lal-a85
01.04.10, 00:23
Wybrałam się na strzyżenie do fryzjera. Droooogi jak jasny gwint.... Chciałam tylko cięcie, a on namówił mnie na koloryzację. Mam swoje, jasne, nigdy nie farbowane włosy. Nie wiem ki czort mnie podkusił, żebym się na ten kolor zgodziła. Zrobił mi zloty, który przyciemnił ze dwa tony moje włosy i wpadają one teraz w jasno rudy. Masakra. Nie jestem zadowolona i nie mogę patrzeć w lustro na siebie. A miało być tak fajnie.... Wiosna, new image.... A mnie się płakać chce. Farba jakaś ekologiczna, nieśmierdząca, a nawet pachnąca jogurtem. Nie wiem co to, bo się na farbach nie znam. Co można z tym fantem zrobić? Czekać na odrośnięcie???? To porażka, bo mam liche włosy, które rosną w żółwim tempie. Raczej farba sama się nie zmyje chyba?