58
            Zapomnialam o farbie do wlosow L'oreal Performance raz w miesiacu i fryzjerze
            rowniez raz w miesiacu- $20 za podciecie. No i moje kremy do rak...
    • diab.lica Re: Ile wydajecie miesiecznie na URODE ? 01.02.04, 12:31
      trudno powiedziec, kupuje jak mi sie cos skonczy i jest mi potrzebne.
      (zreszta i tak koszty byly w euro)

      zawsze mam:
      - krem pod oczy - na dzien (z filtrami) i na noc
      - krem do twarzy podobnie, tylko ze na noc nie zawsze nakladam, bo lubie dac
      twarzy odetchnac
      - fluid do twarzy - uzywam jako ekstra ochrony zima
      - peeling - kupilam YSL jakis rok temu i wciaz go mam duzo, bardzooo wydajny
      - zel pod prysznic, do mycia twarzy i do higieny intymnej
      - balsam do ciala
      - w lecie kupje samoopalacz
      - i plyny do demkijazu oraz waciki

      - puder do twarzy - szt.1
      - cienie do powiek - dwa opakowania z takich potrojnych
      - szminka - szt. 1
      - tusz do rzes - szt. 1
      - roz na policzki - szt. 1
      - lakier do paznokci - szt. 0 bo nie lubie ich malowac

      perfumy : jedne na lato i jedne na zimie
      • diab.lica Re: Ile wydajecie miesiecznie na URODE ? 01.02.04, 12:32
        zapomnialam : mam jeszcze szampon :)
    • ddaisy Re: Ile wydajecie miesiecznie na URODE ? 02.02.04, 15:36
      Cieszę się, że nie jestem jedyną osobą zafiksowaną na punkcie
      kosmetyków...Miesiecznie wydaję ok 100 - 300zł w zależności od braków na
      półce. Szaleję na strefach bezcłowych (polecam Giblartar i Kanary). Niestety
      dla mojej kieszeni gustuję w kosmetykach selektywnych. Raz na 2 miesiące
      odwiedzam fryzjera i kosmetyczkę to wydatek ok. 400zł. Do tego miesięczny
      karnet na fitness ok. 200zł. Zdecydowanie mniej wydaję na ubrania, buty...gdyż
      gustuję w klasycznej linii, a ona jest akcepowana przez kilka sezonów.
    • marshia07 czy... ? 03.02.04, 01:13
      Czy bez tych kosmetyków wyglądałybyście o wiele gorzech ? Nie pytam o
      samopoczucie, ale tak realnie ocencie czy warto ? Według mnie najpiękniejsza
      jest naturalność i hm... może jakieś tam drobne poprawki, ale każdy ma swoje
      zdanie ;)
      • lady Re: czy... ? 03.02.04, 06:58
        Mam bardzo sucha, trudna cere i tak, bez odpowiedniej pielegnacji wygladalaby
        znacznie gorzej. A kiedy jest wypielegnowana, nawilzona, chronona przed
        zanieczyszczeniami i UV i pokryta dobrym makijazem, to zbieram za nia
        nieustanne komplementy.
        Czyli warto.
    • Gość: Lunda Re: Ile wydajecie miesiecznie na URODE ? IP: 212.244.61.* 03.02.04, 08:43
      Wczoraj wydałam 130 na tusz. A to dopiero początek miesiąca. W planach mam
      jeszcze zakup balsamu Biotherm i innych bajerów do ciała. Mam nadzieję że
      wyrobię się w tysiącu. Ale tak nie jest co miesiąc... Grudzień był dobrym
      miesiącem w mojej firmie, więc pozwalam sobie na więcej
    • 1szylider Nie zgadzam sie z decyzją Admina 03.02.04, 08:47
      Witam!

      Mam na mysli usuniecie mojego postu.

      W tym wątku napisano o kosztach dbania o urodę...

      Ja napisalem jak mozna te wydatki obnizyć, zatem wypowiedziałem się na temat
      watku...

      Równiez nie zgadzam sie z osabami atakującymi mnie osobiście, bo nie wiedzą oni
      co to jest spam.

      Bo mój post był na temat poruszanego tematu wątku.

      W zwiazu z tym prosze o przywrócenie mojego postu.




      Chcesz wejśc na forum sprzedaży bezpośredniej, to klinij tu:
      MLM, biznes po godzinach...

      Pozdrawiam i zapraszam!
      1szylider
    • 1szylider Te koszty możesz latwo obniżyć... 03.02.04, 08:49
      Witam!


      O tym jak łatwo i szybko możesz to zrobić dowiesz się na na f. MLM, biznes po
      godzinach...



      Chcesz wejśc na forum sprzedaży bezpośredniej, to klinij tu:
      MLM, biznes po godzinach...

      Pozdrawiam i zapraszam!
      1szylider
      • Gość: gocha221 Re: Te koszty możesz latwo obniżyć... IP: *.icpnet.pl 03.02.04, 11:03
        o bozeeee!! człowieku!! nieważne czy jesteś z Avonu czy z Oriflame, czy masz za
        duzo czasu i tak go wykorzystujesz, odczep sie ze swoim zarobkiem po godzinach.
        jak ktoraś z nas bedzie chciała kupić kosmetyki z A czy z O, albo zostac ich
        konsultantką to sobie świetnie poradzi bez twoich "dobrych" i smiertelnie
        nudnych rad!!!!!!!!!
        masz swoje forum i tam wypisuj te głupoty.........
      • Gość: elektra Re: Te koszty możesz latwo obniżyć... IP: *.rrz.uni-hamburg.de 27.02.04, 15:41
        widocznie byles wulgarny, albo uprawiales nielegalna reklame, dlatego cie wykasowali
    • Gość: lala Re: Ile wydajecie miesiecznie na URODE ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 19:56
      ja wydaje dużo, raz w miesiącu fryzjer 230 zł., paznokcie- uzupełnienie 130
      zł., mleczko i tonik Lancome- to razem 250 zł., kremy raz na trzy miesiące-
      drogie. Nie mówiąc już o kosmetykach kolorowych
    • Gość: Judy Re: Ile wydajecie miesiecznie na URODE ? IP: *.met.pl 28.02.04, 15:44
      Kurczę, w sumie raz więcej, raz mniej - zasadniczo chyba nie za dużo.
      Raz na rok:
      -tusz to rzęs - różnie _ L'oreal, Rimmel, Pierre Rene ok. - 30 zł. Teraz
      planuję kupić jakiś lepszy.
      -cienie - ze 2-3 paletki Inglota, ew. Rimmel - ok. 50 zł
      -peeling do twarzy - mam St. Ives już od roku, stosuję 1-2 razy na tydzień -
      ok. 18 zł
      -kredka do oczu - mam fajną Bell - 5 zl
      -z 3-4 buteleczki lakierów do paznocki - od Inglota do L'oreala i Sally Hansen -
      powiedzmy, że ok. 50 zł
      -pomadka 1-2 kolorowe (b. rzadko uzywam)-mam rimmel - b. fajna, ewentualnie
      L'oreal; ok. 50 zł

      Raz na trzy miesiące:
      -podkład - Maybelline ok. 35 zł
      -puder Lentheric - ok. 18 zl
      -żel do mycia twarzy - Garnier - ok. 15 zl
      -balsam - róznie, np. Oceanic z koenzymem Q10 - ok. 15 zł
      -krem do twarzy - np. Nivea d'Energie - ok. 30 zł
      -płyn do demakijażu oczu - Bielenda - ok. 12 zł
      -pomadki ochronne - uzywam często - Nivea /truskawka, wiśnia/ albo BEBE - 6 zł

      Raz na miesiąc:
      -żel pod prysznic - (Palmolive lub inny)- ok 8 zł
      -szampon - np. Nivea, Palmolive, ok. 8 zł
      -tonik do twarzy - Kolastyna - ok. 8 zł

      Reszta - czyli pasta do zębów, mydło zwykłe do rąk, akcesoria typu waciki,
      patyczki, higieniczne art. , jakiś pilnik do paznokci - to już wydatki takie
      bardziej higieniczne, konieczne dla domu w ogóle, których nie kupuję osobno
      tylko dla siebie- więc ich nie wliczam.
      Czyli miesięcznie wychodzi ok. 80 zł... i tak dużo, zważywszy, że nie kupuję
      jakis super kosmetyków, ani specjalnie zbędnych rzeczy. Do wielu marek się nie
      przywiązuję, ale do niektórych tak - np. podklad czy cienie, czy lakiery.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka