Dodaj do ulubionych

Avon - po raz setny, ale.....

IP: *.acn.waw.pl 09.05.02, 22:30
... mam kilka pytań dotyczących bardzo konkretnych produktów, a nie mam siły
przeszukiwać całego archiwum i wgryzać się w tony postów w poszukiwaniu
potrzebnych mi informacji. Liczę, że jak zwykle okażacie się wyrozumiałe i
pomocne :-). Ale do rzeczy.

Chcę skorzystać z majowych promocji i kupić kilka produktów Avonu, ale wpierw
wolałabym zasięgnąć języka, czy warto, bo nie mam praktycznie żadnego
doświadczenia z tą firmą. Dokładnie interesują mnie 3 produkty:

==> 1. Podkład rozświetlająco-promienny z witaminą C Beyond Colour.

* Czy rzeczywiście daje efekt promienności?
* Czy nadaje się do cery mieszanej (innymi słowy - czy nie błyszczy się za
bardzo i nie zostawia tłustawego filmu)?
* Jaki kolor powinnam wybrać, bo z tych próbników kolorów na stronie czy w
katalogu ciężko coś konstruktywnego wywnioskować. Pasujące do mojej karnacji
odcienie to np. nr 16 z podkładów L'oreala, Golden (031) Maybelline, Light
Beige (202) Rimmel - generalnie dość jasne złociste beże, bron Boże nie różowe
i nie marchewkowate!

==> 2. Krem Beautiful Morning - miałam wprawdzie próbkę, ale wolałabym usłyszeć
opinie osób, które używają go dłużej - czy wart jest polecenia, jak się na
dłuższą metę sprawuje na mieszanej cerze, czy nie uczula etc.

==> 3. Krem relaksujący Botanisource - pytania i wątpliwości jak wyżej.

Z góry dzięki za odpowiedzi

Obserwuj wątek
    • Gość: silie Re: Avon - po raz setny, ale..... IP: 2.4.STABLE* / 10.120.21.* 09.05.02, 23:06
      Xeno, bardzo proszę:
      -podkładów z Avonu unikaj jak ognia: beznadziejne kolory, ciemne, absolutnie nie
      znajdziesz złocistego beżu.MiałAm i ten o który pytasz i inny "aksamitny".
      Po dotknięciu palcem do twarzy podkład w tym miejscu znika. Nie mówiąc o
      ewentualnym deszczu... Zdecydowanie NIe!

      -równiez miałam próbkę kremu Poranny Blask. Ale: nic szczególnego, a na pewno
      żadnego blasku po nim nie zauważysz.Ot, zwykły kremik-zapach nieciekawy.
      Nie chcę zbytnio najeżdżać na Avon, ale wszytkie ich kremy pachną jak stare
      lekarstwa.

      -krem Botanisource: dla mnie zapach jw,fuj. Po pewnym czasie z opakowania
      ściera się wierzchnia warstwa i zostaje ohydny biały plastik.
      W tej cenie możesz kupić dużo lepsze, nasze polskie kremy.NAPRAWDĘ nawilżające
      i o świeżym zapachu.

      Z Avonu natomiast cenię krem do rąk i paznokci "Hand Care Complex"-miły,
      jedwabisty w dotyku, krem do skórek "Mira...coś tam", podwójne cienie.
      I to tyle.
      Sama natomiast chętnie dowiedziałabym się o żel chłodzący do stóp i również do
      stóp żel zawierający ścierne drobinki;ale nie peeling do stóp.
      (w przezroczystym opakowaniu)

      pzdr, s.
      • Gość: Xena Re: Avon - po raz setny, ale..... IP: *.acn.waw.pl 10.05.02, 10:49
        Strasznie mnie zmartwiłaś, zwłaszcza z tym podkładem, bo opis na stronie jest
        taki smakowity: mikrocząsteczki pryzmatyczne, żelowa konsystnecja, delikatna
        mgiełka... No trudno, nie kupię, choć strasznie się napaliłam :-(((. Swoją
        drogą Avon ma całkiem niezłych speców od marketingu - gdyby nie Wasze głosy
        ostrzegawcze, kupowałabym pewnie tony tych kosmetyków, bo po opisach mozna się
        w nich niemalze zakochać.

        Pozdrawiam
      • Gość: just. do silie... IP: 212.160.236.* 10.05.02, 14:17
        Jeśli chodzi Ci o żel chłodzący - ten z miętą i rozmarynem, to ja polecam.
        Osobiście nie przepadam za produktami Avonu, ale ten żel był ok - fajnie
        relaksował w upalny dzień i nawet fajnie pachniał.
    • Gość: Basia Re: Avon - po raz setny, ale..... IP: *.atlantic.net 09.05.02, 23:11
      Xeno!
      Na temat kremu Poranny blask znajdziesz kilka opinii (i to akurat bardzo
      pozytywnych) w Kosmetyku Wszechczasów na wizaz.pl
      • Gość: Xena Re: Avon - po raz setny, ale..... - do BASI IP: *.acn.waw.pl 10.05.02, 10:57
        Przeczytałam te pozytywne opinie i stopniowo przekonuję się do zakupu, ale
        martwi mnie informacja na próbce, żeby unikać kontaktu z oczami. Sugeruje to
        chyba, że krem zawiera jakąś silną i drażniącą substancję. Być może chodzi o
        obecność samoopalacza, ale nie jestem pewna. Czy znasz dokładny skład chemiczny
        kremu i możesz cos na ten temat powiedzieć?

        Pozdrawiam
        • Gość: ptasia Re: Avon - po raz setny, ale..... - Poranny Blask IP: *.wcp.pl 10.05.02, 12:26
          ulotkę ze składem wywaliłam, ale mi nic oczu nie uczula, a krem naprawdę
          polecam (i chwaliłam go już na wizażu), skóra jest po nim gładziutka i wygląda
          zdrowo, co do koloru nie wiem, bo się jednocześnie trochę opaliłam, ale po
          wyciśnięciu z tubki jest jasno żółty... aha, na ulotce przestrzegali, że może
          barwić jasne ubrania - jak na razie nic nie zauważyłam, zresztą, wchłania się
          błyskawicznie i myślę, że dobry wybór dla mieszanej cery. Moim zdaniem nie
          śmierdzi, w przeciwieństwie do Botanisource, którym zachwycona nie byłam (ale
          miałam tylko próbkę). Pzdr.
        • Gość: Basia Re: Avon - po raz setny, ale..... - do BASI IP: *.atlantic.net 10.05.02, 16:43
          Xeno, nie znam składu Porannego blasku, więc nie potrafię ci pomóc, natomiast
          znam skład Botanisource , kiedyś pisałam o nim na wizaz, skopiuję ci więc tą
          wypowiedź:
          Wśród oferty firmy Avon jest kilka preparatów które rzeczywiście zawierają
          wiele substancji ,które mogą uczulać, ale tak jak zawsze podkreślam, w dużej
          mierze zalezy to od indywidulanych reakcji. Np. krem Botanisource, może
          uczulać, gdyż zawiera wiele olejków roślinnych jak olejek z majeranku,
          rozmarynu, drzewa cedrowego, jałowca, lawendy. Ale jak widzicie Kamila w swym
          artykule o młodych mamach, akurat bardzo zachwala ten krem. Olejki i niektóre
          wyciągi roślinne mają to do siebie, że mimo swych zalet często niestety
          uczulają, zwłaszcza jeśli stosowane są w dużych ilościach w kosmetykach
          przeznaczonych do pielęgnacji twarzy. Uczulenia często mogą się objawiać po
          pewnym czasie , nie zawsze po pierwszej aplikacji kosmetyku. Czasem efekty
          podrażnienia moga pojawić się dopiero po skończeniu używania danego
          kosmetyku. "
          • Gość: Xena Re: Avon - po raz setny, ale..... - do BASI IP: *.acn.waw.pl 10.05.02, 18:55
            Ale jestem bystra, nie ma co - skład chemiczny Porannego Blasku jak wół jest
            wypisany na próbce. Pozwolisz, że Ci go przepiszę, bo mnie on, z wyjątkiem paru
            składników, niewiele mówi:

            * aqua
            * octyl methoxycinnamate
            * cyclomethicone
            * cocoglycerides
            * butylene glycol
            * cetearyl alcohol
            * benzophenone-3
            * glycerin
            * mica
            * dihydroxyacetone
            * cetearyl glucoside
            * polyacrylamide
            * ceteareth-20
            * xanthan gum
            * benzyl alcohol
            * polysilicone-11
            * methylparaben
            * c13-14 isoparaffin
            * parfum
            * tetrasodium edta
            * phosphoric acid
            * propylene glycol
            * laureth-7
            * alcohol
            * gardenia florida
            * helianthus annuus
            * lonicera japonica
            * phenoxyethanol
            * camelia sinensis
            * echinacea angustifolia
            * gingko biloba
            * panax ginseng
            * imidazolidinyl urea
            * butylparaben
            * ethylparaben
            * citrus tangerina
            * propylparaben
            * isobutylparaben
            * disodium edta
            * ci 16035, ci 19140, ci 77891

            ufff.... sporo tego. Przepisałam w kolejności zgodnej z oryginałem. Czy wśród
            tych składników jest coś szczególnie alergizującego? Trochę martwi mnie
            obecność alkoholu - boje się, że krem będzie wysuszać, a nie nawilżać.

            Pozdrawiam
            • Gość: Basia Re: Avon - po raz setny, ale..... - do BASI IP: *.atlantic.net 10.05.02, 19:12
              Zawiera filtry anty-UVB, związki silikonowe, dzięki czemu ma miłą konsystencję,
              tak jak przewidywałaś zawiera troszkę dihydroksyacetonu obecnego w
              samoopalaczach, dość dużo drobinek miki, trochę nawilżaczy oraz niewielkie
              ilości ekstraktów roślinnych z zielonej herbaty, miłorząbu japońskiego, żeń-
              szenia, echinaceii czyli jeżówki purpurowej, słonecznika, wiciokrzewu(czasem
              może uczulać), działania gardenia florida nie znam, zawiera też wyciąg z
              cytrusów, ale to bardziej w znaczeniu zapachowym.
              Alkohol występuje w małej ilości i raczej nie pownien stanowić problemu.
              Ogólnie nie zawiera jakiś bardzo podrażniających składników, ale jak sama wiesz,
              nigdy nie wiadomo co kogo może akurat uczulić.


              Gość portalu: Xena napisał(a):

              > Ale jestem bystra, nie ma co - skład chemiczny Porannego Blasku jak wół jest
              > wypisany na próbce. Pozwolisz, że Ci go przepiszę, bo mnie on, z wyjątkiem paru
              >
              > składników, niewiele mówi:
              >
              > * aqua
              > * octyl methoxycinnamate
              > * cyclomethicone
              > * cocoglycerides
              > * butylene glycol
              > * cetearyl alcohol
              > * benzophenone-3
              > * glycerin
              > * mica
              > * dihydroxyacetone
              > * cetearyl glucoside
              > * polyacrylamide
              > * ceteareth-20
              > * xanthan gum
              > * benzyl alcohol
              > * polysilicone-11
              > * methylparaben
              > * c13-14 isoparaffin
              > * parfum
              > * tetrasodium edta
              > * phosphoric acid
              > * propylene glycol
              > * laureth-7
              > * alcohol
              > * gardenia florida
              > * helianthus annuus
              > * lonicera japonica
              > * phenoxyethanol
              > * camelia sinensis
              > * echinacea angustifolia
              > * gingko biloba
              > * panax ginseng
              > * imidazolidinyl urea
              > * butylparaben
              > * ethylparaben
              > * citrus tangerina
              > * propylparaben
              > * isobutylparaben
              > * disodium edta
              > * ci 16035, ci 19140, ci 77891
              >
              > ufff.... sporo tego. Przepisałam w kolejności zgodnej z oryginałem. Czy wśród
              > tych składników jest coś szczególnie alergizującego? Trochę martwi mnie
              > obecność alkoholu - boje się, że krem będzie wysuszać, a nie nawilżać.
              >
              > Pozdrawiam

              • Gość: Xena Re: Avon - po raz setny, ale..... - do BASI IP: *.acn.waw.pl 10.05.02, 20:08
                Ślicznie dziękuję :)))). Jak zwykle jesteś niezawodna.
    • Gość: elka Re: Avon - po raz setny, ale..... IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.02, 23:25
      Z podkładów Avonu nic nie polecam i to szczerze. Jestem konsultantką Avonu i
      miałam okazję wypróbować wszystkie podkłady. Odcienie są albo marchewkowe albo
      brunatne. Jeżeli chodzi o resztę to polecam Poranny Blask, skóra po nim nabiera
      z czasem zdrowego kolorytu, natomiast Botanisource na większość moich znajomych
      klientek działał alergizująco i nic poza tym.
      • Gość: katrina Re: Avon - po raz setny, ale..... IP: 213.76.41.* 10.05.02, 11:48
        Strasznie kuszą mnie cienie w sztyfcie Perfect Wear. Kupiłam cienie w sztyfcie
        L'oreal Color Fresco i sa boskie, teraz chcę jeszcze coś w tym stylu. Na
        wizaz.pl ich oceny są złe, ale znów na eopinions.com bardzo dobre. Czy któraś z
        Was tego używała?
        • Gość: Saga Re: Do Katriny IP: *.bratniak.krakow.pl 10.05.02, 15:34
          Z poprzednich postów zauważyłam, że jesteś z Krakowa. CZy mogłabyś mi napisać
          gdzie w Krakowie można kupić te cienie L'oreala Color Fresco? I czy one dają
          bardzo intensywny, widoczny kolor, czy nadają się też do delikatnego makijażu?
          Z góry dzięki
          • Gość: katrina Re: Do Katriny IP: 213.76.41.* 10.05.02, 18:47
            Gość portalu: Saga napisał(a):

            > Z poprzednich postów zauważyłam, że jesteś z Krakowa. CZy mogłabyś mi napisać
            > gdzie w Krakowie można kupić te cienie L'oreala Color Fresco? I czy one dają
            > bardzo intensywny, widoczny kolor, czy nadają się też do delikatnego makijażu?
            > Z góry dzięki

            Nie ma sprawy :-) mozna je kupic prawie wszędzie, dziwne że ich nie zauważyłaś?
            Sephora, Empik, drogerie Natura, Firlit - no dobra, to nie wszędzie, tylko tam
            gdzie ja chodzę :-) Ale podejrzewam że sa w każdej drogerii która ma standy czy
            jak to sie nazywa L'oreal. Tylk onie wszędzie są testery i wszystke kolory. Ja
            testowałam w Sephorze a kupowałam w Naturze na Grodzkiej. Co do intensywnosci
            makijażu to generalnie raczej delikatny. Ja mam fioletowy do moich ciemnych oczu,
            jak robię kreskę (wychodzi dosyć gruba) nad rzęsami to jest delikatnie, jak na
            całą powiekę to na tyle intensywnie, że wszyscy zauważają - ale tez wszystkim się
            podoba :-) wydaje mi się że kolor intensywnieje jeśli nałoży sie kilka warstw.
            Plusem jest to że przjemnie, szybko i łatwo się je nakłada no i że trzymaja sie
            cały dzień - przynajmniej na mnie - nie zbierają się w załamaniach powiek (ale ja
            nakładam pod nie coś w rodzaju bazy, więc może to dlatego?). Wyglądają naprawdę
            ładnie na mnie i chyba kupie więcej kolorów. Ale im zrobiłam reklamę, powinni mi
            zapłacić :-)
            Sorry za robienie z wątku o Avonie watku o L'orealu. Napiszcie mie cos o
            tyccieniachg w sztyfcie Avonu, proooooszę. Mają super kolory, L'oreal nie ma tylu.

    • Gość: ananies Re: Avon - po raz setny, ale..... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.02, 16:20
      Zdziwicie się, ale będę chyba pierwszą osobą na tym forum, która pochwali
      Botanisource, zresztą mam zamiar kupić ten krem w tym miesiącu. Używałam go
      jakiś czas temu, tuż po wprowadzeniu, i pamiętam, że byłam zachwycona, zapachem
      też. W ogóle mam chyba dziwny zapachowy gust, zwł. jeśli chodzi o Avon - moja
      siostra skusiła się na promocji na oleje w sprayu i krem do rąk SSS, już
      chciała je wyrzucić (właśnie ze względu na odrażający, jak stwierdziła,
      zapach) - uratowałm te kosmetyki, spróbowałam, i jestem ZACHWYCONA!!! Po
      posmarowaniu rąk wręcz wącham je (z lubością), dokupiłam też całą serię... A tu
      widzę, że na tym formu przeważająca większość podziela zdanie mojej siostry...
      Pozdrawiam, a.
      • ptasia Re: Avon - po raz setny, ale..... ZAPACH 10.05.02, 20:26
        moje pierwsze wrażenie: Boże, smród, ale efekt - super. Szczerze mówiąc, do
        zapchu można się przyzwyczaić, a olejek w sprayu jest niesamowicie wydajny,
        działa rewelacyjnie (i to za 12,90 w promocji!); dokupiłam sobie żel pod
        prysznic. Mimo to uważam, że Avon ma coś nie tak z tymi zapachami - większość
        jest dosyć kontrowersyjna, chociażby ta nowa seria migdałowa - jak dla mnie
        zapach super, ale BARDZO intensywny i słodki... Mój chłopak marudził trochę na
        mandarynkę pod prysznic... no a zapach tego Botanisource'a naprawdę mnie
        odrzucał. Choć ogólnie coraz bardziej się zachęcam do Avonu :-))), dzisiaj
        właśnie odebrałam dostawę...
    • Gość: Gosia Re: Avon - po raz setny, ale..... IP: *.chelm.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.02, 11:58
      Na kremie Poranny Blask stoi: zawiera oxybenzen, unikać kontaktu z oczami.
      Spróbowałam, rzeczywiscie pieką po nim oczy, ale efekty daje takie jak obiecują
      a ja jestem sceptyczką jesli chodzi o obiecanki-cacanki na kosmetykach.
      Co do zapachów AVONU. Jestem chyba dziwna, bo mi się podobają, ale jeśli komuś
      nie odpowiadają, to przecież zapach nie trwa wiecznie(niestety).
      Ja mam już katalog na czerwiec i prawie wszystko jest taniej np. cienie w
      sztyfcie 15,90, puder w kulkach 35,90, kremy do stóp 2 za 19,80.
      Ja osoboście najbardziej jestem zadowolona z podwójnych cieni do powiek
      (niesamowite, ale wutrzymują 12 godz. w nienaruszonym stanie) i kremow do rąk.
      Bublem jest natomiast odżywka do paznokci. Ściera się po kilku godzinach(inglot
      jest lepszy). Acha, jeszcze nowy lakier do paznokci. Nakłada się dobrze, szybko
      schnie i jest trwaly. Tylko nie trafiłam w kolor.
      pozdrawiam
      • ptasia Re: Avon - odżywka, do Gosi 11.05.02, 16:23
        Gosiu, czy ty mówisz o tej odżywce co jest w promocji, ta baza+utrwalacz w
        jednym? Czy jeśli jest kiepska, to jakiego mogłabyś Inglota polecić, takiego
        też wszechstronnego?
        • Gość: Gosia Re: Avon - odżywka IP: *.chelm.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.02, 08:42
          Mówię o bezbarwnym lakierze do paznokci łamliwych i rozdwajających się. A
          ingloty wszystkie są dobre. Do rozdwajających się jest taki niebieski, nie
          pamiętam numeru, ale trudno go dostać. Wycofali, czy co?
          pzdr
      • Gość: kasica Re: Avon - po raz setny, ale..... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.05.02, 00:12
        A probowalas moze tych cieni w sztyfcie? Cena przystepna, a ja tak lubie tego
        typu wynalazki...
        • Gość: katrina Re: Avon - po raz setny, ale..... IP: 217.99.216.* 13.05.02, 11:04
          No właśnie, pytam się i pytam o te sztyfty Avonu, tutaj (pięć postóe do góry) i
          na innym wątku... Nikt ich nie używał?
          • Gość: ywonka Re: Avon - po raz setny, ale..... IP: *.dami / 192.168.2.* / *.dami-rz.pl 13.05.02, 13:18
            ja uzywalam , mialam kolor diamond, dla mnie te cienie sa ok z tym ,ze dla
            mnie wiekszosc kosmetykow avonu jest ok, poza tym jestem konsultantka, wiec
            nie wiem czy waszym zdaniem jestem obiektywna osoba, na www.wizaz.pl niektore
            osoby narzekaly ze sie zle rozprowadza (koncowka nie taka jak trzeba) i ze
            jest twardawy.
            • Gość: katrina Re: Avon - po raz setny, ale..... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.02, 23:12
              Ok, to ja kupię te diamond i powiem czy jestes obiektywna :-) Żartuję, to
              zawsze jest kwestia indywidualna. Ale podobno mają być, czy może już są, na
              promocji, więc zaryzykuję. Kolor diamond wybieram na Twoja odpowiedzialność :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka