Dodaj do ulubionych

w sprawie próbek

IP: 192.168.0.* 20.03.02, 16:02
Dziewczyny, w których perfumeriach w W-wie najłatwiej dostać próbki? Wczoraj w
Klifie pytałam o próbke TT. Pani powiedziała, że TT nie ma próbek !!!!! Bo jest
hipoalergiczne!!!!! Próbowałam jej wyjaśnić, że nie ma czegos takiego, jak
kosmetyk hipoalergiczny, uczulic może nawet najbardziej niewinny składnik. Na
co pani się uparła, że Clinique jeszcze nigdy nikogo nie uczuliło, bo
straciłoby renomę.Z łaski powoliła mi posmarowac się ze słoiczka, co nic nie
zmienia, bo uczulenia dostaje zazwyczaj dopiero po kilku dniach.
Obserwuj wątek
    • koralik27 Re: w sprawie próbek 20.03.02, 16:12
      idz z malutkim pudeleczkiem i popros to babsko, by Ci szpatulka troszke kremu
      przelozyla
      nie jestem z W-wy wiec nie poradze Ci, gdzie mozna dostac probki, ale w
      Poznaniu widac ekspedientki sa milsze, bo tak naprawde to jest wlasnie pomysl
      ekspedientki - sama mi to zaproponowala
      choc rowniez, jak ta Twoja, twierdzila, ze Clinique jest hypoalergiczny
      Powodzenia, Koralik
      • Gość: Xena Re: w sprawie próbek IP: *.acn.waw.pl 20.03.02, 16:42
        Ponoć najłatwiej jest uzyskać próbki w perfumeriach Sephory, ale to informacje
        z drugiej ręki. Jeśli chodzi o próbki polskich kosmetyków, to najlepiej wysłać
        stosownego maila do firmy. Oczywiście nie zawsze odpisują, ale często podają
        namiary na dobrze zaopatrzone w ich produkty sklepy, albo przesyłają próbki
        zwykłą pocztą.
        Pozdrawiam
        • Gość: aneta Re: w sprawie próbek IP: *.astercity.net / 10.130.129.* 20.03.02, 21:08
          w Sephorze na Targowku dostalam probke TT do pudeleczka[sklepowego,ze sie tak
          wyraze,nie wlasnego],starczylo na kilka dni.
          • Gość: Anka Re: w sprawie próbek IP: 217.99.1.* 20.03.02, 22:22
            Potwierdzam z pierwszej reki: Sephora daje próbki! W swoich opakowankach i do
            syta!
    • Gość: kamila Re: w sprawie próbek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.02, 11:40
      nie do końca moge potwierdzić wasz zachwyt jesli chodzi o możliwość uzuskania
      bezpłatnych próbkek kosmetyków. Wczoraj tj. w niedzielę wybrałam się z
      koleżanką do cenrum handlowego targówek w Warszawie i przy okazji w związku z
      waszymi pochlebnymi opiniami zajrzałam do Sephory. Obsługa była miła do momentu
      kiedy poprosiłam panią o próbkę kremu, któy mnie zainteresował. Najpierw pani
      stwierdziła, że w słoiczku jest mało kremu, i w związku z tym że był on często
      otwierany może byc z bakteriami i spowodowac uczulenie, po moim pytaniu czy
      może mi polecić coś innego (szukałam kremu nawilżającego do skóry odwodnionej),
      pani wreszcie dała mi próbkę (5 ml -pewnie sarczy na jeden raz). To było w M1,
      potem poszłyśmy do Careffura - tu panie były jeszcze mniej uprzejmie, najpierw
      powiedziały, że nie mają próbek a otwierając szufladę, w której długo ich
      szukały wyraźnie było widac firmowe puste pojemniczki na próbki kremu. Po
      wyraźnej prośbie o przełożeniu kremu do pojemniczka pani zaczęła tłumaczyc że
      nie ten krem nie uczula, a jeśłi sie boje że mnie uczuli to moge się posmarowac
      za uchem i po kilku minutach jesli nie będę miała wysypki to znaczy że jest ok.
      Powiedziałam że nie mam takich problemów, pani z łaski nałożyła ktem do
      pudełeczka, w porównaniu z maleńką próbką oceniam to na 1 ml. Konkluzja -
      czyżby niechęć do dawania próbek wynikała z tego, że przydział przyznawany na
      każdą drogerię jest dzielony na pracujące tam panie i wynoszony do domu? Mam
      prawo wypróbowac krem, który kosztuje przeważnie powyżej 200 - 250 zł. Nikt mi
      nie wmówi, że firmy nie mają pieniędzy na takie próbki, bo dużo tańsze polskie
      firmy kosmetyczne dają je bez problemu. Na zachodzie jest to też na porządku
      dziennym. Nasza obsługa takich drogerii wyaraźnie ma swoje klientki w d...., a
      przecież posmarowanie dłoni kremem nic nie daje, w końcu bedą go używac do
      twarzy a nie do rąk, a skóra obu jest diametralnie różna. Ciekawa jest waszych
      doświadczeń na tym polu. Piszcie dziewczyny, a może powinnam wysłać e-mail do
      dyrekcji Sephory z zapytaniem, gdzie idą próbki , które przeznaczają dla nas
      klientek a nie dla personelu sklepu, może ktoś z firmy powinien to sprawdzić?
      • Gość: elve Re: w sprawie próbek IP: *.netland.gda.pl 25.03.02, 14:10
        słuchaj, a właściwie słuchajcie, może warto zrobić jakąś większą akcję w
        sprawie próbek? na przykład pisać listy do dyrekcji sephory i innych wielkich
        drogerii, poruszyć rę sprawę na szerszym forum? Moze jakaś organizacja praw
        konsumenta byłaby pomocna? w końcu mamy do tych próbek prawo, a z tego co
        piszecie w tej sprawie "Polska nierządem stoi". Co o tym myślicie?
      • Gość: em Re: w sprawie próbek IP: *.chomiczowka.net.pl 25.03.02, 15:40
        Sephora w Carrefourze na Targówku to sklep z najgorszą obsługą. Przed świętami
        poprosiłam o bróbkę, a pani zresztą bardzo niemiła, nie zagładając do szuflady
        odpowiedziała że NIE MA! I po prostu olała klienta.
    • Gość: kamila Re: w sprawie próbek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.02, 11:43
      dodam, że mam problemy z doborem kremu, bo wiele pomimo zapewnien producenta o
      doskonałym nawilżaniu nie sprawdza się na mojej skórze. Na razie ratuja mnie
      kremy z apteki i to też nie wszystkich firm.
      • Gość: tralala Re: w sprawie próbek IP: *.pl 25.03.02, 14:29
        moja znajoma pracowała w sephorze przy organizacji promocji perfum, kosmetyków
        itd i to jest na porządku dziennym, że panie pracujące w sephorze zabierają
        PRAWIE WSZYSTKO dla siebie- ona sama (moja koleżanka) nahapała się za darmo
        parę kilo owych próbek- a na zapleczu stoja ich całe kartony, więc naprawdę
        mają ich w bród. Nie chca dawać, bo niby z jakiej racji? Wolą same wypróbować i
        potem ci wszystko opowiedzą... :) Nie wspominając o testerach, które wynoszą
        torbami.
        • elve Re: w sprawie próbek - ścigać!!! 25.03.02, 15:21
          To się na pewno da jakos naprawić!
          kurna, to skandal...
          • Gość: Xena Re: w sprawie próbek - ścigać!!! IP: *.acn.waw.pl 25.03.02, 18:25
            Moje doświadczenia w zdobywaniu próbek - niestety, właśnie w zdobywaniu, tak to
            chyba trzeba nazwać - są zbliżone do waszych. I też mam daleką znajomą, która
            pracuje w luksusowej perfumerii i chyba nigdy nie splamiła się zakupem jakiegoś
            kosmetyku - od lat korzysta tylko i wyłącznie z próbek i testerów, które wynosi
            na potęgę. Mnie to wściekle irytuje, bo później ja, przeciętna klientka, idę do
            perfumerii i nieodmiennie słyszę: "próbek nie ma i nie będzie, ale ten krem na
            pewno nie uczula, bo wszystkie panie go chwalą". Trele-morele.
            Zresztą, tego typu przekręty zdarzają się nie tylko wśród detalistów. Inna moja
            koleżanka pracuje w dziale PR u jednego z większych dystrybutorów kosmetyków
            (litościwie nie wymienię nazwy) - i to norma, że pracownicy wynoszą tony próbek
            teoretycznie przeznaczonych do rozprowadzenia po perfumeriach, choć mogą
            kupować dla siebie kosmetyki po cenach dystrybutora, czyli średnio o 40% taniej
            niż w detalu. Mnie oburza taka nieuczciowść, ale podejrzewam, że jakiekolwiek
            próby zmienienia tego procederu to walka z wiatrakami. Niestety.
            • Gość: Sildunia Re: w sprawie próbek - ścigać!!! IP: 194.95.74.* 25.03.02, 19:01
              musze was troszke rozczarowac, ale nie wszystkie sklepy na zachodzie sa laskawe
              i pelne probek. mieszkajac rok w heidelbergu uzbieralam ich cala mase az do
              znudzenia. teraz od dwoch lat studiuje w münster - i niestety - tez trzeba
              prosic. nie zawsze sie je dostanie, z tym, ze te ekspedientki mowia "nie ma"
              jesli rzeczywiscie ich nie ma. i to najczescie klienci wyczyszczyja koszyczki z
              probkami i kradna testery, poniewaz one nie maja kodu.
              • Gość: micia75 Re: w sprawie próbek - ścigać!!! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 01.04.02, 00:46
                Ja również w sprawie dostępności próbek zagranicą - pracowałam przez rok w
                renomowanej perfumerii w północnych Włoszech i mogę jedynie powiedzieć, że tam
                na próbkach nie oszczedza się. Każda klientka dokonująca zakupu otrzymuje (bez
                proszenia!) parę testerów, najczęściej innych niż zakupione produkty marek.
                Powód jest prosty - to świetny marketing, bo takie obdarowane klientki same
                wracają, a są do tego podwójnie zmotywowane: po pierwsze - możliwością
                otrzymania "prezentu" przy kolejnym zakupie, po drugie - ponieważ bardzo często
                dzięki testerom przekonują się do nowych produktów i chcą je po prostu nabyć.
                Mała uwaga: we wszystkich renomowanych perfumeriach we Włoszech można prosić o
                upust (tzw. "sconto") - nawet 20-30 procentowy, zwłaszcza przy większych
                zakupach. Radzę spróbować! Wyjątkiem są wielkie domy towarowe (Standa, Upim,
                Rinascente).

                Jeśli chodzi o poziom obsługi w polskich perfumeriach - dla mnie to po prostu
                żenada. Dotyczy to zarówno kultury osobistej, jak i kwalifikacji (studiuję
                kosmetologię i włos mi staje na głowie, gdy słyszę czasem udzielane pogrzebowym
                tonem porady "konsultantek"). Ale to osobny temat... Pozdrawiam.
    • Gość: yaga Re: w sprawie próbek IP: 213.206.132.* 26.03.02, 08:28
      Ja z Sephora mam same złe doświadczenia, szczególnie ta na Bemowie w W-wi,
      nadęte nieprzyjemne ekspedientki, testery zawsze "powygrzebywane", a juz o
      próbkach to nie mam mowy. Ja dostałam kiedys w stoisku Biothermu całkiem
      przyzwoita próbkę kremu detoksykującego, potem moja koleżanka prosiła o to samo
      w Sephorze i oczywiscie co usłyszała "Ta firma próbek nie robi", co jest
      kompletną bzdurą.
    • Gość: kamila Re: w sprawie próbek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.02, 10:50
      dziewczyny dziękuję za taki duży odzew, a może nie ma co sie załamywac i
      rzeczywiście zastosowac zmasowany atak na dyrekcję sephory w postaci naszych e-
      mail, czy jest tam jakiś adres na który można napisać. A tak a propo próbek,
      czy wyobrażacie sobie kupno perfum bez ich uprzedniego powąchania, a przecież
      krem to też sprawa bardzo indywidualna i osobista. Pozdrowienia.
      • Gość: bisou Re: w sprawie próbek IP: *.pl 29.03.02, 21:51
        słuchajcie
        byłam dzisiaj w sephorze- w best mallu na sadybie po prezent dla przyjaciólki,
        chodziłam, rozglądałam się - gł za ich "firmowymi" kosmetykami- sephory. I
        nagle podchodzi do mnie miły młody przystojny pan i oferuje pomoc, itd...
        Zaprezentował mi całą serię kosmetyków do demakijażu, a nawet- o dziwo- sam
        zaproponował, że nałoży mi peelingu w słoiczek żebym mogła wypróbować w domu-
        myślałam że śnię!!! Ale naprawdę mi go dał- nawet suto! Potem jeszcze pięknie
        zapakował prezent dla przyjaciółki i wyszłam z sephory OCZAROWANA!!! ale to
        chyba był jakiś wyjątek.....
        • Gość: ixi Re: w sprawie próbek IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 01.04.02, 15:38
          Chcę wtrącić swoje trzy grosze w sprawie dostępności próbek - ekspedjentki nie
          tylko wynoszą je dla siebie i koleżanek - na niektórych warszawskich bazarkach
          można kupić próbki i testery - od perfum po kremy, podkłady i
          pomadki.Oczywiście wszystko z napisem not for sale.
    • Gość: ptasia Re: w sprawie próbek IP: *.wcp.pl 18.05.02, 20:59
      Tata był w Stanach, kupował parę kosmetyków Clinique dla mojej mamy (chyba ze
      trzy różne do pielęgnacji cery). Dostał za darmo całe pudełko próbek: puder,
      pędzel do pudru, perfumy 4 ml, mały lakier do włosów, krem do twarzy, 15
      absorbentek i szminka (nie próbka, cała). A, i jeszcze notes z kalendarzem.
      Czuję się rozgoryczona.
      • Gość: Mrufka Re: w sprawie próbek IP: *.abo.wanadoo.fr 18.05.02, 22:17
        Wiecie od czego powinno sie zaczac? Od wyraznych napisow na
        opakowaniach: "Probka, gratis, nie moze byc sprzedawana". Cytuje te slowa z
        francuskiej probki kremu Chanel. We Francji wszystkie probki sa tak oznaczane.
        I jeszcze nie slyszalam o sprzedawaniu (!) probek na jakims bazarze.
        (Wystarczylby jeden telefon na policje, zeby zwinac zlodziejki )

        Druga sprawa to kamery w Sephorze i innych wiekszych sklepach kosmetycznych.
        We francuskiej Sephorze ekspedientki moga zapomniec o kradzierzy probek. Sa i
        kamery i ochraniarze, ktorzy patrza im na rece ( a takze na rece klientek ;)
        A poza tym...zadna normalna Francuzka nie zaryzykuje pracy w Sephorze dla kilku
        probek.

        Przy okazji, te tzw. "szamponetki", ktore wielka fala zalaly polskie kioski
        zaraz po upadku komunizmu to nic innego jak probki.
        Ech,




        • Gość: rossa Re: w sprawie próbek IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 18.05.02, 23:56
          Parę uwag do postu Mrufki:

          1. Pracuję w firmie kosmetycznej (kosmetyki selektywne) i zapewniam Cię, że
          wszystkie próbki są wyraźnie oznaczone jako nie do sprzedaży, podobnie zresztą
          jak produkty konkurencji. W czasie ostatnich zakupów w hiperze dostałam próbki
          produktów Kolastyny i na nich również było to wyraźnie napisane.

          2. Kamery w sklepach sprawy nie załatwią, bo próbki "rozchodzą się" zwykle przy
          przyjmowaniu dostawy w magazynie czy na zapleczu, przy oklejaniu cenami czy
          zabezpieczeniami antykradziezowymi.

          3. Parę lat temu pracowałam w koncernie chemiczno-kosmetycznym i sprowadzaliśmy z
          GB szamponetki jako pełnowartościowy towar, a nie jako próbki czy testery, więc
          nie masz racji.

          Swoją drogą nie widzę rozwiązania na powstrzymanie procederu "wchłaniania" próbek
          przez personel perfumerii i drogerii :((
          • Gość: Mrufka Re: w sprawie próbek IP: *.abo.wanadoo.fr 10.06.02, 23:36
            Gość portalu: rossa napisał(a):
            >
            > 1. Pracuję w firmie kosmetycznej (kosmetyki selektywne) i zapewniam Cię, że
            > wszystkie próbki są wyraźnie oznaczone jako nie do sprzedaży, podobnie zresztą
            > jak produkty konkurencji. W czasie ostatnich zakupów w hiperze dostałam próbki
            > produktów Kolastyny i na nich również było to wyraźnie napisane.

            Nie na wszystkich sa napisy. Moja przyjaciolka pokazala mi probki, ktore nie
            mialy wogole takiego napisu!

            >
            > 2. Kamery w sklepach sprawy nie załatwią, bo próbki "rozchodzą się" zwykle przy
            >
            > przyjmowaniu dostawy w magazynie czy na zapleczu, przy oklejaniu cenami czy
            > zabezpieczeniami antykradziezowymi.

            Jasne, ze nie zalatwia, ale moze chociaz zmniejsza ilosc tych KRADZIEZY. Bo teraz
            to sprzedawczynie moga sobie je wyciagac z szuflad w tzw. bialy dzien, i nikt im
            nic nie mowi!
            >
            > 3. Parę lat temu pracowałam w koncernie chemiczno-kosmetycznym i sprowadzaliśmy
            > z
            > GB szamponetki jako pełnowartościowy towar, a nie jako próbki czy testery, więc
            >
            > nie masz racji.

            Niestety, mam racje. Przeczytaj uwaznie moj poprzedni post. Mowie o tych
            szamponetkach, ktore jako PIERWSZE weszly na polski juz" kapitalistyczny" rynek.
            Ilosc i jakosc produktu zgadzala sie z iloscia i jakoscia np. francuskich (jak
            najbardziej DARMOWYCH) probek.

            >
            > Swoją drogą nie widzę rozwiązania na powstrzymanie procederu "wchłaniania" prób
            > ek
            > przez personel perfumerii i drogerii :((

            Ps. Mrufka tez zajmuje sie kosmetyka :)

      • Gość: inka Re: w sprawie próbek IP: *.riv-dyn.charterpipeline.net 19.05.02, 01:47
        Ptasia - Twoj tata pewno trafil na jakas oferte typu - kup cos za cene powyzej
        np.$22, a dostaniesz w prezencie ...i tutaj zalezy od oferty rozne drobiazgi.
        Zdazaja sie takie oferty, np. przez tydzien w danym miesiacu miesiacu. W
        pozostalym czasie gdy cos kupujesz to zwykle dostajesz jedna, czasem dwie
        probki.
        Pozdrawiam
        • Gość: damona Re: w sprawie próbek IP: 62.233.167.* 31.05.02, 12:31
          ostatnio bylam w Sephorze w CH Wilenska i poprosilam o probke podkladu Double
          Agent, i uslyszalam ze po to sa probki w szklanym sloiczku, zeby z nich
          korzystac. I ze innych nie daja. Az mnie zatkalo, tym bardziej ze robie tam
          czasami zakupy i dostawalam probki bez problemu.
          • Gość: Pia Re: w sprawie próbek IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.02, 14:02
            Potwierdzam, że próbki są, we wrocławskiej Galerii Centrum, kierowniczka
            stoiska HR powiedziała, ze próbki dostają wierne klientki tej marki, których
            nazwiska są odnotowywane w specjalnym zeszyciku. Mnie się też raz poszczęściło
            i dostałam torebeczkę z próbką podkładu (szklany flakonik z pompką),
            miniaturowa mascarą i parę saszetek z kremami. Na stoisku Shiseido często
            proszę o próbki serii Pureness i zazwyczaj je dostaję. Przetestowałam także
            Sephory i Douglasa i tam wszystko zależy od obsługi i raz mi się udaje coś
            dostać, a raz nie (przy czym zmuszam panie do uchylenia tych sławetnych szuflad
            i sprawdzenia razem z nimi, czy rzeczywiście próbek brak). Perfumerie Empiku są
            pod tym względem najgorsze, zawsze słyszę, że próbek nie ma (oczywiście nie
            jest to prawdą, gdyż prywatnie dostałam od osoby tam pracującej cienie i
            szminki Cliniqua). W Ina Center dwukrotnie kupowałam kosmetyki i zawsze
            dostawałam przy tym po 2-3 próbki kremów i perfum (wymieniałam tam kiedyś
            flakon perfum, które były nagrodą konkursową, gdyż zepsuł się atomizer i nawet
            wtedy dostałam próbki), ale nigdy nie prosiłam tam o próbki bez zakupów. A o
            pracownicach perfumerii, które nie kupują od lat kosmetyków, bo mają je w
            nadmiarze dzięki próbkom i testerom to święta prawda. A propos zauważyłam też,
            ze temat próbek nieczęsto (a może wcale) jest podejmowany w lokanej prasie
            zajmującej się handlem. Powód tego jest chyba jasny, wśród dziennikarzy tej
            branży przeważają kobiety, a nie kąsa się ręki, która karmi.
    • Gość: Vikcia Re: w sprawie próbek IP: *.pl 07.06.02, 13:34
      Wyciągam temat, bo "w sprawie próbek" zostałam wczoraj b.mile zaskoczona.
      Wybrałam się do GC w Wa-wie, do nowo otwartego stoiska YSL po tusz FauxCils
      (nawiasem mówiąc- jest REWELACYJNY), przemiła i śliczna (jeśli stosuje
      kosmetyki YSL, to wierzcie mi, działają!) ekspedientka z szerokim uśmiechem
      zaprezentowała mi wszystkie nowości, opisała działanie (chyba była świeżo po
      kursie- hi,hi,hi ;-)), obsmarowała mi ręce i na zakończenie, bez proszenia,
      wręczyła 4 (słownie: CZTERY) firmowe próbki!! Uważam, że jak na zakup
      samiuśkiego tuszu, to dużo. Tylko przyznam Wam się szczerze, że jak ona
      otworzyła szufladę, a ja dojrzałam, że tam jest PEŁNO próbek, to pazerność mnie
      ogarnęła i szał jakiś dziki. Bo jak tak, to ja nie wierzę, że pozostałe
      stoiska, tzn. Diory, Chanele, Estee Laudery itd. próbek kompletnie nie mają.
      Czyli, że jak ja proszę o próbkę czegoś tam (żeby nie było- co chcę kupić), to
      te pindy wypacykowane kłamią mi w żywe oczy!
      • Gość: gAndzia Re: w sprawie próbek IP: *.se.com.pl 07.06.02, 14:14
        maja mają, nieraz można podejrzec, tylko nie daja, larwy jedne. a ten boski
        tusz jaki jest i w jakich kolorkach?
        • Gość: Vikcia Re: w sprawie próbek IP: *.pl 07.06.02, 14:28
          Boski tusz jest pogrubiający i trochę wydłużający, mnie udaje się nim osiągnąć
          efekt "firanki" (!!), a dostałam od natury 3 rzęski na krzyż... Mój jest
          czarny, mają też fajną śliwkę, niebieski i, zdaje się, brąz; no i jest wersja
          wodoodporna (coś dla Katriny ;-)))))...
          • Gość: gAndzia Re: w sprawie próbek IP: *.se.com.pl 07.06.02, 14:59
            dzięki, chyba też się skuszę:)
          • miriam_73 Re: w sprawie próbek 07.06.02, 15:36
            Śśśśliwka??? Jej gdzie to cudo można kupić i ile kosztuje?
            • Gość: Vikcia Re: w sprawie próbek IP: *.pl 07.06.02, 15:56
              Tusz FauxCils YSL, powinien być we wszystkich stoiskach firmowych YSL, kosztuje
              90 zł.
          • Gość: katrina Re: w sprawie próbek IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.02, 17:00
            Gość portalu: Vikcia napisał(a):

            > Boski tusz jest pogrubiający i trochę wydłużający, mnie udaje się nim osiągnąć
            > efekt "firanki" (!!), a dostałam od natury 3 rzęski na krzyż... Mój jest
            > czarny, mają też fajną śliwkę, niebieski i, zdaje się, brąz; no i jest wersja
            > wodoodporna (coś dla Katriny ;-)))))...

            Baaaaaaaardzo śmieszne! Doświadczeń z tuszami wodoodpornymi wystarczy mi w
            zupełności na najbliższe pół wieku :-)

            • Gość: Vikcia Re: w sprawie próbek IP: *.pl 07.06.02, 18:01
              Oj, no żartowałam przecież ;-)).....
              • Gość: katrina Re: w sprawie próbek IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.02, 23:30
                Gość portalu: Vikcia napisał(a):

                > Oj, no żartowałam przecież ;-)).....
                No wiem :-)))

    • Gość: magamaga Re: w sprawie próbek IP: *.provider.pl / *.ost-poland.com.pl 07.06.02, 19:13
      Ukochany byl w USA. Poprosilam go, zeby kupil mi krem Estee Lauder w normalnym
      sklepie (inne, caala liste, mial kupic w wolnoclowce), bo cena jest zblizona do
      wolnoclowkowej, a mialam nadzieje, ze dostanie probki i moze nawet jakis
      prezent, jesli bedzie promocja. Byl to bdb pomysl, jak sie okazalo, bo
      faktycznie: przy zakupie jednego kremu (Advanced Nigt Repair pod oczy) dostal
      kosmetyczke, a w niej: szminka i cienie do powiek z najnowszej kolekcji, maly
      probkowy tusz do rzes More Than Mascara, probka balsamu do ciala Pleasures.
      A co do cen tam i tu: juz w innym, ale tez firmowym sklepie EL kupil mi prezent
      na urodziny. Jest to paczka opakowana w firmowy papier a w niej: pianka do cery
      mieszanej do mycia, peeling do twarzy, 30-ka Idealista, 15 ml Time Zone Lotion.
      Wyciagnelam z niego, ze kosztowalo to mniej niz 30-ka Idealista w Polsce czli
      zl (nie wiem ile mniej). I szlag mnie przez chwile trafil, ze tam sa takie
      okazje, takie promocje i prezenty przy zakupie, a tu u nas glupiej probki
      jednej nie mozna sie doprosic. Pozdrawiam i zycze milego weekendu!
      • Gość: katrina Re: w sprawie próbek IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.02, 23:36
        Gość portalu: magamaga napisał(a):

        > Ukochany byl w USA. Poprosilam go, zeby kupil mi krem Estee Lauder w normalnym
        > sklepie (inne, caala liste, mial kupic w wolnoclowce), bo cena jest zblizona do
        >
        > wolnoclowkowej, a mialam nadzieje, ze dostanie probki i moze nawet jakis
        > prezent, jesli bedzie promocja. Byl to bdb pomysl, jak sie okazalo, bo
        > faktycznie: przy zakupie jednego kremu (Advanced Nigt Repair pod oczy) dostal
        > kosmetyczke, a w niej: szminka i cienie do powiek z najnowszej kolekcji, maly
        > probkowy tusz do rzes More Than Mascara, probka balsamu do ciala Pleasures.
        > A co do cen tam i tu: juz w innym, ale tez firmowym sklepie EL kupil mi prezent
        >
        > na urodziny. Jest to paczka opakowana w firmowy papier a w niej: pianka do cery
        >
        > mieszanej do mycia, peeling do twarzy, 30-ka Idealista, 15 ml Time Zone Lotion.
        >
        > Wyciagnelam z niego, ze kosztowalo to mniej niz 30-ka Idealista w Polsce czli
        > zl (nie wiem ile mniej). I szlag mnie przez chwile trafil, ze tam sa tak
        > ie
        > okazje, takie promocje i prezenty przy zakupie, a tu u nas glupiej probki
        > jednej nie mozna sie doprosic. Pozdrawiam i zycze milego weekendu!

        No , to jest właśnie plus zakupów w USA! Większość moich kosmetyków kolorowych
        takich firm jak EL, Lancome itp. pochodzi z takich "giftowych" kosmetyczek, a
        samych kosmetyczek mam już niezłą kolekcję :-) W Polsce dopiero raz udało mi się
        skorzystać zpodobnej promocji (EL) ale trzeba było wydać dużo więcej, no i w USA
        takie promocje sa praktycznie na okrągło, a w każdym razie bardzo często.
        Uwielbiam robić zakupy w NY :-)

    • Gość: Nina Re: w sprawie próbek IP: *.toya.net.pl / 10.0.227.* 07.06.02, 20:29
      Generalnie jest tak-dobrowolnie probek dawac nikt nie chce,a jesli juz-to
      wyjatki.Ja kosmetyku nie kupie bez solidnej probki,po prostu mnostwo rzeczy
      mnie uczula i glupie tlumaczenie,ze dana firma produkuje tylko dla alergikow do
      mnie nie trafia.Kiedys w eleganckiej perfumerii ekspedientka z nabzdyczona mina
      wyslala mnie do apteki po pojemniczki,podziekowalam i zasugerowalam,zeby sama
      tylek ruszyla,bo nie widze powodu,aby patrycypowac w jej pensji(z racji
      ew.zakupu) i jeszcze za nia robote wykonywac.Potem mnie oswiecilo,ze ja nie
      wygladalam jak potencjalna klientka!Zwroccie uwage,jak panie w perfumeriach
      taksuja was wzrokiem i oceniaja-po ubiorze,butach,makijazu...Ze mna jest ten
      problem,ze mam kase w torbie,a nie na sobie i szlag mnie trafia,gdy jestem w
      ten sposob oceniana.Kiedys baba w obuwniczym nie chciala mi dac do zmierzenia
      drogich butow,byl ze mna maz i dostal takiej wscieklizny,ze zapragnal kupic ten
      sklep,skonczylo sie na tym,ze po rozmowie z wlascicielem i uswiadomieniu mu
      kogo zatrudnia-babsko juz nie pracuje.Upominajcie sie o probki zawsze i
      wszedzie,to zadna laska tylko biznes.Pozdrawiam.
      • anexxa Re: w sprawie próbek 07.06.02, 21:48
        ja tez nie wygladam zazwyczaj jak milion dolarow, ale
        nie widze po temu powodu - co, mam zakupic kiecke w
        panterke od versace specjalnie na zakupy? jassne, juz
        sie rozpedzam.

        zasadniczo testuje dwie metody.
        1. jestem mila, mowie dzien dobry sama, usmiecham sie i
        pytam. to zazwyczaj rozbraja kazdego - kobite od
        kanapek w oscarze i sztunie w sklepie morgana.

        czasem jednak to nie dziala, a pancia dodatkowo ma mnie
        gdzies. wtedy wkracza zla anexxa:

        2. zaczynam wybrzydzac, grymasic i stroic fochy.
        przymierzam narecze szmat, kaze jej odpowiadac na
        pytanie, jak to na mnie lezy, czy bedzie w innym
        kolorze i co mi tam przyjdzie do glowy. w przypadku
        kosmetykow, wczytuje sie w opisy, uwaznie badam
        konsystencje i ogolnie robie balagan w geszefcie. cos
        tam wybieram po 40 minutach, kaze to sobie poskladac
        albo zapakowac, po czym (przy kosmetykach) bezczelnie
        pytam, czy moge dostac probki tego, tamtego i owamtego.
        malo ktora pani nie da mi ich wtedy, zebym tylko
        polazla w cholere;)

        xx.
    • Gość: satiaa Re: w sprawie próbek IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 07.06.02, 21:13
      oj Nino, zgadzam sie z Toba , jesli chodzi o te specyficzne spojrzenia
      niektorych ekspedientek...wrecz nawet powiem , nieraz sa peszace..:(( niestety
      rzadko sie spotyka mile ekspedientki:))
      jak bylam ostatnio w Warszawie, w GC kupowalam podklad clinique, i kobitka byla
      po prostu cudowna...:))dala mi chwilke oddechu zebym sie rozgladnela, a pozniej
      pomogla mi dobrac odcien podkladu (zrobila to idealnie) i dostalam jeszcze dwie
      probki:))
    • Gość: aror Re: w sprawie próbek IP: 64.215.245.* 07.06.02, 21:20
      Po prostu panie sprzedawczynie nie maja procenta od sprzedanego towaru. Po co
      maja zachwalac, jak czy sie stoi czy sie lezy (czy da sie probke, czy nie..)
      to pensja sie nalezy.

      Koncerny i przedstawiciele handlowi tez ponosza czesc winy... zamiast dac
      sprzedawczynia upusty na wlasne kosmetyki, z rzuca laska kilka probek i licza
      na to, ze sprzedawczynie sie nie polasza.

      Poza tym, moja uwaga co do swoistego bojkotu sklepow niedajacych
      probek...powinna sie tym zajac taka postac popularna na zachodzie, cZzyli tzw.
      mysterious shopper. Taka osoba - w sumie bardzo fajna praca - chodzi od
      restaracji do restauracji, od sklepu do sklepu i czestokroc wymysla problemy
      sprawdzajac personel.

      Pzdr
      • anexxa Re: w sprawie próbek - mysterious shopper 07.06.02, 21:41
        no dobrze, to teraz tak:

        kto ma znajome w babskich pismach albo sam tam pisuje,
        reka w gore.

        zaraz nadam temat moje kuzynce, moze akurat podlapie.
        chociaz ona pozuje na intelektualistke i chyba o takich
        fizdrygalach nie chcialaby pisac. ale, z drugiej
        strony, jest to jakis problem spoleczny...

        wszystkie szanowne kolezanki prosze - nadajcie temat.
        niech to ktos zacznie robic.

        a moze czytajaca to forum redaktorka wysokich obcasow
        (na pewno jest taka) przemysli sprawe?

        xx.
        • Gość: satiaa Re: w sprawie próbek - mysterious shopper IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 07.06.02, 22:50

          dobry pomysl....:))) nalezaloby jednak uszczegolowic problem , czy najezdzamy
          na brak probek w sklepach czy tez moze na nieprofesjonalna obsluge w
          drogeriach???
          ja moge podrzucic taki temat mojej znajomej, im wiecej tym lepiej:))
          • Gość: damona Re: w sprawie próbek - mysterious shopper IP: 62.233.167.* 08.06.02, 01:02
            Gość portalu: satiaa napisał(a):

            >
            > dobry pomysl....:))) nalezaloby jednak uszczegolowic problem , czy najezdzamy
            > na brak probek w sklepach czy tez moze na nieprofesjonalna obsluge w
            > drogeriach???

            to czy te probki sa czy ich nie ma, to chyba tylko sprzedawczynie wiedza, raczej
            stawialabym na nieprofesjonalna obsluge. (Do tej pory nie moge przebolec jak mnie
            olali w Sephorze...mam nadzieje, ze pierwszy i ostatni raz).

            • anexxa Re: w sprawie próbek - mysterious shopper 08.06.02, 13:04
              na jedno i drugie. ma byc jak w uk czy usa. skoro mamy
              ceny jeszcze wyzsze niz tam, to obsluga ma byc co
              najmniej porownywalna.

              damona, w ktorej sephorze???? bo to dziwne, tam sa
              superfajne dziewczyny, tzn. na pewno w reducie i prome.

              xx.
              • Gość: damona Re: w sprawie próbek - mysterious shopper IP: 62.233.167.* 08.06.02, 14:37
                Cale zajscie opisalam wyzej, na poczatku watku. I to jest wlasnie przyklad
                oceny klienta na podstawie tego, ze nie jest obwieszony dolarami. Najgorsze
                jest to, ze strasznie sie uwzielam na ten podklad HR, ale nie moge sobie
                pozwolic na kupienie kosmetyku za 160zl, ktory mi potem splynie z twarzy. A
                byly juz takie...
                pzdr. :)
                • Gość: kamila Re: w sprawie próbek - mysterious shopper IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.02, 15:08
                  a propo dalszego wątku o póbkach byłam niesamowicie zaskoczona gdy chciałam
                  powąchać nowe perfumy Chanela, a kobieta wyciąga butlę z szuflady, nie stała na
                  półce tak jak inne wody toaletowe, toż to ciekawostka, miejsce akcji opisywana
                  przez wszystkich Sephora (już straciłam szacunek do tych sklepów), w nowym
                  centrum Wileńska. Pozdrawiam
                  • Gość: aneta Re: w sprawie próbek - mysterious shopper IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 10.06.02, 16:25
                    a ja wczoraj w sephorze w M1 niczego nie kupujac poprosilam o probke idealista
                    i gdyby nie to,ze nie bylo testera to bym ja dostala.bardzo mila sprzedawczyni
                    mowila,ze niedlugo bedzie dostawa i zebym zagladala.aha,nie sadze zeby
                    sciemniala,bo otworzyla przy mnie szuflade i przegladala dosc zczegolowo jej
                    zawartosc.musze przyznac,ze bylam zdumiona.
                    pozdrawiam
                    • Gość: magia Re: w sprawie próbek - mysterious shopper IP: 64.215.245.* 11.06.02, 04:10
                      No wlasnie, czlowiek jest czasem zdziwiony, ze sprzedawczyni po prostu
                      wykonuje swoja prace, czyli, jest mila, pomocna, sluzy rada i probkami...

                      Pisma kobiece nie chca podnosic akcji "Mnostwo probek w kazdym sklepie", bo
                      zazwyczaj dostaja wszelkie kosmetyki do redakcji, nie musza stac przed lada,
                      czekac az ktos podejdzie, obejrzy od stop do glow czy sie pani nadaje na
                      klienta, w koncu powiedza, ze probek nie ma, ale beda sie zaklinac, ze ten
                      krem nie uczula i juz. Po co probka, wystarczy slowo honoru pani sprzedawczyni.

                      Mi sie marzy kupowanie jako totalna zabawa, jak wizyta w samoobslugowym
                      sklepie z zabawkami, mozesz wszystkiego dotknac, otworzyc, sprobowac, chodzic
                      miedzy polkami ile sie chce...

                      No ale to juz temat zakupow, nie probek...

                      Pzdr
    • Gość: CASPER Re: w sprawie próbek IP: *.clan.pl 11.06.02, 08:00
      Ech...nawet nie wspominajcie tego drażliwego tematu! Nie stać mnie na to żeby
      radośnie wpaść do sklepu i kupić Idealista albo inne cuś, a potem równie
      radośnie wywalić to do kosza. Chciałabym wejść do sklepu, dostać próbkę (nie
      100, nie 10, tylko JEDNĄ!)wypróbować czy mnie nie uczuli i czy rzeczywiście
      nadaje się dla mojej skóry. Czy to tak wiele? A każda baba za ladą traktuje
      mnie jak potencjalną wyłudzaczkę próbek, która chce się nimi wysmarować od stóp
      do głów!
    • Gość: Sara Re: w sprawie próbek IP: 212.160.137.* 11.06.02, 13:08
      Co do próbek to sporo kosmetyków kupuję w aptece, głównie są to kosmetyki Vichy
      i ZAWSZE dostaję przynajmniej 1 próbkę (bez proszenia). Np. dzisiaj kupiłam
      krem złuszczający Purete Thermale i pani aptekarka do torebeczki włożyła
      jeszcze 2 próbki Lift Aktiv do oczu. W drogeriach to się raczej nie zdarza.
      • Gość: Kajka Re: w sprawie próbek IP: 62.89.124.* 11.06.02, 13:29
        No to teraz pozytywny głos: w perfumerii przy placu Wilsona w W-wie pracują b.
        miłe Panie i ilekroć robię tam zakupy dostaję bez proszenia po kilka różnych
        próbek. Kiedy tego samego Biotherma kupuję w Sephorze dostaję już tylko jedną
        próbkę, a jak zauważyłam ostanio zależy to od kwoty zakupu :-(
      • Gość: Mela Re: w sprawie próbek IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.02, 13:47
        Ja mam taki sposób na dostanie próbek. Jeśli coś kupuję i nie dostaję próbki,
        to mówię: "Czy mogę dostać próbki?" Jeszcze się nie zdarzyło, żebym nie
        dostała. Potem patrzę, co mi pani w sklepie daje i jeśli jest to krem do
        suchej, to proszę o wymianę, a jeśli nawet mi pasuje to, co dostałam to
        pytam: "A ma pani może coś pod oczy?" I kobieta idzie i mi przynosi, oczywiście
        nie zabierając tego, co mi poprzednio dała. Zawsze wychodzę z 4 próbkami.
        Specjalnie pytam o krem pod oczy, bo taka próbka na długo wystarcza, mimo że
        zazwyczaj jest to 3 ml. Najlepsze doświadczenia mam z Sephory, w której nigdy
        nie dostałam próbek bez dopominania się o nią, ale za to, kiedy już poproszę i
        pani kieruje się do szuflad z próbkami ( w Sephorze są umiejscowione te
        szuflady bezpośrednio pod danymi produktami) idę za nią i patrzę, co mi wybiera
        i marudzę, kiedy mi coś chce dać, czego nie chcę. To niestety sposób przy
        kupowaniu, nie wiem czy zadziałałby przy braku zakupów. Trochę to głupie, że
        tak bezczelnie muszę sie zachowywać, ale jak nie ma innego wyjścia?
        Pozdrawiam wszystkie zdobywczynie próbek.
        • Gość: katrina Re: w sprawie próbek IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.02, 23:40
          Ja dzisiaj w dość skromnym sklepiku z kosmetykami kupiłam lakier do paznokci
          Joko i pani sama (!!!) zaproponowała próbki, wyjeła wielkie pudło (no i niech
          mi teraz w innym sklepie powiedzą że nie dostają próbek od producenta!) i
          pytała jaka mam skórę, czy jakaś firma mnie konkretnie interesuje itp. tego co
          chciałam akurat nie było i wcale mi nie zależało na próbkach (spieszyłam się)
          ale pani była wręcz zdeterminowana żeby uszczęśliwić mnie próbkami :-) dostałam
          chyba z siedem! Zanim wyszłam, już uszczęśliwiała tak następną, równie
          oszołomioną klietnkę :-) cool, nie? Wróce tam na 100%
          • Gość: satiaa Re: w sprawie próbek IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 11.06.02, 23:57
            katrinko-szczesciara!!!!:))
            ja bardzo czesto robie zakupy komsetyczne w drogerii pod medicusem( dla
            szczecinianek) i tam tez zawsze dostaje jakas probke(ostatnio calkiem spory
            krem na naczynka eris), tyle ze wybieram sie tam zawsze z konkretna lista ,
            gdyz forma tego sklepu sprawia ze niezabardzo jest miejsce na sprawdzanie
            chocby odcieniu podkladu:)) ale jezeli chodzi o probki to jest ok:))
            • Gość: katrina Re: w sprawie próbek IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.02, 19:51
              Dzisiaj znów miałam doświadczenie na plus. Ale też wcześniej na minus. Ale
              generalnie zaczynam dochodzić do wniosku że nie jest tak najgorzej :-)
              Początek nie bardzo: weszłam do GC (Kraków)i przerwałam paniom bardzo ważną
              rozmowę, w związku z czym od razu się na mnie obraziły :-) Spytałam o cenę
              jednej rzeczy, nie wiedziała, poszła pytać, nie wiadomo czy top w ogóle jest,
              itp. Byłam twarda, więc w końcu się znalazło, okazało się przy okazji że pani
              nie ma w ogóle pojęcia o tym produkcie jak i o asortymencie EL w ogóle
              (przysięgam że o jednym i drugim wiem DUŻO więcej niż ona!). ale nic, chcę
              kupować, bierz ja diabli. nagle widzę że opakowanie jest otwarte (folia na
              pudełku rozerwana, widać że było otwierane), proszę o nowe. Pani wyraźnie
              zaskoczona moimi fanaberiami niechętnie szuka, okazuje się że ostatnia sztuka.
              A nie, to ja dziękuję, do widzenia.
              Przechodze przez Rynek do Empiku zdecydowana zniszczyć ich na wstępie :-),
              pytam o ten produkt, pani nie wie czy jest, leci zapytać, zanim wraca sama go
              znajduję na półce. Z nim w ręku ruszam do ataku na inna panią :-) zdecydowana
              wydębić próbki Biotherm. Pani miała taki makijaż że nie odważyłabym się brać od
              niej porad dot. makijażu :-)))) O Biotherm wiedziała tyle co i ja, może trochę
              mniej, ale nie drastycznie :-) chciałam próbki z linii D-stress i Hydra detox,
              tu pani robiła ładne wolty, w rezultacie dała mi dwie próbki: żel nawilżający
              Aquasource i tonik matujący Biopur, dobre i to :-)
              Miłe zaskoczenie przy kasie - tzn. najpierw niemiłe, bo nikogo w niej nie było,
              nagle wszystkie panie znikły i autentycznie zastanawiałam się czy nie iść
              opieprzyć ochroniarza, bo nikogo innego do opieprzenia nie było :-) chyba żeby
              zrekompensowac mi czekanie, pani jak się już pojawiła to była bardzo miła,
              dostałam - nie prosząc, i ona widziała że już mam dwie próbki - próbki żelu pod
              prysznic Le Feu d'Issey Light i zapachu Gabrieli Sabatini Summer oraz kuponik
              na 10% rabatu przy zakupie dwóch produktów na raz do 4 lipca. Tylko że
              wszystkie te moje skarby wrzuciła do zwykłej reklamówki Empiku (w maju dostałam
              ładną tekturową torebkę). No cóż, z kuponu na pewno skorzystam i generalnie nie
              rozumiem dlaczego Empik dostał takie a nie inne oceny na wizaz.pl. Ja już
              kolejny raz jestem (w sumie) zadowolona. a GC niech szlag trafi, przynamniej
              dział kosmetyków wyższej półki :-)
              • Gość: Nika Re: w sprawie próbek IP: *.waw.cdp.pl 18.06.02, 14:24
                Wczoraj bedąc w jednej z krakowskich aptek oglądałam przez szybą na pólce
                ustawione kosmetyki La Roche Posay (chciałam kupic cos z wysokim filtrm) i
                ptrzę a tam w głębi za kremami leza poustawiane próbki (akurat tego co
                chciałam), wiec ja juz zadowolona, ze sobie wczesnbiej wypróbuję proszę przy
                kasie czy moge dostać taką a taką próbkę, mówie ze mi bardzo zalezy (itp) a
                pani na to, ze niestety nie maja próbek, że sie wszystkie skończyły i w ogóle
                producent mało daje. I gdyby nie ta kolejka za mną przy kasie to bym jej cos
                powiedziała, teraz nawet troche załuję, a ja po prostu powiedziałam do widzenia
                i poszłam. I wiecie co? Siedzi to teraz we mnie! I chyba pójdę tej babce
                dzisiaj wygarnąć co nieco, pomimo ze mi jest nie po drodze.....
                • Gość: just. Re: w sprawie próbek IP: 212.160.236.* 18.06.02, 14:33
                  Idź koniecznie !!!!!!!!!!! Kurde! Sama bym poszła...
                • Gość: justy Re: w sprawie próbek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.02, 14:33
                  Wiesz, akurat jeśli chodzi o LRP, to ta firmy dają minimalne ilości próbek, za
                  to całe stosy ulotek, i na prawdę aptekarka mogła ich nie mieć. Tylko Vichy
                  daje dużo próbek, ale to, jakie próbki dostanie apteka zależy od firmy (tzn.
                  jeśli skończą się próbki Thermal S, to nie możesz sobie "zażyczyć", zeby
                  przysłano ich więcej).
                  U "mnie" w aptece są jedynie ulotki z próbką Effaklar K, Anthelios 60+
                  (dostaliśmy 10 próbek), tester Toleriane Riche i Lipikar Baume. I nic się w tej
                  sprawie nie zmieniło odkąd tam pracuję, czyli od 8 miesięcy, niestety. Gdyby
                  więcej osób kupowało kosmetyki LPR, to chyba zostałyby już tylko te ulotki (bo
                  do zakupu dodajemu próbki). I nic nie daje zgłaszanie tego problemu
                  przedstawicielowi firmy podczas szkoleń:( Ostatnio zapytał jedynie czy lepiej
                  by było, gdyby firma dawała po 5 próbek każdego kosmetyku, czy tak jak
                  dotychczas 10 próbek tylko wybranych preparatów; też mi wybór..
                  • Gość: justy Re: w sprawie próbek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.02, 14:39
                    Właśnie doczytałam się, że próbki interesującego Cię praparatu jednak były.
                    Cóż, albo kobieta nie była zorientowana, albo kłamała w żywe oczy. Jednak, to
                    co napisałam wcześniej to niestety fakty..
                  • Gość: elve Re: w sprawie próbek IP: *.netland.gda.pl 18.06.02, 16:46
                    no nie wiem... ja co chwila w aptece dostaje próbki właśnie LRP... nigdy z tym
                    nie było problemu.
                    • Gość: justy Re: w sprawie próbek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.02, 17:01
                      Jaki dokładnie próbki dostałaś, czy np. Anthelios S 40 lub jakiś inny preparat
                      z serii słonecznej (oprócz Antheliosa XL)?
                      • Gość: katrina Re: w sprawie próbek IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.02, 21:02
                        Justy, ja bez większych problemów (aż byłam zdziwiona) dostawałam próbki
                        Effaklar K zanim się zdecydowałam na zakup. W Krakowie.
                        Justy, skoro jesteś "aptecznym" autorytetem, to napisz mi coś o kolorówce
                        zawierającej filtry. Chodzi mi o: AeraTeint w kompakcie, Avene kompakt na
                        słońce (jeden odcień, wygląda na strasznie ciemny) i podkłady Cuovrance Avene w
                        kompakcie do cery tłustej też z filtem. Interesują mnie filtry (jak wysokie,
                        czy także UVA) i ceny i może słyszałaś jakieś opinie o tych kompaktach? W
                        takich temperaturach jak dzisiaj wszystko ze mnie spływa i wycierając twarz
                        ścieram krem z filtrami nałożony rano, a trudno w mieście od nowa myć się,
                        kremowac i malować. Wymyśliłam kompakt z filtrami, żebym mogła robić poprawki i
                        słyszałam że kompakty są dobre do cery tłustej i mieszanej. Fajnie mieć
                        aptekarkę na forum :-)
                        Prosze tez o opinie wszystkie z Was, które używały tych kompaktów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka