mamabruna
25.03.04, 14:40
Drogie Moje, wiem, ze to raczej nie to Forum, jednak często tu zagladam i
pomyślałam, ze moż mi coś poradzicie. Kupiłam spódnice i poszłam ja
reklamować, bo mi pękła w rozporku. I tu zaczynają się schody - sprzedawczyni
powiedziała, ze nie przyjmie tej reklamacji, bo spódnica pękła z mojej winy.
Ja się upierałam, ze powinien ocenić to rzeczoznawca, a nie sprzedawczyni.
Dowiedziałam się, że ona robi wstępna weryfikację i nie uznaje tej
reklamacji. Dodam, ze rzecz działa się w sklepie duzej sieci (KapHal w
Poznaniu), a nie na straganie. Czy ona mogła tak postąpić? Wydaje mi się, ze
powinna przyjąc reklamację, a rzeczoznawca uznałby (lub nie) jej zasadność.
prosze o Wasze opinie i doświadczenia. Dzięki, Pzdm.