Dodaj do ulubionych

jak minął weekend?

IP: *.intranet.opi / *.opi.org.pl 26.07.04, 12:19
u mnie swietnie!! niby taki zwykly wyjazd na dzialke 35 km od miasta ale
naprawde wypoczelam!
Maksymalnie zgrzeszylam przeciwko wlasnej urodzie opalajac sie ile wlezie
(no, fakt ze uzywalam filtrow 60 na twarz i 20 na cialo) ale i tak dzisiaj
oblaze jak jaszczurka ze skory :-)
Naplywalam sie w rzece, nabudowalam zamkow z piasku, nagrillowalam i napilam
piwa za wszystkie czasy.
Bylam z kumpelka - super sie zgralysmy.
Mialysmy niezly podryw: idziemy wieczorkiem drozka wsrod dzialek w kierunku
jeziorka, patrzymy a tu nas sciga dwoch mlodziencow i cos wolaja.
Zatrzymalysmy sie a oni pytaja czy nie mialybysmy ochoty wpasc na ognisko do
nich i opisuja, ktora to dzialka. Ja skojarzylam i pytam czy to aby nie
dzialka mojej kolezanki K. - mlodziency, ze tak ale K. nie ma i to oni
urzadzaja party. Ja przypomnialam sobie, ze K. miala mlodsze rodzenstwo wiec
pytam mlodzienca czy jest B. - mlodszy brak K.? A on na to, ze niestety nie
mlodszy tylko ten najnajmlodszy (4 ich bylo). Ja padlam ze smiechu a on
zazenowany ponawial zaproszenie nas. Jak sie razem bawilismy na dzialkach z
K. to ona miala 16 lat, ja 14 a ten najmlodszy brat...6. Wtedy nie mielismy
wspolnych tematow bo on byl taaakim dzieciuchem a teraz ;-) poderwal babcie!!
(ja 27 on 19) Milo mi sie zrobilo jakos ;-)
Obserwuj wątek
    • Gość: agni Re: jak minął weekend? IP: *.tele2.pl 27.07.04, 14:55
      widzę że towarzystwo tylko o urodzie tu woli gadać... no nic. Dziś wtorek, to
      jeszcze nie za późno na powspominanie weekendu. U mnie trochę, niestety upłynął
      pod znakiem porzadków powyjazdowych (byłam z przyjaciółką w Helu, wygadałyśmy
      się za wszystkie czasy, pooglądałyśmy foki, poopalałyśmy i też obłazimy ze
      skóry etc.)oraz odwiedzin u teściowej (mam bardzo fajną, podjechaliśmy do niej
      rowerami na działkę, więc znowu było leżenie na leżaku, łapanie słonca oraz
      wyżeranie wszystkich aktualnie dojrzałych poziomek). mięśnie mi się na rowerze
      trochę ruszyły (na wyjeździe te akurat rowerowe nie pracowały, bo gokarty mnie
      wkurzają a rower wodny był raz), wiec wczoraj czułam, że z pewnością jestem
      posiadaczką tyłka, ud, pleców i łydek...
      a wieczorem testowaliśmy z moim osobistym domowe wino z porzeczek (zrobione
      ponad rok temu, ale dopiero przestało "bąblować"), siedząc na balkonie i
      gadając różne rzeczy, które nam obojgu wydawały się bardzo mądre i natchnione,
      zwłaszcza po pierwszych dwóch kieliszkach ;-)) Biedni sąsiedzi! Pozdrawiam.
      • Gość: Ness Re: jak minął weekend? IP: *.acn.waw.pl 27.07.04, 16:11
        > widzę że towarzystwo tylko o urodzie tu woli gadać...

        A czego się spodziewałaś po forum URODA? :)))

        Mój weekend - szkoda gadać. Upłynął na usiłowaniach instalacji Windows XP i pod
        znakiem okropnych bólów głowy i mdłości. Szepcząc do porcelanowego ucha
        zastanawiałam się, czy ta migrena to efekt zmiany pogody, czy Windows XP.
        Stawiam raczej na to drugie. :)

        Zauważyłam natomiast dziwną prawidłowość: zazwyczaj im gorzej się czuję, tym
        lepiej wyglądam. Cera świetlista, jasna, gładka, napięta... Oczy błyszczą, cieni
        i worów brak... No po prostu urok konającego romantyka odmiany bladej kresowej :D

        Dopiero wczoraj odżyłam i siuu... na basen! Aqua-aerobic to fajna rzecz. Ale
        czerwone podrażnienia na twarzy po chlorowanej wodzie już nie są fajne :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka