roksana11
02.08.04, 13:30
Cześć dziewczyny! Coraz częściej piszecie na forum o "złych" kosmetyczkach i
zastanawiam się czy warto jest ryzykować, chodzić za zabiegi a później mieć
oszpeconą twarz. Ja osobiście u kosmetyczki byłam tylko raz na oczyszczaniu
twarzy, po kilku dniach moja twarz zrobiła się czerwona i pojawiły się
wypryski, nie wiem czy to wina kosmetyków które Ona zastosowała, czy wina Jej
ręki. Moja koleżanka miała problemy skórne i chodziła do kosmetyczki raz w
tygodniu, zamiast pójśc do dermatologa, wolała oczyszczać twarz u Niej.
Zaczęła chodzić jak miała 20 lat, teraz ma 30 i jej twarz jest cała w
bliznach, gdy Ją widzę ogarnia mnie współczucie. Jej twarz jest całkowicie
oszpecona, nie wyjdzie na dwór bez użycia fluidu. Ja na szczęście nie mam
takiego problemu, moja twarz jest już w miarę gładka, kupuję kosmetyki, robię
zabiegi w domu na "własną rękę" i muszę przyznać że dobrze mi to wychodzi.
Czy warto jest wydawać tyle kasy na chodzenie do kosmetyczki? Przecież
możecie kupować sobie same kosmetyki, robić zabiegi w domu, za tą kasę wydaną
na kosmetyczkę możecie same "wyleczyć" twarz, nawet taniej wyjdzie.
Nie rozumiem i nie zrozumiem dziewczyn które na siłę chcą być piękne, szybko
i wygodnie, a później płaczą na swój los, że źle zrobiły chodząc do
kosmetyczki. Pozdr. co o tym sądzicie? Warto, czy nie warto?