Dodaj do ulubionych

Chamstwo w Yves Rocher Kraków Carrefour

IP: *.net.autocom.pl 10.08.04, 12:03
Dziś poszliśmy tam na zakupy. Mąż wszedł z koszykiem. Kobieta obsługująca
wrzasnęła w chamski sposób Porszę tu nie wchodzić z koszykieeeeeeeeeeem.

Omijajcie ten pseudo sklepik, miło jest w M1, tam będę od dziś kupować.
Obserwuj wątek
    • Gość: Lenka Re: Chamstwo w Yves Rocher Kraków Carrefour IP: *.chello.pl 10.08.04, 12:13
      No i miala racje.Zwykle sklepy tej sieci sa male,a jak ktos sie wmelduje z
      wuzkiem zakupowym to w ogole miejsca robi sie malo.Mozliwe tylko ze sposob w
      jaki zwrocila wam uwage nie byl kulturalny.
      • Gość: Lenka Re: Chamstwo w Yves Rocher Kraków Carrefour IP: *.chello.pl 10.08.04, 12:17
        Ups-oczywiscie z wozkiem (a nie z wuzkiem).
      • Gość: fairy Re: Chamstwo w Yves Rocher Kraków Carrefour IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 12:18
        Nie rozumiem dlaczego chcesz przestac w tym sklepie kupować.Gdyby na mnie(np.w
        y,rocher)jakas baba pokrzykiwała,poprosiłabym kierowniczke.A co do
        jej "prosby"miała racje.
    • Gość: Anka Re: Chamstwo w Yves Rocher Kraków Carrefour IP: *.net.autocom.pl 10.08.04, 13:24
      Skoro nie ma na drzwiach nalepki z przekreślonym wózkiem, to mogę wejść i basta.
      Prawda?
      A nie lubię i nie akceptuję, gdy ktoś na mnie drze mordę, może Wy tak.
      To była osobiście kierowniczka.
      • Gość: hke Re: Chamstwo w Yves Rocher Kraków Carrefour IP: *.streamcn.pl / 212.244.190.* 10.08.04, 13:51
        Gość portalu: Anka napisał(a):

        > Skoro nie ma na drzwiach nalepki z przekreślonym wózkiem, to mogę wejść i
        basta
        > .
        > Prawda?
        Nieprawda. Te sklepiki są małe i ciasne (czy też "kameralne" ;) ), i mają tam
        mnóstwo małych buteleczek i pudełeczek, które łatwo spadają. Nie trzeba byc
        geniuszem, żeby wpaść na to, ze wjeżdżanie tam wózkiem jest średnim pomysłem.
        Co nie zmienia faktu, ze krzyk jest nie jest odpowiednią formą zwracania uwagi.
        Pozostaje oczywiście jeszcze kwestia interpretacji, czy krzyk był krzykiem ;)
        Ale zaocznie się nie podejmuje :)
        • Gość: Anka Re: Chamstwo w Yves Rocher Kraków Carrefour IP: *.net.autocom.pl 10.08.04, 17:53
          Wynajmując lokal w centrum handlowym w HIPERMARKECIE, który z założenia jest
          centrum robiena zakupów przede wszystkim w hali w wózku, właścicielka sklepiku
          wie, co ją czeka. Niech sobie założy sklepik na ulicy z wejsciem z chodnika,
          wtedy na pewno nikt nie wjedzie jej z zakupami.
          Ale wtedy obroty będzie miała mniejsze.

          Podkreśliłam w moim poście jej chamski krzyk a nie fakt wjechania wózkiem do
          sklepu, czego nie zauważyłaś. Zawsze można poprosić.

          Nie mam natury niewolnika. Pozdrawiam.
    • Gość: aga Re: Chamstwo w Yves Rocher Kraków Carrefour IP: *.net.autocom.pl 10.08.04, 15:30
      ja mysle ze to nie o wozek chodzi, ja tam bylam pare razy ostatnio jakis rok
      temu( w ogole carrefoura zamienilam na m1)
      chodzi o to ze te panie rzeczywiscie sa tam malo uprzejme, z wygladu nawet
      wyzywajaco wulgarne, opowiem o moich wrazeniach z zakupow rok temu. poszlam z
      ulotka ktora sie dostaje do domu ze tam prezent jakis czeka jak sie cos kupi za
      29.99 itp. tym razem byla to bransoletka albo lancuszek, nie pamietam
      dokladnie, nie dosc ze czekalam dlugo bo pani nie podchodzila, w koncu pytam
      sie czy to co chce kupic obejmuje wspomniana promocje i daje jej ulotke, ona ze
      tak, ze opwszem jest lancuszek i kasuje, ja pytam jak wyglada ten lacuszek, ona
      ze "zaraz" skasowala wkladala do siatki kosmetyki, jakies ulotki i tak jakby
      sie nachylila i cos jeszcze wkladala czyli chyba rzekomo ten lancuszek i daje
      mi to, jako ze od poczatku wydawalo mi sie dziwne jej zachowanie od razu
      zagladam do siatki pytajac gdzie jest ten lancuszek a ona ze wlozyla do srodka,
      patrze w srodku nic nie ma, mowie jej to ona sie zrobila czerwona ze zlosci bo
      chyba nie ze wstydu i obrazona i z zupelnie innego miejsca z udawanym
      ociaganiem wyciuagnela lancuszek i mi dala. Cala sytuacja byla absurdalan bo
      przeciez nie chodzilo o gadzet tylko o sam fakt, pozostal mi niesmak do tego
      sklepu do dzis.
      Aga
      • Gość: Nonomnis Re: Chamstwo w Yves Rocher Kraków Carrefour IP: 62.233.201.* 02.09.04, 14:48
        Mnie analogiczna sytuacja spotkała w Yves Rocher koło kina Atlantic w
        WArszawie. Wstyd! naprawde wstyd! Zapytałam czy mogę rozmawiać z kierowniczką.
        Okazało sie, że niestety nie:-(Nie moge zrobić nic.
    • lady Re: Chamstwo w Yves Rocher Kraków Carrefour 10.08.04, 17:12
      Hmm... weszłam kiedyś do YR w Geant w Krakowie zaraz po otwarciu i trafiłam na
      sprzedawczynię malującą się tuszem do rzęs. Po czym spokojnie schowała go do...
      szafki, z której potem podają nowy towar!!! No tam to juz nie kupie nic i nigdy!
      • charade Re: Chamstwo w Yves Rocher Kraków Carrefour 10.08.04, 17:20
        No cóż, może i baba miała rację z tym wóżkiem, ale takie zachowanie wobec
        klienta urąga przecież... Nie jest to jednak dla mnie dziwne, bo w większości
        sklepów w Polsce (zwłaszcza z ciuchami i kosmetykami) ekspedientki prezentują
        pogardliwo-olewające zachowanie wobec klientów, do tego g... wiedzą na temat
        sprzedawanego towaru, a klientkami to zadawać by się mogło nigdy same nie były.
        Wynika to zapewne z głodowych pensji, które są wypłacane przez pracodawców tym
        panienkom. Panienki zarabiają mało, więc nie chce im się starać, mają gdzieś,
        czy ich pracodawca zarobi, czy nie. Zresztą za taką pensję pracodawca nie
        znajdzie nikogo dobrego, tylko niechętne wszystkiemu nabzdyczone krowy. Takie
        tam błędne koło.
        • onnanoko1 Re: Chamstwo w Yves Rocher Kraków Carrefour 10.08.04, 18:18
          to chyba nie tu jest pies pogrrzebany. wiele osob skakaloby z radosci, gdyby
          mogly dostac taka prace, chociaz place sa rzeczywiscie minimalne. Myslisz ze te
          sprzedawczynie nabralyby kultury gdyby zaczely dostawac 1800 zamiast 800zl na
          miesiac? nie sadze. to chyba jest jeszcze pozostalosc z PRL, gdzie klienci byli
          przyzwyczajeni do chamstwa obslugi i jesli czegos potrzebowali, to kupowali w
          takim sklepie i tak- sprezdawczynie o tym wiedzialy i mogly sie nie "starac".

          ergo: niektorzy pracownicy nie zdaja sobie sprawy z zaleznosci miedzy obrotami
          i funkcjonowaniem w ogole instytucji a bezpieczenstwem wlasnej posadki

          a po drugie: nie ma u nas za bardzo (dopiero raczkuje) kultury "skarzenia sie",
          ze jak nas zle traktuja to dajemy znac wyzej np. szefowi takiej chamicy, nie ma
          zwyczaju pisania "letters of complaint". A szkoda, moze rozne pogardliwe
          paniusie zrozumialyby ze ich zachowanie nie przejdzie bez echa
          • charade Re: Chamstwo w Yves Rocher Kraków Carrefour 11.08.04, 12:34
            Onnanoko, ale te ekspedientki to zazwyczaj młode kobiety, więc skąd miałyby
            pamiętać o obsłudze w PRLu ?

            Ja uważam, że pieniądze są bardzo ważnym czynnikiem motywacyjnym, ale bardzo
            możliwe, że to po prostu charakter i prostactwo tych bab powoduje, że tak się
            zachowują, a nie inaczej. Tylko żeby aż tyle ich było ???
            • Gość: Ness Re: Chamstwo w Yves Rocher Kraków Carrefour IP: *.acn.waw.pl 11.08.04, 12:43
              > Onnanoko, ale te ekspedientki to zazwyczaj młode kobiety, więc skąd miałyby
              > pamiętać o obsłudze w PRLu ?

              To podejście do klienta przechodzi z pokolenia na pokolenie. Młodsze
              ekspedientki uczą się tego od starszych, które przejęły tę miłą cechę od mamuś,
              które były ekspedientkami w PRL-owskich sklepach Społem :(

              Dlatego nigdy nie zrobię już zakupów w warszawskiej Sephorze w Galerii Centrum -
              nie udało mi się tam nic kupić ani razu, bo... żadnej z ekspedientek nie chciało
              się podejść do kasy! Lepiej się snuć pod ścianami i udawać, że klientki nie ma :(
        • Gość: ivy Re: Chamstwo w Yves Rocher Kraków Carrefour IP: 80.51.90.* 10.08.04, 18:58
          ja weszlam niedawno do perfumerii w supermarkecie. chcialam obejrzec sobie
          testery blyszczykow isadory. niestety sprzedawczyni byla tak natretna, ze mi
          sie to nie udalo. po prostu nie dala sie odgonic i caly czas pytala jakiego
          koloru wlasciwie szukam itp. kretynka jakas - od tego sa przeciez testery, zeby
          sobie wybrac kolor. w kazdym razie wiecej tam nie pojde, a blyszczyk bede
          musiala kupic w innym miescie, bo u mnie chyba nie ma drugiego z kosmetykami
          tej firmy.
          ja rozumiem, ze one te testery, ktore nie zostaja zuzyte zabieraja potem dla
          siebie albo sprzedaja na lewo, ale to juz jest szczyt hamstwa. TESTERY SA DLA
          KLIENTA!!!!
          ps. i przestalam sie dziwic, ze tam zawsze tak pusciutko, bo dawniej sie
          dziwilam:/
          • Gość: Tiffi Re: Chamstwo w Yves Rocher Kraków Carrefour IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 11.08.04, 09:42
            Moja koleżanka pracuje w sklepie kosmetycznym.Jestem przez nią zasypywana
            różnego rodzaju testerami świetnych firm,kosmetyczkami,torebkami.Oczywiście
            bardzo się cieszę.Już od dawna nie muszę wydawać pieniędzy na
            podkłady,błyszczyki,cienie.Zawsze mam świeżą dostawę.Ma tego tyle,że może
            obdarować,całą rodinę,mnie i jeszcze kilka innych koleżanek.
            • Gość: ivy Re: Chamstwo w Yves Rocher Kraków Carrefour IP: 80.51.90.* 11.08.04, 11:57
              mam nadzieje, ze nie odgania z tego powodu klientow od testerow.
    • gocha221 Re: Chamstwo w Yves Rocher Kraków Carrefour 11.08.04, 12:05
      jezeli sprzedawczyni bała sie, ze Twoj mąż wózkiem cos potłucze to powinna
      grzecznie poprosic o pozostawienie go na zewnątrz sklepu.
      Nic nie uprawiedliwia krzyku na klienta.
      mnie z kolei, w YR w poznanskim M1, "obsługiwała" pani, ktora w sklpie jadła
      bułke i taka zapchana tą bułką, z końcowka posiłku w dłoni, pytała czy moze mi
      cos doradzic.
      moim zdaniem sniadanie obsługa powinna jesc na zapleczu, a nie plując prawie
      okruszkami drozdzowki doradzac.
      • Gość: ilecka Re: Chamstwo w Yves Rocher Kraków Carrefour IP: *.cust.tele2.it 11.08.04, 13:07
        ja w zeszlym roku zrobilam zakupy w YR pamietam tylko ze zaplacilam ponad 100
        zl, rzeczy naprawde bylo duzo, bo byla promocja, a pani wpakowala mi to
        wszystko w... przezroczysta reklamowke, taka wiecie, jak na targu... moj chlopak
        (wloch) byl troche w szoku, bo we wloszech nawet jak zaplacisz 2 euro to daja
        ladna firmowa torebeczke...
        moim zdaniem jak ktos cos kupuje w sklepie, to chce tez, zeby to bylo "jakos"
        zapakowane, estetycznie przynajmniej... w koncu taka torebeczka firmowa jest
        tez ich wizytowka...
        • gocha221 Re: Chamstwo w Yves Rocher Kraków Carrefour 11.08.04, 13:14
          akurat na pakowanie, dodatkowe bony i probki narzekac nie moge!!
          szczegolnie w tym salonie z "jedzącą" obsługą:-))
          zawsze w firmowej reklamowce, odpowiedniego rozmiaru, do tego czesto dostaje
          jakies bony, np. do salonu kosmetycznego i probki.
          podejrzewam, ze te firmowe reklamowki im sie chwilowo skonczyly i dlatego
          dostalas taka zwykłą.
    • mydickisbig Re: Chamstwo w Yves Rocher Kraków Carrefour 02.09.04, 16:47
      chamstwo nawet ponad wieżowce wyrasta
      chamstwo z miasta na wieś i ze wsi do miasta

      Pan Maleńczuk - "Chamstwo w państwie"
    • Gość: surfinka Re: Chamstwo w Yves Rocher Kraków Carrefour IP: *.244.135.6.mielec135.ptc.pl 02.09.04, 18:17
      a Ty mieszkasz na Bujaka??
    • Gość: katinka Re: Chamstwo w Yves Rocher Kraków Carrefour IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 02.09.04, 19:04
      to ja wtrace swoje trzy grosze i pochwale sie moimi "zakupami" w YR w gdanskim
      carrefourze ;)
      otoz wybralam sie tam w poniedzialek z ulotka promocyjna z prezencikiem
      (organizer). jestem tzw stala klientka, ale punkty na moja karte nabija mi
      kolezanka, tym razem chcialam sobie sama cos kupic i padlo na krem
      koloryzujacy. w YR nie bylam juz wieki, wiec po wejsciu do sklepiku zaczelam
      sie dosc bezradnie rozgladac w poszukiwaniu wspomnianego specyfiku. w tym samym
      czasie jakas damulka (ojjj, doslownie) robila zakupy i po nabiciu na kase
      zlotych 450 poprosila o probki i jak to okreslila "nagrode za duzy wydatek". a
      pani sprzedawczyni - dosc lekcewazaco - ten wydatek wcale nie jest duzy i moze
      pani sprobowac szczescia w loterii :D a na moje pytanie, czy w ofercie YR sa
      inne kremy koloryzujace niz Yria, pani prychnela: sa takie jak widac, hahaha.

      i tak to zwiedzenie sklepu YR kosztowalo mnie 1,5 zl, czyli rownowartosc galki
      lodow, ktore kupilam synkowi w celu zajecia rak i niepostracania wystawionych
      flakonikow :))
    • kratakija Re: Chamstwo w Yves Rocher Kraków Carrefour 17.03.17, 19:38
      Dziś chciałam sobie kupić tam krem nawilżający i poprosiłam panią obsługującą o taki,podała mi do przetestowania jeden,następnie drugi,ten drugi odmówiłam testowania gdyż zanim go pani ta odkręciła zaznaczyła iż jest to krem z masłem Karite - odpowiedziałam że mam już w domu krem z masłem Karite i nawet mam w lodówce słoik surowego masła Karite ..po czym poprosiłam o ten pierwszy krem ,ale pani obzługująca zrobiła obrażoną minę i odwróciła się do mnie plecami.Zgłupiałam! Zapytałam czy coś się stało? a pani ta odp mi - nie rozumiem o co pani chodzi! i odeszła obrażona.Powiedziałam jej gdy odchodziła żeby się nie obrażała jak nie zrozumiała tylko ja jej mogę wyjaśnić,po prostu nie potrzebuję kremu z masłem Karite bo mam masło Karite w domu i chcę ten nawilżający bez masła Karite ponieważ sobie dodam swoje masło i nie rozumiem co się pani dzieje,czy źle się pani czuje? Pani ekspedientka ta odwróciła się znowu ode mnie posyłając mi tak pogardliwy wzrok że zgłupiałam cała,zrobiło mi się niedobrze kiedy wyszłam z tego sklepu i nie wiem czy absurdu tej całej sytuacji czy z powodu iż jestem w 4 mieś ciąży,ale mdłości już dawni poranne przeszły... Nie kupiłam tego kremu,a gdy wychodziłam ze sklepu kolejna klientka weszła i chwilę przez szybę obserwowałam zachowanie pani ekspedientki.W oczy rzuciło mi się bardzo szybka i nerwowa mowa ciała,ekspresyjna gestykulacja i wyraz twarzy zaciętej,bez uśmiechu ,nie jestem psychiatrą ale na prawdę z tą panią jest coś nie tak.(Kraków 17.03.2017 zajście ok godz po 15 tej )
      • rosabell Re: Chamstwo w Yves Rocher Kraków Carrefour 11.04.17, 04:18
        Yves rocher to jest dno i kilo mulu wszedzie. Mieszkam w Niemczech i omijam ten sklep i ich ulotki promocyjne od razu laduja w koszu. Ceny z kosmosu, ale rzekomo w promocji zawsze, jakosc przecietna, obsluga chamska.duzo tez czytalam o nich opinii tutaj w de o traktowaniu klienta podobnie
        Ogolnie to badziew a aspiruja do bycia luxus marka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka