Dodaj do ulubionych

DROGIE KOSMETYKI - warto..?

18.05.04, 19:57
Warto wydac tyle kasy na np samoopalacz Lancome kiedy mozna kupic tanszy ?
Albo na odzywke do wlosow i antyperspirant Biotherm, takowy balsam do ciala i
np tusz do rzes ? Osobiscie uzywam drogiego podkladu (DP Chanel) oraz perfum
(Omnia Bvlgari, Eve Joopa) i mam blyszczyk do ust Lancome Juicy Tubes. Zatem
pytanie do kobiet, dziewczyn, ktore uzywaja calej gamy kosmetykow z wyzszej
polki:
- w czym sa lepsze od tych tanszych ?
- jakie np kosmetyki posiadasz i dlaczego je lubisz ?
- czy sa one wydajne i moze wyzsza cena sie po dluzszym czasie zwraca ?
- trafilyscie juz na prawdziwe buble, mimo wysokiej ceny i obietnic
producenta ?
:))
Obserwuj wątek
    • Gość: Lenka Re: DROGIE KOSMETYKI - warto..? IP: *.chello.pl 18.05.04, 20:15
      Swego czasu wydawalam duzo pieniadzy na kosmetyki z wyzszej polki.Myslalam ze
      cena odpowiada wysokiej jakosci.Niestety szybko zmienilam o nich
      zdanie.Doszlam do wniosku ze sa to zwykle kosmetyki tyle tylko ze ladniej
      opakowane i lepiej rozreklamowane.Dzis juz tak nie szaleje,w zasadzie
      kosmetykow drozszych nie kupuje,a jesli juz to sporadycznie.Uzywam kosmetykow
      tanszych(Isadora,Loreal,Revlon),jestem z nich bardzo zadowolona ,a i w portfelu
      zostaje mi wiecej kasy.
      Pozdrawiam
    • Gość: justy Re: DROGIE KOSMETYKI - warto..? IP: *.ynet.pl / 213.241.34.* 18.05.04, 20:15
      ogólnie w każdym przedziale cenowym trafiaają sie buble i perły. myślę, że
      uogólniając droższa kolorówka to lepsza kolorówka, natomiast w pielęgnacji nie
      ma takiej wyraźnej zależności.
      przejzyj opinie w kosmetyku wszechczasów na www.wizaz.pl
    • Gość: Renia Re: DROGIE KOSMETYKI - warto..? IP: *.MAN.atcom.net.pl 18.05.04, 20:16
      Czesc,

      Uzywam tego co najblizej twarzy czyli podkladow z filtrami np 15 spf chanel,
      puder tez staram sie z filtrami.
      Tu pokusilam sie o pzreliczenie ceny na gram chanel a loreal - i biorac pod
      uwage ze tylko chanel ma spf to cena jest taka sama prawie za gram.
      Tusze uzywalam tez np HR czy Clinique, ale i srednia polka jest ok.
      I tak prawie kazdy wysycha czy zasycha po 3 miesiacach wiec nie ma to sensu dla
      kogos kto sie na codzien nie maluje.

      Róż mam Estee Lauder - i jest bardzo wydajny i dla mnie idealny wiec mam narazie
      1 i starcza od chyba roku.

      Korektor mialam YSL - bdb, na vichy np nacielam sie - nie moj odcien.

      szminki mam wielu firm - od Shiseido po Clinique. Lubie te ostatnie bardzo.

      Samoopalacz mialam Clinique - bdb i bardzo wydajny.

      Tonik czy mleczko Erisa - jest ok, nie widze potrzeby wydawania wiecej niz 15 zl.
      Podobnie lakier do wlosow, do paznokci, odzywka do rak czy maseczki - te
      srednie/tanie tez sa dobre, tlyko trzeba odpowiednio dobrac, ale to jak ze
      wszystkim :)

      Renia
    • roberti.ori Re: DROGIE KOSMETYKI - warto..? 19.05.04, 09:19
      nie zawsze warto wydac na drogi kosmetyk, choć wiadomo że im wyższa cena tym
      lepszy skład w kremie. cena kosmetyku w wiekszości uzależniona jest od
      komponentów, a co za tym idzie od przeznaczenia danego kremu. Drugą stroną
      medalu jest natomiast marka za którą też trzeba zapłacić, i tak zdarza sie że
      ta sama pomadka ( zamówiona u tego samego podproducenta) w jednej firmie
      kosztuje 120 zł. a w drugiej 35 zł.pozdrawiam.
      • Gość: kk Re: DROGIE KOSMETYKI - warto..? IP: *.jci.com 19.05.04, 17:58
        > wiadomo że im wyższa cena tym lepszy skład w kremie.

        nie

        > cena kosmetyku w wiekszości uzależniona jest od komponentów

        nie
        koszt skladnikow jest w produkcji kremu niewielki, zaledwie kilka procent o ile
        dobrze pamietam
        REKLAMA kosztuje. no i narzut. w koncu to biznes.
    • justa_79 Re: DROGIE KOSMETYKI - warto..? 19.05.04, 10:19
      w związku z tematem polecam test kremów nawilżających i przeciwzmarszczkowych w
      majowym Poradniku Domowym.
      • Gość: nulek Re: DROGIE KOSMETYKI - warto..? IP: *.com.pl 19.05.04, 10:57
        W wyniku wielu prób i błędów zarówno z kosmetykami z wysokiej półki jaki z tymi
        tańszymi wydaje mi się że nie można udzielić jednoznacznej odpowiedzi na to
        pytanie.
        Moja lista hitów przedstawia się następująco:
        -) Loton Clinique (krok 2) jest rwelacyjny, świetnie oczyszcza cerę, złuszcza
        naskórek łagodniej niż peelingi za to regularnie dając promienny wygląd twarzy
        -)krem-balsam na noc Minuit Yves Rocher, żadem Lancome czy Biotherm się do
        niego nie umywa
        -)Urban Active Heleny Rubinstein rewelka!

        No i moje ostatnie odkrycie - kompresy pod oczy Yves Rocher z serii Pure
        Camille.
        A przy okazji czy próbowłyście tego nowego peelingu Estee Lauder Idealist Micro-
        D? Co o nim sądzicie, czy warto?
      • Gość: wawa Re: DROGIE KOSMETYKI - warto..? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.05.04, 10:59
        Właśnie miałam o tym napisać. Bardzo dobry jest ten test w Poradniku Domowym,
        może niedowiarkom otworzy oczy
    • zuza123 Re: DROGIE KOSMETYKI - warto..? 19.05.04, 11:14
      Zawsze uwazałam drogie kremy za niepotrzebny luksus. Do czasu... Dostałam
      próbki Age Delay Chanel i się zakochałam. Te kremy po prostu zachwycają, nigdy
      nie miałam jeszcze tak wypoczetej cery, bez skazy :) Długo zastanawiałam się
      nad kupnem, ale ostatnio sprzedałam moj ukochany samochód i troche sobie
      uszczknęłam na poprawę nastroju. Reszta na kredyt mieszkaniowy :(
      • Gość: monias1 Re: DROGIE KOSMETYKI - warto..? IP: 217.97.133.* 19.05.04, 13:07
        A ja po ostatnim testowaniu kremikow z wyzszej polki dochodze do wniosku ze
        tansze kosmetyki z tzw. sredniej polki nie odbiegaja jakosciowo.
        W poszukiwaniu dobrego kremu na noc do cery mieszanej ostatnio testowalam:
        - Age Delay Chanel -niewypal
        - Happylogy Guerlain - podraznil mi cere, niby taki swietny a rano twarz mialam
        zaczerwnieniona i jakby zmeczoną!!
        - Advanced Night Repair EL - dobry, nie zatyka porow i dobrze nawilza
        - Agefitness Biotherm - nalozylam tylko raz i bylo ok.
        Ale jakos zniechecilam sie do kremow z wyzszej polki, szczegolnie ze ceny sa b.
        wygorowane. Tak naprawde to do konca nie wiadomo jaki jest sklad tych kremow i
        co oni do nich dodaja.Podaja jakies symbole i nie wiadomo co tak do konca sie
        za tym kryje. A polkie kremy, kremy apteczne tez sa bardzo dobre. Nie zawsze
        drogie znaczy lepsze.
        Z moich obserwacji jedne z lepszych firm w produktach pielegnacyjnych to firma
        Estee Lauder i Shiseido.
    • Gość: to ja Re: DROGIE KOSMETYKI - warto..? IP: *.drizzle.com 19.05.04, 16:50
      -roz estee lauder- mam juz ze dwa lata a nawet polowa nie poszla -super
      -idealist estee lauder -niesamowicie drogi ale niesamowity zarazem-uwielbiam
      -puder prasowany clinique
      -korektor pod oczy estee lauder -uzywam go tez na syfki- bardzo wydajny -mam
      juz z rok no i kryje super
      -tonic bezalkoholowy clinique -dla cery wrazliwej -wyjatkowo lagodzacy i
      delikatny-nawet polskie erisa sa bardziej "ostre"
      • vitalia Re: DROGIE KOSMETYKI - warto..? 19.05.04, 17:14
        Sprawa jest bardziej złożona ,ponieważ cena kremu nie zawsze jest wykładnią
        jego jakości czy działania.Jednym odpowiada krem CHanel i go chwalą inne panie
        twierdzą,że to niewypał/To wszystko kwestia subiektywnej oceny.Nie można ocenić
        kremu z czyjegoś opisu typu<<<użyłam kilka razy i zapewniam ,że to
        rewelacja,,,itd.A pozatym co znaczy drogi 35,50, 200 czy może 600 zł To zależy
        co dla kogo znaczy drogo.Stwierdzenie że coś jest super to za mło,by komuś
        polecać.....bo różne mogą być reakcje na dany kosmetyk....
        • Gość: triss poradnik domowy ?? IP: *.markom.krakow.pl / *.markom.krakow.pl 19.05.04, 18:41
          dziewczęta miłe, a możecie pokrótce napisac co tam ciekawego wynikło z tych
          testów kremów w PD? pliiz
          • Gość: Mazi 27 Re: poradnik domowy ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.04, 20:00
            Faktem jest że to co dla jednego jest super, dla kogoś innego bedzie niewypałem
            bo wszystko zależy od indywidualnych upodobań, rodzaju cery, typu urody, itp.
            Ja mam 28 lat, cere naczynkowa mieszana. A to moje bestsellery i nieywpały.
            BESTSELLERY:
            1. krem Impactive- Lancome
            2. tusz Max Factor 2000
            3.roż w kremie -Clinique
            4.woda do demakijazu 3w1 -Thalgo
            5.korektor Touche Eclat-YSL
            6. krem Protective -thalgo (na zime)
            7. krem Aqua Zen - AA Oceanic
            NIEWYPAŁY:
            1. tusz do rzes Maximeyes-Dior
            2. ogolnie tusze Lancome
            3.woda do demakijazu 3w1-Yves Roches (to co prawda nizsza półka)
            4.puder sypki Estee Lauder
            Mleczka i toniki np. Lancome wedlug mnie nie sa wcale lepsze od tych AA
            Oceanic, Loreal.
          • justa_79 Re: poradnik domowy ?? 20.05.04, 11:27
            tu dziewczyna pisała: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
            f=211&w=12267679&a=12267679
    • amanda22 Re: DROGIE KOSMETYKI - warto..? 19.05.04, 19:58
      Uzywam paru drogich kosmetykow, Chanel, Dior, Lancome. Lubie po prostu miec na
      polce piekne opakowania oraz rozpieszczac sie od czasu do czasu. Mnie
      posiadanie drogich kosmetykow dowartosciowuje i mowi mej podswiadomosci "jestem
      cool, jestem modna, jestem sexy". Wiem ze to banalne ale taka jest prawda.
      Efekt fizyczny uzycia balsamu Lancome a Nivea moze byc podobne, ale efekt
      psychiczny jest 100 razy lepszy. To taki sygnal, ze dbam o siebie w najlepszy
      sposob jaki moge. Tak wlasnie funkcjonuje ten przeklety biznes, ze nie raz
      wmawia sie nam niektore rzeczy.
      • Gość: tea Re: DROGIE KOSMETYKI - warto..? IP: *.dsl.pipex.com 19.05.04, 20:08
        To prawda. Przeczytajcie ten artykul, ktorego link podalam pod Estee Lauder. Co
        za przebiegla baba.
      • vitalia Re: DROGIE KOSMETYKI - warto..? 19.05.04, 20:15
        Doskonale to określiłaś.....ak jest w większości wypadków.Masa ludzi pracuje w
        reklamie po to ,Aby kobietom dać to czego one pragną,,,,ładne
        opakowanie,,zapach ,,poczucie zadbania o siebie(często to mija się z prawdą)i
        reklamy w telewizji >>>jesteś tego warta<<<i to działa ale niekoniecznie na
        nasze ciało,a więcej na podświadomość...
        • agaagnes Re: DROGIE KOSMETYKI - warto..? 19.05.04, 21:34
          Masz rację w 100%!!!
          • ainer1 Re: DROGIE KOSMETYKI - warto..? 20.05.04, 13:42
            a ja kocham marketing i bardzo, baaaredzo bym chciala pracowac dla marki z tzw
            gornej polki:)
            Sama to lubie i czuje bluesa.
            Moze keidys.
            Przynajmnie wydawalabym mniej kasy na kosmetyki :)

            Renia
            • vitalia Re: DROGIE KOSMETYKI - warto..? 20.05.04, 13:57
              Renia określ dokładniej o co chodzi i co masz na myśli mówiąc o marketingu,bo
              mówisz trochę tajemniczo>>
      • Gość: Mikka Re: DROGIE KOSMETYKI - warto..? IP: 80.48.129.* 23.05.04, 01:02
        Dokładnie, tak to działa. ja zazwyczaj uzywam kosmetykow ze średniej półki, ale
        czasem kusze sie na coś "lepszego". Czasem jednk po kilkudniowym zachwycie nad
        opakowaniem, zapachem itp. przychodzi obiektywna ocena i wtedy załuję, że nie
        wydałam tych pieniędzy rozsadniej.
        Moje rozczarowania z wyzszej półki to:
        - Dior - krem-sorbet z serii Iod (kiepsko nawilżał i przez to zuzyłam go migiem)
        - Clinique - samoopalacz w stojącej tubie, nazwy nie pamietam, niby ok., ale
        wolę balsam Ziai Sopot. Oba śmierdzą tym brazujacym składnikiem, ale w Clinique
        producent próbował to jakos zamaskowac cytrusową wonia, co daje moim zadaniem
        koszmarna kombinację.
        - sztyft matujacy Shiseido, strasznie szybko znika, juz lepiej kupic sobie ten
        do Bourjois
        - Lancome - cienie do powiek, mam kilka kolorów i niestety niektóre bardzo
        kiepsko sie rozprowadzają.
        - Clinique - komplet 3 kroki (brr... zwłaszcza to mydło!)

        A zachwyty:
        - Cienie HR z tej starej serii, fajne matowe kolory, super wydajne i łatwe w
        obsłudze.
        - Puder Estee Lauder matujący w kompakcie (mat na długo)
        - Lancome, cienie, fajna kolorówka, mam np. bardzo fajny opalizujacy fiolet,
        który swietnie sie rozprowadza. Ale, j. w.: różnie to bywa
        - korektor pod oczy Lancome w małej tubce, mój ocień i maksymalne krycie!
        - perfumy i wody toaletowe, tu na pewno warto zainwestować!

        Poza tym mam pewien problem z datami ważności. W perfumeriach stoi to wszystko
        na podswietlanych półkach i mam wrażenie, że czym cos drozsze, tym dłuzej stoi.
        Miałam juz dwie wpadki z kosmetykami YSL, raz totalnie zepsuty podkład Teint
        singulier (na szczeście zwrócili mi pieniadze), drugi raz szminka, która po
        kilku miesiącach zaczęła wydzielac dziwny zapach (miała dość ekstrawagancki
        odcień i dlatego nie uzywałam jej na co dzień).

        Miedzy innymi po to czytam forum, żeby zachowac zdrowy rozsądek i umieć znależć
        tańsze odpowiedniki. Co oczywiscie nie wyklucza momentów kobiecej slabosci.
        • Gość: amberangel dla wszystkich krzyczacych IP: *.proxy.aol.com 02.08.04, 16:54
          Dla wszystkich krzyczacych o tym ze te markowe to tylko zdzieranie kasy mam
          pytanie: czy jakbyscie mialy mozliwosc kupienia markowych modnych dzinsow a
          kupinia materialu i uszycia u sasiadki to co byscie wybraly??? Ja jestem
          sceptycznie nastawiona do taniochy - na wzor przyslowia: chytry dwa razy traci.
          Nie wierze w tanie perfumy ani ich podrobki. Kosmetyki tez musza miec jakas tam
          cene. A te na ktore mnie nie stac o niebotycznej cenie wcale nie zamierzam
          obgadywac skoro ich nie probywalam. Wielkie firmy maja cale linie kosmetykow i
          nie moge ich osodzac na podstawie kolezanki ktora miala lub wreszcie ze ja
          wydalam na jeden drogi krem i mi nie podpasowal, moze inny z tej firmy bylby
          lepszy?
          • Gość: amberangel zastanawia mnie tylko IP: *.proxy.aol.com 03.08.04, 06:14
            dlaczego kosmetyki w Polsce sprowadzane z Francji czy Niemiec sa drozsze niz w
            USA, przeciez droga transportu krotsza...
            • sigrun Re: zastanawia mnie tylko 03.08.04, 08:52
              To prawda. Np. we Włoszech Shiseido kosztuje prawie o jedną trzecią mniej, a
              nie podejrzewam raczej Włochów o dokładanie do interesu. Ach, te polskie
              akcyzy! Co do drogich i tanich kosmetyków, oto moje obserwacje. Weźmy np. kremy
              z retinolem. Co z tego że w tanich produktach są te same składniki, skoro
              zawarty w nich retinol ulatnia się już po kilku otwarciach słoika, za to w
              droższych wariantach robi to wolniej? To tzw. koszta lepszej technologii
              produkcji, niestety. Po drugie, co takiego rewelacyjnego może zawierać słoiczek
              50ml za 6 złotych? Sorry, ale tyle samo kosztuje kilo chleba, karton mleka oraz
              butelka wody mineralnej i to w tanim markecie, bo w zwykłym spożywczym trzeba
              wydać nieco więcej. Nawet w tym przypadku myślę że producent takiej taniochy
              nie dokłada do interesu bynajmniej. Więc z czego jest zrobione to cudo? Aż
              strach pomyśleć. Inna bajka to kosmetyki w przedziale 25-60 zł. Znalazłam
              prawdziwe perełki. Nawet tani Dax Cosmetics wypuszcza na rynek istne rewelacje.
              Z wysokiej półki uwielbiam Shiseido (szkoda że Vital Perfection już nie ma w
              ofercie:-(((), Clinique (system trzech kroków to pomyłka, ale DDML to cud-
              kosmetyk), Estee Lauder (róż do policzków to rewelacja A.D. 2004), Elizabeth
              Arden (uwielbiam Red Door), Cacharel (kiedyś mieli fajne kosmetyki do makijażu,
              ale się wycofali. Szkoda), Lancome. Ponadto lubię Yves Rocher, Dermika, w/w Dax
              Cosmetics, St.Ives, Farmona oraz Florina. Ostatnio jestem pod wrażeniem
              produktów do pielęgnacji włosów Te Tao. Mile wspominam Kerastase oraz włoskie
              Personal Biopoint i Bilboa. Niewypałem okazały się szampony Clinique
              (zapewniano mnie że takie delikatne), które u mnie spowodowały koszmarny
              łojotok:-(
              • Gość: monias1 Re: zastanawia mnie tylko IP: 217.97.133.* 03.08.04, 09:07
                Niestety kosmetyki we Wloszech nie sa tansze. 2 tygodnie temu bylam w Veronie,
                w duzym sklepie kosmetycznym i tam np. emulsja na dzien z serii The skincare
                Shiseido kosztowala 55 euro a u nas 220 zeta. Porownywalam ceny kosmetykow
                innych firm jak Dior, Clarins i albo byly na tym samym poziomie co u nas badz
                drozsze.
                • sigrun Re: zastanawia mnie tylko 03.08.04, 09:30
                  Niestety po wejściu Euro wszyskie ceny podskoczyły niebotycznie do góry. Niemal
                  dwukrotnie! Ale kiedy jeszcze panował lir ceny były bardziej przystępne niż w
                  Polsce, zapewniam. Tak samo było z alkoholem. Kiedy euro zawita w Polsce to
                  dopiero będzie!:-((( Oby jak najpóźniej. Swoją drogą Shiseido wycofało tańszą
                  serię Vital Perfection, a wprowadziło droższy odpowiednik o nazwie The
                  Skincare. Co prawda opakowania są bardziej higieniczne z racji pompki, ale te
                  ceny, szczególnie w przypadku gdy przeżywa się właśnie bardzo chudy okres:(((
                  Przynajmniej produkty Skincare są bardzo wydajne, no i oczywiście doskonałej
                  jakości. Ale ceny nadal zaporowe.
              • kraxa Zgadzam się co do Te-Tao 05.08.04, 16:09
                Rewelacja, ja w ogóle uwielbiam "wynalzaki"-Te-Tao, Inecto(tez do kupienia w
                Galerii Centrum), greckie Korres kupilam na wakacjach, Eris czy soraje i inne
                tego typu barachło to pójście po najmniejszej linii oporu-za prawie te same
                pieniadze mozna miec cos oryginalnego-ale do tego trzeba miec lekkiego hopla na
                punkcie kosmetyków a ja mam:-)wyszukuję je w internecie i potem ciesze się jak
                dziecko, kiedy uda mi sie upolowac coś niezwykłego, najczesciej za granica bo
                polska wbrew pozorom to kosmetyczna pustynia
    • Gość: Joanna Re: DROGIE KOSMETYKI - warto..? IP: 217.17.41.* 03.08.04, 12:29
      Witajcie Dziewczyny. Ja generalnie uzywam kosmetykow ze sredniej polki:
      L'Oreal, Nivea, Garnier, Isadora. Jednak, odkad zaczelam lepiej zarabiac,
      postanowilam, ze warto w siebie zainwestowac, kupujac drozszy podklad, puder i
      tusz do rzes. Zatem polecam:
      - podklad Divinora, Guerlain, Semi-Mat Foundation, filtr 12, pieknie pachnie,
      jest aksamitny i nr 540 ma piekny bezowy, cieply kolor, niestety podrozal i
      kosztuje ok. 190,-zl :(( ale wystarcza na b. dlugo
      - tusz do rzes Helena Rubinstein, pogrubiajacy, rzesy sa jak stad do gwiazdy,
      dluuugie i geste
      - puder sprasowany Estee Lauder: Lucidity i Ingenious
      • serek.topiony Re: DROGIE KOSMETYKI - warto..? 03.08.04, 12:41
        Tak jak pisze większośc dziewczyn, są wysokopółkowe hity i gnioty. Na pewno nie
        ma sensu kupowanie selektywnych kosmetyków "jak leci", bo są drogie, czyli na
        bank będą dobre:) Niestety, wszystko trzeba przetestowac na własnej skórze.
        Generalizując, markowe perfumy i kolorówka ZAZWYCZAJ są lepsze, niż tanie.
        Pielęgnacja - jak kiedy. Bywa, że krem na dzień za 350 zł nie ma filtrów, a
        aktwnych składników jak na lekarstwo.
        Mnie osobiście z wyższej półki bardzo służą: krem pod oczy Clinique Anty
        Gravity, tusze Lancome, kolorówka Chanel i Sisleya, podkłady Kanebo i
        Guerlaina, trójkolorowy puder Shiseido. Lubię cienie EL "kostki lodu", krem z
        samoopalaczem Clarinsa, toniki Thalgo. Kompletnym niewypałem był tusz YSL
        Effect Faux Cils oraz wszelkie kremy antycellulitisowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka