Dodaj do ulubionych

Co naprawdę może krem?

IP: *.aster.pl 18.04.04, 09:15
uważam,że stosowanie kremów pielęgnacyjnych ma działanie przede
wszystkim psychologiczne.Krem słuzy głownie do "wklepania"
informacji > DBAM O SIEBIE <.Im droższa jest ta"informacja" tym
bardziej dbam o siebie. I to jest chyba sekret reklamy drogich
kremów ,której -przyznaję - sama ulegam z w/w powodów.Informacja
konsultantki o jego cudownym i nowatorskim składzie służy mi
wyłacznie jako usprawiedliwienie nadszarpnietego
budżetu...Pozdrawiam wszystkich dbajacych o siebie!
Obserwuj wątek
    • Gość: Tosia Re: Co naprawdę może krem? IP: sphere:* / 10.7.8.* 22.04.04, 22:15
      Nie zgadzam się z opinią, iż kremy nie mają żadnego (lub prawie
      żadnego) dobroczynnego działania dla naszej skóry. Kremy
      zaczęłam używać po 30-ce, kiedy moja skóra była naprawdę
      wysuszona i wyglądała niezdrowo.Dzięki pielęgnacji odpowiednimi
      kremami moge poszczycić się gładką, odżywioną cerą.Nalezy
      pamiętać, że efekty nie przychodzą jednak po miesiącu.Nie
      oszczędzam na kremy, ale widzę znaczną poprawę.
      • Gość: o. Re: Co naprawdę może krem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.04, 22:27
        ło jezusie!!!!! nie uzywalas kremow az do 30-stki??? matko!! skad taki pomysl,
        z dzungli jestes????? kobieto!!! mam Ci nie mowila ze nalezy uzywac kremow, tak
        samo jak myc zeby, wycierac pupe, i nie siadac do stolu z brudnymi pazurami????

        ludzie mamy XXI wiek, troche zainteresowania wlasnym cialem...
        • balbinia Re: Co naprawdę może krem? 23.04.04, 14:02
          Gość portalu: o. napisał(a):

          > ło jezusie!!!!! nie uzywalas kremow az do 30-stki??? matko!! skad taki
          pomysl,
          > z dzungli jestes????? kobieto!!! mam Ci nie mowila ze nalezy uzywac kremow,
          tak
          >
          > samo jak myc zeby, wycierac pupe, i nie siadac do stolu z brudnymi
          pazurami????
          >
          > ludzie mamy XXI wiek, troche zainteresowania wlasnym cialem...

          Ja mam prawie 25 lat a kremu do buzi uzywam baaardzo rzadko. Natomiast czasem
          wklepie troszke oliwy z oliwek czy oleju slonecznikowego, albo stonizuje twarz
          rozcienczonym sokiem z cytrynki. Pamietaj, to, czy ktos uzywa drogich kremow,
          kosmetykow ma sie nijak do tego, czy dba o swoje cialo. Sama dbam o moje cialo,
          wrecz mam lekka obsesje na tym punkcie, ale nie uzywam wszystkiego jak leci i w
          rytmie jak mowia nam reklamy. Np peelingi robie co 3 tygodnie (nie co tydzien)
          a balsamy do ciala wklepuje tylko te perfumowane i lekkie, nie ze wzgledu na
          ich wlasciwosci (w cuda nie wierze) ale aby ladnie pachniec. :))
          • Gość: M Re: Co naprawdę może krem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.05, 14:23
            oliwa z oliwek to zapychacz porów, zastanów się co robisz, a przede wszystkim
            nabądź wiedzy, zanimzaczniesz się mądrzyć.
            Olej słonecznikowy, boszszsz
          • Gość: Sonia Nowakowska Re: Co naprawdę może krem? IP: 212.160.108.* 27.04.05, 15:47
            Właśnie przeczytałam Twój post i doszłam do wniosku, że bardziej od oliwy i
            cytryny na tarzy, przyda ci sie terapeuta. Powodzenia!
        • icegirl Re: Co naprawdę może krem? 14.09.04, 12:11
          Trochę więcej kultury i wyobraźni.
          To, że ktoś nie używa kremów, nie znaczy, że jest niechlujem.
          U mnie w domu w czasach socjalizmu był jeden - nivea, a czasem błąkały się
          przesłane przez rodzinę z zagranicy. Nie oznacza to, że chodziliśmy z brudnymi
          pazurami, myliśmy się raz na tydzień, a pastę do zębów widzieliśmy w sklepie.
          Nie otaczały nas reklamy, takich kosmetyków jak maseczki do włosów, mgiełki do
          twarzy nie było w sklepie, więc i wyobrażenie o higienie było inne.
        • Gość: Margo Re: Co naprawdę może krem? IP: *.bonair.com.pl / *.bonair.com.pl 20.09.04, 13:27
          Brawo za głupotę! Ja używałam kremów. Kremów, toników, mleczka, maseczek. Aż do
          momentu, gdy z pieknej zdrowej skórki zrobiła mi się - w wieku lat 30-tu! -
          pryszczata gęba, pełna podskórnych grudek i regularnych stanów zapalnych (w tym
          opuchnięć). Poszłam do dermatologa i wiesz co usłyszałam? "Odstawić kremy!"
          Pytam: "no ale może jednak? taki lekki, delikatny, nawilżający do skóry
          b.wrażliwej?" (kosztował mnie 300 zł). Dialog:
          - A po co pani?!
          - Nawilżać.
          - A po co nawilżać ?
          Lekarka wydała mi sie gburowata (obraziłam się na nią), ale jej posłuchałam. I
          wiecie, co? Wyleczyła mi skórę! Obecnie moja dewiza to: im mniej tym lepiej.
          Jestem przekonana, że cały ten jest przemysł napędzany przez świetny marketing
          i interesy firm kosmetycznych, co ma się nijak do rzeczywistych potrzeb naszej
          skóry. Zauważcie, że coraz częściej zaczynamy doceniać żywność bez chemii.
          Jestem pewna, że doczekamy także takich czasów, że będziemy doceniać
          pielęgnację ciała bez chemii.
          • Gość: Ania Re: Co naprawdę może krem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 19:05
            Bo te kremy za 300 zł są nafaszerowane wiekszą chemią co może powodować
            alergię.Po za tym krem co pół roku powinno się zmieniać bo cera się na niego
            uodparnia.Dobrze mieć dwie sprawdzone firmy i stosować je na przemian.A jeśli
            chodzi o pielęgnację cery to krem jest drugorzędnym kosmetykiem.W pierwszej
            kolejności to żel do mycia twarzy i tonik.
      • Gość: Ania Re: Co naprawdę może krem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 18:57
        Ja kremu używam od 20 roku życia a teraz mam 30 i nie narzekam na razie.Widzę
        tylko jedną zmarszczkę mimiczną na czole ale niedużą.Nie zgadzam się z
        psychologicznym działaniem kremów i innych kosmetyków.Niektóre działają lepiej
        inne gorzej a efekt wyczuwalny jest na skórze.
    • vitalia Re: Co naprawdę może krem? 23.04.04, 09:26
      Ja podpisuję się pod tym artykułem.Taka jest niestety prawda o kremach.Skóra
      potrzebuje budulca i witamin od wewnątrz a nie w kremach,bo jak jest napisane w
      artykule, witaminy w kremach , działają tylko wtedy ,gdy zamknięte są w
      nośnikach,a naprawdę niewiele firm to robi.Reklama może wcisnąć każdy kit i
      działa tylko na podświadomość.I bardzo dobrze opisała to Kasia .Brawo Kasiu.
    • madbach Re: Co naprawde moze krem? 23.04.04, 12:22
      jasne, ze nia ma po co kupowac drogich kremow! ale sproboj w ogole nie uzywac
      zadnego kremu przez, powiedzmy, miesiac a potem pogadamy o tym, czy krem
      faktycznie nic nie daje! Nie sadze, zebys zaryzykowala. Ja na pewno nie!
      • vitalia Re: Co naprawde moze krem? 23.04.04, 13:23
        No wiesz tu wcale nie chodzi o to aby kremów nie używać ,to jakaś
        pomyłka.Chodzi o to,że firmy nie informują rzetelnie ,a za wszelką cenę chcą
        udowodnić ,że kremy dokonują cudów.Jęeśli czytałaś artykuł to on wiele wyjaśnia.
        ja kremy tak jak każda kobieta używam ,ale jestem świadoma jeszcze innych
        spraw,o których wiele kobiet nie chce wiedzieć.Sczególnie zwróć uwagę jakie
        podejście do kremów mają bardzo młode dziewczyny.Zawinięte nazwy ,czasem
        całkiem nie zrozumiałe podnieśc mają rangą kremu i to działa.Bo pewnie nowe i
        taka nazwa ,,,to musi być dobre.I nie chodzi też tylko o cenę ,czy drogi czy
        tańszy.Ile by nie kosztował to musi mieć taki skład ,żeby był skuteczny.
      • Gość: o. Re: Co naprawde moze krem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.04, 13:30
        dokladnie. naturalnie ze stosowanie kremow za powiedzmy 60zl (i wiecej) to
        glupota. te polskie za kilkanascie tez sa ok. a juz rewelacja (dla mnie) to
        johnson ph 5,5. taki jak trzeba. pre polskich uzywalam i ok. ale nieuzywanie w
        ogole to jakas ciezka paranoja!! naturalnie ze kremy daja i to sporo. ja w
        ogole nie wiem skad sie trzeba urwac zeby kremnow nie uzywac, albo nie rozumiec
        ich dzialania...
        • Gość: aga Re: Co naprawde moze krem? IP: *.kielce.uw.gov.pl / *.kielce.uw.gov.pl 21.09.04, 10:05
          A ja od johnson Ph 5,5 mam uczulenie !a niby jest polecany dla niemowląt ?
      • Gość: Margo Zaryzykowałam IP: *.bonair.com.pl / *.bonair.com.pl 20.09.04, 13:49
        Zaryzykowałam... i bardzo dobrze na tym wyszłam. Po odstawieniu kremów i
        maseczek przestałam mieć kłopoty ze skórą.

        Teraz używam kremów bardzo umiarkowanie, ale nie kupuję tanich (tzn. poniżej 50
        zł). Nie kupuję też bardzo drogich, bo powyżej pewnej kwoty, to już tylko
        marketing. Kupuję kosmetyki apteczne rzędu 50-100 zł, firm La Roche Posay,
        Avene, SVR.

        Mam 32 lata, więc już pierwsze zmarszczki. Jeżeli jednak chodzi o nawilżanie,
        to wierzę, że skóra, która nie jest wymęczona (np. nieprawidłowym myciem lub
        podkładami, które wysuszają) nie potrzebuje jego. Składniki odżywcze i
        prawdziwe oczyszczanie to przede wszystkim codzienne, świeżowyciskane soczki z
        owoców i warzyw (marchew, marchew, marchew!!!). Dotlenianianie - spacerek po
        lesie. I jak najmniej chemii - zarówno od zewnatrz jak i wewnatrz.
        • Gość: kejra Też zaryzykowałam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 12:37
          Odkąd pamiętam, a pamięć moja sięga już ponad 40 lat wstecz ,miałam skórę
          tłustą skłonną do wyprysków.Stosowałam przeróżne kremy, lata mijały ,skóra
          dalej była tłusta, dalej z wypryskami (a wydawało mi się, że są
          one "przywilejem" młodych), potem zaczęły pojawiać się zmarszczki(miało ich nie
          być zgodnie z ulotkami).Zbuntowałam się, odstawiłam kremy.Sukces!! Skóra się
          się przetłuszcza ale znacznie mniej,zero wyprysków.Oczywiście były próby
          nawrócenia się na zalecaną przez Was drogę ale naście godzin po zastosowaniu
          kremu skóra powracała do poprzedniego stanu.I co Wy na to?
    • Gość: justa Re: Co naprawdę może krem? IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 28.04.04, 14:20
      heh, nie wiedziałam, że są osoby, które po 20 r.ż. nie używają kremów (nie
      licząc tych, które nie mogą sobie na to pozwolić z przyczyn finansowych itp.),
      człowiek uczy się całe życie ;)
      • Gość: K. Re: Co naprawdę może krem? IP: *.mtvk.pl 28.04.04, 15:30
        No chyba troche przesadzacie. Czy to, ze ktos nie uzywa codziennie kremu,
        znaczy, ze trzeba go nazywac "dzikusem"? Sama uzywam kremow od kilku lat (odkad
        znalazlam odpowiednie dla mnie, bo inne bardziej mojej skorze szkodzily niz
        pomagaly) i nie przyszloby mi do glowy, ze jestem lepsza od kogos, kto ma w
        nosie te wszystkie kosmetyczne dziwolągi. Niech kazdy robi swoje i da innym
        odetchnac.
    • Gość: K. Re: Co naprawdę może krem? IP: *.mtvk.pl 28.04.04, 15:23
      Bardzo fajny artykul :)
      Nie ma sensu wierzyc we wszystko, co mowia i pisza w reklamach. Cuda moze sie i
      zdarzaja, ale raczej nie w temacie zmarszczek i cellulitu. Dobrze, ze ktos chce
      nam to uswiadomic.
    • Gość: fasolka Re: Co naprawdę może krem? IP: *.orneta.arkusnet.pl 05.08.04, 12:07
      jak kobieta nie używa kosmetyków, to wygląda na dużo starszą niż jest w
      rzeczywistości, bo niszczy swoją skórę.a składniki, które są obecnie w
      ekskluzywnych kosmetykach, za dwa lata będą w tych tanich.tak było np. z
      fitochormonami.
      • Gość: Marysia Re: Co naprawdę może krem? IP: 149.156.56.* 14.09.04, 10:47
        A moja teściowa ma 75 lat, nigdy w życiu nie używała żadnego kremu a jestem
        pewna, że wiele osób znacznie mlodszych od niej chciałoby mieć taką cerę:
        matową, beż żadnych plam, znamion i wyprysków i w dodatku ma niewiele
        zmarszczek.
        • vitalia Re: Co naprawdę może krem? 14.09.04, 12:10
          Tu chodzi też o zatrute środowisko w którym teraz żyjemy.Kiedyś nawet woda była
          inna.żywność sprzed kilkudziesięciu lat ,to nie to samo co teraz.Wtedy nie
          dodawało się do jedzenia ulepszaczy,konserwantów i wielu innych świństw.żywność
          spożywało się nie przetworzoną ..ech nie ma porównania.Teraz odbija się
          wszystko nie tylko na skórze ale i na zdrowiu niestety.
          • Gość: pati Re: Co naprawdę może krem? IP: *.man.bydgoszcz.pl 17.01.05, 10:06
            Drogie Panie (jak te kremy) zgadzam sie z tą wypowiedzią duże znaczenie ma
            środowiskio, konserwanty w jedzeniu oraz o czym zapomiałyście geny nie warto
            sugierować się cerą bliskich, ponieważ nie wiemy jakie mamy skłonności
            genetyczne(niekoniecznie po mamie)
            Uważam że kobiety uzywaja za dużo kosmetyków na raz, np. podkłady, fluidy, kremy
            cienie itd, zamiast codziennie rano biegać i pic herbatę zieloną.
            Co do kremu rzeczywiście nivea króluje chyba coś w tym jest moze to że zawiera
            tylko to co potrzebne i lata doswiadczeń...
            Zastanawiam sie tylko nad filtrami poniewaz nivea nie ma, a skórze przede
            wszystkim szkodzi promieniowanie UV jak myslicie to tez chwyt reklamowy?
            Pozdrawiam
        • Gość: sonique Re: Co naprawdę może krem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 13:25
          Ja juz tez mam metlik w glowie kompletny, jesli chodzi o te kremy. Ostatnio
          dowiedzialam sie od tesciowej, ktora ma 56 lat, a wyglada z 10 lat mlodziej, ze
          ona cale zycie uzywala tylko kremu nivea. Oczy mi wyszly na wierzch, bo jej
          skora jest naprawde nieskazitelna. Ma kilka zmarszek, ale w tym wieku nie da
          sie ich uniknac w zaden sposob. Natomiast koloryt, zwartosc skory, gladkosc -
          sa bez zarzutu. Przyjrzalam sie potem mojej mamie, ktora uzywa roznych kremow,
          w tym czesto Vichy, czy Lorala i wyglada tak samo, albo i troszke gorzej. Ma
          tyle samo lat, co tesciowa. Obie palily przez pol zycia, co jednak nie
          przyspieszylo starzenia skory, nie spowodowalo jakiegos szarego kolorytu
          skory.Cale zycie obie tez sie opalaly i nigdy nie uzywaly zadnych kremow z
          filtrem a jednak nie maja przebarwien.
          Ja mam 29 lat i namietnie uzywam roznych kremow - witamina C, E, jesien/zima -
          kwasy, maseczki nawilzajace, odpowiednie filtry. Mam na nosie przebarwienia,
          cera przetluszcza sie katastrofalnie, ale i tak uwazam, ze dzieki kremom
          wygladam jak wygladam, czyli jak na moje mozliwosci mam bdb cere. Kiedys mialam
          bardzo brzydki tradzik, do tej pory mam po nim slady, ale dzieki kwasom sa one
          mniej widoczne. Uzywam masy kosmetykow, ale w porownaniu do mojej mlodszej
          kuzynki, ktora uzywa ich zdecydowanie mniej, moja skora wypada jednak
          lepiej.Zatem czy kremy dzialaja?
          Wiec o co w koncu chodzi? Czy gdybym uzywala kremu nivea skutek bylby taki sam?
          A moze lepszy? Jak bede wygladac za 30 lat? Jaka bedzie moja skora?
          To moze kwestia nie lezy w ilosci kremow, tylko np. w cudownych wlasciwosciach
          kremu nivea? Juz sama nie wiem
        • Gość: Ania Re: Co naprawdę może krem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 19:11
          To może być kwestia skłonności genetycznych, odżywiania,środowiska i
          cywilizacji wogóle.
        • Gość: wioleta Re: Co naprawdę może krem? IP: *.d4.club-internet.fr 12.07.05, 10:27
          znam kobiete ktora ma 60lat i nie uzywala kremu i nie uzywa tylko ja masuje ma
          o wiele ladniejsza twarz niz kobiety nwet mlodsze od niej
    • gocha221 Re: Co naprawdę może krem? 14.09.04, 11:40
      a ja kiedys przeprowadzialam mały eksperyment na własnej skórze.
      Przez tydzien tylko myłam buzie łagodnym zelem, potem przecieralam tonikiem
      bezalkoholowym Nivea i nie smarowałam sie zadnym kremem.
      na poczatku było ciężko, mialam ochote sie czyms posmarowac, skóra była taka
      troche sciągnięta. Ale po 2-3 dniach juz tego nie czulam, za to skora wygladala
      bardzo ładnie, zdrowo, miala zwęzone pory, zadnych krosteczek.
      no ale w koncu wrocilam do kremow, bo pomyslalam,ze skutki takiego postepowania
      moga wyjśc za 10 lat i dopadły mnie wyrzuty sumienia.
      wiec chyba faktycznie stosowanie kremow ma duze podłoze psychologiczne.
      oczywiscie nie wiem jakby wygladala moja skora po kilku miesiącach, to bylo
      tylko 7 dni.
      • Gość: Asia Re: Co naprawdę może krem? IP: 80.48.249.* 21.11.04, 11:52
    • sharia Re: Co naprawdę może krem? 20.09.04, 17:24
      uzywam regularnie kremow, z przedzialu cenowego do 60zl, mam 20 lat i pomimo ze
      moi znajomi sa w tym samym wieku, ci nie uzywajacy kremow maja problemy z cera,
      przeciez zanieczyszczenia czy nawet zima powoduja ze skora wymaga szczegolnej
      pielegnacji, a przede wszystkim nawilzania, nie mowiac juz o kremach pod oczy,
      ktore sa niezbedne podczas sesji:)
    • sitc Re: Co naprawdę może krem? 21.09.04, 09:49
      Co do działania kremów to nie wierze w takie rzeczy jak odstresowanie skóry,
      czy efekt liftingu i tym podobne kwiatki. Ja sama jednak używam codziennie i
      kremu do twarzy i balsamu lub oliwki do ciała, niestety moja skóra bardzo się
      przesusza i nie dałabym rady bez tego. W działanie nawilżające kremów wierze bo
      czuje to na sobie.
      • Gość: Gość-Kobieta Re: Co naprawdę może krem?-Ciemnogród IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 11:41
        Wydaje mi się, że autorki artykułu, to "niereformowalny ciemnogród". Niech dalej używają wody z szarym mydłem typu "biały jeleń'. Tylko czemu jako lekarki mają Nas straszyć przy wizytach?
        Ciemnogród. A ponoć mamy XXI wiek.
    • Gość: Ania25 Re: Co naprawdę może krem? IP: 81.15.254.* 10.12.04, 22:02
      Ostatnio natknęłam się na artykuł, w którym rozprawiono się z kremami
      przeciwzmarszczkowymi.Test został wykonany na 1500 kobietach, które używały
      kremu nawilżającego na zmiane z przeciwzmarszczkowym, nie wiedzac oczywiscie
      kiedy - jakiego. Roznice stwierdzilo tylko 10%, nie potwierdzaly tego natomiast
      pomiary skóry.Brak oddzialowywania przeciwzmarszczkowego w kremach wynika ze
      zbyt malych stezen substancji dzialajacych przeciwzm..Wniosek byl taki -
      nawilzac i chronic przed sloncem, natomiast zmarszczki usuwac u lekarza
      dermatologa itp.
      Co do listu jednej z pan, ktora cierpiala z powodu pryszczy od kremu
      nawilzajacego, chcialabym zwrocic uwage, ze mogla wywolac to stosujac kosmetyki
      zbyt silnie nawilzajace.przy takim "przewilzeniu" skory dochodzi do powstawania
      pewnego rodzaju wypryskow i stanow zapalnych i faktycznie trzeba odstawic
      kremy.To nie znaczy jednak, ze sa one szkodliwe.Czasami tylko zle je
      stosujemy.
    • pati.1984 Re: Co naprawdę może krem? 21.02.05, 19:25
      jak czytam niektore posty to nie wiem czy mam plakac czy sie smiac.ale wydaje
      mi sie ,ze w wiekszosci przypadkow to chyba czysta niewiedza i
      niedoinformowanie.jedno jest pewne za kilka lat te "zadbane"panny porownujac
      swoj wyglad do kobiet uzywajacych kosmetykow pielegnacyjnych beda baardzo
      zalowac ale wtedy jedyna rada bedzie tylko operacja plastyczna .jesli chodzi o
      jakies alergie ,wypryski po kremach -przeciez to normalne ,kazdy ma inna cere
      wiec tez rozne potrzeby dlatego krem musi byc indywidualnie
      dobierany.oczywiscie trzeba tez uwazac aby nie przesadzic z iloscia
      kosmetykow.pozdrawiam pania uzywajaca oleju slonecznikowego do twarzy hahah oby
      tak dalej.bosheeee pomocyyyyyyyyyyyy
      • wiedzmapl Re: Co naprawdę może krem? 28.02.05, 00:55
        Mam 40 lat i uzywam kremow i maseczek. Ale przede wszystkim uwazam na to co jem.
        Nie mam wypryskow, nie milam nigdy tradziku. Poza tym mam alergie na rozne
        skladniki wiec musze uwazac co stosuje. Najlepsze dla mnie sa kosmetyki Vichy i
        je stosuje. Do polskich nie mam dostepu, a ze dzialaja sprawdzilam na sobie. Mam
        przebarwienia na skorze (melasma) i obecnie 2 miesiac stosuje specjalny krem
        rozjasniajacy skore i juz widze efekt.Plamka jest mniej widoczna i mam nadzieje
        ze z czasem zniknie. Co do kremow wiadomo ze zmarszczek nie zlikwiduja ale je
        wygladzaja i skora wyglada lepiej. Pozatym 8 godzin snu, 2 litry wody dziennie,
        i zbilansowana dieta. Mozemy pomoc skorze od wew i zew.
        • Gość: luka-6 Re: Co naprawdę może krem? IP: *.iweb.pl 28.02.05, 16:48
          Dziewczyny proszę napiszcie czy znacie krem, który działa na slady po
          wypryskach. nie są to blizny tylko plamki ciemne. Ja nigdy nie wyciskałam.
          Pozdrawiam.
          • egis Re: Co naprawdę może krem? 02.03.05, 09:31
            Krem owszem pomoże, ale trzeba go dobrze dobrać:)
      • Gość: ina Re: Co naprawdę może krem? IP: *.kom / *.kom-net.pl 28.03.05, 22:33
        wydaje mi się, że ze skórą na twarzy to jak ze skórą z której są buty. Lepiej
        wyglądają i dłużej służą te o które się dba odpowiednimi preparatami. Ja
        używam kremów do twrzy i past do butów a efekt mnie zadowala.
        • Gość: Lilu Re: Co naprawdę może krem? IP: *.olsztyn.mm.pl 28.03.05, 22:48
          Swoje skórzane buty, nietknięte pastą noszę ponad 3 lata i nie ma ani jednego
          pęknięcia a widziałam już takie pielęgnowane, które się rozsypywały po kilku
          miesiącach ;) Mozna by powiedzieć "zależy od skóry". Podejrzewam, że z twarzą
          jest to samo. Mam alergię na większość dostępnych na rynku kremów łącznie z
          tymi z górnej półki i aptecznymi w stylu pharmaceris, także ze smarowidłami
          ogólnie się nie lubię. Zimą wysuszona skórę smaruję kremem oilatum soft, nie
          codziennie, wg potrzeby. Ostatnio zwężam sobie popękane naczynka za pomoca
          Rosaliacu (wiem, że efekt będzie trwał do momentu w którym przestane go używać
          i na pewno nie jest trwały). Nie wyznaję religii kremów ale jakoś do tej pory
          skóra mi nie odpadła ;)
    • Gość: ANIA Re: Co naprawdę może krem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 12:41
      KREM Z ENDORFINAMI? NAWILŻA , I POBUDZAJĄCY ZAPACH, ALE NIE USZCZĘŚLIWIA SKÓRY
      NA PEWNO
      • ausum Re: Co naprawdę może krem? 12.04.05, 18:19
        mam kolezanke ktora uzywa tylko wody i kremu typu nivea i ma piekna cere,moja
        kuzynka uzywa podobnie i tez ma piekna cere,ja uzywam tysiaca
        kosmetykow:zele.kremy,toniki,maseczki i jakos nie jestem zadowolona-nie wiem juz
        gdzie lezy prawda,ale wiem ,ze napewno powinno sie chronic skore przed
        UV,zwlaszcza przed UVA ,przynajmniej do 25 roku zycia ,kiedys kora jest
        mloda,nie potrzebuje chyba tak duzych dawek specyfikow,ale mamy XXI wiek i
        wydaje mi sie,ze igantyczne laboratoria produkujace nowe receptury
        antyzmarszczkowe musza miec jakies naukowe poparcie ,przeciez wykonuje sie
        bdania ,eksperymenty to dlaczego slysze ,ze odstawic kremy-moze tlyko dobrac
        wlasciwe,gdzie nie ma zbyt wielu szkodliwych konserwantow,a sa zwiazki chemiczne
        ktore pomagaj naszej cerze
    • b3ata Re: Co naprawdę może krem? 13.04.05, 17:10
      to chyba jakies nieporozumienie- przeciez nie mozna negowac wartosci kremow,
      tak samo jak na przyklad antybiotykow, prawda? fakt, ze wiele z nich jest
      maksymalnie przereklamowane- inna sprawa. Ja chetnie bym czytala sklad takiego
      kremu, tylko ze a)nie jestem specjalista od chemii, b) i tak nie mam mozliwosci
      sprawdzenia, czy producent rzeczywiscie przestrzega skladu. Nie ma idealnych
      metod, w kazdym razie stawiam na zdrowy (w miare) rozsadek: uzywac kosmetykow w
      miare potrzeby i raczej od producenta, do ktorego mam zaufanie- dla mnie na
      przyklad godne zaufania sa te kosmetyki apteczne Erisu, albo Vichy.
    • martyna14 Re: Co naprawdę może krem? 30.04.05, 04:54

      Wydaje mi ise, ze kremy chyba az tak bardzo nie pomagaja no chyba, ze kos ma
      sucha cere ale jak cera tlusta to nie jestem tego pewna. Ja np rzadko uzywalam
      balsamow do ciala i do rak, mam 32 lata uzywalam ich czasami moze 3 balsamy na
      rok a moja skora na ciele bynajmniej do tej pory byla aksamitna i miekka w
      dodtyku. Mam cellulits na uach ale w dotyku skora kjest bardzo aksamintna -to
      samo z dlonmi .Ostatnio zauwazylam, ze skora na dloniach zaczyna pierzchnac i
      robi sie szorstka uzywam kremow ale nic nie pomaga.
      Co do twarzy to inna historia zawsze dbalam o skore toniki, kosmetycznka
      kremy , itp wszystko co mozliwe ale nie powiem zebym miala ladna cere caly czas
      walcze z rozszerzonymi porami i poskornymi wypryskami zaczynaja mi sie robic
      zmarszcczki mimiczne -linie smiechu. MAM ZNAJMOMA 40latka uzywa tylko zelu i
      kremu nawilazajcego i nie ma ani 1 zmarszczki nawe mimicznej. sSama juz nie
      wiem co myslec o tych wszystkich kosmetykach.
    • Gość: ela Re: Co naprawdę może krem? IP: *.ghnet.pl 04.05.05, 19:23
      Moja mama rocznik 1942 całe zycie uzywa kremu Nivea i ani jednej zmarszczki nie
      ma. Cera jedrna i gładka. Nigdy żadnego kremu z filtrem a balsam do ciała od
      niedawna i tylko miejscowo. A ja co raz to walcze z problemami skórnym. Nie
      moge znaleźc kremu dla siebie choć preferuje te które robia farmaceuci.
      • bazylijka1 Tak mi się wydaje... 04.05.05, 20:13
        ... w porównaniu do naszych mam - żyjemy w bardziej zatrutym środowisku, mamy
        bardziej stresujące życie. Odżywiamy się pewnie także gorzej. Bo nie mamy czasu
        na codzienne przygotowywanie domowych posiłków. No i to, co możemy dostać w
        sklepach jest mniej zdrowe niż dawniej. Jesteśmy wciąż wystawione na działanie
        monitorów, masy elektronicznych urządzeń... Skórę musimy trochę wesprzeć z
        zewnątrz. Kremami właśnie. Byle nie zwariować... Mam 21 lat i życia zupełnie
        bez kremów sobie nie wyobrażam - po prostu skóra wysusza mi się tak, że się
        ł€szczy, gdy jej niczym nie smaruję. Poza tym wierzę, że warto zainwestować w
        filtry i w dobry krem ochronny zimą (zwłaszcza, że mam kruche naczynka
        krwionośne). Kupuję kosmetyki tanie i polskie i nie zamierzam nigdy przeznaczać
        połowy pensji na kosmetyki :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka