Dodaj do ulubionych

Urodowe zboczenia?

15.01.10, 15:00
Ciekawa jestem czy tylko ja mam jakieś takie swoje urodowe zboczenia czy Wy
również?
Chodzi mi o nietypowe substancje do pielęgnacji swojej skóry czy włosów albo
dziwne zastosowania kosmetyków np? Macie takie dziwactwa?

To ja może zacznę pierwsza :-) Wydaje mi się że jestem uzależniona od
dphantenolu :-) Kupuję taki z najwyższym stężeniem, na lato w piance. Smaruję
się nim jak balsamem a na noc (co kilka dni) kładę go sobie na twarz. Uzywam
go też jako odżywki do włosów.

Jeśli chodzi o same balsamy to kupuję tylko i wyłącznie nieperfumowane bo
niezbyt odpowiadają mi kompozycje zapachowe. Zwykle taki bezzapachowy balsam
mieszam z perfumami albo olejkiem.

W kwestii balsamów to mam takie zboczenie że w letnie (upalne dni) smaruję się
czymś chłodzącym dzięki czemu dłużej czuję się świeżo. Najlepiej do tego celu
nadają się kremu do.. stóp :-)





Obserwuj wątek
    • allibys Re: Urodowe zboczenia? 15.01.10, 17:29
      Na przykład skrobia ziemniaczana jako puder matujący i pochłaniający sebum... i
      ostatnio miałam dużo suchych skórek z którymi nie radziły sobie zwykłe peelingi,
      więc kupiłam taki do stóp enzymatyczny, który rozpuścił wszystko :D
    • nessie-jp Re: Urodowe zboczenia? 15.01.10, 18:29
      Kawa (mielona, ziarenkowa
      • yagnik z peelingami 15.01.10, 19:38
        miałam podobnie z tym że ja mam 2 opcje, albo kawa z oliwką z oliwek albo sól morska

        Chociaż ostatnio się rozleniwiłam i kupuję gotowe produkty starej mydlarni, ich
        peelingi solne są super :-)
        • issey_miyake Re: z peelingami 15.01.10, 20:05
          yagnik napisała:

          > Chociaż ostatnio się rozleniwiłam i kupuję gotowe produkty starej mydlarni, ich
          > peelingi solne są super :-)

          są fajne, zwłaszcza te olejowe, ale niestety niezbyt sprzyjające dla wrażliwej
          skóry (słabej jakości)
      • factory2 Re: Urodowe zboczenia? 15.01.10, 20:49
        Nessie, nabyłaś już drogą kupna ów laser?
        • nessie-jp Re: Urodowe zboczenia? 15.01.10, 21:05
          Nie, ciągle się zastanawiam... ale chyba się jednak zdecyduję.
          • factory2 Re: Urodowe zboczenia? 15.01.10, 21:12
            Jestem ciekawa Twoich wrażeń "po". Zainspirowałaś mnie otóż.
      • kasha101 Re: Urodowe zboczenia? 16.01.10, 00:14
        Jasne, i nikt cie jeszcze nie uswiadomil o "dobroczynnym" dzialaniu
        kofeiny wcieranej w skore?????
        • nessie-jp Re: Urodowe zboczenia? 16.01.10, 00:47
          Nie, kasza, może mnie uświadomisz o "dobroczynnym" działaniu suszonej kawy
          wcieranej w skórę? Podając rzecz jasna, jaki procent tej kofeiny faktycznie
          przedziera się przez naskórek i trafia do skóry właściwej?
          • maggi9 Re: Urodowe zboczenia? 16.01.10, 01:22
            Też się chętnie dowiem bo już dawno zrezygnowałam z kupnych pilingów na rzecz
            kawy(na twarz też ale ja mam mało wrażliwą skóre)
            • life_m Re: Urodowe zboczenia? 16.01.10, 18:40
              Na studiach mi mówili, że kofeina to dobra na ujędrnianie i ból głowy:). Nie
              wiem, jaki może być negatywny wpływ?
          • lia.13 Re: Urodowe zboczenia? 16.01.10, 22:45
            ale o co chodzi z tą kawą? ja nic nie wiem i proszę o konkrety :P
            • maggi9 Re: Urodowe zboczenia? 17.01.10, 12:31
              Chodzi o kawę mieloną(parzoną lub nie rózne są "szkoły") dodawaną do żelu pod
              prysznic.Powstaje wtedy piling.
              Można też dodawać do żelu do mycia twarzy, mieszać kawę tylko z oliwą, cynamonem
              itp.
              Poszukaj bo ten temat się przewijał tutaj dużo razy.
              • nessie-jp Re: Urodowe zboczenia? 17.01.10, 16:30
                Ja daję przeważnie suchą, nieparzoną kawę (bo rzadko zaparzam w ogóle
        • issey_miyake Re: Urodowe zboczenia? 17.01.10, 19:40
          wiele małych cząsteczek przechodzi przez barierę skórną i jest wchłanianych w
          obrębie skóry właściwej, to m.in. kofeina.
          • nessie-jp Re: Urodowe zboczenia? 17.01.10, 19:47
            No dobrze, issey, ale czy w takim stopniu, który przewyższa znacząco stopień
            wchłaniania kofeiny z przewodu pokarmowego? Innymi słowy, czy wtarcie sobie raz
            na jakiś czas w skórę łyżeczki niezaparzonej kawy spowoduje tragiczne skutki,
            których nie będzie miało wypicie codziennie filiżanki mocnego espresso? Nie
            sądzę... :)
            • issey_miyake Re: Urodowe zboczenia? 17.01.10, 19:50
              nessie-jp napisała:

              > No dobrze, issey, ale czy w takim stopniu, który przewyższa znacząco stopień
              > wchłaniania kofeiny z przewodu pokarmowego? Innymi słowy, czy wtarcie sobie raz
              > na jakiś czas w skórę łyżeczki niezaparzonej kawy spowoduje tragiczne skutki,
              > których nie będzie miało wypicie codziennie filiżanki mocnego espresso? Nie
              > sądzę... :)
              >


              a w życiu :)
    • issey_miyake Re: Urodowe zboczenia? 15.01.10, 19:38
      odrobina maski do rąk i paznokci do stylizacji włosów - rewelacja, która nie
      przetłuszcza włosów
      • dixi Re: Urodowe zboczenia? 15.01.10, 22:06
        płyn do higieny intymnej do wszelkich zastosowań: na codzien do mycia twarzy,
        jako zel pod prysznic,zgodnie z przeznaczeniem również;
        poza domem, gdy trzeb zabrac caly ekwipunek ze sobą - do wszystkiego innego: do
        mycia naczyń, niezbędnego prania, sprzątania itd.
        nie trafione odżywki do włosów jako płyny do plukania;
        • armos Re: Urodowe zboczenia? 16.01.10, 12:42
          Ja również myję się płynem do higieny intymnej. Przede wszystkim twarz. Zero
          podrażnień a skórę mam wrażliwą.
    • nostress.ka21 Re: Urodowe zboczenia? 16.01.10, 12:44
      No to moje zboczenie, które wszyscy tak nazywają, dla mnie to rzecz normalna :D to:
      -> aby poczuć się naprawdę czystą muszę się wyszorować, nie że tylko namydlam
      się delikatnie i po prysznicu, ja po prostu jakieś 15 minut szoruję się sizalową
      rękawicą na zmianę ze szczotką do masażu
      -> peeling od dłuższego czasu tylko cukier+oliwa, wszystko inne to dla mnie
      delikatny=niedziałający substytut :D
      -> do dzisiaj nie znalazłam odpowiedniego żelu do mycia twarzy, a mam z nią
      ciągłe problemy, dlatego używam najtańszego peelingu z Rossmana w połączeniu z
      kremem Lirene do twarzy
      -> na wszelkie wyjazdy zabieram tylko płyn do intymnej, który służy mi jako
      wszystko :D również nim przez jakiś czas myłam twarz, ale nie byłam zbytnio
      zadowolna

      W sumie największe zboczenie to moje szorowanie, czasem jak nie mam czasu to
      skracam ten rytuał, ale wtedy nie czuję się zbyt komfortowo :(
      • prunilla Re: Urodowe zboczenia? 16.01.10, 19:11
        1) Nie potrafie wyrzucic resztek roztworu pilingujacego. Np co tydzien gdy migdale twarz (piling kwasem migdalowym 25%) to pozostala porcje roztworu wcieram w stopy ( podeszwe, nadstopie i kostki) i NIE zmywam tylko ide z tym spac. Przez dwa dni schodzi skora jak z jazczura ale efekt PO- niesamowity.

        2) Musze miec wlosy sztywne, blyszczace i proste, nie "miekkie". Do ostatniego plukania dodaje lyzke kwasu mlekowego 80%.

        3 ) Wszystkie balsamy do ciala podkrecam mocznikiem (okolo 1/10 calosci)aby wzmocnic dzialanie nawilzajace i podlewam olejem kokosowym lub migdalowym (oba tanie, rafinowane od p.Hindusa z warzywniaka)

        4)Czasem do kapieli wrzucam paczke maki ziemniaczanej zeby sie rozmiekczyc ;) Z reguly potem klne na siebie bo jest to ta sama maka, ktorej pozniej mi brak w momencie robienia nylonowych kluseczek slaskich albo krochmalenia serwetek...

        5) Mam litrowa butle wody kolonskiej 1447 z jakiegos pchlego targu- uzywam jej do perfumowania prania przy ostatnim plukaniu.(Zamiast plynow zmiekczajacych- nienawidze.)

        6) Gdy brakuje mi zelatyny w kuchni to pewnie dlatego, ze zuzylam ja no slynnej "maseczki bankietowej" (lyzka zelatyny pzrerobiona na gesty kisielek z lyzka wody goracej, 1kwadrans na twarz. Potem efekt liftingu tzryma sie okolo 3-4 godzin)
        • yagnik Re: Urodowe zboczenia? 16.01.10, 20:49
          tak z ciekawości, dlaczego Twoje włosy i pranie musi być sztywne? :-)
    • eudajmonia Re: Urodowe zboczenia? 16.01.10, 19:57
      Jako lekarz dermatalog chciałabym tylko Panie ostrzec, że większość
      stosowanych przez Panie sposobów (zwłaszcza częste i bardzo
      intensynwe szorowanie/pilingowanie) będzie miała dramatyczne
      konsekwencje dla skóry. Nie bez przyczyny kremy, żele, pilingi
      sprzedawane w sklepach i aptekach są dużo łagodniejsze i mniej
      stężone. Nie bez przyczyny głębsze zabiegi złuszczające przeprowadza
      się u kosmatyki lub lekarza i tylko co jakiś czas. Dolegliwości
      wywołane nadmierną (!) lub nazbyt agresywną pielęgnają narastają
      wśród pacjentek lawinowo! Skóra nie tylko choruje, ale np. także
      szybciej stę starzeje itd. Nie warto się oczywiście poddawać
      marketingowemu terrorwi i wierzyć, że trzeba mieć inny kosmetyk do
      każdej cześci ciała, ale mimo wszystko warto choć z grubsza trzymać
      się zastosowań.
      • abcd777 Re: Urodowe zboczenia? 16.01.10, 20:53
        Skoro Pani Dermatolog sie wypowiada, to skorzystam z okazji i od
        razu poprosze o rade na przetluszczajace sie wlosy, ale naparawde
        przetluszczajace sie, umyte rano, wieczorem juz nadaja sie do mycia
        i tak mam cale zycie. Jest to bardzo uciążliwe,nie musze dodawac, ze
        chyba z tej racji, tez mi wypadaja:( Zadne szampony z rzepy, czy
        odzywki z tejze, ani maseczki, ani seboradin, ani preparaty ze
        skrzypu (przyjmowane wewnetrznie czy zewnetrzenie) tez nie dzialają.
        NIc, po prostu nic. Jak bylam u dermatologa, to pani doktor jedynie
        rozlozyla ręce w gescie bezsilnosci! I co mam z tym zrobic? Wlosow
        co raz mniej, a przetluszczaja sie tak, jak za czasow dojrzewania,
        czyli jakies 20 lat temu:(
        • malenka114 Re: Urodowe zboczenia? 16.01.10, 21:21
          mam ten sam problem z wlosami,lat ``czydziescipare`` a wlosy przetluszczaja sie
          jak szalone. no i problem z wypadaniem a podczas wizyty u pani dermatolod
          dowiedzialam sie ze to od stresu (no jasne, zycie malo kogo rozpieszcza) i nie
          moze mi pomoc, mam sobie pomoc sama w ten sposob, ze zaczne pozytywnie myslec.
          Stracilam wiare w lekarzy....zwlaszcza dermatologow ;-)
          • rachela25 Re: Urodowe zboczenia? 16.01.10, 21:44
            Moge polecić płyn do wcierania w skóre głowy Garniera , do kupienia
            tylko w aptekach . Szklana butelka a kartonowym opakowaniu. Ten płyn
            to rewelacja, troche przy tym roboty bo trzeba nacierać codziennie
            wieczorem ale rezultat tego mnie zszokował, mam teraz tyle włosów że
            aż da dużo , i rośnie mi taka mini grzyweczka . Polecam naprawde
            • black_magic_women Re: Urodowe zboczenia? 16.01.10, 22:45
              rachela25 napisała:

              > Moge polecić płyn do wcierania w skóre głowy Garniera , do kupienia
              > tylko w aptekach .



              domyslam się,że chodzi o NERIL S


              rezultat tego mnie zszokował, mam teraz tyle włosów że
              > aż da dużo , i rośnie mi taka mini grzyweczka . Polecam naprawde

              Włoski faktycznie wyrastają na całej głowie,jak u niemowlaka,śmiała się moja
              fryzjerka;)Niestey jest jedno ale-wzmozone wypadanie,któe poprzedza odrost
              włosa.Jeżeli ktoś miałby zadziuteńkie włosy,mógłby się chyba załamac:(
              • black_magic_women Re: Urodowe zboczenia? 16.01.10, 22:48
                black_magic_women napisała:

                zadziuteńkie włosy,

                rzadziuteńkie oczywiście!
            • iamhier Re: Urodowe zboczenia? 17.01.10, 09:37
              Do Rachela25-to wykluczone.W szamponach i płynach,wcierankach jest wiele
              substancji dzieli ktorym mozna stracic swoje piekne wlosy...a nie
              zyskac...Porost wlosow poza linia czola to tylko finasteryd....szkoda,ze u
              kobiet powoduje porost wlosow nie tam gdzie trzeba,a wypadanie lub oslabienie na
              glowie....

              W zasadzie w tej chwili na rynku nie ma szamponu ,ktory moznaby polecac....w
              aptekach tez.I to jest duzy problem....

              Ja mysle,ze nalezaloby zwrocic uwage na to zeby wyroznic szampony z mydlem i nie
              na bazie mydla....Poniewaz wszystkie kosmetyki jakie mamy na rynku reklamowane
              jako te bez mydla sa niczym innym jak mydlem....
              Wydaje mi sie ,ze tu tkwi problem....

              Wlosy traktowane mydlem miniaturyzuja sie,nadmiernie przetluszczaja...(stad
              wiecej kosmetykow musisz uzywac-zysk firm).
              Dotyczy to tez szamponow leczniczych....
              • babets Re: Urodowe zboczenia? 17.01.10, 10:51
                A mogłabyś polecić jakieś BEZ mydła?

                Bardzo dziękuję :)
      • nessie-jp Re: Urodowe zboczenia? 16.01.10, 22:07
        > że większość
        > stosowanych przez Panie sposobów (zwłaszcza częste i bardzo
        > intensynwe szorowanie/pilingowanie) będzie miała dramatyczne
        > konsekwencje dla skóry

        A jakie szorowanie jest częste i zbyt intensynwne?

        Poza tym które z pozostałych metod będą miały takie dramatyczne konsekwencje?
        Pielęgnacja naturalnymi olejkami? Mycie bardzo delikatnym środkiem myjącym o
        lekko kwaśnym odczynie? Panthenol? Skrobia ziemniaczana? Maseczka żelatynowa?
        Jak rozumiem, większość z tych praktyk wywoła DRAMAT na skórze?

        Hm.
        • issey_miyake Re: Urodowe zboczenia? 16.01.10, 22:22
          He he, raczej nie. Ale ta Pani w innym wątku opisuje swoją pielęgnację i jest
          raczej skromna, do naszej jej daleko:)
        • eudajmonia Re: Urodowe zboczenia? 16.01.10, 22:46
          Olejki naturalne - jak sprawdza Pani odpowiednie stężenie? Olejkami
          można się poparzyć albo bardzo silnie uczulić (zwłaszcza jeśli ktoś
          postaowi bez większego doświadczenia wcielić porady z forum w życie)
          Mycie płynem do higienty intymnej - dobre, ale tylko do bardzo
          suchej skóry bez zmian ropnych
          Panthenol - nie ma podstaw do używania na zdrową skórę
          Skrobia - dobra tylko w niedużym stężeniu i także dla skóry suchej,
          atopowej
          Maseczka żelatynowa - jak wszystkie środki liftingujące daje
          krótkotrawły efekt i bardzo wysusza
          Codzienne szorowanie (czyli nie mycie gąbką, tylko szorowanie
          sizalową rękawicą, szczotką albo codzienny mocny piling) prowadzą
          przede wszystkim
          Nadmierne (czyt. codzienne) szorowanie lub agresywny piling powoduje
          przede wszystkim dramatyczne wysuszenie i podrażenie skóry, skóra
          (także, a nawet zwłaszcza sucha) zaczyna się przetłuszczać, co
          oczywiście prowadzi do jeszcze intensywniejszego pilingowania. Na
          skórze tłustej, ze skłonnością do wyprysków i ropnych ognisk
          zwiększa się ryzyko drobnych zakażeń, nasilającyh się podrażnień. W
          przypadku skóry suchej wywiązują się często zmiany kwaziatopowe,
          bardzo częste jest przymieszkowe zapalenie skóry. Na skórze
          naczynkowej konsekwencje są naprawdę dramatyczne.

          Nie chcę Pan zniechęcać do wymyślania domowych sposobów pielęgnacji,
          robiono to zresztą od zawsze, widzę tylko w gabiniecie coraz więcej
          kobiet, które nadmierną pielęgnacją, zbyt częstym myciem (to także
          się zdarza, jak ktoś np. myje się u szoruje 3 razy dziennie),
          rozmaitymi eksperymentami niszczą skórę i dokładają sobie kłopotów.
          • nessie-jp Re: Urodowe zboczenia? 16.01.10, 23:02
            eudajmonia napisała:

            > Olejki naturalne - jak sprawdza Pani odpowiednie stężenie?

            Olejku jojoba? Kokosowego? Oliwy z oliwek?

            A jak pani sprawdza odpowiednie stężenie masła na kanapkę? :)
            • prunilla Re: Urodowe zboczenia? 17.01.10, 10:27
              A to dobre ! dermatolog co nie odroznia olejow ( olejkow) roslinnych czyli mieszanin estrów kwasów tłuszczowych od olejkow aromatycznych /eterycznych (łac. oleum aetherium)...

              Ja Pani Dermatolog pomoge- nie poparzymy sie tymi pierwszymi.Nie da rady. A drugie ( aromatyczne , eteryczne) musi pani w niewielkiej ilosci (kropla...) wymieszac w bazie z oleju lub surfaktantu. Jedynie wyjatkowo mozna nalozyc "punktowo" olejek eteryczny np z drzewa herbacianego lub lawendowy na upartego pryszcza- w celach bakteriobojczych, poniewaz tak dzialaja tylko w mocnych stezeniach.

              O eksfoliacji, jakby nie bylo - podstawie pielegnacji skory -tez ma pani niewielkie pojecie.

              Takie "ostrzezenia" to ja slysze co kwartal jak wpadam do dermatologa po recepte na retinoidy . Tej branzy trudno przelknac ze w sieci sa sklepy gdzei mozemy sie zaopatrzyc w skuteczne substancje za ulamek ceny gabinetowej i przygotowac lub wzmocnic kosmetyki w domowych warunkach- stosujac dostepne instrukcje.

              Dla przykladu , taki piling migdalowy za ktory dermatolog pobiera okolo 100 zl w gabiecie, w rownie skutecznej wersji domowej o zblizonym stezeniu (1 czesc kwasu, 4 czesci alkoholu) kosztuje 1,6 zl (ZLOTY SZESCDZIESIAT) za porcje....
              • nessie-jp Re: Urodowe zboczenia? 17.01.10, 16:36
                Olejek eteryczny lawendowy jest też SWIETNY na poparzenia
          • gory_szalenstwa Re: Urodowe zboczenia? 17.01.10, 00:53
            Bardzo wiele jeszcze takich, które w ogóle nie wiedzą co to częste mycie. Mało
            jest takich dziewczyn na forum, które przesadzają z myciem i dbaniem o skórę.
            Większość robi to naprawdę z głową.
          • yasemin Re: Urodowe zboczenia? 17.01.10, 09:52
            no to jak, Pani zdaniem, należy się myć- tak aby zmyć z siebie
            wszystkie brudy, nie śmierdzieć i aby nie zniszczyć sobie skóry
            jednocześnie? Pytanie może brzmieć śmiesznie, ale proszę podać
            szczegółową instrukcję!
            • yasemin Re: Urodowe zboczenia? 17.01.10, 09:53
              to było do eudajmonii, oczywiście
              • prunilla Re: Urodowe zboczenia? 17.01.10, 10:33
                Myc sie bez mydla i podraznien ?
                ROSSMAN : BabyDream plyn dla dzieci "do myscia glowy i ciala" ( nazwa jest po niemiecku)
                KOsztuje grosze, zawiera 6 skladnikow, jest naprawde bez mydla.

                Tylko co pewien czas tzreba umyc glowe typowym szamponem poniewaz babydream nie zmywa dobrze osadow z srodkow do stylizacji wlosow ( jest za lagodny).
                W mojej rodzinie myja sie nim dorosli, dzieci i koty (bez entuzjazmu - sa myte.)
                • pochodnia_nerona Re: Urodowe zboczenia? 17.01.10, 18:33
                  prunilla napisała:

                  >koty (bez entuzjazmu - sa myte.

                  Dlaczego myjecie koty? Takie niegrzebiące się w brudach i nielatające po węglu
                  same się doskonale umyją :-) Ja bym się bała, że kota uczulę, albo osłabię
                  jakieś naturalne mechanizmy odpornościowe zwierzaka.
    • mantha Re: Urodowe zboczenia? 16.01.10, 21:46
      Plyn do higieny intymnej Ziaji do wszystkiego. Super na wyjazdy, biore butle i
      nie wnikam w zadne dodatkowe mydla, zele do twarzy, proszki do prania itp...
    • rachela25 Re: Urodowe zboczenia? 16.01.10, 21:47
      zapomniałam dopisać że mojej mamie też pomogło na łojotokowy
      łupież,skóra sie mniej przetłuszcza i nie swędzi
    • bambzgrozja Re: Urodowe zboczenia? 17.01.10, 12:10
      kobiety jezeli twierdzicie, że musicie sie trzy razy dziennie
      kąpać, szorować szczotą ,pare razy pilingować ..itd-bo tylko wtedy
      czujecie się czyste i nie śmierdzicie, to dopatruje się tutaj
      objawów choroby psychicznej(nerwica natrectw ) i proponuję wizytę u
      psychiatry
      • issey_miyake Re: Urodowe zboczenia? 17.01.10, 15:44
        bambzgrozja napisała:

        > kobiety jezeli twierdzicie,

        tylko jedna tak twierdzi
      • nessie-jp Re: Urodowe zboczenia? 17.01.10, 16:25
        bambzgrozja napisała:

        > kobiety jezeli twierdzicie, że musicie sie trzy razy dziennie
        > kąpać,

        Ale dlaczego tak zbiorczo? My nic takiego nie twierdzimy, my się nie poczuwamy.
        My nawet nie uważamy (my, nasza królewska mość Nessie :P ) że trzeba codziennie
        myć mydłem łydki czy przedramiona, gdzie skóra jest bardzo sucha. Przeciwnie,
        uważamy, że wystarczy czysta woda lub w ostateczności mleczko.

        Piling kawowy robimy sobie raz w tygodniu, na stopach częściej (zamiast
        szczotką, wygodniej umyć delikatne paluszki odrobiną mydła w płynie zmieszanego
        z kawą).

        Włosów też nie myjemy codziennie mydłem, tylko odżywką (działającą na zasadzie
        emulsji).
    • Gość: Kobieta34 Re: Urodowe zboczenia? IP: *.eimg.pl 17.01.10, 19:24
      Ja używam tylko żeli do kąpieli, potem oczywiscie nawilżam cale
      cialo, wieczorem obowiązkowo zwykłym olejkiem bambino (super gladka
      skóra), rano balsamem nawilżającym. Latem mocze wlosy w pokrzywach,
      sprawdzony sposób babci na wzmocnienie włosów, zrywam pokrzywy,
      gotuje je, a potem trzymam w tej wodzie, jak wystygnie oczywiście.
      Czasami wlewam tez sobie te wode do kapieli. Na rzęsy wieczorami
      uzywam olejku rycynowego. I to chyba tyle:)))
    • croyance Re: Urodowe zboczenia? 18.01.10, 20:48
      Nie uzywam szamponow ani zadnych kosmetykow z parabenami czy SLS.
      • iuscogens Re: Urodowe zboczenia? 18.01.10, 22:51
        Sama robię sobie większość kosmetyków, o większości wydaje się dość dziwne ;)
        głównie naturalne składniki stosuję. Może to nie zboczenie ale nałóg )
        Specjalistka jestem, specjalistka jestem w zabawie tej...
      • nessie-jp Re: Urodowe zboczenia? 18.01.10, 23:16
        croyance napisała:

        > Nie uzywam szamponow ani zadnych kosmetykow z parabenami czy SLS.

        Croyance, a jaką pastę do zębów stosujesz? Nie tak łatwo znaleźć na polskim
        rynku taką bez SLS... (choć jak kojarzę, ty z zamorskich krajów piszesz?)
        • lesialesia Re: Urodowe zboczenia? 19.01.10, 12:48
          jak tak sobie czytam to sie ciesze ze mam raczej standardowe nawyki i potrzeby ;)
          • justynnka Re: Urodowe zboczenia? 19.01.10, 13:12
            to ja raczej nie mam zboczeń;)nie uznajędomowych kosmetyków, tych ze
            sklepu i apteki używam zgodnie z przeznaczeniem. mam natomiast dwie
            obsesje- olejek arganowy do całego ciała i włosów oraz oliwką J&J do
            zmywania makijazu.
        • croyance Re: Urodowe zboczenia? 19.01.10, 13:40
          Pasta do zebow dr Organic:

          www.drorganic.co.uk/about.asp
          maja dwa rodzaje, wybielajaca i antybakteryjna.
        • variovorax nessie-jp 19.01.10, 20:17
          nessie-jp, pasty do zebow Weleda nie zawieraja sls. Widzialam je w aptekach
          internetowych.
          • nessie-jp Re: nessie-jp 19.01.10, 21:17
            Dzięki! Poszukam. Niestety SLS w pastach potrafi u atopików wywoływać paskudne
            stany zapalne wokół warg... :/
            • yagnik nessie-jp 19.01.10, 21:34
              tu masz sklep online weledy :-)
              sprawdzony bo czesto korzystam:
              www.bionica.com.pl/?m=sh&cId=29&pcId=29&osCsid=2b0020a187f375357e40b24fe2d905
              • variovorax do yagnik 19.01.10, 22:24
                yagnik! dzieki za link do sprawdzonego sklepu. Czy moglabys jeszcze napisac
                ktore kosmetyki Weledy polecasz? Ja testuje aktualnie krem pielegnacyjny z
                irysem - jestem bardzo zadowolona.
                • yagnik Re: do yagnik 20.01.10, 00:26
                  Miałam serię dla dzieci z rumiankiem (łącznie z żelem do zębów) przyjemny zapach
                  i dosyć fajne działanie, kremem z nagietka Weledy dla dzieci smaruję się do
                  dzisiaj na wszelkie podrażnienia, zaczerwienienia, krostki etc. wszystko pięknie
                  schodzi. Nagietek rządzi ;-)) W ogóle płyn do kapieli z nagietkiem dla niemowląt
                  działa cuda, drogi jest ja wiem ale uwielbiam go :-) To samo z mydłem nagietkowym.

                  Jeśli chodzi o "dorosłe" kosmetyki miałam maseczkę i krem z dzikie róży -
                  świetne produkty, żel pod prysznic rokitnikowy - super, mleczko z olejkiem
                  migdałowym, zakochałam się w olejkach z trawą cytrynową - mają super zapach!
                  Czego nie polecam? Serii irys. Śmierdzi jak nie wiem... Może komuś przypadnie do
                  gustu, może działanie ma całkiem niezłe ale ten zapach, ja go znieść nie mogłam!
                  Wiem że go testujesz :-) i jeśli Ci odpowiada to ok, ja niestety nie mogłam go
                  znieść :-)

                  Aha, aha, pasta solna obrzydliwa w smaku, absolutnie naturalna pięknie wybiela
                  zęby i oczyszcza z osadu, można się poświecić ale smakuje naprawdę jak ścierka :-))
    • lashqueen Re: Urodowe zboczenia? 19.01.10, 20:22
      Moim zboczeniem sa algi. Gwarancja mojej pieknej cery i szybkiego metabolizmu. Jadam je w duzych ilosciach i uwielbiam kosmetyki z nimi. Najbardziej lubie detoksykujace bloto algowe do ciala.
      --
      gotuję :)
      italia-od-kuchni.blogspot.com/
      • yagnik Re: Urodowe zboczenia? 19.01.10, 21:25
        wybacz zabrzmię jak ignorantka ale...
        jak się je algi i w jaki sposób działają na metabolizm???
        • sleepysheep Re: Urodowe zboczenia? 19.01.10, 21:45
          Normalnie? :) Przecież są jadalne algi:) No a jak działają na metabolizm, to już
          chyba wiadomo - to bogate źródło błonnika, witamin, minerałów i aminokwasów.
          • yagnik Re: Urodowe zboczenia? 20.01.10, 00:26
            Naprawdę nigdy nie jadłam :-) stąd moje zdziwienie, jesli ktoś ma wiecej
            informacji to bardzo proszę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka