ladzinka
30.03.10, 22:56
Hej, mam taki niewielki problem, chciałabym abyście mi coś poradziły. Jestem naturalną blondynką, wiadomo jak to dziecko miałam bardzo jaśniutkie włoski, z czasem pociemniały, ale taką zwykłą blondynka nie za ciemną, nie za jasną mogłam się nazywac. Jednak w wakacje 2009, odwazylam sie użyć szamponetki Marion kawowy brąz, kolor z czasem schodził, przez ciemny brąz, rudy, jasny brąz, aż w końcu złoty i zaczęły się robić odrosty, a kolor w ogóle nie przypominał blondu i jakby do tego nie dążył (do lutego). Właśnie w lutym pofarbowałam włosy szamponem koloryzującym Garniera czerwień miedziana. Włoski rude, podobały mi się, jednak teraz juz kolor schodzi (prawie 2 miesiące od pomalowania), aktualnie mam taki jasny brązik, w słońcu nawet złoty wychodzi, a czasem taki miedziany. Ndły trochę. Chciałabym tym razem już trwałą farbą pofarbować na blond. I tu moje pytanie: czy powinnam najpierw zastosowac jakiś odbarwiacz, zeby wczesniejsza farbę "zdjąć", czy lepiej będzie gdybym wziela jak najjasniejszy blond to włosy będą, wiadomo ciemniejsze niz na opakowaniu, ale jasniejsze niz gdybym wziela takie kolor jaki bym chciała otrzymac na opakowaniu ( w porownaniu baardzo jasny blond Garniera np. i blond zwykły). Chodzi mi o uzyskanie np. takiego koloru: ikf.styl.fm/fryzury-krotkie/fryzura519788.htm
lub: ikf.styl.fm/fryzury-krotkie/fryzura508275.htm . Coś w tym stylu. Może polecacie jakąś farbę, firmę? Słyszałam też troche na temat farb Biokap. Co o nich myślicie? Proszę o jakąś radę..